cleo_1 25.07.05, 16:01 chodzi mi o to, czy jako "wiazacza" wilgoci producent nie uzywa jakichs szkodliwych substancji? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kasikk Re: cat's dream - czy to dobry "piasek"? 25.07.05, 18:19 tego nie wiem ale najbardziej ekonomiczny, jak znam Odpowiedz Link
umfana Re: cat's dream - czy to dobry "piasek"? 25.07.05, 18:50 Hej!Na ile starcza i jaka cena? :o) Ja używam kryształków syntetycznych. Starczaja na 2 tygodnie dla dwóch kotów a kosztują + - 22 zł Odpowiedz Link
kasikk Re: cat's dream - czy to dobry "piasek"? 25.07.05, 19:03 mnie na dwa koty starcza na miesiąc a kosztuje ok. 30 zł Odpowiedz Link
wiorka_mrau Re: cat's dream - czy to dobry "piasek"? 25.07.05, 19:50 Hej - powiedzcie coś o tych kryształkach- nie widziałam tego nigdzie. Jak to wygląda?? Odpowiedz Link
umfana kryształki 26.07.05, 07:39 Ja polecam Super Benek Crystal poj. 4l za 22 zł, lub Fresh & Easy w granulkach (czyli w kryształkach) 3,8l za 21 zł. Ceny są zmienne. Widzę często te żwirki po 25zł lub 24zł. Tu masz link do Fresh & Easy: www.psiaki.pl/sklep/product_info.php/products_id/328 Pozdrawiam! Odpowiedz Link
pixie65 Re: kryształki 26.07.05, 08:57 Ostatnio pojawił sie też żel krzemionkowy konfekcjonowany pod marką "Hilton". Worek 3,8 l kosztuje w sklepie 18 złotych, natomiast w hurtowni (jeśli ktoś ma dostęp) tylko 10 złotych i to jest rewelacja! Żel krzemionkowy jest produktem ekologicznym, można go wyrzucać do toalety, kotom absolutnie nie szkodzi (mówiąc w skrócie to przerobiony piasek)a przede wszystkim NIE PYLI SIĘ, nie roznosi na łapach, nawet jakby mniej się wysypuje z kuwety w trakcie zagrzebywania...Polecam! Odpowiedz Link
umfana Pixie :o) Jestes kochana za taka wiadomosc 26.07.05, 10:42 Ja preferuję te krzysztalki, ponieważ są lekkie i czyściutkie i na długo starczają, etc :o) Poszukam Hiltona bo tani! Dzięki Odpowiedz Link
pixie65 Re: Pixie :o) Jestes kochana za taka wiadomosc 26.07.05, 12:18 Umfana! dzięki za miłe słowo! Postawiłam sobie za punkt honoru zdrążyć temat kryształków, bo to pornografia, żeby taka cena była! (nawet sama przebitka hurtownia-sklep!)Ostatnio znalazłam na jakiejś giełdzie twożyw 1 kilogram za 3 (trzy!!!) złote. Tyle, że ogłoszenie było nieaktualne, bo pewnie już wszyscy wiedzą jaki biznes można zrobić na Kotolubach...Pozdrawiam! Odpowiedz Link
umfana Re: Pixie :o) Jestes kochana za taka wiadomosc 26.07.05, 17:17 Trzymam kciuki! Daj znać jak będziesz miała jakieś nowości w tej sprawie :o) Odpowiedz Link
umfana Dzięki Kasikk ! 26.07.05, 07:43 Czy cieżki jest w transporcie ten żwirek, którego używasz? Mój aktualny jest lekki, dlatego się pytam. Pozdrawiam! Odpowiedz Link
kasikk Re: Dzięki Kasikk ! 26.07.05, 11:41 to jest Cat's best - nie Cat's dream - ten o którym ja mówię pierwszy sie zbryla, a drugi rozpada po nasiusianiu jest 10 l w torbie i jest lekki, bo ze sprasowanych wiórków i można wyrzucać do wc no i lepiej wiąże zapachy niz żwirki mineralne, które miałam dla mnie rewelacja!! Odpowiedz Link
cleo_1 Kasikk - mowisz o cats'best? 26.07.05, 11:53 ja tez wlasnie o ten pytam, tylko sie pomylilam, ech, mogliby inaczej ponazywac te piaski kocie, np. sahara o polnocy, zapachowa piaskownica... Czyli chwalisz ten Cat's best? Bo ja wlasnie w kwestii jego skladu - gdzie to mozna sprawdzic? na opakowaniu na pewno nie. A jakis "wiazacz" po prostu MUSI tam byc. Moze to jest cos naturalnego (wiem, ze jakies wlokno kukurydzy ma takie wlasciwosci wiazania wilgoci), ale oni o tym nie pisza. kasikk napisała: > to jest Cat's best - nie Cat's dream - ten o którym ja mówię > pierwszy sie zbryla, a drugi rozpada po nasiusianiu > jest 10 l w torbie i jest lekki, bo ze sprasowanych wiórków > i można wyrzucać do wc > no i lepiej wiąże zapachy niz żwirki mineralne, które miałam > dla mnie rewelacja!! Odpowiedz Link
umfana Re: Dzięki Kasikk ! 26.07.05, 11:55 Jest tańszy od mojego i na dłużej starcza, więc całkiem poważnie myślę o wypróbowaniu go! Odpowiedz Link
tosia_4 Re: cat's dream - czy to dobry "piasek"? 25.07.05, 20:27 mój kot uzywa i sobie chwali co do szkodliwych substancji - chyba nie, wydaje mi się że to sa po prostu odpowiednio "sformatowane" trociny i wiążą wilgoć w sposób naturalny Odpowiedz Link
groha Re: cat's dream - czy to dobry "piasek"? 25.07.05, 22:58 Polecam z całym przekonaniem. To całkowicie naturalny absorbent, podobnie, jak nasza rodzima "Pigwa", która niestety zniknęła z rynku. Przekalkulowałam i wyszło mi, że przy swoich walorach (dobrze wchłania, pachnie drewienkiem, no i co ważne - można wysypywać do toalety, bez obawy, że się zatka) "Cat's Dream" wychodzi najtaniej - cena 7 l paczki 12-14 zł, a w supermarketach bywa czasami w promocji, kupowałam nawet po 11 zł (Real). Przy dwóch kotach, to nie jest bez znaczenia, a moje mają niezły przerób. A najważniejsze - wolą to drewienko od żwirków, więc nie kupuję nic innego. Ostatnio widziałam jakieś zagraniczne cudo, też absorbent drzewny podobny w opakowaniu do "Cat's Dream", ale za wariacką cenę trzydziestu paru złotych, co wydało mi się tak skandaliczne, że nawet nie zapamiętałam nazwy. A nasza "Pigwa", która była pierwszym tego typu "piaseczkiem" na rynku, ważyła 8 kg i kosztowała tylko 10,50... Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: cat's dream - czy to dobry "piasek"? 26.07.05, 09:11 Rety! Ale macie fajnie! Moim kotom podobał się syntetyczny, zwłaszcza astmatykowi, bo nie uczula, nie pyli, dla sprzątającego kuwetę jest idealny (tylko w granulkach, bo kuleczki się turlają wszędzie i nie można ich zgarnąć na szufelkę, bo się wyturla..wyturolwy... no, mają zwyczaj z powrotem wyjeżdżać z szufelki). Przy siedmiu kotach niestety nie zdaje egzaminu. Moje zaakceptowały (wszystkiego dostępnego na rynku próbowałam, naprawdę wszystkiego, nawet granulowanego papierowego włoskiego) żwirek dosyć gruby Cassius - 10 kg kosztuje 26 złotych. Wychodzi mi sporo, bo 4 worki po 26 zł na 3 tygodnie. Ale czego się nie robi żeby moi domownicy mieli komfort. Ostatecznie to koty użytkują, ciapią swoimi łapkami, jeśli mi się dobrze sprząta i przesiewa, to wszystko jest ku obopólnemu zadowoleniu. Tylko ten żwirek ciężki jest, oj ciężki. Musiałam kupić wózek żeby takie dwa worki po 10 kg targać co tydzień. Kiedy brakuje Cassiusa, muszę kupować 3 worki Benka na tydzień - taką mają wydolność te moje kociaki. Łatwiej nosić lecz cenowo gorzej. Pozdrawiam Odpowiedz Link
pixie65 Re: cat's dream - czy to dobry "piasek"? 26.07.05, 09:22 A ja jeszcze raz o żelu krzemionkowym...Ponieważ bardzo mi się on podoba, ale jest nieprzyzwoicie drogi, od pewnego czasu drążę ten temat w poszukiwaniu źródła.Odkryłam mianowicie, że można go kupić w dużej ilości (30-40 kilogramów) w cenie około 12 złotych za kilogram, muszę tylko sprawdzić ile litrów wchodzi na ten kilogram (żel jest dosyć lekki) i wtedy się okaże, czy jest to opłacalne. Tak sobie myślę, że kociarze z jednego miasta mogliby wtedy zaopatrzyć się "grupowo". W Warszawie można go kupić na ul. Rzecznej, zobaczcie www.chemiawarszawa.pl Odpowiedz Link
cleo_1 no to ja sie chyba pomylilam... 26.07.05, 10:45 Cat's Dream uzywalam wczesniej. Nie bylam do konca zadowolona, dlatego, ze te koleczki drewniane "nie wiazaly" moczu - nie bylam w stanie wszystkiego wygrzebac z kuwety. Smierdzialo. Ale jego zaleta byla cena. Przypadkowo (nie bylo cat's dream) kupila w hipermarkecie Cat's Best, chyba tak sie to nazywa. Kosztowalo 34 zl za chyba 10 l (albo 8). I wlasnie o tez zwirek chcialam zapytac. Bo niby jest bna nim napisane, ze "100% naturlich", ale te drewienka maja cos w sobie, co wiaze wilgoc. Robia sie normalne grudki. No i wlasnie chodzi mi o to, czy nie zaiwera ten zwirek zadnych szkodliwych skladnikow, bo wiem, ze jako "wiazacza" firmy dodaja chemicznych swinstw, ktore bardzo kotom szkodza (dlugofalowo powoduja schorzenia ukladu pokarmowego i wydalniczego, wlacznie z nowotworem, oraz zatrucia, wlacznie ze smiercia). POniewaz na opakowaniu Cat's Best nie ma nic na temat skladku (oprocz slawetnego "100% naturlich" w kilku jezykach), stad moje pytanie. Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: no to ja sie chyba pomylilam... 26.07.05, 15:11 Co do Cat's Best to nie wiem dokładnie, co zawiera poza wiórkami. Może trochę trocinek papierowych? Miałam granulat papierowy, też po użyciu się rozpadał i niestety śmierdział. Przynajmniej był w 100% naturalny. A ta krzemionka w dużych ilościach brzmi zachęcająco. To jest niepylący żwirek, baaardzo wygodny. Dla mojego astmatyka i siódemki mogłby być atrakcyjny, gdybym kupiła hurtem. Problem dla mnie - gdzie taki wór trzymać, no musiałabym pomyśleć - jak się chce, to się miejsce znajdzie kosztem czegoś innego. Wiórki dla mnie przy dwudziestu ośmiu łapkach są w ogóle nie do pomyślenia. Miałam i nie chcę wracać do tych chwil, co z nim miałam. Na razie! Zaraz rzucam się oglądać witrynę żwirkową krzemionkową. Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: Do pixie65 26.07.05, 15:26 Oj, byłam tam: www.chemiawarszawa.pl. Szczerze mówiąc te różne granulaty to bardziej do produkcji lub ewentualnie do wysypywania na podłogę np. w stacji paliw lub warsztatach jako absorbenty. To na pewno chodzi o ten siliconowy żwirek? Taki jak Trixie Fresh and Clean? i ten Benek nowy? Pierwsze żwirki były jednak siliconowe. Muszę się udać na www.trixie.de. Idę! Na razie! Wiesia w podróży. Odpowiedz Link
pixie65 Do Wiesi:) 27.07.05, 12:04 Pani w sklepie zapewne nie wie do czego jeszcze ten żel krzemionkowy można użyć, bo pewnie kota nie posiada Ja szukam najtańszego źródła, bo nie jest to produkt tak zaawansowany technologicznie żeby usprawiedliwiał taką cenę...Firmy, które konfekcjonują w torby i sprzedają pod własną marką też Ci nie powiedzą skąd to biorą. A faktem jest, że żel krzemionkowy ma bardzo wiele zastosowań i akurat kocia kuweta jast pewnie nowością (dla niektórych). Są poza tym różne odmiany: wąsko- i szerokoporowaty na przykład. Ten ostatni szybciej wchłania wilgoć. Jak się jeszcze czegos dowiem na pewno napiszę... Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: Do pixie65 - to dobra wiadomość 27.07.05, 12:16 Dobra wiadomość. Dzięki wielkie. Ten szerokoporowaty brzmi nieźle. Właściwie, to byłoby najlepiej obejrzeć i porównać z przyniesioną przez siebie próbką. Ja używałam Triexie granulatu Fresh and Clean, do tej pory miałam wrażenie, że jest on silikonowy ale co to jest chemicznie żel krzemionkowy (może to właśnie odpowiednik nazwy handlowej silikonu?). Nie dlatego pytam, że boję się, czy są to równoważne produkty, tylko nie chciałabym skrzywdzić kotów, które miałyby kontakt z jakimś chemicznym dodatkiem. Wiesz, jak to jest: lepiej sprawdzić wszystko niż później odcierpieć na kotach i w gabinecie wet. Widziałam też Hiltona właśnie syntetycznego, bo oglądałam ostatnio różne rodzaje, aby kupić znajomemu dla Rosjanki, która w ogóle nie wie co to żwirek. Oglądałam, ale raczej pod kątem cen, a nie składu. Oczywiście bardzo jestem zainteresowana, bardzo. Kurczę, jakby to sprawdzić. Jeszcze się odezwę. Dzięki i pozdrawiam. Wiesia + najważniejsi domowi użytkownicy omawianego podmiotu Odpowiedz Link
umfana Re: Do pixie65 - to dobra wiadomość 27.07.05, 12:24 Ja też jestem zainteresowana i czekam na nowości w tej sprawie! Pozdrawiam Odpowiedz Link
pixie65 Re: Do pixie65 - to dobra wiadomość 27.07.05, 12:31 No, pisałam i pisałam i gdzieś mi list wyrwało...Ale w zasadze to już Ci chyba Wiesiu odpowiedziałam w poprzednim poście...No, w każdym razie jeśli chodzi o kocie bezpieczeństwo to mniej zwracam uwagę na swoje własne...Jak większość Kociolubów chyba...Pozdrawiam Odpowiedz Link
pixie65 Jeszcze Pixie... 27.07.05, 12:08 Wiesiu, nie bardzo rozumiem: "Pierwsze żwirki były jednak siliconowe"? Zel krzemionkowy to inaczej silica gel, a oba razem potocznie, choć niekoniecznie słusznie nazywane są silikonem... Odpowiedz Link
anmanika Re: Jeszcze Pixie... 27.07.05, 13:05 Wychodzi na to, że ten jest najtańszy w detalu:www.animalia.pl/produkt.php?kat=41&id=3923 Chętnie bym obniżyła koszty toaletowe i przyłączyłabym się do grupy kupującej hurtowo. Ja coprawda wolę takie drewniane bo w domu ładnie pachnie ale jeste otwarta na wszelkie propozycje. Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: Jeszcze do Pixie65 27.07.05, 14:10 No właśnie, tego mi brakowało: połączenia nazwy handlowej z chemiczną. Teraz to rozumiem. Czyli to samo. Ale cenowo zupełnie odjazdowo. Rozumiem tę różnicę: zakochany w swoim pupilku opiekun wszystko kupi, za każdą cenę (tak, jak i dla dziecka). Zwykła piłeczka ping-pongowa też tyle nie kosztuje, co w sklepie dla zwierząt domalowana w mazy (podoba mi się ta nazwa z reklamy jakiejś promocji Plus GSM). Zaraz sobie posprawdzam, w jakiej dzielnicy jest ta hurtownia. Na razie! Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: Jeszcze do Pixie65 27.07.05, 14:47 Pixie65, pomóż: który to byłby ten nasz koci absorbent? www.chemiawarszawa.pl/text.php?id=35&dferta%20hurtowa może to ten w środkach pomocniczych - silicagel biały? jest w mniejszych torebkach. Ta hurtownia to na Targówku - trochę daleko jak dla mnie z Mokotowa, ale może... Z tym, że jednak najpierw bym sprawdziła, czy w ogole osoby prywatne mają szansę na hurt, czy to musi być formalnie: zamówienie od podmiotu gospodarczego itd. Powiedz który, to spróbuję (dzisiaj nie) chociaż tam zadzwonić. Pozdrowionka Odpowiedz Link
pixie65 Re: Jeszcze do Pixie65 28.07.05, 08:32 Wiesiu! Chodzi o ten silica gel biały, raczej szerokoporowaty bo jak pisałam wcześniej szybciej wchłania wilgoć. Ja tam dzwoniłam, pani była cokolwiek rozespana, ale powiedziała wszystko co chciałam (ale nie przyznałam się, że to dla kota, tylko do gablot muzealnych...),małe opakowania pewnie są droższe, dlatego poruszyłam ten watek na forum, bo możeby parę osób się zebrało i wtedy. Ja niestety nie jestem z Warszawy więc odpadam...Cena za jeden kilogram jest około 12 złotych, ale to jest dosyć lekkie, nie ważyłam worka ze sklepu ale tak na oko to chyba nie waży więcej. To jeszcze nie jest bardzo tanio (Nie trzeba mieć żadnych pozwoleń, przynajmniej w Lublinie na ten produkt), pisałam, że widziałam ofertę na giełdzie tworzyw za 3 (TRZY!!!) złote za kilogram i o to by chodziło, ale tamta oferta była nieaktualna. Drążę dalej, jak zdrążę to oczywiście dam znać!!! Pozdrawiam! Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: O rany! Widziałyście to zdjęcie? 27.07.05, 14:14 No właśnie z tej strony www.animalia galeria.animalia.pl/show_img.php?id=4353&nullid=2007 Ależ to maciupeństwo!!! Coś mi się ostatnio coraz więcej używa tego wykrzyknika "O rany", ale tu jest rzetelny powód. Pozdrowienia Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: Pixie65! Poczytaj ten mój post o 14.47 27.07.05, 14:51 Żle mi się nadało, tzn. nie w tej kolejności. Poczytaj ten mój post o 14.47 skierowany do Ciebie. Zobaczę, czego się mi uda dowiedzieć. Hej, hej! Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: Pixie65 - dzięki! 28.07.05, 11:41 Żwirek ten kupowany w sklepie ma podaną tylko pojemnościo-chłonność 3,8 litra do 4 litrów. Ile on waży, to mi nie przyszło do głowy zapytać, ani samej zważyć. Pewne jest, że gdybym go miała w ilości hurtowej, to mogłabym wsypać do mojej ooolbrzymiej kuwety (basen prawie, do którego wchodzą dwa całe koty i ich rozklapane dupska, czasem trzy dupeczki) i może by się opłacało. Teraz, kiedy jest gorąco i moje koty piją dużo, to i dużo oddają, więc bentonitowy żwirek wychodzi mi już w ilości 2 worki po 10 kg tygodniowo, a nie 3 worki na dwa tygodnie. Jakby tu tę hurtownię w godzinach pracy odwiedzić i obadać?...No tak, muszę to przemyśleć... No, to się zwierzyłam publicznie, że myślę w godzinach pracy (i to nie o pracy) Hej! Odpowiedz Link
umfana Re: Pixie65 - dzięki! 28.07.05, 11:48 Ja jestem z Warszawy i jestem zainteresowana zakupem zbiorowym, ale dziewczyny dajcie znać, że na 100% ten żwirek jest bezpieczny dla zdrowia i łapek kocich :o) Odpowiedz Link
pixie65 A tu znowu PIXIE 28.07.05, 12:20 Umfana!Ja wczoraj napisałam posta na temat bezpieczeństwa, ale mi wycięło go gdzieś...Naprawdę jest on bezpieczny, nie może zawierać żadnych dodatków ponieważ używa się go m.in. w przemyśle spożywczym, a jeśli jakoweś miałby posiadać (dodatki) to musiałaby być na ten temat informacja co zawiera i w jakich ilościach (karta techniczna).Jeszcze nie do końca rozpracowałam jak się go robi, ale albo z ziemi okrzemkowej a bardziej prawdopodobne, że z kwarcu czyli z...piasku. No ale to nie forum chemiczne, a ja jestem tylko zwykłym kociolubem, który nie lubi przepłacać za różne "wynalazki" Wiesiu...Nie Ty jedna w godzinach pracy zajmujesz się pracą "niezupełnie na temat"...Ale są sprawy ważne i ważniejsze, prawda? )))Pozdrawiam!!! Odpowiedz Link
umfana Re: A tu znowu PIXIE 28.07.05, 12:31 Ok! Jak już będą namiary etc. to dobrze byłoby zorganizować taką grupkę do zakupu hurtowego. 30 kg to trochę drogo i chyba nie miałabym, gdzie trzymać takiego wielkiego wora. Pozdrawiam i czekam na rozwój wypadków. :o) Odpowiedz Link
anielka_m Re: A tu znowu PIXIE 28.07.05, 13:05 A ja używam Catsana. To bardzo dobru żwirek, ale drogi jak cholera. Tylko że ja mam tylko 1 kota. Przy siedmiu, tak jak ma Wiesia.. O rany.. Pierwszy raz słyszę o żwirku silikonowym . Co to się teraz nie wymyśli. Kiedyś moje koty sikały i srały za przeproszeniem w piasek i było dobrze Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: Ach, pamiętam żwirek Catsan 28.07.05, 15:20 Miałam go przy trzech kotach. Biały jest, widoczny na dywanikach i roznosiły go moje koty wszędzie. Tylko w pościeli białej nie było go widać, ale się wyczuwało (spaliśmy razem - normalka). Ale nie pamiętam nazwy żwirku też białego, miał takie tunele jakby w każdej granulce. Wchłaniał w te tunele mokry urobek i jakby wiązał. No i po pewnym czasie zaczynał wydzielać zapach uryny.... Jako absorbent był świetny (coś tam w opisie było na temat że "idealny w warsztatach samochodowych do zbierania wylanego oleju lub benzyny". Jedno jest pewne, zapachowy był jak diabli, ekonomiczny nie, bo trzeba było wywalać zawartość całej kuwety. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: Do pixie65 - ulżyło mi 28.07.05, 15:24 To o tych ważnych ważnych sprawach w pracy... Jest nas więcej... Ciekawe, co robią moi koledzy, kiedy cichutko za szafą klikają myszką... Chyba nie korespondują na tak ważnych forach... a może? Pozdrawiam Odpowiedz Link
pixie65 Re: Do pixie65 - ulżyło mi 29.07.05, 09:36 Oooooooooo, myślę że koledzy mają swoje BARDZO WAŻNE STRONY, po których wędrują...))) Odpowiedz Link
pixie65 TERAZ O ODKAŻACZU 29.07.05, 09:51 Pewnie część Was zna taki środek do kocich kuwet, sprzedawany w plastikowych opakowaniach jak proszek do czyszczenia, który wsypuje się do kuwety razem ze żwirkiem? Jeśli nie, to zachęcam do wypróbowania (Wiesiu, zwłaszcza przy takim zakoceniu jak u Ciebie to może być niezłe).Na etykiecie jest napisane, że to neutralizator zapachów i jednocześnie odkażacz (zabija PODOBNO bakterie i takie tam...), można nim posypać to co niektóre Kocieje zostawiają POZA kuwetą, poczekać, aż wyschnie, a potem zamieść albo odkurzyć.Testowałam na swoich: "odświeża" kuwetę, nasypany na spód po umyciu zapobiega przyklejaniu się żwirku do dna kuwety, no fajny jest. Sprawdza się też jako neutralizator tego czym koty "znaczą"...tylko kłopot z posypywaniem, bo z reguły pryskają na pionowe, ale jak już...hmmmm...spłynie to można posypać. Sprawdziło się na moim balkonie, który traktowany jest jak stołówka i SKRZYNKA POCZTOWA ))) Tylko zdiwiłam się bo w jednym ze sklepów internetowych specyfik wyceniono na 8,99 PLN, a w normalnym kosztuje ok.5,00 a w hurcie...2,90 Odpowiedz Link
kasikk Re: TERAZ O ODKAŻACZU 29.07.05, 10:08 chętnie przyłączę się do "spółki żwirkowej" jestem z wa-wy, więc więcej nas do tych 30 kg będzie ale skoro można to kupić tak tanio, jak pisała pixie, to może jeszcze poszukać? Odpowiedz Link
anielka_m Re: Ach, pamiętam żwirek Catsan 28.07.05, 16:06 Mój tak bardzo nie roznosi. Za to robi budowy w kibelku, a ponieważ kuweta odkryta, to zawsze coś po tym kocim kopaniu zostaje na terakocie. Ale to w sumie nie problem, szczotka, zmiotka, 3 sekundy i po problemie . Natomiast jak używałam tego z wiórek, to miałam całe mieszkanie w trocinach. Kocur jest mieszany albo z leśnym norweskim albo z meinkunem, ma długaśny puszysty ogon i długie futro na brzuchu. Cały był w trocinach po szleństwach toaletowych. Inne też mi nie odpowiadały, bo wiązały, owszem, ale mnie sie wydawało że wiążą w cement A próbowałam wielu. Już nie pamietam ich nazwy oprócz jednej Benek (tak na imię ma mój Teść, zapamiętałam siła rzeczy ). Ale jak bym miała więcej kotów, to pewnie już bym patrzyła bardziej ekonomicznie Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: Oj trociny, pamiętam, och pamiętam... 29.07.05, 10:32 Bentonitowy u mnie OK, tylko go trzeba dużo wsypać, żeby się błotko nie robiło. Ale to, co pisze pixie65 o tym specjalnym preparacie, że się tak nie klei żwirek do dna kuwety, to mi się podoba. Teraz, kiedy gorąco, koty piją na potęgę i siusiają adekwatnie. Bez przerwy szuflują one i ja po kuwecie. KUPIĘ TEN PREPARAT! Zobaczymy jak mój astmatyk (ostatecznie bentonit też pyli) na niego zareaguje. Może przejdzie ulgowo. To na razie! PS. A koledzy w pracy szaleją po internecie, aż miło (tyle, że się zdradzają, bo nad głową mi przelatuje czasem zdziwione od jednego do drugiego samca: "Eeee, a widziałeś ile kosztuje ten monitor?" Odpowiedz Link