aankaa 02.01.15, 23:52 wiecie co ? posiadanie takiej ilości cudów powinno być opodatkowane Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dzedlajga Re: kolejny Mysiulkowy cud 03.01.15, 00:51 weź nie strasz Mysiulka, ona i tak już majątek wydaje na dokarmianie (i nie tylko) tej czeredki. Co do Chestera, to mnie podobnie jak Pi przymiotniki i inne części mowy już się skończyły. Chociaż... Chester taki trochę posągowy tu jest Odpowiedz Link
klaryma Re: kolejny Mysiulkowy cud 03.01.15, 11:49 chester - moj faworyt zaraz za Lukiem Grubsonem. Piekny jest po prostu. Z niecierpliwością czekam na Mysiulka opis jego kociej osoby! Odpowiedz Link
mary4 Re: kolejny Mysiulkowy cud 06.01.15, 00:41 ma fajne oczyi umaszczenie, zresztą cały fajny Odpowiedz Link
zaba_300 Re: kolejny Mysiulkowy cud 03.01.15, 17:58 Ale może byście kalendarz wydawali? Odpowiedz Link
pi.asia Re: kolejny Mysiulkowy cud 03.01.15, 19:36 Żaba, o ten kalendarz to Zakątek dopomina się od dawna Niezwykła ilość cudów spadła na Mysiulka, to fakt. Chester to kolejny z nich. Czekam na fotki tego cacka (zdaję sobie sprawę z tego, że użycie słowa "cacko" jest wysoce niestosowne, ale inne mi się skończyły). Odpowiedz Link
mysiulek08 Chester - Kot Epicki 05.01.15, 06:15 1 umm.. kaszka z mlekiem 2 dzien dobry, Chester jestem 3 czep sie 4 uwaga wybijam 5 a co wachasz? 6 poczekaajjj 7 mama, hamujeeee 8 nie mam czasu, spiesze sie 9 i rozumiesz Bruce zrobil tak, 10 i tak 11 ... 12 cos sie dzieje 13 ale fajne 14 ktos mnie sledzi 15 mama, no co ty! przeciez patrza! 16 orzech 17 i jeszcze wiecej orzechow mam 18 do ataku!, wrog! 19 skorupa mam sie bawic? 20 Blogoslawie Cie, Chesterze 21 A co masz? 22 no pokaz 23 Chester i Zaczarowany Flet 24 wiewiorka jestem 25 ziewwww 26 a co mnie gilga po nosie? (ulubiona fotka MD) 27 siora, nie przeginaj, bo 28, po dobroci mowie 29 myslisz, ze dasz mi rade? 30 ostrzegalem 31 no spadaj ze mnie 32 i nastepny 33 czesc mama 34 to moje drzewo 35 co sie gapisz? schodze 36 gdzie idziemy? 37 mamm, dobrze skacze? 38 w zachodzacym sloncu 39 patrz jak sie skacze glupku 40 ach ten romantyzm 41 patrze 42 ziewam 43 i jeszcze ta lapka 44 demon jest we mnie 45 no i co? 46 wujku, dobrze lape ustawilem? 47 nie rycz maly, nie rycz 48 ale ladny jestem 49 cholernie ladny 50 taki ze mnie kot 51 nie widzisz,ze mam cos na nosie? 52 ale mnie dywanik wkurzyl! 53 54 Straznik towarowy 55 sete i lornete poprosze 56 czekam na zamowienie 57 i ktory mi podskoczy 58 uwaga ci na dole, pluje 59 co tam robisz? 60 interesujace 61 bardzo interesujace 62 zobaczmy jak sie drze 63 nie wyprze sie starszego brata Bursztyna 64 zagryzc, zabic 65 mama pusc i tak pojde 66 zarabisty jednak kot ze mnie 67 studium Chesterowego futra Odpowiedz Link
olinka20 Re: Chester - Kot Epicki 05.01.15, 11:13 Ale fajne podpisy. Moj faworyt to Chester i zaczarowany flet i zdjecie 53, on sie autentycznie usmiecha Cmok w nos ode mnie! Odpowiedz Link
dzedlajga Re: Chester - Kot Epicki 05.01.15, 13:32 Moje ulubione to pokazówka Bruce'a, sceny walki z siostrą chyba 27 do 32 no i zaczarowany flet. Mysiulku, właśnie dotarło do mnie, że Ty je wszystkie kochasz tak, jakby każdy z nich był jedynakiem. Jesteś niezastąpiona i Twoje kociaste też. Wielka buźka Odpowiedz Link
pi.asia Re: Chester - Kot Epicki 05.01.15, 17:19 "co mnie gilga po nosie" wymiata!!! Rewelacyjne ujęcie! Oniemiałabym z zachwytu, gdyby nie fakt, że oniemiałam już wcześniej. O urodzie Chestera pisać nie zamierzam, bom za cienka, by go opisywać. Natomiast o umiejętnościach MD powinnam napisać cały poemat... Odpowiedz Link
mysiulek08 Re: Chester - Kot Epicki 06.01.15, 03:15 Kazdy kociasty jest inny, to i kochac trzeba osobno a nie hurtem We trojke staramy sie jak mozeby zeby zylo im sie dobrze, taka karma Odpowiedz Link
arim28 Re: Chester - Kot Epicki 09.01.15, 11:53 Zdjecia sa przepiekne, te walki maluchow, te wspaniale koty. Ogladam juz poraz enty Odpowiedz Link
mysiulek08 I jeszcze kilka slow o Chesterze :) 06.01.15, 03:18 No to jedziemy Chester jest bratem Marysi, Portosa, Yodyny i oczywiscie synem Celinki. Chester vel Rudasinski vel Pan Inzynier, od dnia narodzin jak nic stoi na rozdrozu: być dzikim dzikusem czy kotem czlowieczym i czy w ogole jestem kotem? Pod krzakiem nie był tak plochliwy i bojazliwy jak Marysia acz ostrozny i badajacy kazda sprawe doglebnie. Uprawial wspolne zabawy, gral w orzechy, lazil po drzewach, trzymal sztame glownie z siostra Yodyna, ale tez często się zamyslal, kontemplowal przyrode Taka z niego była ruda kulka, troche tylko puchata, do czasu az ktoregos dnia postanowil ze będzie mial futro, duzooo futra... i tak tez się stalo. Pomimo swojej kociej smialosci nie zdecydowal się ruszyc za mama, bracmi i siostra do kocinca. Chcial ale się bal. Razem z Marysia do kocinca zawedrowal w klatce lapce i wprawdzie nie zamrozil się jak Marysia, ale troche lazikowal na krotkich lapkach pod scianami. I tu tez zaparcie MD wyciagnelo z Chestera przekonanie do czlowieka (ale nie tak duze jak Atosa czy Portosa, a nawet Marysi), a tym czlowiekiem jest wylacznie MD. Mnie za bardzo nie lubi Futro Chestera się niestety czasami zamienia w koltuny, które trzeba wycinac, glownie w okolicach pupska. Konia z rzedem temu, komu się uda spacyfikowac calkiem sporego miska, zeby operowac nozyczkami w intymnych rejonach. Obowiazek spada na mnie, MD ma za wrazliwa dusze. Czasami się uda, czasami nie, a niezadowolenie Chestra objawia się w postaci unikania mojej osoby. Na szczescie jak się czasem zapomni to i wyczesac puchate futro można. Choc zdecydowanie lepiej jak robi to wujek MD, który na początku, przez dobrych kilka tygodni, chodzil z artystycznymi szramami na dloniach. Po prostu Chester przy przekonywaniu się do czlowieka musial cos ciamkac, gryzc, przezuwac, przyciagac pazurami, ugniatac i drapac Pod lapa i paszcza była najczesciej reka MD, który stwierdzil ze opatentuje metode oswajania kotow, polegajaca na przyzwyczajeniu się do bolu. To nie były jakieś ataki tylko systematyczne obwachiwanie i przezuwanie roznych czesci dloni w celu sprawdzenia co to wlasciwie jest. Towarzyszy tez MD we wszelkich pracach w kocincu Ulubione jego narzedzie to mala czerwona wkretarka Milwaukee, czasami MD musi ja sila spod Chesterowego futra wydobywac, ale srubki tez są fajne. Nadzoruje prace i pierwszy testuje efekty. Taki z niego właśnie inzynier. Chester przypomina troche Aramisa, nawet w sprzataniu kuwet. Tak samo jak i starszy brat, woli sobie polezac na osobnosci i dopiero huczna zabawa jest go w stanie przekonac do gonitw. Uwielbia pogonie za kropka laserka Nie odpusci az padnie. Probuje czasami nasladowac Marysie i czasami syknie na nas z teleportera, ale co to za syk, jakby krasnoludek syknal Glosik ma cichutki, delikatny, w przeciwienstwie do postury. Micho się z niego robi, najwiekszy w kocincu, najbardziej wrazliwy i tajemniczy. Dokladnie taki jaki powinien być Kot z Alicji w Krainie Czarow. On jest taki... właśnie epicki. Odpowiedz Link
yvi1 Re: I jeszcze kilka slow o Chesterze :) 06.01.15, 09:05 I mialam caly czas racje , to nie krzak jezyn produkuje te cuda to wy! Spod krzaka wychodza zabiedzone bidulki,a wy z nich robicie te cudnosci! Mysiulku,chyba sie musisz na Kociułka zamienic. A moze zamontujecie kamere w kocincu i bedzie sobie mozna te cuda live poogladac? Odpowiedz Link
mysiulek08 Re: I jeszcze kilka slow o Chesterze :) 06.01.15, 15:03 > A moze zamontujecie kamere w kocincu i bedzie sobie mozna te cuda live poogladac? Probowalismy, ale nasz wiejski internet nie nadaje sie do takich wynalazkow. O gdybysmy mieszkali w miescie, swiatlowody, szerokie pasma, to co innego. Za to byl podglad 'po sieci', dla nas, z poczatkow bytnosci w kocincu, ale Pan Inzynier szybko rozpracowal mocowania tabletu i zrezygnowalismy. Odpowiedz Link
pi.asia Re: I jeszcze kilka slow o Chesterze :) 06.01.15, 09:38 najbardziej wrazliwy i tajemniczy. Dokladnie taki jaki powinien być Kot z Alicji w Krainie Czarow. to zdjęcie momentalnie skojarzyło mi się z Kotem z Alicji, aż musiałam sobie przypomniec, że Chester to Chester a nie Cheshire "i znikał Kot, aż pozostał tylko uśmiech..." Odpowiedz Link
minerwamcg Re: kolejny Mysiulkowy cud 06.01.15, 23:55 Jaki piękny! I jaki puchaty, istny lew z tą grzywą. Zdjęcia zaś są po prostu boskie. Żeby mi się raz w życiu jedno takie ujęcie udało... Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: kolejny Mysiulkowy cud 10.01.15, 13:06 Co za kot! I te zdjęcia! I te opisy! Co chwilę to trafiam na perełkę w opisie np. to: "Chester przy przekonywaniu się do czlowieka musial cos ciamkac, gryzc, przezuwac, przyciagac pazurami, ugniatac i drapac smile Pod lapa i paszcza była najczesciej reka MD, który stwierdzil ze opatentuje metode oswajania kotow, polegajaca na przyzwyczajeniu się do bolu". I to też rozumiem, jak najbardziej Sznyty to znak rozpoznawczy miłośników kotów, to mi się ciągle przytrafia, bo pcham ręce (mimo doświadczenia) albo walczę z odpychaniem (przy czyszczeniu ucha) albo gliglam dla własnej przyjemności już nazbyt długo i nachalnie Chester jako Kot z Alicji to dokładna ilustracja tego powieściowego Ja te wątki ciągle oglądam i oglądam i czytam. Piękne! A zdjęcia to mistrzostwo! Odpowiedz Link