eve_26
31.05.07, 12:17
Dziewczyny, mam niezłego stracha... Oświećcie mnie, czy mogło sie coś złego
stać. W poniedziałek wieczorem znaleźliśmy małego kotka. Odwieźliśmy go do
schroniska. Dzisiaj dostałam informację ze schroniska następującą:"Niestety
kociak miał chorobę wirusową - calcivirozę , u tak maleńkich zwierząt nie
rokuje szans wyleczenia , jest to choroba zakaźna. Przykro nam ale kociak
został uśpiony." Calciwiroza to ile dobrze zrozumiałam koci katar. Problem w
tym, że mam w domu dwa własne koty. Tamtego malucha trzymałam na rękach,
prawie zawiniętego w moją bluzkę. Po powrocie do domu oczywiście wygłaskałam
swoje koty (niestety nie umyłam rąk), a dopiero później przebrałam się i
wrzuciłam ciuchy do kosza na bieliznę. Czy w jakiś sposób naraziłam swoich
domowników? Powiedzcie, że nie ...