pi.asia 01.01.14, 14:18 Jaki śliczny pręgatek nam zawitał na główną! Wąsiska ma nieprawdopodobne! A te kawowe (kawo-mlekowe) łatki na mordeczce po prostu rozkładają obserwatora na łopatki! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
biedroneczka47 Re: Szaraczek stojący słupka czyli Uma 01.01.14, 17:34 Mina jest zabójcza Piękny kotecek Prosimy o historię. Odpowiedz Link
jarka63 Re: Szaraczek stojący słupka czyli Uma 01.01.14, 18:03 Uuuu, Uma wygląda mi na równie zawziętą, co urodziwą koteczkę Odpowiedz Link
yenna_m Re: Szaraczek stojący słupka czyli Uma 03.01.14, 22:46 oczyska ma bosssskie mogę się godzinami patrzeć na tę małpę włochatą <3 <3 <3 dziękuję w imieniu Umstwa za wszystkie miłe słowa Odpowiedz Link
andy3458 Re: Szaraczek stojący słupka czyli Uma 02.01.14, 14:52 Widać w niej takiego "zadziorka". Złapała sznurek zębami i zdaje się mówić ... " a nie puszczę i już". Odpowiedz Link
olinka20 Re: Szaraczek stojący słupka czyli Uma 02.01.14, 17:19 Cudowna!! Ta minka, to spojrzenie Mam nadzieje, ze sie Yenna zjawi i nam napisze cos o małej. Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: Szaraczek stojący słupka czyli Uma 02.01.14, 18:15 Ale świetna poza, i minka! I umaszczenie! I tak jakby do nas oczko puszczała Bardzo dobre zdjęcie i naprawdę przepiękna dziewczyneczka! Odpowiedz Link
rapuntzel Re: Szaraczek stojący słupka czyli Uma 03.01.14, 10:30 Cudo! Mięciutka i zadziorna Nawet się słupek nie zachwiał kiedy tak złapała sznureczek Odpowiedz Link
yenna_m Re: Szaraczek stojący słupka czyli Uma 03.01.14, 18:21 Uma jest kotką norweską leśną, własnością mojego starszego syna. W zeszłym roku prawie nam umarła - nastąpił ciąg zdarzeń (cesarskie cięcie - problemy ze zrastaniem się rany - no i fiprex przeciwpchelnie - i ten fiprex jest mi najbardziej podejrzany), po których kot nam prawie umarł skończyło się na 2 tygodniowym leczeniu, pobieraniu krwi id męża tej pani i ściąganiu krwi z innej części Polski tylko po to, żeby kot przeżył kocica jest naszym oczkiem w głowie niesamowicie mądra gdy rodziły się jej dzieci, to przybiegała do mnie za każdym razem z pretensją, gdy dziecko jej za mocno ryczało, żebym jej pomogła delikatna, fajna baba z charakterkiem (w domu rządzi wszystkimi kotami), ale synowi pozwoli wszystko ze sobą zrobić - czasami aż mnie mdli, gdy widzę, jak się migdalą no, kochamy ją szalenie a to zdjęcie uwielbiam szczególnie, bo pokazuje charakter dziewczynki na co dzień wygląda troszkę poważniej filmik z dziołchą: www.facebook.com/photo.php?v=583244798370720&set=vb.100000556149816&type=3&theater Odpowiedz Link
niutaki yen :) 03.01.14, 18:33 nareszcie wpadlas, czekalismy na Ciebie i historie o kotku Odpowiedz Link
mitta Też miałam ten problem 04.01.14, 19:05 yenna_m napisała: > W zeszłym roku prawie nam umarła - nastąpił ciąg zdarzeń (cesarskie cięcie - pr > oblemy ze zrastaniem się rany - no i fiprex przeciwpchelnie - i ten fiprex jest > mi najbardziej podejrzany), po których kot nam prawie umarł > skończyło się na 2 tygodniowym leczeniu, pobieraniu krwi id męża tej pani i ści > ąganiu krwi z innej części Polski tylko po to, żeby kot przeżył Dobrze, że o tym napisałaś, ja także przeżyłam horror po zaaplikowaniu kotom fiprexu, to tylko potwierdza, że nie jest to bezpieczny środek. Tutaj wszystko opisałam. Pozdrowienia dla kitulki, śliczna jest. Odpowiedz Link
yenna_m Re: Też miałam ten problem 04.01.14, 19:30 kotka dostała po tym leku tak potwornej anemii, że szkoda gadać śluzówka była całą porcelanowa a krew była jak woda... zaczęła jej już padać wątroba i kot był już w zasadzie prawie wszystkimi łapami po drugiej stronie dobrze, że zabrali się za nią bardzo ogarnięci weterynarze 2 tygodnie robiłam babie kroplówki, 2 razy miała transfuzje przyznam, że wyżyła cudem jeśli do tego dodać fakt, że w domu był prawie 3-tygodniowy kociak (jej synek) to już naprawdę był dramat a zaczęło się od jednej francowatej pchły (zaraz zatłuczonej chemicznie), którą przyniosła mi do domu pies (zabezpieczona, nomen omen, obrożą foresto - mieliśmy strasznego pecha, że to pchlisko nam się przypałętało do domu) Odpowiedz Link
yenna_m Re: Też miałam ten problem 04.01.14, 19:36 a tak w ogóle to jeden doświadczony wet mi powiedział, że miał w swojej karierze przypadek, gdy kot pozbierał mu się po środku przeciwpchelnym nie wiem, jaki to był środek, ale od tej pory bardzo boję się takich leków Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: Szaraczek stojący słupka czyli Uma 04.01.14, 17:51 To chyba jedyna norweska szara dziewczyna na Zakątku, ależ ma kitę! Ja tam się wcale nie dziwię, że Twój syn się do nie umizguje Odpowiedz Link
yenna_m Re: Szaraczek stojący słupka czyli Uma 04.01.14, 18:36 a możliwe jestem zakochana w jej spojrzeniu, w jej profilu, w jej srebrzystym futrze i w jej charakterze... ma wiele imion: bywa nazywana Umstwem, Larwą, Lafiryndą, Podłym i Wrednym Sierściuchem, Moim Kochaniem, Maleńką, Wężem... jest ufna, pozwoli sobie wszystko zrobić ostatnio mnie zszokowała, bo (całkiem spokojna i ogarnięta) lizała po ręce moją koleżankę w trakcie przedwystawowego suszenia kota suszarką ma silne nerwy dziewczynka... mało który kot pozwoliłby sobie na coś takiego... za poza tym te wielkie, migdałowate, zielone oczyska... tak w ogóle dziękuję za publikację zdjęcia Umy to jej zdjęcie kocham najbardziej wygląda na nim jak łasica Buck z Epoki Lodowcowej 3 Odpowiedz Link
yvi1 Re: Szaraczek stojący słupka czyli Uma 07.01.14, 07:44 Oje,to prawie moja Gina! Sliczna srebrzysta i puszysta Lady. Prosze o podrapanie za uszkiem i pomizianie po brzuszku ode mnie! I zycze dluuuuuugich,dlugich lat razem! Odpowiedz Link