21.02.12, 11:51

Jak przychodze z pracy to dwa futrzaste lepki siedza w oknie miedzy doniczkami z orchidei. Od momentu jak wejde do domu zeskakuja z okna z niemym ( albo i mruczacym „Maaama!”wink i sie zaczyna. Glodne czy najedzone- Chodza za mna krok w krok jakby byly moim orszakiem dworskim. Czasami nie chce wyjsc z kuchni aby nie oderwac ich od jedzenia bo jak wyjde to zaraz rzuca jedzenie i powloka za mna, albo co gorsza do sypialni przywloka jakis kawalek kurczaka by zjesc w moim towarzystwie. Rano 6:30 nie wazne czy niedziela czy dzien powszedni drapia jak najete w drzwi „Mama wstaaawaj!”- a jedzenie przeciez maja w misce. Dopiero jak wyglaskam brzuszki to sie uspokajaja, ale i tak za mna laza.
Mialam rozmaite koty wczesniej w zyciu ale za mna tak nie lazily. Schodzac po schodach az strach by nie nadepnac na jakiegos bo snuja sie obok wyczekujac i obserwujac kazdy moj ruch.

Maja 9 miesiecy wiec juz sa prawie dorosle, a ciagle do mnie przyrosniete jakby pepowinauncertain Poza tym moglyby zlowic jaka mysz... Kiedy wasze zaczely lowic?
Czy tez tak macie, ze kotki za Wami chodza- czy w jakims wieku im to przejdzie?
Obserwuj wątek
    • uleczka_k Re: Orszak 21.02.12, 13:04
      No, ciekawa jestem co będziesz mówić, jak Ci taki koci prezent wyrośnie przed drzwiami albo co gorsza koło łóżka. Hmm, taka rozwalona mycha na śniadanie -sam miód. Zdrowsze będą gdy nie będą łapać różnych takich żyjątek. Nasza Diabliczka ma 6 lat i chodzi za nami krok w krok. I krzyczy kiedy zginiemy jej z oczu w otchłani łazienki. Jak ja bardzo ją za to towarzystwo lubię. No i nie tylko za to, oczywiście. smile
      • princesswhitewolf Re: Orszak 21.02.12, 14:00
        czyli orszak dworski i nie lapanie myszy to normalne? zdjelas mi kamlot z serca bo juz myslalam ze wychowalam wieczne maluchy.
        • salimis Re: Orszak 21.02.12, 17:28
          Orszaku to ja za bardzo nie mam no chyba że są głodne to wtedy lezą za mną z pokoju do kuchni i wpatrują świdrującym wzrokiem.Czasami Szymka napadnie i łazi za mną krok w krok,a gdy udam się do łazienki miaukoli w korytarzu jak opętany.
          Myszy u mnie niet bo koty niewychodzące,co najwyżej owady biegająco latające wink
        • uleczka_k Re: Orszak 21.02.12, 18:19
          No nie, łapanie myszy to u nas akurat na porządku dziennym (lub nocnym, zależy od pory roku o natężenia kociego szaleństwa). Orszak jest bardzo fajowski - my lubimy i jesteśmy dumni, że to właśnie za nami, kiedy wkroczyliśmy do domu, Kitka maszeruje.
          Ale na co Ty, dziewczyno, się porywasz? Chcesz swoje kociaste przyłożyć do jakiegoś ogólnego standardu? Ooo, zapomnij. Wszak w naturze kota leży absolutny brak stosowania się do jakichkolwiek norm, nawet tych, które dotyczą ich gatunku. Więc Twoje stworzą sobie własny wzór zachowania, a następnie Cię do niego przyuczą, żebyś im dobrze przez długie lata służyła.
          • mitta Re: Orszak 21.02.12, 21:09
            U mnie orszaku niet, jest za to komitet powitalny, przy czym zachowana jest hiererchia - najbliżej drzwi stoi Bliźniaczka dla dodania rangi zawsze na czymś wysokim, pół metra za nią Lisiczka, a Migotka zawsze na końcu.
            A o myszach to ci kiedyś pisałam na innym forum - nie ma za czym tęsknić. Gdy przyniosą ci taką ledwo żywą z głową wiszącą na włosku i piszczącą to przez miesiąc nie będziesz się mogła pozbierać wink
            • pi.asia Re: Orszak 21.02.12, 21:23
              Ja na szczęście takiego podarku nie dostałam od moich panienek, bo są niewychodzące. Ale kiedyś wracam do domu, a w kuchni na podłodze jedno szare piórko, jedna kropelka krwi i jedna nóżka z pazurkami...
              Oj też miałam traumę. Ani mi się kotek nie chciało głaskać na przywitanie. sad
              • lauralay Re: Orszak 21.02.12, 21:26
                Ja dostaję prezenty notorycznie - przed udaniem się na spoczynek wymiatam z prześcieradła tuziny myszek. Szmacianych, 3 zł sztuka w zoologicznym, ale zawsze, tak? wink
                • andy3458 Re: Orszak 21.02.12, 21:48
                  Moja nie wychodząca więc prezentów nie mam, ale za to w pracy od bezdomniaczki uncertain - wolę nie pisać o tym . Niezbyt przyjemne "prezenty".
    • princy-mincy Re: Orszak 22.02.12, 15:58
      orszak nie, ale komitet powitalny owszem
      dodatkowo Rudi czasami ma przeblyski orszaku, lubi byc tam gdzie ja

      prezenty przynosi kotka- ale ona zawsze byla lowna, nawet w mieszkaniu polowala na muchy, cmy czy chrzaszcze, ktore sie znalazly na balkonie
      odkad mieszkamy w domu upolowala juz mysz i ptaka, na szczescie zyly jeszcze i jak je puscila, to uciekly
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka