Dodaj do ulubionych

Jak Majuśka wychowała Beatę

09.06.06, 09:21
Obudziło mnie jak codziennie drapanie w kołdrę.
Powiedziałam 'zaraz',po czym natychmiast wstałam,
otworzyłam okna,żeby koty mogły sobie wyskoczyć
na ogród,w międzyczasie powiedziałam do kot i psicy
witających się'cześć' i poszłam robić kawę.
Czekając na kawę,dobudziłam się i uprzytomniłam
sobie,że słucham własnego kota!;-D
Próbuję ją wychować od roku z mizernym skutkiem,
ona natomiast nie dość,że rozwydrzyła zupełnie
nieźle ułożone pozostałe cztery koty,
to na dodatek ustawiła pancięwink
A oto sprawczyni tego,co nikomu się nie udało,
nawet mojej Mamie;-P
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=43278725&v=2&s=0
Obserwuj wątek
    • wiesia.and.company Re: No tak, to się nazywa "pozytywny wpływ 09.06.06, 09:55
      zwierząt na człowieka" albo "resocjalizacja". No i udało Ci się wtopić w
      społeczeństwo zwierząt. Duża rzecz! Pozdrowionka dla trójkolorowej treserki.
      Wiesia + 6
    • kasiaa11 Re: Jak Majuśka wychowała Beatę 09.06.06, 10:09
      Witaj Beatko!smileCieszę się, że pokazałaś Majuśkę. Śliczna jest! Powiem Ci
      szczerze, że moja Kiki też mnie ustawiła. Podnosi mnie z łóżka, wie co zrobić
      żebym wstała. Najpierw drapie w rolety, a szkoda mi więc podnoszę głowę i mówię
      psikk, zasypiam a ona znowu ciągnie, drapie za roletę. Zatem wstaję i podciągam
      rolety do góry. Potem Kikula przegląda się w lusterku stojącym na półce i stuka
      nim o ścianę albo przesuwa nim szurajac - wtedy już po moim spaniu. A jak nie
      mogę się rozbudzić i skuszę się jeszcze na jedną próbę uśnięcia to jest
      drapanie w stopy... i chyba nie musze dodawać,że wyskakuję sprintem z łóżka i
      łąduję michę żarcia dla kotki a sobie robię kawęsmileCodziennie ten sam
      scenariusz..... No chyba,że wyjatkowo wstanę pierwszawinkale jej nie budzę.

      Pozdrawiam i ściskam
      Kasia
    • adrzewoj Normalnie 09.06.06, 10:13
      Misja cywilizacyjna kotów pośród ludzi.

      Robią z nas lepsze istoty, choć nie mają łatwego zajęcia.

      A Kocia śliczna...

      Pozdrawiam
      • annb Re: Normalnie 09.06.06, 10:15
        odkąd mam koty nie spaźniam się do pracy
    • a.polonia Re: Jak Majuśka wychowała Beatę 09.06.06, 11:13
      Sliczna kicia, kolorowa wink
      ja nadal spozniam sie do pracy i na wyklady, kot czeka spokojnie, az ktores z
      nas wytoczy sie z sypialni, dzisiaj ja go obudzila, spal sobie w najlepsze do
      8.30 na suszarce z ciuchami tongue_out
      Natomiast ucze sie dzieki kotu porzadku i samodyscypliny, nie ma, ze boli,
      kuweta ma byc czysta, no i odkurzam czesciej, bo klaki wink
      • ma.witkowska Re: Jak Majuśka wychowała Beatę 09.06.06, 12:23
        Taaak, najpierw trzeba bylo chowac wszystko do szaf i szuflad (to co sie moze
        potluc, to co o 5 rano wydaje tragicznie glosne dzwieki przy kociej zabawie -
        papiery, listy, gazety i nie wiem co jeszcze - chociaz te moje chamusie zawsze
        znajda cos takiego do zabawy o 5 rano, ze mnie szlag trafia - wstaje
        nieprzytomna i chowam wszystko co mi w rece wpadnie). Odkurzanie podlog,
        scieranie kurzu i klakow z drewnianych mebli, sprzatanie kuwety, mycie mich,
        podkladek pod michy... Ech... Duzo roboty jest przy tych kotuchach. big_grin
        • bellisea Re: Jak Majuśka wychowała Beatę 09.06.06, 13:32
          U mnie odwrotnie.....to ja budze swojego kota. Jest lepszy od najlepszej
          prognozy pogody ; jak bedzie cieplo to w miare szybko wstaje, jak zimno lub
          deszcz zwija sie i wlazi glebiej pod koldre.
          Tak jak u was kocie klaki sa utrapieniem, ale coz chcialo sie kota trzeba tez
          tolerowac latajace futro w powietrzu.
      • bellisea a.polonie gratulacje 09.06.06, 13:36
        sliczna jest twoja dziewczynka na ktora czekacie. Zdecydowalas sie na nia od
        tej samej hodowli z ktorej pochodzi twoj rudasek ?
        • a.polonia Re: a.polonie gratulacje 10.06.06, 15:10
          Dzieki wink

          Nie, mala jest z innej hodowli, a Ty juz sie zdecydowalas na drugiego? wink
          Mi szkoda mojego Leoska, jak wychodzimy do pracy, albo gdzie wyjezdzamy na caly
          dzien, albo jak akurat mam cos pilnego do roboty, a on chce sie bawic, itp,
          itd, ciesze sie, ze bedzie mial towarzystwo. I denerwuje sie smile.
    • beali Pobudki cd. 10.06.06, 12:44
      Kiedy już Dzidzia Zbój obudzi mnie,wstanę i otworzę
      okna,kota przystępuje do wyganiania pozostałych i nieważne,
      czy mają na to ochotę,czy nie.Obudzi porannego śpiocha Kacper,
      zaaatkuje na wpół śpiącą Adelkę itd.Wszystkie maja wyjść i koniec,
      a gdy już zwieją przed Dzidzią i umkną na ogród,mały agresor czeka
      aż usiądę z kawą,po czym ładuje się na kolana i rozpoczyna mruczando.
      A ja zamiast dac jej w pupe,przytulam i całuję,no bo jak jej nie kochaćsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka