olenka_a
09.03.12, 11:58
Wczoraj na innym forum przeczytałam wypowiedź o zamykaniu drzwi do łazienki,żeby utrzymac minimum higieny... mąż ostatnio powiedział mi,że w naszym domu "nie sa przestrzegane podstawowe zasady higieny" - chodziło o to,że kot na umywalce siedział.
I tak się zastanawiam czy rzeczywiście tak jest...
Kiedy nie miałam kota to mi się w głowie nie mieściło,żeby kot do pościeli wchodził, a teraz pozwalam i nawet mi miło jak kicia sie przytuli. Na stół i blaty kuchenne kota ma zakaz wchodzenia (ale wiadomo co wyprawia jak nas nie ma!), szczoteczki do zębów siedzą w szufladach, nie zostawiam jedzenia i picia odkrytego na stole. I w sumie tyle... co mozna więcej zrobić?!!!
Jak jest u Was?