yoma 05.12.05, 13:28 Chirurg poszukiwany, żeby Marcelinę gwoli sterylizacji oddać w dobre ręce. W miarę możliwości w południowej części, żeby jej na tym zimnie i plusze nie wozić przez całe miasto. Z góry dziękuję za pozytywne rozpatrzenie mojej prośby Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
barba50 Yoma - a może być Piaseczno? 05.12.05, 13:47 Dwie kotki były sterylizowane, bez żadnych komplikacji. Odpowiedz Link
yoma Re: Yoma ale skąd dokąd? konkretnie napisz 05.12.05, 14:07 Jesteśmy na wysokości metra Wilanowska mniej więcej. Odpowiedz Link
babka71 czyli tak z metra wilanowska 05.12.05, 15:16 do najlepszej lecznicy na Mokotowie górnym to jest ok. 30 minut ale polecam na Gagarina podjechać Mokotów dolny... a tak w ogólę myślę, że pojedziesz wieczorem ma Kruczą prawda??? Odpowiedz Link
yoma Re: czyli tak z metra wilanowska 05.12.05, 15:37 Babka, uprasza się o szczegóły... Odpowiedz Link
wrexham Re: Kociotki Warszawskie 05.12.05, 13:50 kolo mnie jest klinika, ale ona ma niezbyt dobra slawe bo strasznie zdzieraja, ale moja kotka i sunia byly tam sterylizowane i jest ok, wiec...; to jest w al. niepodleglosci na wysokosci telewizji mniej wiecej; mozesz oddac kicie i wpasc na kawe do mnie i przeczekac te pare godzin Odpowiedz Link
yoma Re: Kociotki Warszawskie 05.12.05, 14:06 Za telewizją, patrząc od centrum? To wiem, Zippera tam leczył niejaki dr. Kurski i właśnie się tam dzisiaj wybierałam gwoli przewąchania. Tam jest dobry chirurg? Kasa nieważna, fachowość ważna... Odpowiedz Link
wrexham Re: Kociotki Warszawskie 05.12.05, 14:30 ten chirurg bez jednego palca (dr zyzman) co sterylizowal moje to juz tam nie pracuje..., trudno mi reczyc za innych, ale obaj kurscy sa ok, a to w koncu wlasciciele wiec raczej sie nie ma czego obawiac; ja tam chodze od zawsze i dwa razy tylko nie bylam zadowolona, a raz bylam bardzo niezadowolona, ale nie ma idealnych klinik; wiem, zepolecaja klinike na rozanej (to chyba niedaleko, ale nie wiem dokladnie - na wysokosci radia?),ale ja nigdy tam nie bylam Odpowiedz Link
yoma Re: Kociotki Warszawskie 05.12.05, 14:39 Właściciele? Nawet nie wiedziałam. Używałam Grzesia i był OK. Dzięki. To teraz mi powiedzcie, o co pytać. Rodzaj narkozy, rodzaj szwu, środki przeciwbólowe, co jeszcze? Wiem, pewnie było 1000 razy, ale ja debiutantka Odpowiedz Link
wrexham Re: Kociotki Warszawskie 05.12.05, 14:39 sprawdzilam - rozana to przecznica miedzy al. niepodleglosci, a pulawska i jest miedzy madalinskiego, a odolanska - to juz kawalek, bo tu to masz na piechote, a tam to juz trzeba sie tarabanic metrem, albo tramwajem (nie wiem od ktorej strony blizej jest) Odpowiedz Link
yoma Re: Kociotki Warszawskie 05.12.05, 14:56 Gdzie jest Różana, to wiem, ale o klinice nic nie wiem. Dobra, wypytam najpierw Kurskich, dzięki Odpowiedz Link
yoma Re: Yoma szukasz kontaktu z Łomżą?? 05.12.05, 15:36 Jeśli to to, o czym myślę, to chodziło o piwo Łomża Odpowiedz Link
babka71 bez złośliwości jedź gdziekolwiek Yoma!!!!!!!!! 05.12.05, 15:19 z kotem pozytywnie również dziękuję za rozpatrzenie mojej prośby........ Odpowiedz Link
yoma Re: bez złośliwości jedź gdziekolwiek Yoma!!!!!!! 05.12.05, 15:49 Ale o co chodzi? Odpowiedz Link
cleo_1 Re: Kociotki Warszawskie 05.12.05, 16:00 Yoma mnie polecano klinike na gagarina - multiwet. wylapalam tam dra Gizinskiego. Wyglada niezle. Jutro jestem umowiona na wizyt, o wszystko sie wypytam, dam znac Bylam wczesniej u dra Wawryki, przyjmuje w klinice malych zwierzat na SGGW, ale nie zrobil na mnie dobreog wrazenia - powiem wiecej - zrobil zle, i dlatego nie pojde do niego, choc wlasnie w tej klinice lecze moj zwierzyniec. Lepiej jednak jedz z kotka taksowka - i tak bardzo bedzie sie stresowac wyjsciem na zewnatrz, a potem bedzie miec duzo stresu zwiazanego z zabiegiem, po co zwiekszac go u niej. Odpowiedz Link
dzingiel Re: Kociotki Warszawskie 05.12.05, 16:03 moje Gigono było wymiśkowane na gagarina. ale niepamiętam nazwiska lekarza. taki krempawy, i łysawy i młody z tego co pamiętam. ale byłem w takim stresie, że może on wyglądał inaczej Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: Yoma - Gagarina, Multiwet, to był Plaskota 05.12.05, 16:16 (to ostatnie do dzingiel). Tak się zwał ten chirurg. Yoma, polecam szczerze Gagarina. Przy metrze Wilanowska coś chyba staje jakiś autobus w dół na ul. Czerniakowską (107?) tak by dojechać do rogu Gagarina (ten przystanek autobusowy przy klinice nazywa się Sielce). Tam też moje koty jeździły i bardzo sobie chwaliliśmy. Wybudzone, na godzinę oddane, warunki b.dobre, z oddzielną salą operacyjną i lekarzami chirurgami (to bardzo ważne). Zobacz ew. dojazd do kliniki na www.multiwet.com.pl , czy też bez tego com. Wysokiej klasy specjaliści (ze specjalizacjami, oraz jest też sala pooperacyjna z tlenem i podgrzewanymi kojcami - po operacji to podgrzewanie istotne! bo po narkozie spada temp., a i jeszcze lekarze się nie spieszą, bo już następny klient z pieniędzmi czeka.... Pozdrawiam. Wiesia Odpowiedz Link
dzingiel Re: Yoma - Gagarina, Multiwet, to był Plaskota 05.12.05, 17:03 ano właśnie! plask-kota!!! :] spoko, moja Giga błyskawicznie po jego operacji wróciła do formy. Odpowiedz Link
cleo_1 drobna korekta - Jan Plasota 05.12.05, 18:35 a czy ktoras z Was miala kontakk z drem Gizinskim? Odpowiedz Link
yoma Re: Kociotki Warszawskie 05.12.05, 16:19 Wiadomo, że taksówką! Ale mniej się będzie stresować jadąc na Gagarina niż np. na Wysockiego Odpowiedz Link
yoma Re: Kociotki Warszawskie 05.12.05, 16:21 Reasumując, Gagarin albo Kurscy. Dzięki wielkie. Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: Kociotki Warszawskie 05.12.05, 16:32 Słusznie! Ja też jeżdżę taksówką na Gagarina. Krócej się kot stresuje i ja też. Jakoś najwygodniej zjeżdża się taksówką z Puławskiej w Dolną i potem prosto Chełmską, aż prawie do Czerniakowskiej i tu na światłach skręt w lewo w Czerską i tak do samego prawie skrzyżowania z Gagarina (proszę, aby stawać na Czerskiej przed skrzyżowaniem z Gagarina, bo tu można postać dłużej, a długość dojścia taka sama). Ale jednak zadzwoń i umów się w rejestracji na konkretny termin. Trzymam kciuki! Odpowiedz Link
yoma Re: Kociotki Warszawskie 05.12.05, 16:41 Na pewno, najpierw obwącham jedno i drugie. Dzięki! Odpowiedz Link
yoma Re: to znaczy...? :) 05.12.05, 19:20 Nerwowa jest, sika gdzie nie trzeba, ma zaczerwienione pod ogonem... Odpowiedz Link
dzingiel Re: to znaczy...? :) 05.12.05, 19:56 a grją niąąąąą trrrynnn trrrrrttt trnią robi? Odpowiedz Link
yoma Re: to znaczy...? :) 05.12.05, 20:14 Nie, ale jest bardziej gadatliwa... i lebkiem się ociera... Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: Do cleo1: tak jPlasota, nie Plaskota, psiakość 06.12.05, 14:14 A dr Giziński jest bardzo dobry jeśli chodzi o psy. Ja jakoś nie miałam szczęścia z kotami. Po dwóch wizytach (4 lata temu - teraz sytuacja się na pewno radykalnie zmieniła) jakoś sobie dałam spokój. Bardzo dobry jest dr Marek Smolak, Marek Turos, dr Olga Gójska, Dziubińska, większość z nich osobiście ma koty (wolę chodzić do lekarzy którzy w domu sami mają kota, bo podejście do kotów mają takie, jakie mi się podoba). Yoma, a rujkę to też się poznaje po wypinaniu dupencji podczas gdy reszta ciała plaskata, no i bez przerwy na rączki i na rączki, a śpiew przechodzi w ryki przeciągłe. A i jeszcze, jak mi powiedział weterynarz: "O, widzi Pani to rozwarcie sromu?", no i z tego to rozwarcia może się wydobywać taka jasna wydzielina - widać, gdy się przyłoży papier toaletowy. A jeszcze mogą się zdarzyć całkiem pokaźne krwawienia, jak kobietom podczas miesięcznych przypadłości. Miłych wrażeń, oby to nie był cały tydzień, oby tylko cztery dni.... Pozdrowionka Odpowiedz Link
dzingiel do wiesi - nie plasota tylko Plask-Kota :P 06.12.05, 15:37 ja i Gigoniasta polecamy wujka Turosa. Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: do dzingiel - dr Marek Turos jest OK, ale 08.12.05, 10:02 najlepszy jest jako dentysta, zresztą ma specjalizację dentystyczną. Robił też bardzo trudną kastrację mojego astmatyka, bo nie można było dać narkozy, więc dostać musiał mocne znieczulenie miejscowe. To była trudna operacja, z bardzo dużym ryzykiem. Wyszło doskonale, nawet się kotek nie bardzo zorientował, a i potem szybko doszedł do siebie i nie miał kłopotów z oddychaniem. Ale jednak co chirurg (ze specjalnością chirurga) to chirurg. Tyle, że właściwie chirurg do takich banalnych codziennych operacji, to może "nadużycie". Ale i tak są tam naprawdę fachowcy z 8-letnim, zaraz...a może już 10-letnim doświadczeniem? Sama nie pamiętam... Zdrowia życzę Kociotkom i podopiecznym. Wiesia Odpowiedz Link
dzingiel Re: do dzingiel - dr Marek Turos jest OK, ale 08.12.05, 16:09 zgadzam się z przedmówcą a jak Ci się objawia astma u Twojej pociechy? chodzi mi szczególnie o okres początkowy. jak to się zaczynało? Odpowiedz Link
cleo_1 Do Wiesi 08.12.05, 10:14 Wiesiu czy ktorys z lekarzy, ktorych wymienilas, jest chirurgiem i wykonuje sterylki? Powiedz, co bylo nie tak z Gizinskim? Mam mu oddac mojego skarbka, musze wiedziec! Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: do cleo_1 - Giziński jest w porządku 08.12.05, 16:02 Ma taki staż, jak doktor Marek Turos, jak Marek Osmolak i jak Adam Pietroń. Jeśli zrobi sterylkę, to zrobi dobrze. Możesz spokojnie oddać zabieg w ręce dr Gizińskiego. Ja wolę pozostałych lekarzy, przez ich bardzo miły (domowy, tzn. znają ze swoich domów) stosunek do kotów. Czuje się, że doktor Giziński ma bardzo miłe podejście do psów (może to tylko ja i moja sąsiadka tak to odbieramy). Ale naprawdę jest bardzo fachowy, więc spokojnie, będzie dobrze. A może jak dla mnie to doktor Giziński jest za przystojny a ja się w takim towarzystwie niezbyt dobrze czuję? Śmiało możesz powierzyć swojego skarbeńka. To naprawdę fachowiec i wie co robi. Pozdrawiam Cię i skarbunia. Wiesia Odpowiedz Link
cleo_1 Re: do cleo_1 - Giziński jest w porządku 08.12.05, 17:37 Wiec ja jak wrocilam z wizyty u dra Gizinskiego powiedzialam na pytanie mojego chlopa: no i jak? (zmeczony juz jest tym moim szukaniem...): chyba OK, przystojny facet jest... (tu mi przerwal, a ja chcialam dalej powiedziec, ze fachowy raczej chyba tez) Wiesia, na Twoja odpowiedzialnosc) Odpowiedz Link
kasikk klinika 08.12.05, 17:39 ja ma swoją na ursynowie - kulczyńskiego przy pętli autobusowej operacje wykonuje pan dr wykładowca na SGGW wszystko wytłumaczy i odpowie na każde pytanie wymiskowane tam były przeze mnie 4 kocice i mój kocur oraz amputowany palec psi każde wrócilo w doskonałej formie i zadowolone żyją teraz szczęśliwie polecam ) Odpowiedz Link
cleo_1 Re: klinika 08.12.05, 17:47 Jak sie nazywa? > ja ma swoją na ursynowie - kulczyńskiego przy pętli autobusowej > operacje wykonuje pan dr wykładowca na SGGW > wszystko wytłumaczy i odpowie na każde pytanie > wymiskowane tam były przeze mnie 4 kocice i mój kocur oraz amputowany palec psi > każde wrócilo w doskonałej formie i zadowolone > żyją teraz szczęśliwie > polecam ) Odpowiedz Link
kasikk Re: klinika 09.12.05, 14:01 kurczę, chyba po prostu klinika weterynaryjna jest 24 h czynna i na prawde ją polecam łatwo trafić, bo jest na pętli autobusowej w zasadzie obok jakiej knajpki zrobionej na styl wiejski Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: cleo_1 - na moje usprawiedliwienie.... 09.12.05, 14:22 hmmm...ja tak oceniłam dra Gizińskiego, wysoki, miał wtedy włosy spięte w kucyk, nonszlancko przysiadł na rogu stołu , gdzie leżał futrzasty pacjencik...myślę, że doktor sobie zdawał sprawę z tego, że postrzegany jest przez kobiety jako przystojny. Parę moich znajomych też go tak oceniło, a i z pacjentami częściej właśnie kobiety przychodzą. Szczerze mówiąc wolę dwóch Marków, jeden jest ciągle chłopięcy, drugi poważny-zasadniczy, ale z przebłyskami humoru. Oj, już kończę, bo mi się wątek wypsnął na jakiś taki nie weterynaryjny.... Pozdrowionka Odpowiedz Link
cleo_1 Re: cleo_1 - na moje usprawiedliwienie.... 09.12.05, 18:17 Przystojnym i ladnym lzej sie zyje... ech, swieta prawda. Sama wole gadac z przystojnym gosciem, niz z brzydalem. No jakos tak juz wewnetrznie jest, nie zebym specjalnie tego chciala Odpowiedz Link