Cześć!
Niektórzy z Was pamiętają mnie z wątku o chorej Kici (hipoplazja móżdżku). Otrzymałam tu od Was masę wsparcia, za co jeszcze raz dziękuję.
Wracam z dwoma cudnymi futrzakami, które adoptowaliśmy 03.05 ze schroniska.
Mruczek- ok. 8-10 mcy i Tola- ok 2 lata.
Koty są fantastyczne, na razie jednak nazbierałam u nich sporo minusów- podaję im antybiotyki i leki na wzmocnienie (z trudem).
Mrucz jest ogromnym pieszczochem, Tola jeszcze nie do końca oswojona- głaskana mizia się niemiłosiernie, ale przy tym podgryza i trzyma dystans.
Załączam foty: Tola jest czarna z białymi skarpetkami a Mruczo to krówka

)