lisek.chytrusek 09.02.16, 00:00 Kociary warszawskie! Musimy Kici czarnej panterze zrobić USG brzucha - wetka wymacała jej "coś", co trzeba diagnozować. No i tak - gdzie najlepiej? Żeby był najlepszy sprzęt i najlepszy specjalista. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wadera3 Re: USG Warszawa 09.02.16, 00:03 Doktor Marciński, specjalista jakich mało. Przyjmuje w kilku miejscach, w tym na Mokotowie na Gagarina 5 w Multiwecie. Odpowiedz Link
aankaa Re: USG Warszawa 09.02.16, 00:05 lecznica na Książęcej - ale tu trzeba trafić na okienko weta (trudno) ja robiłam Sońce po sąsiedzku, na Stawki (vis'a vis stacji Shell) weterynarzwolawlochy.pl/ Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: USG Warszawa 09.02.16, 00:45 Lisku, do Multiwetu! Przyjmuje dr.Marciński (sława) i dr Anna Zlot (z uprawnieniami i też adeptka dr Marcińskiego), nawet nie wiem, czy nie dokładniejsza w badaniach i opisach). Znam obu lekarzy z własnych wizyt i jestem zachwycona. Zapisz się na pierwszy wolny termin. Częstotliwość wizyty duża bo 2 lekarzy od USG ze specjalizacją. Dzwoń od 9.00 do 21.00, tel. (22)841 40 22 lub drugi (nie pamiętam, ale na www.multiwet.com.pl), teraz korzystam z komórki. Kciuki! Ojej! Trzymam! Odpowiedz Link
uwazna Re: USG Warszawa 09.02.16, 00:37 Najlepiej u najlepszego, czyli u dra Piotra Marcińskiego: www.znanylekarz.pl/piotr-marcinski/weterynarz/warszawa Odpowiedz Link
zew-is Re: USG Warszawa 09.02.16, 09:09 Potwierdzam za Waderą - doktor Marciński, świetny specjalista. Też jeździłam na Gagarina. Odpowiedz Link
olinka20 Re: USG Warszawa 09.02.16, 11:28 Mam nadzieje, ze to tylko jakas pierdoła Trzymam kciuki za zdrowie panterki! Odpowiedz Link
lisek.chytrusek Re: USG Warszawa 09.02.16, 14:26 Dzięki, dobre kobiety. Jesteśmy umówione jutro rano w Multivecie u pana dr. Ja nie wiem, jak to ogarniemy, i brzuszek ogolić, i zimnym żelem, i poleżeć spokojnie... Wczoraj na pobieraniu krwi tak dała czadu, że szkoda gadać. Pani doktor musiała mnie opatrywać Odpowiedz Link
zew-is Re: USG Warszawa 09.02.16, 15:08 Nie trzeba golić brzuszka. Dacie radę. Czakra też jest agresywna w gabinecie, ale doktor dobrze sobie radzi. Uprzedź, że Kicia nie współpracuje. U nas w mgnieniu oku zrobił z kota zgrabny kokonik z odsłoniętym brzuszkiem. Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: USG Warszawa 09.02.16, 15:23 Ej, Lisku, czekaj - dlaczego brzuszek ogolić? Pan dr Marciński ma taką rękę... no ma taką rękę... że żaden kot nie szarżuje, oczywiście trochę się wierci, ale dr Marciński jest samcem alfa. Zwierzęta się go słuchają jak przywódcy stada. Pytałam go kiedyś, jak on sobie radzi, czy zdarza mu się jednak uśpienie pacjenta? Powiedział, że na tyle lat praktyki (a ma jej co najmniej 16 lat) musiał raz - jeden raz uśpić pacjenta. Brzucha pacjenta nie goli. Ani on, ani dr Zlot. Twoim zadaniem jest tylko dotrzeć z pacjentem terminowo do doktora, bo on potem leci do innych klinik. Pan doktor jest przecież specjalistą i on zadecyduje, jak potraktować pacjentkę. Jeśli trzeba będzie uspokoić, to on to robi władczą dłonią na stole. Ty pomagasz, klepiąc po czółku, odwracając w ten sposób uwagę Pantery. Gabinet do USG (zaciemniony) znajduje się na górze pawilonu Multiwetu. Z tyłu pawilonu, oddzielne wejście od ulicy Czerskiej. Idziesz po schodkach i tam dzwonisz do drzwi. Jest poczekalnia i stanowisko recepcji. Opłaty kartą bankową w recepcji (lub gotówką). (Na dole też jest recepcja główna), a na górze też dla wygody pacjentów. Pan doktor wzywa sam, Wy się tylko meldujecie, czekacie na wezwanie. Po wizycie czekacie trochę w poczekalni na pełny opis USG i wydruk. Odbieracie, płacicie. Nic nie róbcie z pacjentką. Sama sobie chlapnij nervosolku lub czegoś. W razie potrzeby to na górze też jest personel przy sali operacyjnej lub w gabinecie do kąpieli i strzyżenia. Lub też pan Doktor wezwie ze szpitaliku na dole techników - czyli fachowe pielęgniarki. Trzymam kciuki! To stres okropny. Dla Was największy, bo Pantera będzie po prostu zła (czyli znany Wam stan). Odpowiedz Link
lisek.chytrusek Re: USG Warszawa 09.02.16, 18:50 O, jak bez golenia to super. Raz kiedyś miała USG w Elwecie, to ją bidulkę ogolili. No ale Elwet mam obrażony na wieczność, więc nawet o nich nie pomyślałam. Mamy wyniki z krwi - nerki, wątroba, tarczyca OK. Ale trzykrotnie (!) przekroczone leukocyty. Odpowiedz Link
lisek.chytrusek Re: USG Warszawa 10.02.16, 11:59 Rozsiany nowotwór. Zajęte jelito grube, cienkie, nerka i węzły chłonne. Muszę się najpierw wypłakać, potem się odezwę. Odpowiedz Link
wadera3 Re: USG Warszawa 10.02.16, 13:39 Wypowiem się brzydko, acz prawdziwie, teraz każde działanie to będzie tylko właściwie sztuka dla sztuki. I mówię to z doświadczenia na "polu ludzkim" po latach pracy z chorymi na nowotwory. U zwierząt jest tak samo. Odpowiedz Link
jottka Re: USG Warszawa 10.02.16, 13:49 wadera, lisek pewnie sama już to wie... ale leczenie paliatywne daje bardzo dużo wszystkim zainteresowanym, póki i wet, i opiekun sami już nie dochodzą do wniosku, że dalej nie pójdą. lisek, współczuję bardzo ale najważniejszy teraz jest komfort kociny, żeby jej nie bolało i żeby miała jak najlepsze warunki niezależnie na co się zdecydujesz. Odpowiedz Link
zielistka00 Re: USG Warszawa 10.02.16, 15:35 Bardzo smutno czytać takie wiadomości, współczuję... Odpowiedz Link
aankaa Re: USG Warszawa 10.02.16, 15:47 smutne co piszesz Lisku... przeszłam przez to i szczerze Ci powiem: gdybym wiedziała co się będzie działo z Sońką nie zdecydowałabym się na leczenie. Komfortu ani dla kota, ani dla mnie. Jedynie świadomość, że nie poddaję się od razu przytulam Odpowiedz Link
zew-is Re: USG Warszawa 10.02.16, 16:30 Lisku, współczuję bardzo, taka zła diagnoza, przytulam Was obie. Dawaj znać gdyby można było jakoś pomóc. Odpowiedz Link
dzedlajga Re: USG Warszawa 10.02.16, 18:23 Ojejku, to straszna wiadomość. Rozsiany nowotwór, zajęte węzły, to nie brzmi dobrze. Bez względu na to jaką decyzję podejmiesz będziemy z Tobą. Trzymaj się Lisku i wygłaszcz Panterę Odpowiedz Link
barba50 Re: USG Warszawa 10.02.16, 18:34 Okropna wiadomość Lisku trzymaj się, to dla Ciebie najgorszy czas. Nie pozwól kochana, żeby Kicia cierpiała ponad miarę. Jeśli uznasz, że to już - nie czekaj. Zrób to dla niej... Odpowiedz Link
wladziac Re: USG Warszawa 10.02.16, 19:03 nie da się nie płakać,Lisku trzymaj się,płaczę razem z Tobą Odpowiedz Link
dorcia1234 Re: USG Warszawa 10.02.16, 19:17 Lisku, tak mi przykro, mogę tylko przytulić mocno. Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: USG Warszawa 10.02.16, 20:34 Lisku! Straszne! Spłakałam się! Moja Grosieńka żyła 4 miesiące z nowotworem podniebienia miękkiego, guzem, który wypchnął języczek tak, że nie mogła pić. Ale jadła. Tylko cieniutko krojony schab, moczony w wodzie. Chciała jeść. Chciała żyć. Z lekarzem postanowiliśmy, że dopóki chce żyć, być przytulana, spać na mnie, zachowywać się normalnie w stadzie, to dajemy jej to życie - dopóki ma komfort życia, dopóki się nie wycofuje, nie chowa, zachowuje jak zawsze. Dawałam jej codziennie ponad miesiąc Bunondol w zastrzyku (to lek opioidowy), żeby załagodzić ból przy jedzeniu i nagryzaniu. Grosia ciągle cieszyła się życiem i bawiła zabawkami (takim robaczkiem-robotem, wskakiwała na lodówkę, udeptywała mnie nogami). Póki tak jest - to jest życie. Ja to bardzo źle przechodziłam, trzęsłam się o nią. Grosia przechodziła śpiewająco. Piszę to, żeby póki możesz - póki Pantera może - żebyście były. Nigdy nie wiadomo, jak szybko to pójdzie, a może wolniej? Póki jest w niej chęć życia, wola, komfort życia. Może poproś lekarza o Bunondol, bo to poprawia komfort życia - pacjentowi, a człowiekowi też daje ulgę. Trzymam kciuki, żebyście były jak najdłużej razem! Może zapisz się do lekarza (bez Kici) na wizytę do Multiwetu - polecam dr Marka Turosa, który leczył moją Grosieńkę (i też właśnie z Bunondolem i co 4-ty dzień sterydem w iniekcji, bo ten nowotwór pysia nie pozwalał inaczej). Otrzymasz zastrzyki przygotowane na kilka dni. Potem możesz znów bez Kici. I w razie czego... Doktor przyjeżdża do domu, żeby nie dręczyć pacjenta ostatnią wizytą w klinice. To bardzo ciężki moment życia. Lisku, jestem z Wami, myślę o Was, przejmuję się... Tylko tyle mogę zrobić, choć chciałabym więcej. Odpowiedz Link
mysiulek08 Re: USG Warszawa 11.02.16, 18:15 Lisku, bardzo przygnebiajaca wiadomosc coby sie nie dzialo, zapewnisz Kici najlepsza opieke i najlepsze warunki, oby komfort jej zycia trwal jak najdluzej Odpowiedz Link
esimona Re: USG Warszawa 11.02.16, 18:57 Lisku - wiem co czujesz bo sama to przeżywałam z moim ostatnim ukochanym psem. Tę najtrudniejszą decyzję podjęłam za późno, ale ciągle miałam nadzieję na poprawę. To są bardzo ciężkie chwile. Współczuję i przytulam Odpowiedz Link