Boję się...

27.07.13, 13:45
Mam okazję zaadoptować śliczną kotkę perską ,ale się boję czy podołam .To będzie trzeci kot.
    • niutaki Re: Boję się... 27.07.13, 14:41
      Finansowo czy ogolnie? Ja mam wlasnie nowego trzeciego kota w domu i powiem szczerze ze jest masakra, pod kazdym wzgledem - jesc, sprzatac, interweniowac - padam na pysk...moze to przez to ze on jest maly i wszedzie go pelno? Oczywiscie jest kochany, przychodzi sie miziac, ssie mi reke w nocy, ale jestem tak zmeczona, ze z moich planow prokreacyjnych nicisad
    • olinka20 Re: Boję się... 27.07.13, 15:38
      Własnie, czego sie boisz?
      Kosztów?
      Ogolnej rozpierduchy w domu?
      Bo ogolnie rzecz biorąc bałam sie 2 kota, a 3 przeszedł sam niezauwazonywink
      • wiesia.and.company Re: Boję się... 27.07.13, 18:32
        Koty persy są z natury spokojne, raczej nie wprowadzą rozpierduchy (ha ha, spodobało mi się określenie olinki), wcale nie są zanadto skoczne i szukające zwady. Jako trzeci kot ta persiczka nie będzie wprowadzać fermentu. A jedzenie: jak się już daje dwójeczce, to trzy ciachnięcia więcej nożem po mięsie nie są zbytnim wysiłkiem. W sumie, jeśli przygarnęłaś drugiego kota do pierwszego, to możesz sobie przypomnieć swoje obawy i porównać z tym, co wiesz teraz. Jakie było to dokocenie i czy rzeczywiście jest to takie ogromnie stresujące. Kobieta ma więcej wyobraźni i różne sceny sobie wyobraża, a w praktyce... to wiadomo, strach ma wielkie oczy wink
    • finka9 Re: Boję się... 27.07.13, 22:21
      Finansowo dam radę . Karmę zamawiamy przez internet w worach po 10 kg ,więc jedna mordka więcej do jedzenia nie zrobi różnicy. Boję się bałaganu ,nieustannego sprzątania i tego czy chłopaki zaakceptują panienkę.
      • zmija_w_niebieskim Re: Boję się... 27.07.13, 22:53
        Z tego, co wiem o persach, panienka raczej będzie ustępować chłopakom...
        Powodzenia smile
        • finka9 Re: Boję się... 27.07.13, 23:08
          zmija_w_niebieskim napisała:

          > Z tego, co wiem o persach, panienka raczej będzie ustępować chłopakom...
          > Powodzenia smile

          Dzięki .smile Jest odchowana i bardzo grzeczna a do tego taka śliczna.
          • pi.asia Re: Boję się... 28.07.13, 08:38
            Jest odchowana i bardzo grzeczna a do tego taka śliczna.

            Tu ją już adoptowałaś wink Serce Cię do niej ciągnie, a obawy masz, bo wydaje Ci się, że powinnaś mieć obawy wink
            Przy trzech kotach nie ma aż tak bardzo więcej bałaganu niż przy dwóch (trochę to nie po polsku napisałam, ale wiadomo o co chodzi).
            Chłopaki panienkę powinny zaakceptować. U mnie są trzy dziewczyny, stosunki między nimi chłodne ale poprawne. Teraz przybył chłopak i jest sielanka smile
            Aha i pies jeszcze jest.
            Rozpierduchy nie ma.
            (aczkolwiek słowo "bałagan" osiągnęło inny wymiar)
            • mitta Re: Boję się... 28.07.13, 08:59
              Jedynie, czego należy się bać, to tego, że wejdzie ci to w nawyk i nie poprzestaniesz na trzecim kocie. Ja już mam szlaban - na czwartym - Szanelku - definitywny KONIEC.
            • finka9 Re: Boję się... 28.07.13, 10:49
              pi.asia napisała:

              >
              > Tu ją już adoptowałaś wink Serce Cię do niej ciągnie, a obawy masz, bo wyd
              > aje Ci się, że powinnaś mieć obawy wink


              Jeszcze nie . Na razie ją odwiedzam. smile
    • thelma333.3 Re: Boję się... 28.07.13, 09:11
      powiem tak: to zalezy jaki poziom opieki chcesz zapewnic kotom;
      ja mam 2 koty i z wiecej finansowo bym nie wyrobila;
      na sama karme wydaje kupe forsy, bo kupuje im to co najlepsze, z wolowinka i kurczakiem codziennie; a to kosztuje; dodatkowo dobrej jakosci karma sucha i mokra; przy dwoch kotach sumka na tydzien uzbiera sie spora;
      a co jak zachoruja? wtedy to dopiero koszty leca w gore; a przy leczeniu dluzszym wizyty co tydzien np; a tak sie sklada, ze moje kociaki sporo chorowaly, a to grzyb, a to biegunka, a to swierzb, a to cos naroslo na jezyku (operacja) - wiesz, jak jest dobrze, i nie ma problemow, to jest dobrze; a jak zachoruja, to co wtedy? leczenia nie odmowisz przeciez;
      ja dodatkowo jeszcze zwyczajnie nie mialabym czasu - a oba z kotow wymajaga uwagi i zajecia sie nimi; przy trzecim kocie chyba musialabym z pracy zrezygnowac zeby im dogadzac smile
      co do sprzatania i ogolnie balaganu, to moim zdaniem 2 a 3 koty duzej roznicy nie sprawia; zwlaszcza ze ta nowa to pers, a to spokojne koty, nie skacza i nie szaleja;
      oczywiscie nie chce Cie odwodzic od wziecia tej persiczki, po prostu chcialam zwrocic uwage na aspekt finansowy tego przedsiewziecia; bo najczesciej mysli sie, ze wszystko bedzie ok , i czesto jest; ale jak zaczna sie klopoty zdrowotne, to mozna zbankrutowac...
      • finka9 Re: Boję się... 28.07.13, 10:48
        thelma333.3 napisała:


        > oczywiscie nie chce Cie odwodzic od wziecia tej persiczki, po prostu chcialam z
        > wrocic uwage na aspekt finansowy tego przedsiewziecia; bo najczesciej mysli sie
        > , ze wszystko bedzie ok , i czesto jest; ale jak zaczna sie klopoty zdrowotne,
        > to mozna zbankrutowac...

        Wiem coś o tym . Mój pierwszy kot ma skłonność do tworzenia kryształów struwitowych. Ma za sobą kilka operacji ,niezliczoną ilość antybiotykoterapii oraz na stałę jest na karmie weterynaryjnej .Kosztowało mnie to wszystko majątek ,ale co tam kot to członek rodziny. Dlatego chcę rozważyć wszystkie za i przeciw.
        • ajaksiowa Re: Boję się... 28.07.13, 11:24
          Jesteś młodą osobą,persiczka odchowana i zdrowa/?/jeżeli chłopak się zgadza -brać!Po co masz póżniej żałować?smilesmile
          • finka9 Re: Boję się... 28.07.13, 12:21
            ajaksiowa napisała:

            > Jesteś młodą osobą,persiczka odchowana i zdrowa/?/jeżeli chłopak się zgadza -br
            > ać!Po co masz póżniej żałować?smilesmile

            Chyba tak zrobię. Na szczęście mąż jest miłośnikiem kotów. smile
            • noname2002 Re: Boję się... 28.07.13, 19:58
              A gdzie zdjęcie "kandydatki"?
              Też mam persiczkę, kochane, łagodne stworzenia, na razie odpukać zdrowa, tylko to regularne czesanie po jakimś czasie jest nieco uciążliwe. I trzeba bardzo pilnować, żeby inne koty jej nie wyjadały jedzenia.
              • finka9 Re: Boję się... 28.07.13, 21:51
                noname2002 napisała:

                > A gdzie zdjęcie "kandydatki"?
                > Też mam persiczkę, kochane, łagodne stworzenia, na razie odpukać zdrowa, tylko
                > to regularne czesanie po jakimś czasie jest nieco uciążliwe. I trzeba bardzo pi
                > lnować, żeby inne koty jej nie wyjadały jedzenia.

                Zdjęcie będzie po 10 sierpnia jak wrócimy z nad morza . Dziś już umówiłam się oficjalnie z właścicielką. smile
                • noname2002 Re: Boję się... 29.07.13, 10:14
                  To chociaż napisz jaki ma kolor futra i oczu.
                  • finka9 Re: Boję się... 29.07.13, 11:26
                    Futerko śliczne białe z nielicznymi plamkami rudo szarymi . Włos niezwykle długi (chyba nietypowy jak na persa ,bo nie taki puchaty tylko bardziej jak włos anielski,zresztą zobaczycie na fotce smile)
Pełna wersja