Dodaj do ulubionych

jak długo po sterylizacji kicia dochodzi do siebie

13.03.12, 11:08
3 dni po sterylizacji. Kicia 14 godzin po zabiegu juz piła, potem trochę zjadła. Nie wymiotowała. 2 doby "po" chwiała sie i była słaba, do tyłu chodziła... w 3 dniu nawet już na schody sie wdrapała i na kanapę. Jak sie wtuliła to nawet motorek włączyła! smile i burczała pól godziny.
Ale...jest smutna, apatyczna,chowa sie pod łożko, nic jej nie interesuje. co prawda troche je, pije, załatwia się i chodzi za mna po mieszkaniu, ale serce mi pęka jak ja widzę taka niemrawą... ile trwa takie otępienie?
Obserwuj wątek
    • wladziac Re: jak długo po sterylizacji kicia dochodzi do s 13.03.12, 11:12
      dostała jakieś środki przeciwbólowe?to może być nie otępienie po narkozie ale koteczka może cierpieć z bólu,ja w trzecim dniu zawsze byłam na kontroli u weta tak było ustalone
      • olenka_a Re: jak długo po sterylizacji kicia dochodzi do s 13.03.12, 11:45
        dostała zastrzyk przeciwbólowy, który miał działac 2 doby. Nie kazali przychodzić na kontrolę, ale może podjade dziś z nia do weta.

        Myslałam,że jakby ja bolało to by miauczała, a nie tak w milczeniu...
        • wladziac Re: jak długo po sterylizacji kicia dochodzi do s 13.03.12, 11:55
          to dla mnie dosyć dziwne ten brak kontroli,ja nawet z kastrowanym kocurem mam przykaz w ramach już opłaconej wizyty przyjść trzy razy na kontrole
          • barba50 Re: jak długo po sterylizacji kicia dochodzi do s 13.03.12, 12:09
            A to różnie. U nas przykazu nie ma. Gałka po sterylce nie była, po usunięciu zębów też nie miała żadnych zaleceń. Jedynie jeśli zaobserwuje się coś niepokojącego (pojechałam, bo nie jadła, ale pewnie nie jadła ze względu na dziąsła, dostała steryd i ruszyła).
            W Twoim przypadku pojechałabym, bo najważniejsza jest obserwacja opiekuna, to Ty decydujesz o Twoim kocie.
            • esimona Re: jak długo po sterylizacji kicia dochodzi do s 13.03.12, 12:24
              Moja kotka pon sterylce przez 10 dni - do zdjecia szwów - leżała w kaftaniku na fotelu otępiała, wstawała tylko do kuwety i do miseczki z jedzeniem.
              Nie było zalecenia wizyty kontrolnej, nie byłam u weta.
              Po zdjęciu szwów ożywiła się i wszystko powróciło do normy.
              Czytając posty dowiedziałam się, że okres powrotu do pełnej aktywności u mojej kotki był wyjątkowo długi
              • zew-is Re: jak długo po sterylizacji kicia dochodzi do s 13.03.12, 12:40
                ja też nie miałam wizyty kontrolnej poza zdjęciem szwów po 7 dniach chyba (nie pamiętam już terminu, ale na pewno nie wcześniej). a jedyne zalecenie jakie dostałam to 'nie robić nic'. za to po rwaniu ząbków były dla kici leki przeciwbólowe i kontrola po tygodniu.
                • mitta Re: jak długo po sterylizacji kicia dochodzi do s 13.03.12, 12:46
                  U mnie najdłużej dochodziła do siebie Lisiczka - przeszło tydzień, była ospała, większość dnia przesypiała. Ale, że w międzyczasie byłam dwa razy u weta - po zastrzyk i na zdjęcie szwów i nie widział powodów do niepokoju - to przeczekaliśmy.
              • olenka_a Re: jak długo po sterylizacji kicia dochodzi do s 13.03.12, 13:44
                Może kaftanik ją dezorientuje.
                widzę,że z dnia na dzień czuje sie coraz lepiej, ale ta smutna "mina" mnie dobija...
                • wladziac Re: jak długo po sterylizacji kicia dochodzi do s 13.03.12, 13:59
                  aaaaa,kocia ma kaftanik,to bardzo możliwe że z tego powodu,żadna z moich kocic nie miała kaftanika,nie znam więc tych zachowań ale często na forum czytałam że dopiero po zdjęciu ubranka kotki odżywały
                  • olenka_a Re: jak długo po sterylizacji kicia dochodzi do s 13.03.12, 14:04
                    wczoraj to juz nawet myła sobie kaftanik języczkiem smile))
                    • wladziac Re: jak długo po sterylizacji kicia dochodzi do s 13.03.12, 14:14
                      a obawiasz się uwolnić z ubranka kotkę na trochę i pod kontrolą żeby nie lizała ranki?mogłabyś też zobaczyć czy dobrze się goi
                      • xxagaxx Re: jak długo po sterylizacji kicia dochodzi do s 13.03.12, 14:26
                        moja przez 2-3 dni była kompletne nemo - spała, spała, spała, czasem kuweta (wczołgiwała się) i liz jedzenia
                        nawet nie była w stanie wskoczyć na łóżko czy krzesło
                        raz, że słaba była, a dwa kaftanik, ale chyba 90% to pierwsze
                        tak myślę, że po tygodniu całkiem wróciła do siebie
                        • barba50 Re: jak długo po sterylizacji kicia dochodzi do s 13.03.12, 14:58
                          Jak to jest różnie. Jedna z najgorszych nocy była ta, kiedy przywiozłam po sterylizacji dwie kotki (bure siostry, ok. 5 mczne) i z dobrego serca zainstalowałam się wraz z nimi w takim nieużywanym pokoju - co by doglądać biedne, po ciężkiej operacji koteczki. I co? Szalały tak, że mało sobie łbów nie urwały shock Zabawom nie było końca, skokom na dmuchany materac (żeby sobie mogły miękko spać wink ) z wielkim odgłosem... W końcu jedną zamknęłam w transporterze, ale wytrzymałam z 15 min. bo tak płakała. Żadnych kaftaników, abażurów oczywiście nie miały.

                          Obie (na fotelu Józia kotka córki)

                          https://wstaw.org/m/2012/03/13/jasia_i_jozia.JPG

                          i szew Józi (dzień po sterylce)

                          https://wstaw.org/m/2012/03/13/jozia_szew.JPG

                          Zresztą nie mając wielkiego doświadczenia po zabiegach wyobrażałam sobie bóg-wie-co, a po sterylce Lolki i kastracji Pepka w godzinę po powrocie do domu miałam dwa pozabiegowe koty na piętrze, oba na monitorach (do tego Lolka nosiła kołnierz wink )
                          • jottka Re: jak długo po sterylizacji kicia dochodzi do s 13.03.12, 15:02
                            barba50 napisała:

                            > i z dobrego serca zainstalowałam się wraz z nimi w takim nieużywanym pokoju - co by doglądać biedne, po ciężkiej operacji koteczki. I co? Szalały tak, że mało sobie łbów nie urwały shock

                            tjaaa, jakbym maggie widziałasmile przywieziona od pani wet (ale dodajmy uczciwie, sterylka była koło 10 rano, odebrałam pod wieczór, bo chciałam, żeby kocica była parę pierwszych godzin pod okiem fachowca) zajęła się przede wszystkim zdejmowaniem kaftanika (w który została ubrana na moją prośbę...), bo to był ten jedyny mankament w życiu kocicysmile jak już zdjęła, otrząsnęła się, wylizała i podjęła ulubioną zabawę pt. skok wzwyż na ścianę.. w ogóle nie zauważyła, że jakiś zabieg miała.
                      • olenka_a Re: jak długo po sterylizacji kicia dochodzi do s 13.03.12, 14:33
                        troche obawiam. bo może potem będzie problem z założeniem?
                        A bez ubranka nie chcę jej zostawiac, bo teraz sporo czasu niestety sama spędza sad
                        • jottka Re: jak długo po sterylizacji kicia dochodzi do s 13.03.12, 14:54
                          obstawiałabym kaftaniksmile większość kotów w tym cudnym ubranku robi się apatyczna, nieruchoma, no w katatonię popada. moja wetka w ogóle nie zakłada kocicom kaftanika po standardowej sterylce, bo twierdzi, że więcej problemów dla zwierza niż bez niego. skoro już tyle dni minęło, a jesteś pewna, że a/ nie boli jej, b/ je i załatwia się normalnie, to ja bym kontrolnie zdjęła (np. wieczorem, jak wiesz, ze pare godzin bedziesz w domu), obejrzała ranę i poobserwowała kocicę. jeśli apatia jej nie minie, to telefon do weta od razu.

                          a jak zacznie skakać radośnie po ścianach (przypadek mojej kocicy parę godzin po sterylce..), to tylko mitygować należysmile szwy po paru dniach nie tak łatwo rozlizać, a w ogóle to kiedy masz się zgłosić na kontrolę?
                          • olenka_a kontrola 13.03.12, 15:03
                            dopiero w poniedziałek.
                            • jottka Re: kontrola 13.03.12, 19:56
                              to bardzo odległy termin, dziwne. z moją kocicą jeździłam po 2 i 4 czy 5 dniach od sterylki na antybiotyk i sprawdzenie stanu brzuszka. to ja bym jednak zadzwoniła od razu do weta i przedstawiła dokładnie wątpliwości. acz obstawiam, że po zdjęciu tego strasznego kaftana kocica odżyjesmile
                • zakonna Re: jak długo po sterylizacji kicia dochodzi do s 14.03.12, 20:38
                  Kochana, moja kochana wetka mówiła, że koty mogą tak na kaftanik reagować. Może to przez to wdzianko?
    • lianis Re: jak długo po sterylizacji kicia dochodzi do s 13.03.12, 12:50
      przez 3 dni po sterylce podawalismy raz na dobe przeciwbolowe, taka niemrawa byla przez jakies 5 dni, chociaz jadla, pila, kuwetala, potem juz zaczynala dochodzic do siebie. 6 dni po bylismy na kontroli, choc mielismy przykazanie zeby pojawic sie wczesniej jesli diabelec bedzie mocno meczyla rane, na szczescie wogole tam sie nie skubala i wszystko pieknie sie zagoilo, tylko wygolone futro w oczy kulo
    • andy3458 Re: jak długo po sterylizacji kicia dochodzi do s 13.03.12, 18:32
      Około 2-3 godziny po zabraniu z zabiegu Kicia była jeszcze trochę zamulona - zabieg miała o 11ej , a odebrałem ją ok. 15ej. Do wieczora chwiała się i raz nawet pawika puściła. Spróbowała jednak trochę zjeść mokrej karmy. Dostała p.bólowe na 3 dni od wetki - nie było problemów ani w nocy, ani następnego dnia. Trochę była przez kilka dni ospała. Wetka mówiła żeby po 3-4 dniach przyjść na zdjęcie szwów, ale Kicia sama sobie z tym poradziła. Sprawdziliśmy czy jest wszystko oki. Nie pozwalaliśmy jej tylko skakać jak była w "fartuszku".
      • 1.demi Re: jak długo po sterylizacji kicia dochodzi do s 13.03.12, 21:10
        Demi w tamtym tygodniu 7 marca miała sterylizacje, zabieg byl o 13, po 18 ją odebraliśmy. Cięcie ma na boku takie maleńkie.
        Bardzo szybko doszła do siebie, kaftanika nie ma, szef się świetnie goi, apetyt ma spory.
        Jutro z rana idziemy zdjąć jej szwy.
        Na drugi dzień po zabiegu byliśmy po zastrzyk przeciwbólowy, a na drugi dzień miała podany antybiotyk.
        Kaftanika nie nosi, lekarz nie poleca.
    • elzet58 Re: jak długo po sterylizacji kicia dochodzi do s 13.03.12, 21:45
      Nasza Funia na drugi dzień po zabiegu w pełni doszła do siebie. Zaplanowaliśmy zabieg w przeddzień długiego weekendu. Operowana była za pomocą cięcia bocznego, co nie wymagało późniejszego używania kaftanika, który dla kotki jest sporym dyskomfortem i może być przyczyną opisanego zachowania.
      Funia w nocy po zabiegu próbowała już wrócić do normalnego funkcjonowania, ale była jeszcze "trafiona" i snuła się po mieszkaniu. Dzień po zabiegu nie wiedząc co się dzieje przeleżała na moim ramieniu (traktuje je jako bezpieczne miejsce w sytuacjach awaryjnych), ale następnego dnia zaczęła normalnie funkcjonować. Nie była wymagana dodatkowa wizyta u weta. Zgodnie z zaleceniem weta wizyta byłyby konieczna jedynie wówczas gdyby działo się coś niepokojącego.
    • olenka_a kochani! 14.03.12, 07:54
      Dziękuję za odzew.

      Wczoraj po moim powrocie do domu obejrzałam kotę z każdej strony co by tu z nia do weta iść, ale ona juz byla w doskonałej formie. Apetyt ma, kuwetowała wink)) nawet nas juz podgryzała. Widzę,że jednak ten kaftanik ją dezorientuje trochę... uffff ulżyło mi.
    • malwerina.m Re: jak długo po sterylizacji kicia dochodzi do s 14.03.12, 09:58
      Z moją Doloreską było długo.. całe 10 dni co miała kubrak, to siedziałam z nią w domu, nie chciała się poruszać, ani załatwiać... sad ale minęło, wszystko jest w porządku.
      • xxagaxx Re: jak długo po sterylizacji kicia dochodzi do s 14.03.12, 11:43
        pzzyznam szczerze, że ze mnie koci laik i niedouk wink, dopiero debiutuję w tym temacie i normalnie oszy wyszły mi z orbit jak zobaczyłam cięcie na brzuszku
        moja miała z boku i myślałam, że to standard i jedyna metoda wink
        dzięki Wam znów będę mądrzejsza wink
        • xxagaxx Re: jak długo po sterylizacji kicia dochodzi do s 14.03.12, 11:45
          oczy of course wink
          a nie "oszy"
          • noirdesir2 Re: jak długo po sterylizacji kicia dochodzi do s 15.03.12, 10:38
            A mnie zastanawia inna rzecz, wszyscy mówicie o sterylkach, a ja w kilku źródłach czytałam, że sterylizacja i kastracja to dwie różne operacje. Myślę, że wszyscy "operują" tu tym słowem jako skrótem? Czy rzeczywiście wszyscy tu tylko sterylizują koty a nikt nie kastruje? Sama mam zamiar tej wisony Kitkę "ubezpłodnić" i się waham czy zrobić sterylizację czy kastrację. No i chciałabym wiedzieć czy te różnice w cięciach wynikają z metody samego cięcia czy z właśnie z różnych wykonanych zabiegów? (małe cięcie z boku / cięcie na brzuchu - które czego jest rezultatem?)
            No i inne mam pytanie - czy przed zabiegiem trzeba kotkę odrobaczyć (nawet jeśli uważam, że ona robaków nie ma, nie widziałam nigdy u niej w kupce tego) ?
            • hanka20074 noirdesir2 15.03.12, 11:20
              ogółem kotki się sterylizuje <wycina macice>
              koty sie kastruje < ucina jaja>

              tyle mi wiadomo
              • noirdesir2 Re: noirdesir2 15.03.12, 11:48
                hanka, wg mojej wiedzy, to co piszesz, to stereotyp. Sterylizacja jest łagodniejszą formą: to np podwiązanie jajników lub nasieniowodów, a kastracja usunięcie całych narządów rodnych- macicy z jajnikami lub jąder. I własnie tak czytałam na jakichś tam stronach o zwierzakach i tak tez mi mówiła wetka w sierpniu ub.r.
                Nie chcę się wymądrzać, ale jeśli jest tak jak mówię, to nie wiem na co się zdecydować, wyciananie wszystkiego z brzuszka małej, to jak pozbawianie jej kobiecości sad ale wiem, że to zabieg dla jej dobra. Ech...
                • hanka20074 Re: noirdesir2 15.03.12, 14:55
                  Ja od samego początku przygód z kotką słyszałam tylko o "sterylizacji" futerka.
                  Może i jest inaczej ale skoro wykonują u kotek "sterylkę" i to masowo to chyba ma coś na rzeczy.
                  • pi.asia Re: noirdesir2 15.03.12, 17:58
                    Noirdesir, ale sterylizacja taka o jakiej piszesz nie rozwiązuje problemów hormonalnych, tylko czyni kotkę bezpłodną! Jajniki nadal będą działać, tyle że jajeczko nie ma szans na przedostanie się dalej.
                    Jednym słowem - będą rujki (i darcie paszczy na całą okolicę), będą kocury pod oknami, będą nocne wyprawy, tyle że Kicia w ciążę nie zajdzie. Za to może mieć ciążę urojoną, a to wcale nie jest miłe dla kochającego właściciela, gdy widzi, że kotka buduje sobie gniazdo, znosi do niego pluszowe zabawki, myje je i opiekuje się nimi jak własnym kociątkiem.
                    • 1.demi Re: noirdesir2 15.03.12, 19:37
                      Weterynarz w książeczce wpisał Demi sterylizacje.
                      Mi wytłumaczył, że usunął jej tylko jajniki i jajowody (tak robi zawsze, cięcie boczne, maleńkie), a macice zostawia, bo zdrowa i potem się wchłania.
                      Zapytałam czy czasami Demi nie będzie rujkować z tą macicą..-), odpowiedział że nie. Tylko jak zostanie kawałeczek jajnika to wtedy kotka może rujkować.
                      Demi w tamtym tygodniu miała zabieg, obecnie czuje się znakomicie, tylko coś apetytna się robi.
                      • noirdesir2 Re: noirdesir2 15.03.12, 22:52
                        zdrowka i glaski dla Demi smile
                    • noirdesir2 Re: noirdesir2 15.03.12, 22:50
                      pewnie masz racje, asiu. i mi właśnie chodzi o to kto jaki zabieg kotu serwuje. czy tylko sterylkę czy kastrację. bo wszyscy mówią o sterylce. ale ja juz sie powtarzam i marudze.
    • olenka_a hihi 16.03.12, 08:56
      Wczoraj kota zdarla z siebie kubraczek. Nie wiem jak,o zaden troczek nie byl rozwiazany wink kot blyskawicznie stal sie dawnym kotem : skakala,drapala,szalala. Ale blizna okropna,na jakies 6 cm, koszmarnie wygladala. Balam sie,ze szwy wyrwie i zalozylam kubraczek ponownie.
      Kota znowu jak na relanium....
      Chyba zostawie to wdzianko na zawsze...jak bedzie szalala to zalozymy kaftanik i spokoj hahaha tongue_out
      • lauralay Podpinam się pod wątek 16.03.12, 17:42
        Moja Iwa miała zabieg wczoraj. Dostała środki przeciwbólowe, a jutro mam iść na kontrolę.
        Siedzi smutna i zgaszona. Nie boli jej, raczej wkurza ją kaftanik. Nie zdejmę, bo się boję. sad
        Ona należy do czyściochów i już wczoraj wieczorem uskuteczniała mycie łapek.
        Dziś skontrolowałam tylko ranę - czy wszystko ok, czy nic się nie sączy. Wszystko ok.
        Jednak patrzę na nią i serce mi się kraje. sad
        • olenka_a lauralay 16.03.12, 20:20
          Kot zachowuje sie jak zastraszona bidula: siedzi w kacie, za zaslonka albo wlazi pod lozko. Ale jak pomysle,ze mialaby sobie rane rozgryzc to wole,zeby sie przemeczyla heszcze dwie doby. Bedzie ok!

          Zastanawiam sie po jakim czasie siersc odrosnie. Nasza ma sporo wygolone,szew na jakies 5 cm,strasznie duzy...
          • pi.asia Re: lauralay 16.03.12, 20:35
            Pewnie że będzie dobrze. Sierść odrośnie nawet nie wiadomo kiedy i nawet śladu nie będzie.
            • lauralay Re: lauralay 17.03.12, 09:34
              Dziś w nocy Iwa ściągnęła sobie kaftanik. Rano do sypialni wbiegła mi brand niu kicia, nówka nieśmigana, normalnie jakby nie miała żadnego zabiegu. smile
              Pojadła, popiła, skorzystała z kuwety, pomyła się (pod kontrolę), a teraz śpi. Jednak to kaftanik ją unieszczęśliwiał. Nie założę już, będę ją po prostu baczniej pilnować.
              Dobrze jednak, że pozostawała w ubranku pierwszy dzień - miała przyblokowane ruchy i nie mogła skakać.
      • babcia47 Re: hihi 16.03.12, 21:01
        sadystka..wink
        • salimis Re: hihi 16.03.12, 21:32
          olenka_a tylko nie wystrasz się tego zgrubienia w miejscu cięcia a wyczuwalnego pod palcami,rozejdzie się z czasem.

          Nasza Mela też była zrozpaczona z powodu kaftanika,poleciała nawet na skargę do Misi ale gdy tylko uwolniłam ją z tego to pierwsze co zrobiła to doprowadziła do porządku swoje poczochrane futerko a potem szalała w pyszczku ze swoją ulubioną maskotką.
          Z resztą co będę opisywać,przekopiuję z archiwum wink

          maj 2009.

          CytatA jaka dama się z niej zrobiła,gdy akurat śpi sobie w transporterku to życzy
          sobie podanie posiłku do "łóżka".Nie podejdzie do miseczki,miseczka ma podejść
          do niej.Dziwne że gdy swoją porcję już zje a zobaczy że w Miśkowej misce coś
          zostało to potrafi ruszyć kuperek. smile Nic ją nie boli ani przeszkadza.

          Otóż rozmawiałam na gg z moją siostrą i mówię do niej że za chwilę prześlę jej
          maila ze zdjęciami Meli w piżamce.Gdy już do niej dotarły skomentowała to : wy
          na prawdę macie bzika na punkcie kotów. Na to ja napisałam że są to zdjęcia w
          kubraczku i podałam powód dla którego Melka musiała go nosić.Wiecie co mi
          siostrunia odpisała ?
          A ja myślałam ze wam już kompletnie odwaliło i przebieracie kota do spania.
          Mało z krzesła nie spadłam smile




          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/tb/fb/aobh/tbdQoKqlWPmDewAzhX.jpg
          • olenka_a salimis 19.03.12, 07:37
            Jaki "chirurgiczny" kolor kubraczka smile nasza dostała granatcowy smile

            tak, zgrubienie w miejscu cięcia "straszne". Dziś idziemy na wyciągnięcie szwów. Kot wczoraj znowu zdjął kaftanik, ale jej odpuściłam, bo rana wygląda lepiej niz parę dni temu kiedy ściagnęła pierwszy raz...

    • olenka_a objawy rujki po zabiegu - nowe pytanie 19.03.12, 07:39
      Nasza kotka - okazało sie w trakcie zabiegu - miała rujkę, albo poczatek albo taka bezobjawową. Wetka uprzedzała,że może miec po operacji jeszcze objawy i rzeczywiście, dzisiaj troche krwawiła.
      Myslicie,że ta sterylka była dobrze zrobiona?
      • wladziac Re: objawy rujki po zabiegu - nowe pytanie 19.03.12, 11:59
        powinnaś podejść z kotką do weta,wg mnie nie wygląda to dobrze ale ja mimo sterylki kilku kocic nie spotkałam się z takimi problemami żeby kotka po zabiegu krwawiła
    • jagoda2 Re: u nas wyglądało to tak 19.03.12, 09:03
      forum.gazeta.pl/forum/w,15422,133448681,133635466,Re_juz_po_sterylizacji.html
      Po dwóch tygodniach od sterylizacji nie ma już nawet tego półcentymetrowego śladu po cięciu. Jeżeli jest tutaj ktoś z Poznania, to z całego serca polecam opisaną wyżej metodę kastracji (w internecie są nawet bardzo dokładne zdjęcia całego zabiegu). Kotka na drugi dzień po zabiegu, w ogóle nie przypominała wykastrowanej kotki. No i kaftanik był niepotrzebny.
      Ponieważ jestem nowa na tym forum, korzystając z okazji, witam się i pozdrawiam wszystkich forumowiczów.
      Jagoda

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka