Czy mogłabys napisac coś wiecej o Waszym problemie dotyczącym
sikania kota?Piszesz,że konsultowałas sie z
behawiorzystka,please,napisz coś wiecej,a najlepiej wszystko

Ja mam kota Leona,kastrat,5 lat."OD zawsze"sika na
podłogę,przewaznie w nocy,kupa też na podłodze,chyba,że dopilnuje i
jest wszystko,gdzie trzeba.Nie muszę pisac chyba o stanie moich
paneli...Po wielu perturbacjach ,leczeniu kota "na
wszystko"natrafiłam na pewną panią dr,przypisała mu psychotropy
i ...to działa!Ale niepokoi mnie np to,że jak mu odstawiam leki,znów
to samo.Podaję mu już prawie 10 mies.,co drugi dzien dostaje.No i
dośc istotna rzecz:kot kupiony z pseudohodowli,jak sie potem
dowiedziałam,warunki panujące tam-fatalne.Koleżanka -też nie mając
bladego pojecia ,co tam sie dzieje,tez kupiłą kota od faceta.Dopiero
potem poszła do ich domu z kolegą,opowiedziałą ,co tam sie dzieje:
(TOZ wiele razy był zawiadamiany.I nic.Ci ludzie to biedota,żyją z
tego,że rozmnażają koty i je sprzedają po miescie....Sądze,że m ój
Leoś ma coś z psyche po tym,co tam przeżył....
Czekam na wieści.Dzieki

))