barba50
28.03.07, 11:33
W naszym ogrodzie pojawiają się różne koty /sąsiadów i obce/. Najczęściej
widzianym /i nielubianym niestety/ jest czarno-biały młody kocur znaczący
teren i agresywny w stosunku do innych kotów. Zdecydowanie kot czyjś, bo
sierść czysta, ogólnie zadbany, niegłodny. Od jakiegoś czasu zauważyliśmy
drugiego kota biało-czarnego, który prowokowany przez tego agresora był
zmuszony wchodzić z nim w utarczki. Ten z kolei kiepsko wyglądający, chyba
dość stary, zdecydowanie zabiedzony i głodny, bezdomny, albo "przypisany" do
jakiegoś gospodarstwa we wsi, ale nie otoczony żadną opieką. Na karku i pod
okiem świeże rany po walkach. Zaczęliśmy go karmić. Jadł łapczywie, dziękował
za troskę barankując. Rany smarowane tribioticiem w tej chwili już się
zaczynają goić.
Wczoraj przeżyliśmy chwilę grozy, bo po powrocie z pracy znaleźliśmy na
trawniku masę białej kociej sierści i od razu pomyśleliśmy, że Gucio był w
opałach. Szczególnie, że nie przyszedł na kolację, rano go też nie było. Na
szczęście pojawił się bez żadnych widocznych nowych urazów. Zjadł podwójną
porcję jedzonka.
Wątek ze zdjęciami na Zwierzakach założyłam już wcześniej, tu link:
fotoforum.gazeta.pl/72,2,631,59676531.html