maadga
13.11.12, 12:27
Śliwka zesłała swoją następczynię.
Miał być mały czarny kociak, ale z piwnicy robiącej za DT kotka nie pozwoliła mężowi i synowi wyjść bez siebie.
Po prostu zmusiła ich do zabrania siebie. Weszła do domu i po 30 minutowym spacerze zadomowiła się na dobre. Ryś prycha, młoda poluje na jego ogon, generalnie idzie ku dobremu. Oto ona:
fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3286137,2,1,4.html
fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3286138,2,2,5.html
fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3286139,2,3,16.html
Zachowuje się jak młody psiak.
Jest po jakimś wypadku, troszkę kuleje na tylną lewą nogę.