futrzaki w nowym domu

03.11.14, 20:20
Uff, przeprowadzka za nami ( w piątek to się odbyło).
Zapakowaliśmy Badyla z Fraszką w kontener, Amurkę solo w karton, Duszka jechała na rękach -
to raptem kilka przecznic.
Na początku zostawiliśmy futrzaki w sypialni w transporterach, żeby oswoiły się z zapachami i dźwiękami nowych pomieszczeń, po godzinie wypuściliśmy. Amurka dała nura pod łóżko, Duszka zwiała pod szafę, Badyl i Fraszka ruszyły w obchód.
I właśnie Badyl i Fraszka najszybciej uznały domek za swój, zachowują się, jakby się tutaj urodziły. Duszka była trochę bardziej spięta, ale szybko jej przeszło. Najtrudniej było z Amurką. Pierwszy dzień przemieszkała pod łóżkiem w skrzyni na pościel, drugi przesiedziała za szafą, trzeci częściowo w wersalce, a częściowo pod kuchennymi szafkami. Ale w nocy wychodziła, rozrabiała, domagała się głaskania, pakowała mi się na łóżko. Obecnie jest już prawie zupełnie zadomowiona, pokazuje się w biały dzień smile
Poszło bezboleśnie smile
    • pi.asia Re: futrzaki w nowym domu 03.11.14, 20:22
      A oto fotki:

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/8gHIWQMHaUd3eVHb3X.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/F64jcVOCqqhjgbHXeX.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/3CAamH5kejB3q6HSZX.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/1PrWZnJ7nbg8qSKQbX.jpg

      Badyl już zaczyna się interesować światem zewnętrznym trzeba będzie zacząć go wypuszczać.
      • niutaki Re: futrzaki w nowym domu 03.11.14, 21:09
        ale fajniesmile tylko zaszczep dziada przeciwko wsciekliznie. A co sie snilo na nowym miejscu?
        • aankaa Re: futrzaki w nowym domu 03.11.14, 21:24
          wszystkie zaszczep !
          no i pierwszy sen, wróżka jeszcze straszy ? wink
    • olinka20 Re: futrzaki w nowym domu 03.11.14, 21:31
      A pies??
      • aniak68 Re: futrzaki w nowym domu 04.11.14, 08:30
        No właśnie a gdzie psinka ?
        • pi.asia Re: futrzaki w nowym domu 04.11.14, 19:50
          Psinka na fotelu smile Mamy ogród, ale Kłopot zachował nawyki z blokowiska - domaga się wyprowadzenia kawałek dalej, w głąb ogrodu, no bo pod drzwiami nie będzie paskudził. Mądry psiak smile
          Co się śniło, to nawet Chopowi nie powiedziałam wink
          • aankaa Re: futrzaki w nowym domu 04.11.14, 19:52
            ale nam (chyba) powiesz smile
            • klaryma Re: futrzaki w nowym domu 04.11.14, 20:34
              Asiu, ale czy starczy ci jeszcze sil na Twoja dzialeczke, skoro masz teraz caly, wielki ogrod?
              • aankaa Re: futrzaki w nowym domu 04.11.14, 20:46
                działeczkę Pi obrabiała sama, teraz ma Rumcajsa do pomocy big_grin
                • pi.asia Re: futrzaki w nowym domu 05.11.14, 19:10
                  Działeczkę sobie odpuszczę, na co mi działeczka taki kawał drogi stąd, skoro zaraz za drzwiami mam ogród do ogarnięcia? Zamierzam przesadzić sobie większość roślin, i działeczkę sprzedać. Trochę będzie szkoda, ale dwa ogrody na mnie jedną to stanowczo za dużo. Nawet z Rumcajsem do pomocy. Tym bardziej, że ten tutejszy ogród to kilka iglaków przed domem i łąka za domem. Będzie co urządzać smile
                  A oto Kłopot w swoim fotelu.

                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/6fkO9b35QGo27xA8hX.jpg
                  • olinka20 Re: futrzaki w nowym domu 05.11.14, 19:16
                    Cmoknij Kłopota w nos ode mnie smile
                    Usmiechnięty psiur smile
                    • niutaki Re: futrzaki w nowym domu 05.11.14, 19:42
                      jaki sliczny Klopociksmile kochany ma pyszczekkiss
                      • esimona Re: futrzaki w nowym domu 05.11.14, 20:06
                        Piękny pies w odpowiednio dobranym kolorystycznie fotelu, czyli właściwy pies na właściwym miejscu
                        • aniak68 Re: futrzaki w nowym domu 06.11.14, 08:16
                          O psie futerko też na zdjęciu, nie żebym myślała, ze pozbyłaś się psa w czasie przeprowadzki smile). Co to to nie ,ale jakoś tak zawsze koteczków więcej na zdjęciach ,a Kłopotek tak po macoszemu troszeczkę . Pocałuj w mokry nosek i wytargaj za uszkiem a kotki wymiziaj.
                          • wiesia.and.company Re: futrzaki w nowym domu 11.11.14, 15:29
                            No... teraz to są wnętrza, jakie sobie może wymarzyć człowiek, kot i pies smile Widzę, że Kłopot dostał fotel na własność, dopasowany pod kolor sierści. Trochę niepewny jeszcze tej własności, bo oczkiem strzela, czy go nie zgonią i sami nie zasiądą smile
                            • aankaa Re: futrzaki w nowym domu 11.11.14, 16:47
                              nie bzdurz Wiesiu ! podejrzewam, ze ani Pi, ani Rumcajs nie wpadliby na pomysł żeby podsiadać zwierzynę big_grin Mają podłogi do dyspozycji tongue_out
                              • wiesia.and.company Re: futrzaki w nowym domu 11.11.14, 17:53
                                No chyba! smile A szerokie poręcze fotela są doskonałe do zasiedlenia przez koty smile
                                • pi.asia Re: futrzaki w nowym domu 11.11.14, 20:39
                                  Fotel należy TYLKO i WYŁĄCZNIE do Kłopota! Ja i Rumcajs mamy kanapę, a koty znajdują sobie inne miejsca. Badyl znalazł na podłodze skrzynkę po pieczarkach i wykorzystał ją bardzo kreatywnie:

                                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/KNT4lbu8beKztcf1OX.jpg

                                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/Flm3UPGbYsUSBVv7tX.jpg

                                  Zwróćcie uwagę na kolory i kształty płytek na podłodze. Właściciel, budując ten dom, też kreatywnie wykorzystywał wszystko co znalazł wink

                                  Duszka z kolei znalazła drzwi

                                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/zdZM0lEeQb8czQnBcX.jpg

                                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/Cbc5PR4xXF2h7JUU4X.jpg

                                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/8IoWU3dboO5bVo7IZX.jpg

                                  Jak widać, aparat nie nadążył za koteckiem wink

                                  A za parę minut założę nowy wątek o tym, jak zwiedzały świat smile
                                  • aankaa hmmm, Duszka... 11.11.14, 21:02
                                    a czego się spodziewałaś po posiadacze takiego imienia ? hę ?
                                    • pi.asia Re: hmmm, Duszka... 11.11.14, 21:48
                                      No tak, Duszka to Duszka, duszek biały po prostu...

                                      A tu wspólne spanie z Amurką:

                                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/Wr6TkYTsR8bRwR5fHX.jpg

                                      Jakby ktoś nie dostrzegł Duszki na zdjęciu, to tu jest zbliżenie:

                                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/skLbh8HkAXKpaHMpTX.jpg
                                      • esimona Re: hmmm, Duszka... 12.11.14, 00:25
                                        Prawdziwa duszka, w najlepszym przypadku pokaże łapki a w powietrzu, w drodze powrotnej z framugi drzwi to prawie ciało astralne
                                        • wiesia.and.company Re: hmmm, Duszka... 12.11.14, 14:08
                                          Wymowne te łapeczki spod pledu - trochę grożą: tylko tu podejdź i zakłóć mi spokój! smile Duszka jest zwinna i lekka, porusza się i po górnych rejonach wnętrz, ale Badyl... chyba powinien zmienić imię wink wyraźne zazdrości Duszce tej lekkości, sam już chyba nie próbuje osiągać szczytów smile
                                          • wiesia.and.company Re: hmmm, Duszka... 12.11.14, 14:13
                                            Aaaa... chciałam powiedzieć, że Badyl z własnej woli umieszczony za kratkami baaaardzo mi zaimponował - rozwinął sztukę zwiedzania i adaptowania znalezionych eksponatów do celów rozrywkowo-zabawowych smile Własnym ciałem doświadcza nowego wink
                                            • pi.asia Re: hmmm, Duszka... 13.11.14, 22:03
                                              Badyl też był na futrynie, i dokonał większego wyczynu niż Duszka, bo z jednego skrzydła drzwi przeskoczył na drugie. Tyle że Rumcajs nie zdążył z aparatem. My w ogóle rzadko zdążamy z aparatem.... sad
                                              • aankaa Re: hmmm, Duszka... 13.11.14, 22:09
                                                a kto za nimi nadąża...
                                                Was jest dwójka i nie dajecie rady, a co ja mam powiedzieć ? hę ?
Pełna wersja