Dodaj do ulubionych

Problem z sikającym kocurkiem

19.10.12, 20:20
Witajciesmile Niedawno znalazłam u siebie w ogródku ok. półrocznego kocurka. Dostał jeść i został, do tego żaden z sąsiadów się do niego nie przyznał.Jest u mnie jeszcze pięcioletnia wysterylizowana kotka, której średnio się nowy spodobał, ale że jest zbyt dumna, żeby się tym przejmować, więc olała sprawę i przychodzi tylko na jedzenie. Wracając do młodego, który jest bardzo miziasty, wydawało mi się, że jak go wypuszczam na dwór po jedzeniu itp, powinien załapać, że ma się załatwiać na dworze (mieszkam w spokojnej okolicy). Kotek wchodzi jednak za tapczan i tam sika (nie posikuje tylko sika), jak tylko jest dłużej niż parę godzinsad co robić?
Obserwuj wątek
    • lashqueen Re: Problem z sikającym kocurkiem 19.10.12, 20:31
      Chyba czas go wykastrować. Problem powinien zniknąć.
      • circa.about Re: Problem z sikającym kocurkiem 19.10.12, 20:36
        A na razie postawić kuwetę?
        • super-kinia Re: Problem z sikającym kocurkiem 19.10.12, 21:30
          Postawić kuwetę w widocznym miejscu,żeby załapał,a nawet w dwóch różnych miejscach,i żwirek taki zwykły,naturalny.
          • wiesia.and.company Re: Problem z sikającym kocurkiem 21.10.12, 19:17
            1) Postawić drugą (nawet mniejszą) kuwetę w miejscu, w którym nie przeszkodzi mu kotka, bo może się jej boi i nie daje rady przejść do "głównej kuwety"? Dodatkowo, sikając kot zostawia na łóżku wypełnionym zapachem ludzkich ciał także swój zapach - chce oswoić otoczenie dla siebie, poczuć swój własny zapach na nowym terenie.
            2) Poza tym, warto jak na razie ochronić łóżko przed zasikaniem, rozścielając odcięty kawałek płachty malarskiej lub folii aluminiowej. Koty nie lubią, gdy pod ciężarem ich ciała dołek wypełnia się moczem i zalewa ich łapki (bo potem muszą te zasikane łapki wymyć własnym językiem). Taka forma ochrony łóżka jest bardzo ważna, bo nam ludziom pozwala unikać codziennego prania oraz niechęci do kota (tak właśnie!!!)
            3) Wykastrować. I to powinno zdecydowanie pomóc Wam uniknąć dalszego posikiwania. A na razie to te dwa kroczki pozwalające na unikanie niedogodności wink
            • auto.auto Re: Problem z sikającym kocurkiem 27.10.12, 11:47
              Dziękuję za odpowiedzi. Myślę nad kastracją, ale trochę się boję tego kroku, bo tak do końca nie wiem, czy jest już mójsad to zwykły dachowiec, a nie kot rozpłodowy, ale mimo wszystko obawy są. Kot jest wychodzący, wraca strasznie głodny, czyli nikt go nie dokarmia i nikt się po niego nie zgłosił do tej pory..
              • ajaksiowa Re: Problem z sikającym kocurkiem 27.10.12, 12:11
                Problem się zacznie kiedy zacznie znaczyć teren najprawdopodobniej w Twojej okolicy i zacznie Ci przeszkadzać poprostu smród ,i nie licz na to że ktoś się po niego zgłosi.smile
              • wadera3 Re: Problem z sikającym kocurkiem 27.10.12, 12:56
                auto.auto napisała:

                > Myślę nad kastracją, ale trochę się boję tego kroku, bo
                > tak do końca nie wiem, czy jest już mójsad to zwykły dachowiec, a nie kot
                > rozpłodowy, ale mimo wszystko obawy są.

                Nie ma tak, że kot "rozpłodowy" lata i płodzi nowe kociaki, a "zwykły dachowiec" nie.
                Pod tym względem nie ma różnicy w pochodzeniu kota, kot niewykastrowany jest, czy chcesz czy nie "rozpłodowcem".
                I tak, jak napisała poprzedniczka, jak zacznie Ci znaczyć teren, to będzie być może za późno na dumanie, bo kot nauczywszy się znaczyć, może nawet po wykastrowaniu nie pozbyć się tego nawyku.
                • auto.auto Re: Problem z sikającym kocurkiem 27.10.12, 13:26
                  Macie rację, trzeba go wykastrować. Dziękuję za wskazówki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka