lampka_nocna5
01.03.16, 20:50
Zuzka dostała rujkę w sobotę. Dzisiaj jakieś epogeum (na szczęście, byłam w pracy, bo by mnie odwieźli do psychiatryka). Pcha się dooopką w Szatanka, a ten się patrzy zdziwiony, co mała chce od niego. Lucek pamiętam, próbował Tośce jakoś pomóc, choć mógł tyle samo, co Szatek, a ten nic. Kamień.
I tylko to mrrrru, mrrru, mrrru. I polerowanie podłogi.