Dodaj do ulubionych

problem z uchem u kotki

12.11.06, 15:24
od miesiaca czasu mam problem z jednym uchem mojej 14 miesiecznej kotki.
Na początku miała krostkę na zewnętrznej stronie ucha, potem fragment ucha
gdzie jest meszek sie zaczerwienił bardzo, ale kot sie nie drapał, normalnie
się zachowywał. poszłam do veta i dostałam maść do zew smarowania Surolan do
czyszczenia wew ucha Otifree, smarowałam 10 dni, rano i wieczorem, nie
przeszło, bo wprawdzie krostki zniknęły to zaczęlo sie w środku ucha coś
pojawiac, znowu poszłam do veta i się okazało, ze stan zapalny (??!!),
dostałam nowy lek Aurizon. Problem w tym, ze stosuje go juz 4 dni i od jakis
3 dni moja kotka zachowuje się dziwnie, nie je albo dziubnie jedzonko, nie
pije... jest osowiała, smutna, nei biega... zastanawiam się co sie stało, czy
to od ucha czy od tego leku... moze lize się i ten lek jakos działa dziwnie,
oby sie nie zatruła. Ucho w środku wyglada jakos tak szaro dzwnie musze
codziennie umys to ucho Otifree przed zalaniem go lekiem, ale to jest tak
tluste i ja sie boje za głęboko wkładac patyczek jej do ucha... pomóżce, bo
predzej mi kot z głodu padnie niz wylecze to ucho... zwłaszcza, ze nie
wiadomo czy ten lek go wyleczy... nie chce testowac na kocie i mojej kieszeni
kolejnych leków... moze cos poradzicie na choroby ucha?? nie wspomnę juz o
stratach w futrze po tej stronie , jest całe tłuste i beznadziejnie wyglada,
czasem jak ota sie drapie to wyrywa siersc w okolicy ucha... koszmar
Obserwuj wątek
    • pixie65 Re: problem z uchem u kotki 12.11.06, 16:05
      Kotka w żadnym wypadku nie powinna wylizywać lekarstwa. Z tego co pisałaś :
      Ucho w środku wyglada jakos tak szaro dzwnie musze
      > codziennie umys to ucho Otifree przed zalaniem go lekiem, ale to jest tak
      > tluste i ja sie boje za głęboko wkładac patyczek jej do ucha...

      Ucha nie zalewa się lekiem, tak żeby wypływał na zewnatrz, może podajesz jej
      zbyt dużą ilość i faktycznie zlizała go i przytruła się. Niektóre koty mają
      swoiste uczulenie na preparaty do czyszczenia uszu i uszy jednego z moich kotów
      po czyszczeniu takim preparatem wyglądały gorzej niż przed...Raczej nie
      uszkodzisz jej ucha patyczkiem, wet powinien pokazać Ci jak to się robi.
      Tymczasem wyczyść dokładnie jej futerko koło ucha, żeby więcej już nie zlizywała
      tego leku.
      • miranda8 Re: problem z uchem u kotki 12.11.06, 16:33
        Pixie, staram się tylko troszke tym lekiem polac i potem jej masuję ucho by to
        się ładnie rozprowadziło. Al e jak kotka potem trzepie uchem to to sie jakos
        roznosi i na zewnątz. Do tego dalej ma malutka pozostałość po poprzednim
        leczeniu na zewnątrz ucha i to tez mam smarowac... ostatnio nawet nakłądam jej
        kołniez by nie myła tego ucha łapą i potem nie lizała łapy... a siersc staram
        sie jej codziennie czyscic.. drugie ucho ma śliczne, nie czyszcze go w cale i
        dobrze jest, a to chore to jakis koszmar..
        • iwu Re: problem z uchem u kotki 12.11.06, 16:53
          Też akurat leczę Matyldzie uszy. Mam je płukać Otosolem. Wlewam jej do ucha
          dość dużo, potem masuję żeby dotarło głęboko i czekam, aż wytrzepie. No i
          niestety kicia musi chodzić w kołnierzu, bo na początku strasznie drapała jedno
          ucho. Było zaczerwienione i pokryte czymś w rodzaju strupów. W środę idziemy do
          weta i jeśli dalej uszy będą paskudne, to zrobią jej wymaz, bo do tej pory leki
          na świerzbowce niewiele pomogły.
          Smarowałam też ucho na zewnątrz Oridermylem, Matylda była obrzydliwie upaćkana,
          ale kołnierz zdejmowałam tylko po to, żeby go umyć.
          • pixie65 Re: problem z uchem u kotki 12.11.06, 17:24
            No to faktycznie nie za bardzo można coś na to poradzić....Pozostaje chyba
            kołnierz...Zaciskamy kciuki i pazury za szybkie wyzdrowienie, a przynajmniej
            poprawę!
    • miranda8 Re: problem z uchem u kotki 13.11.06, 09:44
      czytałam w internecie, ze choroby skórne u kotów dłuuugo sie leczy, szkoda, bo
      i ja sie męczę i kot. W sobote to myślałam, ze mi zdechnie kocię, tak sie jakos
      w ogóle nie ruszało. Wczoraj umyłam jej ucho i sierśc, i tylko patyczkiem
      nasmarowałam, umyłam łapy... i odżyła troche.. wybieram sie do veta, bo jesli
      nei pomoże to chyba tez ten wymaz zrobie. Szkoda, ze vet od razu nie zrobi
      czegoś takiego tylko daje mi leki na testowanie sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka