Dodaj do ulubionych

kot + papirus= wymioty

26.02.08, 21:27
oba moje koty uwielbiają gryźć i jeść papirusa, który stoi w pokoju
dostepnym dla nich jedynie godzine-dwie dziennie. papirusa hodujemy
specjalnie dla kotów. Kotka przepuszcze liscie przez cały przewod
pokarmowy, za to kocurek regularnie zwraca pogryzione liscie (widac
jakie wielkie kawały pakuje do pyska, maja po 8-10 cm) +troche
siersci + mnóstwo sliny. i tak jest codziennie albo nawet kilka razy
dziennie. W jednym miejscu jak nie zauwazyłam tego prezenciku ,to
nawet podłoga mi sie wypaczyła od tej ilosci sliny.
I teraz pytam sie doswiadczonych kociarzy, czy powinnam udostepniac
kotom tego papirusa do gryzienia codziennie, czy moze limitowac i
dawac jako rarytas? A moze całkiem zlikwidowac papirusa i przejsc na
kocią trawke (tez kotka zjada, a kocurek zwraca)? Co radzicie?
Obserwuj wątek
    • salimis Re: kot + papirus= wymioty 26.02.08, 22:36
      Jeżeli nie chcesz mieć kocich żołądkowych przygód radzę ci przerzucić sie na
      pastę odkłaczającą Malt Soft.
    • nessie-jp Re: kot + papirus= wymioty 27.02.08, 00:35
      U mnie papirus został przeniesiony do kuchni, gdzie koty nie mają wstępu, a
      bawią się nim tylko pod moim nadzorem (ucinam im po jednym takim wielgachnym
      liściu i ganiają za nim).

      Jedna z moich kotek też chętnie wymiotuje po byle czym. Niestety, ten papirus ma
      listki o ostrych krawędziach, więc nie wyobrażam sobie, że kot mógłby codziennie
      kaleczyć sobie tym przełyk
    • annb Re: kot + papirus= wymioty 27.02.08, 07:57
      papirus pomaga im zwracac kłaki
      u mnie dwa z trzech kociów lubia jeść trawę
      po czym znajduję kłaczki wyrzyganej siersci
      pastę dostająale widac natura silniejsza
      ale zrzucaja raz na tydzien
      codzienne wymioty to troche za duzo
      • br0mba Re: kot + papirus= wymioty 27.02.08, 09:56
        u mnie jeden je trawe tzn Mała, gruby nigdy nie mial problemow ani z jedna ani z
        druga strona (odpukac) rzygnie se czasem, dla zdrowia
        • kromisia Re: kot + papirus= wymioty 27.02.08, 10:06
          U nas, to najlepiej pozeralyby palme ( juz ja niezle
          zmasakrowaly ), ale po przeniesieniu w inny kat, juz jest im
          trudniej dostac sie do listkow.

          Kocia trawe maja od czasu do czasu, gdyz predzej ona u nas usycha
          niz sluzy do czegos. Poza tym kotka za czesto wymiotuje po niej.
          Natomiast prawdziwym hitem dla kocurka ( i kici tez czasami )jest
          zielona pietruszka i bazylia. Bazylia wiecej sie bawi, niz
          zjada.....ale za to pietruszka zostaje pochlonieta do samej ziemi.
          I co najwazniejsze: nie wymiotuje po niej.
          Dlatego pietrucha dla Caracasa stoi zawsze w dostepnym miejscu, a
          dla nas.......skrupulatnie schowana na najwyzszej polce smile
    • salimis Re: kot + papirus= wymioty 27.02.08, 10:38
      Ja interes z kwiatami w domu zakończyłam w momencie kiedy moja Maranta z której
      byłam dumna,rozwinęła na wieczór liście.W dzień zazwyczaj miała zwinięte w
      rulonik.I tak moim oczom ukazały się w pełnej krasie licie pozbawione
      czubków.Czyja to wina ? Winnych oczywiście brak.Miałam też zielistkę czy jak to
      tam się fachowo nazywa która miała piękne wąskie i długie listki do czasu gdy
      nie dobrały się do niej moje durnowate koty.Po operacji wyglądała jak ściernisko
      w doniczce.Jednej z kotek kompletnie nic nie było natomiast druga z upodobaniem
      uwalniała z siebie tego strasznego demona który męczył jej żołądek,no i
      oczywiście rzygała gdzie popadnie.Po jakimś czasie zaserwowałam kotom trawkę,no
      i oczywiście mała orzyguska jak zwykł mówić na nią mój mąż dala popis swoich
      umiejętności a druga kotka która nigdy nie miała z tym problemów od czasu do
      czasu towarzyszyła jej w tym incydencie.No co,w dwójkę zawsze rażniej no nie ; P
      Tak więc na stałe przerzuciłam je na pastę odkłaczającą.
    • vauban Re: kot + papirus= wymioty 01.03.08, 22:46
      Nasz papirus został skonsumowany w całości w trzy miesiące - a był naprawdę
      spory, trzy metry wysokości i donica fi 50... Póki były dwa koty, póty papirus
      jakoś się trzymał i był racjonowany, ale Duduś szybko pojął, że najfajniejsza
      zabawa, to uwiesić się na liściach, połamać je, i już żadne siatki nie pomogą.
      Pasza dla wszystkich.
      Trawka ? Fuj.
      Pozostają chrupki z odkłaczaczem.
      To uciążliwe, co jakiś czas sprzątać kocie rzygi z podłogi, ale co poradzić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka