Dodaj do ulubionych

jestem expertem od telefonii

06.11.04, 16:28
a moja ludzia w ogole tego nie ceni. Za kazdym razem, kiedy odlaczylem modem
od kontaktu (wiem ktora to wtyczka), strasznie sie denerwowala przy
komputerze, klikala tu i tam, i w koncu wlazila pod biurko i sprawdzala modem.
No koty, nie macie pojecia jak smiesznie wyglada ludz pod biurkiem ... ona
kompletnie nie potrafi poruszac sie na czterech lapach, robi to tak niezdarnie
ze rozsmieszyla mnie do lez. Potem zrobila mi sprawe bo odpowiedzialem pare
razy na telefon. Dzwonil i dzwonil, wiec w koncu zrzucilem sluchawke,
powiedzialem "miau", nie bylo reakcji wiec poszedlem spac. Za pierwszym razem
troche sie usmiala na widok wiszacej sluchawki i rzekla "no, dobrze tym
marketerom", ale za trzecim czy czwartym po prostu wsciekla i powiedziala ze
teraz to na pewno nie podpisza z nia tego kontraktu. Nie wiem co za kontrakt,
tylko mnie boli ze po tym wszystkim ona kupila polki z takiego drutu na ktorym
sie strasznie slizgam, no i lapki mi wpadaja miedzy te druty, i postawila
modem i telefon na tych polkach. Tyle staran zeby jej pomoc w obsludze
telefonu ... i taka czarna ludzka niewdziecznosc.
Obserwuj wątek
    • umfana Re: jestem expertem od telefonii 06.11.04, 18:38
      Witamy kocurze Zettrzy!
      Bardzo lubimy czytać Twoje nowinki z perypetii z ludzią.
      Człowieki to taki dziwny i zabawny gatunek.
      Pozdrawiamy Cię ciepultko!Dwie Kociepanny
    • aniabe13 Re: jestem expertem od telefonii 06.11.04, 20:56
      Witamy. Telefon rzecz zabawna ale ludzie dziwnie przeczuleni na jego punkcie,
      moi też telefon showali przede mną. Ale pamiętaj oni mają jeszcze takie małe co
      z sobą noszą, lekkie i łatwo z biurka strącić. A na dole jak dobrze pójdzie to
      łapką pod kanapę...jak oni śmiesznie na czterech łapach chodzą po
      pokoju.Pozdrawiam i życzę dobrej zabawy - Miśka.
      • anetta Re: jestem expertem od telefonii 11.11.04, 12:23
        Zgłasza się kot Kacper. Ja też byłem ekspertem od telefonii... tak cudownie
        było zrzucać w nocy słuchawkę, tak fajnie wtedy buczała... i jakże smaczny był
        kabelek od tej słuchawki, taki poskręcany, a jak się go rozgryzło, to wewnątrz
        były jeszcze inne kabelki... ale teraz telefon przenieśli do sypialni, czasem
        tam zasypiam u nich na łóżku, ale w środku nocy mnie wypędzają, bo przeszkadza
        im że sobie troszkę obgryzam żaluzje, no wiecie, takie metalowe paseczki
        wiszące na oknach. Idę wtedy do Młodego Człowieka i mogę pozrzucać jego
        kolekcję kamieni i minerałów. Co za piękny dźwięk, nie macie pojęcia!!!
    • weekenda Re: jestem expertem od telefonii 12.11.04, 14:17
      Tak sobie czytam i czytam... i nie wiem - mam jakieś wyjątkowe kocie czy co ?
      na palcach jednej ręki mogę policzyć co nawyczyniały moje w nocy czy w ogóle:

      raz Rudi wskoczył z rozpędem na kolumnę głośnikową (metr wysokości), na której
      stał stojak z płytami cd, też ok 1 m wysokości - i to wszystko runęło na
      aluminiowy kaloryfer tak o ok. 2 w nocy;

      raz Kicia wlazła na regalik-ołtarzyk; mamy tam pamiątki z różnych wojaży i
      zdjęcia w rameczkach; półki są wąskie i leżą tylko na bolcach - no i w nocy
      wlazła na najwyższą i tak wspaniale, że górna się przekrzywiła i dalej było jak
      w dominie - z churgotem, łomotem wszystko zjechało na podłogę (m.in drewniana
      kula ok. 20 cm średnicy, kamienny Alibaba ok. 30 cm wysokości, 5 zdjęć w
      ramkach, i około 30 innych "pamiątek" kamienno-drewnianych - tez ok. 2 w nocy;

      nie muszę Wam pisać co się wtedy z nami działo - ale wiem, że jest mozliwe w
      tym samym momencie odudzić się i usiąść na łóżku wink))) Spodziewałam się
      jakiejś awantury ze strony sąsiadów - cudów nie ma - musieli słyszeć - ale mam
      normalnych sąsiadów.

      czasami zdarza im się poganiać w nocy - sporadycznie, w dzień systematycznie
      ale nie czynią jakichś większych szkód...

      poza tym wszystkie - łącznie z młodym (Agatem) śpia martwym bykiem całe noce,
      telefony ich nie interesują, kwiatki doniczkowe omijaja z lekceważeniem...

      bawią się swoimi zabawkami i ze soba nawzajem, uwielbiają jak z nimi
      rozmawiamy, opowiadamy im o naszym świecie, kulturze, polityce, jak im czytam
      artykuły różne, pokazuję obrazki czy zdjęcia np. w Kocich Sprawach czy atlasach
      itd smile)) nie oglądają TV, komputer dla nich nie istnieje - nie wiem - mam
      dziwne kocie ????

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka