Dodaj do ulubionych

hym..error...

23.08.04, 11:51
no tak poniedzialek dzis....dlatego pozwole sobie zacytowac post ..
,,Pytanie do znawców kocich obyczajów. Co zrobic by pozbyć się, w sposób
pokojowy, panskich i bezpańskich kotów (bardziej dziestu niz nastu)
odwiedzajacych ogrodek przydomowy w celach toaletowych? Kupno psa nie wchodzi
w rachubę ze wzgledu na stareńkiego piesia dozywajacego swych dni.
Podłączenie ogrodzenia do pradu tez nie wchodzi w grę."
LUDZIE nie mam slow i tyle...
Obserwuj wątek
    • kasikk Re: hym..error... 23.08.04, 13:17
      no to może byc problem...
      mnie też nie podoba się smród kocich sików sad(
      a to dwa, albo trzy
      a kilkadziesiąt... brrr... wolę nie mysleć sad(
    • chamariem Re: hym..error... 23.08.04, 23:49
      Hell, no coś Ty, bez przesady... Lubiłabyś mieszkać w kocim kibelku? Autor/ka
      postu i tak podchodzi do sprawy spokojnie, nie zastanawia się od razu np. jaką
      truciznę wyłożyć. Posiadanie psa, który sama obecnościa zniechęcałby koty do
      załatwiania się w ogródku, to akurat bardzo dobry pomysł w takiej sytuacji.
      Nie wpadajmy w nastroje koty uber alles.
    • utrapieniec Re: hym..error... 24.08.04, 18:40
      Nie wiem jaki duży ogródek. Ja swojego kocurka nauczyłam nie załatwiać swoich
      spraw u sąsiadki na balkonie (w jej doniczkach) przy pomocy "choinek"
      samochodowych. To te co tak strasznie mocno pachną lub smierdzą jak twierdzi
      Rudzielec. Zakupiłam większą ilość takowych i poupychałam w miejscach
      najczęściej odwiedzanych. Od tej pory jest spokój.
      Inną metodą zastosowaną przez sąsiada mojej mamy było włączenie spryskiwacza do
      podlewania na 24 godziny. Koty wyniosły się na bardziej suchy teren.
    • miss_dronio Re: hym..error... 26.08.04, 13:05
      Nie wiem gdzie umieszczony jest tamten post ale wydaje mi się, ze
      najsensowaniejszą dopowiedzią byłaby sugestia kastracji i sterylizacji tamtych
      kotków. Wiem, ze przy -dziestu to droga sprawa ale koszty może pokryć
      administracja osiedla, spółdzielnia mieszkaniowa, jakas organizacja
      charytatywna i inni zwyczajni ludzie. Ja np się chętnie dorzucę. Przy
      takim "hurcie" klinika weterynaryjna tez opuścismile
      Mocz wykastrowanych kotków ma zupełnie inny, o wiele znośniejszy zapach....no i
      nie powiększałaby się liczba korzystajacych z tej "toalety". Pomysłem może byc
      też przekopanie ziemi (piasek) w jakimś wyznaczonym miejscu - kotki na pewno
      chętnie się będą właśnie tam załatwiaćsmile Hell...może poradź coś tamtej Pani?smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka