mysiulek08 21.12.12, 15:21 czesc siostro z drugiej polkuli Kicia.Yoda --- Kicia.Yoda 4 lata z nami Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
olinka20 Re: oooooo, 21.12.12, 16:16 Ze tez wiecej takich cudów chodzi po swiecie! Przepiekna Zosia! Prosze ją strzec przede mna i moimi lepkimi rasiami Odpowiedz Link
ewa_anna2 Re: oooooo, 23.12.12, 20:53 > Ze tez wiecej takich cudów chodzi po swiecie! Następny będzie Frodo Odpowiedz Link
barba50 Re: oooooo, 21.12.12, 16:59 Zadziwia mnie natura, że potrafiła stworzyć TAKIE koty Odpowiedz Link
rapuntzel Re: oooooo, 21.12.12, 21:24 Przecudne pyzate pysio i te błękitne oczęta! Chcę zgnieść, wytulić i wygłaskać!!! Odpowiedz Link
elle-joan Re: oooooo, 21.12.12, 21:41 Piękne oczy, przemiły pyszczek i takie ciepłe dziewczęce imię- Zosieńka Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: oooooo, 21.12.12, 23:32 Trafnie powiedziane Piękne oczy, przemiły pyszczek i takie ciepłe dziewczęce imię- Zosieńka Jak tak patrzę na ten pyszczek, to widzę takie dziewczęce, delikatne kolorki: róż usteczek (trudno, brzmi idiotycznie, ale taka jest prawda, no bo jak mam nazwać ),czysty błękit oczek, pogodna szarość futerka. Widać, że panienka Odpowiedz Link
ewa_anna2 historia Zosi 22.12.12, 13:03 Zosia trafiła do naszego domu, gdy miała zaledwie parę dni. Ktoś ją wyrzucił - wystawił w pudełku. Była ślepym, zupełnie białym kociaczkiem. Ważyła zaledwie 12 deko. Okoliczne dzieci traktowały ją jak zabawkę - wyciągały z pudełka, ganiały, aby komuś pokazać. Parę razy tamtędy przechodziła moja mama i za którymś razem zdecydowała się zabrać kociaczka. Jeszcze tego samego dnia poszła do weterynarza po mleko dla kociąt. Pierwsze imię Zosi brzmiało Frodo (trudno było poznać płeć). Masowaliśmy Zosi brzuszek, aby mogła zrobić siusiu i kupkę. Nie bardzo wierzyliśmy, że uda nam się odchować tę 12-dekową kulkę. Ale udało się. Rezultat jest widoczny na zdjęciach. Zosia jest ładną niebieskooką koteczką, która nasze domowe psy owinęła wokół ogona (czy pazura). Na początku byłam przeciwna, aby kotek pozostał w naszym domu - ze względu na dwa psy. Jednak psy polubiły koteczka. Czasem nawet przed nią uciekały - jak Zosia zbyt natarczywie je zaczepiała. Zosia ma niezły charakterek. Gdy miała 2 - 3 miesiące zachorowała. Pojechałyśmy z nią do weterynarza. Dostała kilka zastrzyków i kroplówkę. Oczywiście, nafuczała na lekarkę. Później już przestała się gniewać i zaczęła zwiedzać gabinet, zajrzała praktycznie do każdego kąta. Odpowiedz Link
ewa_anna2 Re: historia Zosi 22.12.12, 13:10 Zosia urodziła się w połowie maja, jest więc Zosieńką. Reaguje na swoje imię Odpowiedz Link
mitta Re: historia Zosi 22.12.12, 14:13 Pożeram ją wzrokiem Cudna historia, a Zosia wyrosła na przepiękną kotkę. Odpowiedz Link
ewa_anna2 Re: oooooo, 22.12.12, 22:10 Cześć siostrzyczko U nas śnieżnie, ale w domku mi ciepło. Śpię z Ewą na poduszce Mamy już choinkę, ale jeszcze nie ubraną. Odpowiedz Link
mysiulek08 Re: oooooo, 22.12.12, 22:37 U mnie cieplp, bardzo cieplo, wlasnie wrocilam ze spacerku. Choinki nie bedzie, Moja Ukochana Malpa mowi, ze jak jest kot to nie ma choinki zeby mu glupie pomysly do glowy nie przychodzily. Hmm, mnie glupie pomysly ????? Kicia.Yoda Odpowiedz Link
rapuntzel Re: oooooo, 23.12.12, 08:54 Cześć niebieskookie koleżanki. U mnie też nie ma choinki, też coś mówią o głupich pomysłach. Skandal. A skoro o głupich pomysłach mowa, moja Dwunożna powiesiła świąteczną dekorację na ścianie i kiedy chcę ją obejrzeć z bliska, to się ześlizguję po tej ścianie. Co jej po głowie chodzi? Pozdrawiam, zielonooka Różyczka Odpowiedz Link
maryshaa Re: oooooo, 23.12.12, 13:06 W pierwszym momencie też pomyślałam że to Kicia.Yoda Odpowiedz Link