06.08.05, 00:48
witam na forum i dzieki za przyjeciesmile moje pierwsze pytanie - mam nowa
slodka kicie, ale nie wiem jak ja oduczyc uzywania pazurkow w trakcie zabawy.
inne oduczaly sie z wiekiem, ale tej jakos wyjatkowo przypadlo to do gustu i
nijak nie idzie jej oduczyc tego...
Obserwuj wątek
    • groha Re: drapanie 06.08.05, 01:17
      Witajsmile Kotek, to pazurzaste stworzenie i raczej trudno mu przetłumaczyć, żeby
      przy zabawie ich nie wyciągał. Jedyna rada, to ostrożnie je przycinać. Ale
      przecież wiesz, po czym rozpoznają się prawdziwi kociarze, a szczególnie
      posiadacze nowego kiciusia? Przede wszystkim po gustownie podrapanych
      rączkachsmile)
    • kotolub Re: drapanie 06.08.05, 12:14
      Nie zgadzam się,że kota nie można nauczyć bawienia się ez użycia pazurków.
      Kot przyjmuje rękę za obiekt do polowania bo się rusza i można w niej zatopić
      pazurki i ząbki. Ja wyczytałam i zastosowałam: należy piszczeć w momencie, gdy
      kot przesadza z drapaniem i gryzieniem - reakcja jest ciekawa - kot przestaje,
      jest zdziwiony i zaczyna lizać rękę, następnie należy przerwać zabawę i tak za
      każdym razem. Ja przetestowałam to na 8 tygodniowej kotce i się udało. Lubi
      polować na rękę ale już wie, że nie można za mocno gryźć i drapać.
      Mnie nie rozpoznacie po podrapanych rączkach, że jestem kotolubem...smile))Na tym
      forum było już kilka wątków na ten temat, spróbuj odszukać a dowiesz się więcej.

      pozdrawiam
      Bajka i ja
      • beali Re: drapanie 06.08.05, 12:57
        Teraz ja zgadzam się z Kotolubem.Wydawałam z siebie wysokie ałłła,
        zabierałam rekę,na dodatek dawałam prztyczka w drapiącą mnie
        łapencję mówiąc,że wstrętna łapa,kończyła się zabawa i kocinki
        niepocieszone tym faktem nader szybko rezygnowały z drapania,
        czy gryzienia.Od czasu do czasu zdarza się akcja,że muszę przypomnieć
        im,ale żadna nie gryzie,nie drapie.Śmieszy mnie,jak delikatnie
        traktują ząbkami i pazurami moje ręce-te cholernice wiedzą,że nie wolnowink
        Zły Bąbel łapie mnie pazurami,ciągnie rękę do pyszczka i gryzie,
        patrząc na wsciekły błysk w oku moznaby się spodziewać,że odgryzie
        mi kawał palucha,a tu złapie ząbkami,ja smutno powiem;no wiesz Bąbel,
        pancię gryziesz i kota zaczyna lizanie,a ja nie mam nawet sladu po akcjiwink))
        Poorana wręcz łaziłam tylko na samym początku i nie podobało mi się to bardzo.
        • joanna.c Re: drapanie 06.08.05, 15:21
          No dobrze, a co robić, gdy gryzie i pazurki uaktywnia codziennie przed piatą
          rano, a obiektem polowania są moje stopy? rano chodzę nieprzytomna-kota mam od
          trzech tygodni, ma 5 miesięcy i najpierw była 2 razy pobudka w nocy: o 2 i
          przed 5. teraz już przed 5 zostało smile choć wolałam o 2 w nocy jak mi wsadzał
          łapki do oczu bez pazurków i nie gryzłsmile
          Najpierw stosowałam wodę w spryskiwaczu, ale było tak: zwiewał, patrzył
          zaciekawiony i wracał i polował dalej.Po pewnym czasie, gdy już go woda nie
          wzruszała, zastosowałam gazetę. Ale chyba za słabo go tłukę, bo on uważa,że się
          z nim tą gazeta bawię.
          Niedawno wpadłam na pomysł,że powinnam stopy sobie opryskać jakimś sprayem,
          który "odrzuca" koty. Tylko nie wiem, czy ten zapach jest niemiły dla kota czy
          dla mnie i domowników też?
          POzdrawiam i dziękuje za wszystkie sugestie.
          • kotolub Re: drapanie 06.08.05, 19:38
            A co by było gdybyś wstała, wywaliła go z pokoju i zamknęła drzwi przed nosem?
            Może zorientuje się, że taka zabawa szybko się kończy...
            Moja Bajka też polowała na nogi ale już jej przeszło. Robiłam gwałtowny ruch
            spychający ją z łóżka a następnie obwijałam stopy w "kokon" kołdrą - w końcu
            poskutkowało, a może wydoroślała??? Ma już 14 miesięcy.
            Pozdrawiam
            Bajka i ja
    • groha Re: drapanie 06.08.05, 21:05
      Zgadzam się, że kot jest pojętnym stworzeniem i wiele można go nauczyć, choć
      patrząc na moje, to mam wrażenie, że prędzej wyrosły z dziecinnych szaleństw (z
      ogryzania nóg o 4 rano również), niż nauczyły się chować pazurki przy zabawie.
      Mogłam się drzeć do uśmiechniętej śmierci, szczególnie przy Frycku, hehe.
      Kociczki ogólnie są delikatniejsze, ale wśród kocurów trafiają się niezłe typki
      i Frycek właśnie był jednym z nichsmile Ale u wszystkich swoich dotychczasowych
      kociaków zauważyłam, że w największym żywiole, gdy zęby i pazury zaczynały być
      w użyciu, wystarczyło rozluźnić mięśnie i zrobić miękką, bezwładną rękę, a kot
      odpuszczał, chował uzbrojenie i zaczynał się przymilać. Teraz koty są dorosłe i
      nie mam ani draśnięcia, ale w pierwszym roku Fryckowym, różnie bywało. I nie
      tylko ja tak miałam. Pewnego razu, bardzo poważny pan profesor medycyny,
      zobaczywszy moje naznaczone kotem dłonie, nagle zawinął rękawy i zaczął mi
      pokazywać swoje ręce, aż do łokci. Wyglądały o wiele gorzejsmile Na szczęście
      Frycek z tego wyrósł, wiele się nauczył i teraz drapie wyłącznie swoją panią
      weterynarzsmile
      • login_niedostepny Re: drapanie 06.08.05, 22:53
        dzieki, potrenuje piskismilechoc pierwszy raz zdarza mi sie walczyc z tym, a mam
        za soba dosc dluga kocia karieresmile. Na szczescie nie mam problemu z porannym
        budzeniem. Wystarczylo, ze dwa razy zgonilam kiciulke z klatki piersiowej,
        rozmiauczana az milo, ok 5 ranosmile Wiec moze kilka pisniec wystarczy, zeby
        przestala drapacsmile Kuwetkowa jest tez po pierwszej probie, wiec zdaje sie
        pojetna bycsmile pozdrawiam kociarzysmile)
        • kotolub Re: drapanie 07.08.05, 11:38
          Koniecznie napisz jak będą efekty naszej "zbiorowej psychoterapii"...smile)))

          Bajka i ja
          • login_niedostepny Re: drapanie 08.08.05, 11:12
            musze powiedziec, ze mam pierwsze efektysmileKota na moje piski reaguje zdziwionym
            spojrzeniem typu "gorzej ci...?" albo "no co, bawie sie...!" i przestaje na
            chwile drapac, albo chowa pazurki. Jeszcze dluga droga przed nami, zeby
            calkowicie to wyeliminowac, ale nie poddajemy siesmileBede informowac na biezacowink
            dzieki za rady!
            • wiesia.and.company Re: drapanie 08.08.05, 12:04
              Próbuj jeszcze (jeśli nie jest zbyt rozbrykana) delikatnie zamykać pazurek po
              pazurku łagodnym głaskaniem (zawijającym do środka). I tak cały czas... Kotunia
              zorintuje się też po Twoim okrzyku bólu, że za mocno złapała. Powinno być coraz
              lepiej we wzajemnych kontaktach. Ale niech się pojawi ktoś obcy...
              Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka