mój mały przygarnięty kot zaraził mnie i dużego kota grzybicą.jest na
leczeniu ale mimo to podczas podawania mu żarcia i przytulanek musiałam
podłapać jakiegoś grzybka. Zaczęło się 3 dni temu lekkimswędzeniem, potem
plamki na twarzy,szyi,plecach,dekolcie,sutkach,nogach.Dziś diagnoza:grzybica
skóry typu kociego

((nie wiem ile to potrwa, nie powinnam wychodzić z domu,
boję się zarazić innych,wstydzę się pokazać na uczelni(wielkie mokre czerwone
plamy wszędzie)

(( lekarz każe mi wyrzucić chorego kota

(( a ja płaczę i
nie wiem ile to potrwa...

(((((((((((((((((i nie wiem co robić

((( i nie
mogę patrzeć na siebie w lustrze

(((