Dodaj do ulubionych

pytanie o dokarmianie

11.11.13, 18:00
mieszkam w warszawie na chomiczowce - typowe wielkie blokowisko, duzo bezdomnych kotkow.
jak narazie naliczylam kilkanascie w obrebie kilku blokow.
probuje dokarmiac troche suchym troche puszkowym. pytanie gdzie ta karme wystawiac? zazwyczaj wykladam ja wracajac z pracy - kolo godz.18-19tej, jest juz ciemno, wiec wykladam tam gdzie mam choc odrobine swiatla czyli w poblizu wejsc do blokow.
ale tak naprawde to nie wiem, czy tym jedzeniem posilą sie koty, czy psy na spacerach, biegajace bez smyczy, czy, co gorsza szczury.
na moim osiedlu (grodzonym) byla w zelszylym roku prowadzona deratyzacja (ja tam zadnego szczura nie widzialam, ale ponoc byly..)

moje pytanie sprowadza sie wlasnie do tego - czy takim dokarmianiem nie karmie przypadkiem szczurow?...
Obserwuj wątek
    • zwiatrem Re: pytanie o dokarmianie 11.11.13, 20:07

      Jak mój mąż donosił jedzenie pracowym kotom, biegły do misek gdy tylko wysiadł z samochodu. Zjadały wszystko przy nim, zanim zamarzło albo przyszły inne. Możliwe, że jak nie zbiegają się od razu, to szczury im wyjedzą z talerzam chyba, że w okolicy nie ma siedlisk gryzoni.
      • salimis Re: pytanie o dokarmianie 11.11.13, 20:16
        kadanka, tam gdzie są koty nie ma szczurów wink
        Jeśli chodzi o dokarmianie, najlepiej aby miseczki, tacki były w miejscach mało widocznych dla innych ludzi oraz psów . Jeśli chodzi o kocią stołówkę to zapewne korzystają z niej nie tylko koty. Na mojej ulicy z takiej stołówki korzystają również gołębie i jeże. Myszy lub szczurów nie zauważyłam wink
        • kadanka Re: pytanie o dokarmianie 11.11.13, 21:35
          w sumie ja i tak bede dokarmiac, tylko ciekawa bylam jakie macie doswiadczenia w temacie.

          okolica jest taka, ze tam niestety moga byc szczury. jest troche "ziemi niczyjej" po ogrodkach dzialkowych, pare zaniedbanych dzialek no i blokowisko ze smietnikami. nie wiem czy te male, chude kociny dalyby rade w walce ze szczurem.
          kazdy blok ma swoj trawnik/ogrodek niestety ogrodzony malym plotkiem. moge przerzucac jedzenie za ten plotek, na trawe. ale najczesciej wykladam w poblizu wejscia do klatki, na beton, ewentualnie jak jest dostep do kolo okienek piwnicznych.

          ale kotow jest naprawde sporo, przydalaby sie jakas akcja wylapania do kastracji. ale tego sie nie podejme bo nie mam pojecia jak zlapac kota, ktory nie zblizy sie do czlowieka na wiecej niz 5 metrow... nawet jak ten czlowiek wyklada jedzenie.
          w niektorych blokach znajdzie sie otwarte okienko, czyli jakies dobre dusze wpuszczaja koty do piwnic. ale wiekszosc kotow siedzi pod samochodami i jest totalnie zdziczala, na widok czlowieka biora nogi za pas.
          nie pomaga tez to, ze mnostwo ludzi chodzi z psami, generalnie koty sa mocno wystraszone
    • usia44 Re: pytanie o dokarmianie 11.11.13, 23:27
      Nie wiem czy coś doradzę czy pomogę. Podzielę się swoim doświadczeniem.
      Najważniejsze wg mnie to świadomość , że jak zaczniesz karmić , to jakoś tam stajesz się za nie w drobnym stopniu odpowiedzialna.
      Moje działkowe latem mają jedzenia pod dostatkiem , bo dużo ludzi . To grille , to z domu przynoszą resztki . Ale kiedy się kończy sezon , koty zostają same . I wtedy potrzebują naszej opieki i naszej troski najbardziej.
      Jeśli masz możliwość w zacisznym miejscu z dala od psów zrobić im "stołówkę" to by było najlepiej . Jeśli nie to karm koty o jednej porze. Po kilku dniach same już będą czekały na Ciebie . Powoli przyzwyczają się do Twojego zapachu i do ciebie to twojego głosu . Nie licz że się oswoją , że dadzą pogłaskać . Nie będą uciekać i to już będzie sukces.
      Z stołówki
      • ajaksiowa Re: pytanie o dokarmianie 12.11.13, 16:05
        Nie zostawiaj jedzenia samopas,jeżeli o tej godzinie 18-19-trafi ci się jeden kot-nakarm go.Na drugi dzień zrób to samo i niewykluczone że benificjentów będzie więcej.Przyzwyczają się do tej godziny i będą na Ciebie czekać.Nie wykładaj na beton bo ktoś się poślizgnie i najlepiej jak najdalej od ludzkich oczu.To jest taka pora że ludzie wychodzą z psami więc najlepiej żeby to było miejsce gdzieś za siatką,odejdz dopiero jak się wszyscy najędzą i nie zostawiaj resztek-chyba że w jakichś krzakach daleko od ludzi.smile
        • kadanka Re: pytanie o dokarmianie 12.11.13, 17:04
          dzieki za radysmile

          ja klade na betonie ale na pewno nie w takim miejscu ze ktos moze sie posliznac - w boblizu scian, jakichs zalomkow tam gdzie niczyja noga nie postaniesmile

          fakt ze wykladam i od razu spadam(stad moje wyobrazanie odnosnie szczurow i innych). czasami uda mi sie przydybac kota przy smietniku i wtedy wykladam dla niego.

          ale generalnie te osiedlowe koty sa mega plochliwe i w ogole nie sa stadne! nie chodza grupkami, kazdy sobie. siedza pod samochodami, czasem przemkna kolo smietrnika. koty-widma. widac ze bardzo boja sie ludziuncertain ale biorac pod uwage ilosc dresow i durnych wlascicieli psow na osiedlu, wcale im sie nie dziwie.
          • ajaksiowa Re: pytanie o dokarmianie 13.11.13, 13:58
            Ale jak się zwiedzą że o danej godzinie przychodzi dobra dusza z żarciem-zobaczysz jaka będzie symbioza przy michach/niekoniecznie muszą to być miskiwinknajważniejsze żeby było w kilku kupkach.smile
    • czarna.kotka.psotka Re: pytanie o dokarmianie 13.11.13, 14:22
      Myślę też, że dobrze by było, abyś postała trochę przy kotkach do momentu, aż zjedzą. Uprzątniesz wtedy miseczki (żeby nikt Ci nie zarzucił, że brudzisz sad ) i dopilnujesz, żeby kotki mogły zjeść w spokoju.
      Pisałam, że kiedyś uczestniczyłam w dokarmianiu gromadki bezdomniaczków - zawsze osoby dokarmiające towarzyszyły futrom, żeby nikt im nie przeszkadzał (jakiś dzieciak usiłował podjeżdżać rowerem do samych misek i gwałtownie hamować, a koty wtedy uciekały), a potem zabierały puste naczynia i były odprowadzane przez wdzięcznych podopiecznych.
      A może uda Ci się znaleźć osobę, z którą mogłabyś wspólnie pomagać kotkom? Zawsze to raźniej i przyjemniej, a w razie potrzeby można się podzielić "dyżurami". Powodzenia smile !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka