moj 10-letni kastrat ma od wczoraj biegunke. w sobote wet go ogladal i robil
badanie krwi na nerki - bylo wszystko ok. wczoraj wieczorem kotek dostal
biegunki, w nocy tez raz sie zalatwil. podczas wyprozniania tej biegunki
poplakuje troche w kuwecie. oprocz tego zachowuje sie normalnie - ma dobry
nastroj i apetyt. je sucha karme z woda. jest niewychodzacy.
czy domowym sposobem mozna tej biegunce zapobiec? po jakim czasie leciec do
weta, jak nie minie? do tej pory kocisko raczej mialo zatwardzenia, niz
biegunki