mar100
15.06.06, 08:54
mój kochany kot ma niewydolnosc nerek i niedrozne moczowody; sprawa rozegrala
sie w dwa dni - od wtorku rano walczymy z syndromem urologicznym;
od wczoraj wiem, ze mam czekac na najgorsze;
i jeszcze te koszmarne upaly;
weta mamy wspanialego i wiemy, ze zrobil (i moze jeszcze zrobi) wszystko co
mozliwe w takiej sytuacji;
wyniki sa fatalne - zwlaszcza mocznik, te inne trucizny jeszcze nie tak zle;
siedze, masuje mu brzuszek i żywię nadzieję;
wet będzie dostępny około południa, ja wlasnie podalam zastrzyki;
proszę, obserwujcie swoje kotki, syndrom urologiczny zdarza sie u nich bardzo
czesto;
i zaklinajcie ze mna niebo nad szczecinem, jesli ten parszywy upal trafi szlag
to moze bedzie szansa na zabieg chirurgiczny udroznienia