Dodaj do ulubionych

Wierszyk...

15.01.07, 14:27
jest na (zalinkowanej w innym wątku) stroniekrakowskiego schroniska. Spodobał
mi się:

Koty są po to,
żeby rzucać papierki kotom.
Po to bywają kocurki,
żeby piórka im dawać i sznurki.
Po to zdarzają się kotki,
żeby szpulki toczyć i motki.
To dla kota
najlepsza robota:
papier pogryźć,
motek zamotać.
A gdy kotek pragnie czegoś jeszcze,
można pisać mu i mruczeć wiersze.

Nie ma niestety autora.
Obserwuj wątek
    • trawa11 Re: Wierszyk... 15.01.07, 15:25
      Ewa,skoro nie ma autora wiersza ,to sama sie pod nim podpisz.
      Fajny wierszyk,calkowicie oddajacy prawde.
      • 1966f Re: Wierszyk... 15.01.07, 19:21
        może ktoś jeszcze zna jakiś wierszyk o kotku-ja znam tylko"Wlaz kotek na
        płotek..."
        • trawa11 Re: Wierszyk... 15.01.07, 20:03
          No ,to akurat jest piosenka.....
        • ewa_anna2 Re: Wierszyk... 15.01.07, 20:17
          A:
          "Pan Kotek był chory i leżał w łóżeczku
          I przyszedł pan doktor :"Jak się masz koteczku"
          Lub:
          "Miauczy kotek miauuu
          Coś ty kotku chciał...."
          • sherman-doberman Re: Wierszyk... 15.01.07, 22:16
            Pierwszy to Jachowicz, drugi to Tuwim,
            Jak chcecie więcej, to zajrzyjcie do książki Zangi "My mamy kota":
            jest i Szymborska. Krasicki - biskup, Kochanowski, Trembecki-La Fontaine i w ogóle cała plejada
            poetów, poza Goethem, którego sobie sama znalazłam.
            I śliczne wierszyki o kotach pisał też R,M,Groński, znany skądinąd z felietonów w POLITYCE.
            • yanga Re: Wierszyk... 15.01.07, 22:37
              A ten pierwszy, rzekomo bez autora, to jest Joanny Kulmowej - z
              książeczki "Wiersze dla Kai".
    • magdaksp Re: Wierszyk... 15.01.07, 23:13
      ja znam takie:
      "Niemal założyć się
      jestem gotów,
      bo wątpliwości moich
      to nie budzi,
      że gdzie jest dom
      szczęśliwych kotów,
      tam jest też dom
      szczęśliwych ludzi."



      "Niemal założyć się
      jestem gotów,
      bo wątpliwości moich
      to nie budzi,
      że gdzie jest dom
      szczęśliwych kotów,
      tam jest też dom
      szczęśliwych ludzi."

      to sa wiersze franciszka klimka.
    • a.g.n.i Re: Wierszyk... 15.01.07, 23:25
      My też mamy parę wierszykówsmile mój chop się specjalizuje w różnych przeróbkach
      i częstochowskich rymachsmile
      Pierwszy i najważniejszy (chyba nikt nie zaprzeczy słuszności):

      Kto ma kota, niech całuje
      a kto nie ma, niech żałuje
      smile
      Następnesmile już to kiedyś tu podawałam, w wątku o turlaniu po nocachsmile

      Miauczy kotek "miau"
      coś ty kotku miał?
      Miałem ja piłeczkę białą
      teraz g...o mi zostało
      a turlać bym chciał.

      wierszyk był zawsze recytowany Hipkowi po zgubieniu przez niego ostatniej
      piłeczki z całej paczki ping-pongowych. miauczał żałośnie, żeby mu rzucać, a
      już nie było czym.

      I ostatni, przeróbka Brzechwy, dedykowany Wiwi, która za każdym razem jak
      narozrabia, słyszy, że zostanie oskórowana, a ponieważ zwykle zaczyna wtedy
      mruczeć i wyglądać słodko, niczym w cytowanym tu kocim dekalogu, natychmiast
      jest glaskana, przytulana etc., stąd przypuszczamy, ze wyrobiła sobie
      przekonanie, że oskórowanie to jest jakaś fajna pieszczota i nagroda za to, że
      ona tak się ładnie bawi....

      Proszę państwa, oto kić
      do zabawy skory dziś
      swe pazurki grzecznie chowa...
      Nie chce chować? Oskórować!
      • biljana Re: Wierszyk... 15.01.07, 23:32
        a.g.n.i napisała:

        >
        > Kto ma kota, niech całuje
        > a kto nie ma, niech żałuje
        > smile

        kwintesencjawink))


        > Proszę państwa, oto kić
        > do zabawy skory dziś
        > swe pazurki grzecznie chowa...
        > Nie chce chować? Oskórować!
        >
        >
        >

        boskiesmile))))))))))))))

        gratuluję TŻ-tasmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka