svea1
27.02.06, 07:22
Dziewczyny, poradźcie proszę! Moje kicia jest juz po sterylce, dziś zjadła
pierwszy posiłek wielkości mojego paznokcia, bo miałyśmy przykazane, ze na
początku tylko odrobinę jedzonka mozna dać. No i po tym jedzeniu nabrała
takich sił i ochoty do zabawy, ze nijak jej nie moge powstrzymać. Zerka, jak
tu wskoczyc na parapet (metr wysokosci), wskoczyła na stół z drapaka (to była
sekunda mojej nieuwagi). Caly czas drżę, ze coś jej się stanie, ze podczas
jakiegos skoku puszczą jej szwy itp. Teraz siedzi grzecznie w transporterku,
sama do niego weszła, ale przecież nie bedę trzymała jej cały dzien w
zamknieciu... A ona chce sie bawic, skoro narkoza juz nie otumania, boleć
powoli przestaje. Inna sprawa to kaftanik - jakim cudem ona to sobie w nocy
zdjeła, to nie wiem, na szczescie obudziłam się, gdy tylko zaczęła oblizywać
szew i ponownie zapakowałam delikwentkę w "zawijaka". Powiedzcie proszę, jak
Wy sobie radziłyscie? Jak powstrzymywałyscie kicię przed ewolucjami na
parapetach/kanapach? Bo ja na razie chodze za nia krok w krok i pilnuję...
Boje się o nią strasznie...