Dodaj do ulubionych

Minął tydzień :-)

29.10.05, 09:45
Imbirek już nie syczy na suńkę przy każdym jej podejściu, ale do przyjaźni
jeszcze daleko. Kotek zachowuje wobec niej sporą rezerwę (choć jest dużo
większy). Jest pieszczochem i lubi się bawić, ale stresuje go, gdy psica się
przyłącza. Na przykład rzucam mu piłeczkę, a on biedny, zanim się dobrze
przyczai, wyprzedzany jest przez sukę, która porywa piłeczkę i po zabawie. A
jak bawimy się tak, że on siedzi pod łóżkiem, a ja przez szparę między
łóżkiem a ścianą wsuwam zabawkę, którą on szarpie łapą, to po natychmiast pod
łóżko wchodzi suka - i kocio już nie chce się bawić. Bardzo chciałabym, żeby
bawili się razem, ale wygląda na to, że nieprędko to nastąpi.
Obserwuj wątek
    • umfana Re: Minął tydzień :-) 29.10.05, 22:10
      Wszystko napewno dobrze się ułoży między zwierzaczkami :o)
    • groha Re: Minął tydzień :-) 30.10.05, 00:06
      Jasne, że się w końcu dogadają. Elu, a może po prostu rzucaj dwiema piłeczkami?
      Ja tak robię, gdy chcę dać szansę Frotce na chwilę zabawy. Bo do jednej zawsze
      pierwszy startuje Frycek i Frotka od razu odpuszcza. A kiedy jednocześnie
      rzucam dwiema, to jest szansa, że Frycek do dwóch nie da rady i Frotka zdąży
      swoją upolować. Ja prawie wszystko mam w podwójnym wydaniu, jak przy parze
      dzieciakówsmile A Frotka już się nauczyła, że do własnej zabawy, trzeba
      wykorzystać czas, gdy Frycek śpi, jak zabity. I dopóki obowiązuje pakt o
      nieagresji, to i tak jest cudnie. Więc szczerze podziwiam, że Twoje
      zwierzaczki, choć jeszcze się nie przyjaźnią, ale przynajmniej się nie lejąsmile
      • ela.kowalik Dzięki za pomysł z dwiema piłeczkami :-) 30.10.05, 08:37
        Będę musiała zaopatrzyć się w dwie identyczne, bo u mnie w domu jest mnóstwo
        piłeczek, ale każda inna - wielkość, miękkość itp. smile Dziś psiczka dotknęła
        łapą kociego łebka, a kocio w ogóle nie zareagował. Psie tańce też już robią na
        nim mniejsze wrażenie. Jestem ciekawa, czy będzie próbował zmienić "układ sił",
        czy zaakceptuje fakt, że rządzi rezydentka smile W połowie listopada zamierzam
        wykastrować kocurka, mam nadzieję, że do tego czasu będzie już zaaklimatyzowany.
        • kasikk Re: Dzięki za pomysł z dwiema piłeczkami :-) 30.10.05, 11:35
          mnie się wydaje, że trudno mówic o układzie sił między psem a kotem
          jak obserwuję swoje zwierzaki (psik i 2 koty), to raczej układ wynika z
          charakteru, nie z rywalizacji
          kocur olewa psa, bo generalnie olewa wink)
          a pies przegania kociczkę (jak czasem za blisko podejdzie - warknie), ale ona w
          ogóle strachliwa jest okropnie
          nie przeszkadza im to ganiać po domu we trójkę i bawic sie w "berka"
          • ela.kowalik u mnie jest na odwrót - kot syczy na sukę 30.10.05, 11:51
            choć już sporadycznie, przed chwilą byłam świadkiem jak pacnął ją łapą w łebek -
            ale chyba bez pazurów, bo nie przejęła się zbytnio. Na szczęście nie celował w
            oczy ani w pysio, tylko w czubek łebka smile Suka skubana interesuje się tylko
            tym, czym kocio w danym momencie się bawi, stara mu się to coś odebrać, lub
            przejąć nad tym kontrolę. On - chociaż sporo większy - ustępuje jej, ale widać,
            że go to denerwuje. Dodam, że suka nie warczy i nie szczeka. W ogóle jest
            bardzo spokojną i cichą dziewczynką, co nie znaczy, że z niej "ciepłe
            kluchy". smile Chciałabym bardzo, żeby bawili się razem, ale chyba jeszcze
            nieprędko zobaczę wspólne harce.
    • groha Re: Minął tydzień :-) 30.10.05, 22:06
      Popatrz, jak masz fajnie i spokojniesmile Powolutku, grzecznie i układnie
      zwierzaki się ze sobą oswajają. Nie to, co u mnie - to się liżą, to znów za
      chwilę pierze leci. Z przewagą tego drugiego, oczywiście. I to nie pies z
      kotem, ale dwa koty! W dodatku płci przeciwnej. Ponieważ nie pozostaje mi nic
      innego, tylko śmiech, więc żartuję, że między Fryckiem, a Frotką ta różnica
      płci jest chyba zbyt dużasmile) Jak widać, Imbir jest już statecznym facetem i nie
      należy do rodziny kotów nadaktywnych, więc sunia i Ty możecie liczyć na
      spokojne bytowaniesmile Czego z serca życzęsmile
      • ela.kowalik Re: Minął tydzień :-) 31.10.05, 13:01
        Dzięki smile Imbircio jest misiaczkowaty - słodki przytulak, ale pobawić się też
        lubi, tyle, że jeszcze stresuje się obecnością suńki. A ona jest trochę
        zazdrosna i stara się podebrać mu zabawki. Za to wczoraj Imbirek grasował na
        jej legowisku, dobrał się do skarbca pod materacem i pochrupał sobie
        zamelinowane tam skorupki jajek i różne inne przysmaki smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka