foxie777
18.02.07, 23:24
Pisze z nadzieja, ze to tylko taki poczatek. Od dowoch miesiecy
mamy nowego kotka , czarnuszka o nazwie Bullet.
Zaadoptowalismy ja przez przypadek,nie myslac o konsekwencjach.
Jest urocza, modra, slowem cudo. Ma 6 miesiecy.
Niestety moja syjamka Czarusia, bardzo przezywa dodam negatywnie,
nowo "osobe" w domu. Mimo, ze okazujemy jej jak zawsze duzo milosci, ona
jest nieszczesliwa. Atakuje Bullet, prycha, gryzie , nie akceptuje.
Moj rudzielec Foxie reaguje zupelnie inaczej, po prostu jak to ona olewa.
Martwie sie ta sytuacja, bo nie widze zadnej zmiany na lepsze, a bardzo
bym chciala, aby One sie polubily. Co gorsza widze zmiane w Czarusi,
jest agresywna, unika nawet naszego towarzystwa.Boje sie pomysles
ze tak juz moze byc zawsze.
Czy Waszym zdaniem jest szansa na poprawe tych stosunkow.
Wiem z czytanych ksiazek, i rozmow z kociarzami,ze to jest duzy problem.
Nie ma mowy o zmianie sytuacji, Bullet jest z nami na mur.
pozdr