pi.asia
31.12.12, 22:01
Biedne te nasze kociambry.
Za oknami kanonada (jeszcze dosyć delikatna) a one cierpią.
Fraszka siedzi w łazience, Amurka schowała się za telewizorem.
A Duszka....
Ludzie kochani!
Moja delikatna księżniczka, wrażliwiec patentowany, nieśmiałe i kruche stworzonko śpi w najlepsze na drapaku. Od czasu do czasu spojrzy z dezaprobatą w stronę okna, ziewnie, przeciągnie się, wyliże łapkę i układa dalej spać.
Muszę zadzwonić do Szamana, że granulki, które dostała Duszka, gdy Amurka zaczęła ją bić, tak wzmocniły jej psychikę, że nawet sylwestrowe strzelanie nie było dla niej żadnym stresem!