Dodaj do ulubionych

Gałeczce potrzebne kciuki

25.01.12, 21:51
To, że Gałcia to jednooczka prawie ślepinka to wiecie. Niestety możliwe, że już nie będzie prawie, a całkiem. To jej jedyne oko nigdy (odkąd jest u mnie czyli prawie cztery lata) nie widziało dobrze, pewnie widziało jak przez mgłę, lub widziało tylko światło. No, ale przyzwyczaiła się do własnych ograniczeń i żyła nieźle. W poniedziałek zeszła na dół jakoś później niż normalnie, na jej widok ugięły mi się nogi. Oko w krwistej obwódce, nabrzmiałe, zaciśnięte powieki, kiedy udało jej się otworzyć to ślipko okazało się, że na prawie całej gałce ocznej jest zaciągnięta trzecia powieka sad We wtorek rano pojechałyśmy do weta, niestety nie było naszej pani dr, zostałyśmy przyjęte przez inną. Oko z silnym stanem zapalnym, rozpulchnione spojówki, rogówka nieprzezierna. Wykonane badania krwi wyszły nieźle. Testy na felv i fiv ujemne (uff suspicious )Zalecona konsultacja u okulisty, u dr Garncarza.
Wizyta już jutro. Czy uda się uratować ten ślad widzenia, jeśli nie to czy zachowa oko, czy trzeba będzie usunąć również drugą gałkę oczną - nie wiadomo. Gałenia da radę nawet jak nie będzie widziała. Rozkład domu zna od lat, wokół znajome zapachy, jest przez nas bardzo kochana, no, ale smutno... crying

-
https://img26.imageshack.us/img26/7784/banmoje.jpg
Obserwuj wątek
    • wadera3 Re: Gałeczce potrzebne kciuki 25.01.12, 22:03
      Trzymamy kciuki, niechże to będzie tylko jakieś zapalenie.
    • salimis Re: Gałeczce potrzebne kciuki 25.01.12, 22:06
      dr.Garncarz to chyba najlepszy specjalista w swojej dziedzinie.
      barbo,przeogromne kciuki za was obie bo coś ostatnio dużo na ciebie spada.Najpierw Gucio teraz Gałeczka .
      • niutaki Re: Gałeczce potrzebne kciuki 25.01.12, 22:09
        trzymamy wszyscy, lapki futrzate tez.
        • animus_anima Re: Gałeczce potrzebne kciuki 25.01.12, 22:12
          Jejku, jakie wzruszające i smutne,
          Trzymamy z kotami kciuki!
          Miziamy wirtualnie Gałeczkę!
          Ściskamy!!!!!!!
      • barba50 Re: Gałeczce potrzebne kciuki 25.01.12, 22:15
        salimis napisała: dr.Garncarz to chyba najlepszy specjalista w swojej dziedzinie.

        Och ja to wiem smile Do tego wspaniały, miły człowiek. Bywałam u dra kilkakrotnie wpierw z azylowymi ślepymi kociakami, potem z Zawadą. Można by sobie życzyć wszystkich lekarzy, weterynarzy takich jak On.

        Za wizyty kotów z azylu nigdy nie brał pieniędzy (jedynie za leki), za Zawadę, kota z wypadku, więc wtedy bezdomnego policzył połowę stawki.
        • pi.asia Re: Gałeczce potrzebne kciuki 25.01.12, 22:25
          Trzymamy kciuki, ślemy dobre myśli, głaski dla ślepinki i ciepłe słowo dla Ciebie.
        • mitta Re: Gałeczce potrzebne kciuki 25.01.12, 22:28
          Trzymamy kciuki ludzkie i kocie.
          • olinka20 Re: Gałeczce potrzebne kciuki 25.01.12, 22:31
            Ludzkie, kocie i psie kciuki trzymamy!
            • wladziac Re: Gałeczce potrzebne kciuki 25.01.12, 22:35
              nieustające kciuki za Gałeczkę i oby się udało naprawić oczko,trzymajcie się obie
    • noirdesir2 Re: Gałeczce potrzebne kciuki 25.01.12, 23:16
      bedziemy myslami z Wami, ja i kitus. szkoda oczka by bylo...
    • echtom Re: Gałeczce potrzebne kciuki 25.01.12, 23:24
      Też trzymam kciuki.
      • jottka Re: Gałeczce potrzebne kciuki 25.01.12, 23:45
        barba, mój pies nie widział ostatnie 4 lata swego życia - tak jak i u kota, to nie jest główny zmysł tych zwierzaków. gałeczka mieszka zasadniczo w domu, a ciapek łaził swobodnie po całym osiedlu i przyległym parku bez smyczy (rzecz jasna, przy przejściach przez ulicę itp. zapinałam), jeśli ktoś nie wiedział, że pies jest niewidomy, nie domyślał się tego, póki nie spojrzał psu z bliska w twarz.

        po utracie wzroku przez niego szybko się okazało, że to on mnie "tresuje" - po krótkim czasie mieliśmy opanowane komendy (z mojej strony) i gesty (z jego). ja musiałam się bardziej rozglądać podczas spaceru i np. jeśli widziałam jakiś świeżo ustawiony kosz na drodze, to wołałam "uważaj!" - on się natychmiast zatrzymywał i czujnie węszył i tak jakby rozglądał, a potem sprawnie omijał przeszkodę. jeśli wołałam "stop!", pies nieruchomiał i tak stał, póki nie podeszłam i nie przeprowadziłam przez trefne miejsce. jak jego coś zaniepokoiło, to się zatrzymywał i oglądał na mnie z takim pytającym wyrazem pyska, że od razu wiedziałam, o co chodzi.

        i podkreślam - to nie ja go nauczyłam tego kodu, tylko on mnie. w razie najgorszego czemuś przypuszczam, że z gałeczką będzie podobnie - w domu, w znanym terenie, nawet nie zauważycie, że ona nie widzi. a poza tym to faktycznie, niech specjalista się wypowie, ta infekcja może być dokuczliwa tylko chwilowo. mam nadzieję, no.
        • esimona Re: Gałeczce potrzebne kciuki 26.01.12, 00:18
          Trzymamy kciuki i wysyłamy dobrą energię
    • pamama Re: Gałeczce potrzebne kciuki 26.01.12, 00:26
      Oj niedobrze, współczujemy i trzymamy kciuki, niech się skończy na zapaleniu. Pozdrawiamy i głaskamy Gałeczkę bidulę
      • wiesia.and.company Re: Gałeczce potrzebne kciuki 26.01.12, 01:00
        Och barbo i Gałeczko! Oczywiście, że będziemy wszyscy trzymać kciuki i zaciskać łapki! Wiadomo, że to co powie doktor Garncarz to będzie ostateczne. Ale przecież nie takie rzeczy (stany zapalne) doktor leczył skutecznie. Mam wielką nadzieję, że da kropelki, które się uporają z tym zainfekowanym albo zadraśniętym okiem. Może jest tam jakieś ciało obce? Bo to w sumie nie jest stan hm... przewlekły, sygnalizowany wcześniej, tylko wygląda na nagłe zdarzenie. Więc mam nadzieję, że skoro stało się nagle, to i szybko i skutecznie "się odstanie" przy pomocy pana doktora. Kciuki jutro trzymamy! I czekamy na wiadomość. Będzie dobrze.
        • andy3458 Re: Gałeczce potrzebne kciuki 26.01.12, 07:09
          Na pewno wszystko będzie dobrze - też wydaje mi się że to jest tylko chwilowe. Ale póki co to zaciskamy kciuki za Was obie.
    • elzbieta.24 Re: Gałeczce potrzebne kciuki 26.01.12, 08:32
      Bardzo mocno trzymam kciuki z wiarą że będzie dobrze.
    • uleczka_k Re: Gałeczce potrzebne kciuki 26.01.12, 08:50
      Och, barbo, trzymamy kciuki, trzymamy bardzo mocno. Życzę Gałeczce zdrowia. Napisz co i jak, kiedy będzie coś wiadomo.
      • lu221 Re: Gałeczce potrzebne kciuki 26.01.12, 11:21
        Trzymamy z całej siły!
        • agnes-05 Re: Gałeczce potrzebne kciuki 26.01.12, 11:52
          Biedna kicia...Trzymam kciuki za kicię i za oczko! ))
        • barba50 Re: Gałeczce potrzebne kciuki 26.01.12, 12:06
          Wróciłyśmy od pana doktora. Po pierwsze szansa na powrót do poprzedniego widzenia (koślawego, ale zawsze jakiegoś) jest. I to najważniejsze. Gałeczka jest na 100% nosicielem herpesa, stąd jej kłopoty z oczami, co jakiś czas wirus daje o sobie znać, a to co teraz jest to prawdopodobnie atak chlamydiozy. Dostaliśmy antybiotyk, trochę zmienił p. dr kropelki. Po 2 tygodniach leczenia mam ocenić czy objawy ustąpiły, czy kolejna wizyta u p. dra jest potrzebna.

          No i nadal i niezmiennie jestem zauroczona panem doktorem http://s14.rimg.info/a68b13441316e534904a4caf635a924d.gif
          Pamiętał, że Zawada jest czarny shock A to było 3 lata temu suspicious Bardzo sympatycznie pogadaliśmy wink Podejście do zwierząt ma re-we-la-cyj-ne!

          Dziękujemy za kciuki! Jak widać działają!

          Aaaa - jako że poprosił o historię Gałeczki i dowiedział się, że Gałcia to był mój tymczas, który został przez zasiedzenie (śmiał się z tego określenia), za wizytę zapłaciłam połowe stawki + lekarstwa smile Fajny gość, co nie ?
          • wadera3 Re: Gałeczce potrzebne kciuki 26.01.12, 12:09
            Ooo, to bardzo dobre wieści, bardzo dobresmile
          • uleczka_k Re: Gałeczce potrzebne kciuki 26.01.12, 13:14
            No to ok, skoro tak wygląda sprawa, to trzymamy kciuki także za pana doktora. I możesz mu to przekazać, to będzie jeszcze lepiej traktował Gałeczkę big_grin
          • mysiulek08 Re: Gałeczce potrzebne kciuki 27.01.12, 21:10
            Znaczy sie mozna juz puscic czy trzymac jeszcze troche ? smile
          • lauralay Re: Gałeczce potrzebne kciuki 30.01.12, 12:16
            barba50 napisała:

            > Gałeczka jest na 100% nosicielem herpesa, stąd jej kłopoty z oczami, co jakiś czas wirus
            > daje o sobie znać [ciach]

            Barbo, czy lekarz nie sugerował podniesienia odporności Gałeczki?
            U mnie aktualnie scanemune na tapecie, bo taki okres, że co chwila mi któryś biega z gilem do pasa.

            Dużo zdrowia dla kici.
            • barba50 Re: Gałeczce potrzebne kciuki 05.03.12, 11:30
              Znowu potrzebne kciukasy sad Bo zrobiło się trochę wyboiście sad
              Gałeczce ponownie przytkały się gruczoły około-wiadomo-jakie. Trzeba było odetkać, nieprzyjemny zabieg, ale mała zniosła to dzielnie. Leczymy stan zapalny dziąseł (antybiotyk + steryd), a na jutro na 14.30 umówieni jesteśmy u Nadwornego na usuwanie zębów sad
              Ile oceni w trakcie zabiegu.
              Oczywiście martwię się o moją ślepinkę - wpierw głodówka, potem narkoza... Niby Gucio po usunięciu zębów doszedł do formy szybko, ale to przecież nie ma reguły...
              • marzena_gabi Re: Gałeczce potrzebne kciuki 05.03.12, 13:41
                oj kciukasy zaciśnięte!!!!!
              • wladziac Re: Gałeczce potrzebne kciuki 05.03.12, 18:48
                oj biedulka Gałeczka się nacierpi,trzymam kciuki oczywiscie
                • barba50 Re: Gałeczce potrzebne kciuki 06.03.12, 19:26
                  Niedawno wróciłyśmy. W pysiulu zostały podobno tylko 2 zęby, kły, ale nie wiem w jakiej konfiguracji. Mała wyszła z transporterka zataczając się, skierowała się do kuchni i wisi w miejscu gdzie normalnie stoją miski. Trochę zwymiotowała, no, ale po narkozie to nie dziwota. Jakoś do jutra trzeba wytrzymać (z jedzeniem i piciem).
                  No.
                  • wadera3 Re: Gałeczce potrzebne kciuki 06.03.12, 19:44
                    Ale bieda, ma apetyt i nie może, kiedy będzie mogła coś liznąć?
                    • barba50 Re: Gałeczce potrzebne kciuki 06.03.12, 19:58
                      Jutro. Teraz śpi u męża na kolanach shock To o tyle wyjątkowe, że Gałeczka nie potrafi leżeć na kolanach, co najwyżej leży obok opierając futro o ciało człowieka. Może jej się odmieni smile
                      • wladziac Re: Gałeczce potrzebne kciuki 06.03.12, 20:04
                        dobrze że już po wszystkim,jutro będzie lepiej,byle Gałeczka była zdrowa
                      • arim28 Re: Gałeczce potrzebne kciuki 06.03.12, 20:56
                        Troche pozno zajrzalam ale potrzymam teraz za szybkie gojenie dziasel i aby Galka zdrowiaja !I nadal na kolanach sie wysypialawink
                      • wadera3 Re: Gałeczce potrzebne kciuki 07.03.12, 09:08
                        No jak tam Gałka?
                        Pojadała? Obolała, czy może wręcz odwrotnie?
                        • barba50 Re: Gałeczce potrzebne kciuki 07.03.12, 13:51
                          Gałeczka niezła. Jeszcze wczoraj wylizała pół pojemniczka śmietanki /30% big_grin / Dzisiaj coś poglumała. Teraz spokojnie śpi. Napiszę wieczorem.
                          Dzięki za zainteresowanie wink
                          • wladziac Re: Gałeczce potrzebne kciuki 07.03.12, 16:07
                            mam ogromny sentyment do dzielnej Gałeczki,mam nadzieję że wszystko już będzie dobrze i biedula odsapnie od częstych zabiegów bo będzie zdrowiutka
    • jottka Re: Gałeczce potrzebne kciuki 26.01.12, 12:24
      cuś mam wrażenie, że pan doktor majątku się nie dorobi...smile ale to dobrze, że z gałką ok (w granicach prawa), chlamydioza rzecz paskudna, ale wyleczalna - trzeba chorej zapewnić teraz spokój i smakołyki, żeby się szybko regenerowałasmile
      • barba50 Re: Gałeczce potrzebne kciuki 26.01.12, 12:25
        Przy tej ilości pacjentów?? shock
        • wladziac Re: Gałeczce potrzebne kciuki 26.01.12, 13:01
          bardzo,bardzo się cieszę z dobrych wieści i mam nadzieję że leki szybciutko zadziałają
          • pi.asia Re: Gałeczce potrzebne kciuki 26.01.12, 18:11
            Jak dobrze, że będzie dobrze smile

            W związku z Waszymi zachwytami (uzasadnionymi) Panem Doktorem mam taką nieśmiałą - bardzo nieśmiałą - propozycję: otóż jeśli dojdzie do skutku (musi dojść, nie ma innej opcji) spotkanie Zakątkowe to może dałby się Pan Doktor na to spotkanie zaprosić jako Zakątkowicz Honoris Causa?
            • uleczka_k Re: Gałeczce potrzebne kciuki 26.01.12, 18:49
              big_grin Bardzo zaszczytny tytuł.
              • wiesia.and.company Re: Gałeczce potrzebne kciuki 27.01.12, 20:55
                To naprawdę dobre wieści. No i podejście pana doktora do pacjentów (także i do opiekunów pacjentów) baaardzo podnosi na duchu wink Zakrapianko się udaje? Nie masz ran, barba? Wierzę w to, że kuracja oka się uda, chociaż wiadomo, że nikt zakrapiania oka nie lubi wink
                • barba50 Re: Gałeczce potrzebne kciuki 27.01.12, 21:11
                  Zawsze twierdzę, że nie ma takiego kota z którym bym sobie nie poradziła. I to jest bliskie prawdy. Ale raz. Stała obsługa Gałci jest trudna. Broni się jak lewek, w końcu zwyciężam ... i strasznie mi jej szkoda. Dzielna mała.
                  Dzisiaj jeszcze jeden antybiotyk, wieczorne krople jej chyba odpuszczę, bo niedługo na sam mój widok będzie zwiewać sad



                  -
                  https://miau5.republika.pl/krzys.gif
                  https://images34.fotosik.pl/380/fb2f565e757765b9.gif Staram się pisać poprawnie po polsku
    • lampka_nocna5 Re: Gałeczce potrzebne kciuki 28.01.12, 11:41
      Szatanek powiedział, że gdyby mógł, to by Gałeczkę wylizał na pocieszenie. Trzymamy nasze wszystkie kciukasy i łapencje
      • jottka Re: Gałeczce potrzebne kciuki 28.01.12, 12:31
        czekaj, barba, a nie może ktoś inny dać jej kropli? zabiegi medyczne zwykle są nieprzyjemne i kot szału dostaje na widok tego "drania", który je uskutecznia. niedobrze, żebyś ty się skojarzyła na amen z przykrościami.

        • mirmunn co do strasznych zabiegów 28.01.12, 14:02
          to Maksio też stawiał opór na początku (tabletki fuuuuuuuuj i kroplówy) ale potem jakoś się przyzwyczaił- dziwny kot jakiś chyba
          jak waliłam kroplówę, to po 2-3 razach dawałam radę sama go lekko trzymać jedną ręką i się wkłuć, (konieczność- byłam sama w domu), potem siedział ładnie i dawał się głaskać, kręcił się pod koniec, jak już musiał do kuwetkismile
          ale co innego kroplówa, co innego oko heh
          jedno jest pewne- Gałcia na pewno cię dalej będzie kochaćsmile
          mój Maksinek po zabiegach ładuje się na kolana i domaga głasków, spryciul
          • jottka Re: co do strasznych zabiegów 28.01.12, 20:10
            nonie, wiadomo, że np. mój kocur będzie darł się jak zarzynany, jak mu będę bestialsko lakcid do pyszczka wlewać, który to lakcid skądinąd lubi i sam by wypił, no ale noblesse oblige. ale są zabiegi faktycznie nieprzyjemne, a krople na bolące oko mogą się tu zaliczać, i wtedy lepiej jest, żeby kilka osób je wykonywało. moja przyjaciółka kiedyś uratowała kocicę z poważną raną brzucha, ale kocica do końca pobytu u niej syczała na sam jej widok (przemywanie rany, aplikowanie antybiotyku itp.)
          • lampka_nocna5 Re: co do strasznych zabiegów 28.01.12, 20:35
            to tak jak Demonek; na wkłucie igły warczy, ale podczas kroplówki daje się głaskać, i czasem zamruczy; ale potem jest zawsze micha i w ogóle kot się robi ożywiony i jakiś taki wdzięczny, że może nie było przyjemnie, ale potem ma więcej życia.
            • kromisia Re: co do strasznych zabiegów 28.01.12, 22:08
              No i jak tam zdrowko Galeczki?
              • wiesia.and.company Re: co do strasznych zabiegów 09.03.12, 14:00
                Kurczę, wpiszę się na końcu, choć nie w ciągu chronologicznym. Dobrze, że Gałeczka zniosła nieźle narkozę. Dwa zęby - kły, toż to majątek smile Daje się nimi podebrać chrupki, sięgnąć po mięsko, wyiskać sierść. A brak zębów to brak bólu zębów wink Głaskanko dla dzielnej Gałeczki!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka