macarthur Re: odeszłam na jedną minute od kompa.... 28.02.12, 15:12 futerka dbają o to żeby się Pańcia nie przepracowała Odpowiedz Link
esimona Re: odeszłam na jedną minute od kompa.... 28.02.12, 15:23 Skąd ja to znam ... Moja kotka chętnie korzysta z fotela komputerowego, a jeśli ja siedzę, to lubi spacerować po klawiaturze laptopa. Jeśli korzystam z kompa - kotka wciska się na kawałeczek wolnego miejsca i kładzie się częściowo na blacie, częściowo na półcce; środek kota znajduje się w szerokiej szparze. Stamtąd kotka czuje powiew gorącego powietrza z kaloryfera. Odpowiedz Link
babcia47 Re: odeszłam na jedną minute od kompa.... 29.02.12, 19:44 raczej grzeją miejsce, by w doopkę i rączki pańci było cieplutko jak wróci..oczywiście pod warunkiem że ustąpią miejsca Odpowiedz Link
gosiownik Re: odeszłam na jedną minute od kompa.... 28.02.12, 15:32 Na srodkowym pietrze brakuje kota... Odpowiedz Link
olinka20 Re: odeszłam na jedną minute od kompa.... 28.02.12, 16:01 Hehe, to samo pomyslałam O jeden kot za mało Odpowiedz Link
lauralay Tia... 28.02.12, 17:22 Słowo daję - kanapę zostawiłam samą tylko na minutę... Odpowiedz Link
lauralay Re: Tia... 28.02.12, 21:23 kadanka napisała: > o jaki ten czarny boski Dziękujemy Czarny sobie zdaje sprawę z własnej boskości Odpowiedz Link
czarna.kotka.psotka Re: Tia... 02.03.12, 11:38 Ty się lepiej wytłumacz, dlaczego masz taką małą kanapę, że wygodnie mieszczą się na niej tylko trzy futra. Serdeczne głaski dla kanapowców i tych dwóch biedactw, co się na kanapie nie zmieściły. Odpowiedz Link
andy3458 Re: odeszłam na jedną minute od kompa.... 28.02.12, 17:42 Wystarczy na kilka sekund odejść i ... to co jest twoje, to jest też moje ; a jeżeli moje, to tego nie dam. Odpowiedz Link
esimona Re: odeszłam na jedną minute od kompa.... 28.02.12, 18:29 No tak ... na chwilę odeszłam .... kotka leży na skrawku blatu, torsw na klawiaturze i śpi po obiedzie. Była na tyle uprzejma, że odchyliła się na chwilę, żebym mogła napisać kilka słów. Dziękuję kocie, dziekuję, już nie będę ci zakłócała spokoju, śpij na klawiaturze. Przecież, jak już powiedziano, co moje - to twoje. Odpowiedz Link
pi.asia Re: odeszłam na jedną minute od kompa.... 28.02.12, 19:20 Moja jest jakaś nietypowa, siedzi na modemie Odpowiedz Link
andy3458 Re: odeszłam na jedną minute od kompa.... 28.02.12, 19:31 Wie co robi. Może trochę i mało miejsca, ale za to w doopkę grzeje. Odpowiedz Link
wladziac Re: odeszłam na jedną minute od kompa.... 28.02.12, 20:01 to wszystko świadczy o jednym kociaki czują się jak w domu...swoim domu Odpowiedz Link
andy3458 Re: odeszłam na jedną minute od kompa.... 28.02.12, 21:40 Ale w tym momencie muszę bić pokłony i przeprosić Kicię. Wróciłem z kuchni i chciałem popisać trochę na kompie. Patrzę - Kicia zajęła mój fotel. Mówię do niej - "...Kitka ja tylko na chwilę, popiszę i cię wpuszczę znowu na fotel...". Bez sprzeciwu zeszła z fotela i poszła do miseczki z chrupkami.Teraz mogę chwilę swobodnie popisać. Słyszę tylko chrum, chrum,chrum. Ona chyba po prostu rozumie naszą mowę, bo to nie pierwszy taki przypadek. Odpowiedz Link
kotapsota Re: odeszłam na jedną minute od kompa.... 28.02.12, 23:26 Zazdroszczę. Właśnie miałam sobie spokojnie popracować . i co? Wparadował mi się zaraz kuperkiem na skaner.... I jeszcze się rozgląda... i patrzy na mnie zdziwiony-czego ja od niego chcę... Odpowiedz Link
maryshaa Re: odeszłam na jedną minute od kompa.... 02.03.12, 12:26 Minka Kofika mówi - " Ja wcale nie siedzę doopką na Twoim laptopie" Odpowiedz Link
kotapsota Re: odeszłam na jedną minute od kompa.... 02.03.12, 19:06 Jaki śliczny kiciuś! Odpowiedz Link