m_orsetti
22.11.07, 20:36
Nie wiem, skąd koty wiedzą, gdzie iść, gdy wykopie je z domu niegodny swojego
miana człowieczek... Jakoś działa ich poczta. Jest na tyle skuteczna, że
kieruje je w stronę mojego podwórka.
Oto Zorro. Kot z osobowością. Przymilny, zdobywczy, piękny, ogromny, dumny.
Pojawił się na mojej posesji jakiś miesiąc temu. Oczywiście wygłodzony i
"złachany"- kiepsko patrzyło się na niego... Teraz jest już odkarmiony,
odpieszczony, zaufał ludziom znów- pieszczoch nieprawdopodobny.
Kocisko ogromne- naprawdę- wielki (choć młody) kocur. Puszysta,lśniąca, piękna
szata- strasznie miło się go dotyka i "miącha", zwłaszcza, że kot jest
wdzięczny za każdą poświęconą mu uwagę. Gaduła- woła, pomrukuje, jodłuje, żeby
tylko go nie przeoczyć, żeby zawsze zauważyć, dać miseczkę -