ela.kowalik
29.10.05, 09:45
Imbirek już nie syczy na suńkę przy każdym jej podejściu, ale do przyjaźni
jeszcze daleko. Kotek zachowuje wobec niej sporą rezerwę (choć jest dużo
większy). Jest pieszczochem i lubi się bawić, ale stresuje go, gdy psica się
przyłącza. Na przykład rzucam mu piłeczkę, a on biedny, zanim się dobrze
przyczai, wyprzedzany jest przez sukę, która porywa piłeczkę i po zabawie. A
jak bawimy się tak, że on siedzi pod łóżkiem, a ja przez szparę między
łóżkiem a ścianą wsuwam zabawkę, którą on szarpie łapą, to po natychmiast pod
łóżko wchodzi suka - i kocio już nie chce się bawić. Bardzo chciałabym, żeby
bawili się razem, ale wygląda na to, że nieprędko to nastąpi.