kotred ROZMOWY KOTREDA 28.08.05, 14:51 kotbert - Aaaaaa... h8red - Eee. kotbert (z oburzeniem) - Nie polemizuj ze mną! Odpowiedz Link
aard ROWOKÓŁ Z DN. 28.08.2005 I Z PRZEDEDNIA 31.08.05, 11:21 Obecni: Mag.gie, Huann, aard Okoliczności przyrody: gejowanie słuchajdobylegdzie, a nawet do Jamborka Motto: "Dlaczego w naszych rozmowach coraz częściej przewijają się dzieci?" Mag.giaard aard (w przeddzień, dzwoniąc na zbłąkanych na ścieżkę rowerową przechodniów): - Ty wiesz, że ja dzwonek kupiłem tylko po to, żeby dzwonić na tych baranów? Poza ścieżką rowerową to ja go używam od wielkiego dzwonu! Huann (do aarda cierpiącego na wyboistej drodze gruntowej): -Dobrze, że tu są te koleiny - raz na kilka miesięcy przelatuje tędy spychacz podczas swojego kolejnego okrążenia wokół Ziemi. Tędę prowadzi jego trajektoria. aard: -Chyba traktoria. Jak jeszcze cóś było, to niech Mag.gie i Huann dopiszą. Bo mnie pomnę :/ podpisano: Jam Borg Odpowiedz Link
szprota SZPROTOKÓŁ Z DNIA OSTATNIEGO SIERPNIA W JAZZDZE 01.09.05, 20:45 Obecni: SzproHuann, MaggiAard, KotRed, Majkel z dużą panią Z NADAL ŻYWEGO I RUTHLESSLY KICKING CYKLU A HUANN POWIEDZIAŁ... -To jest buddyjskie: jak jest zima, to albo piasek, albo szklanka. -Impreza masowa w rzeźni numer 5. -Czy po morgensternie każdy ptaszek jest ranny? Mag.gie (do Aarda nieco niecierpliwiącego się jakością koncertu, prowokująco): -Co, nie ma to jak dostać wpierdol od Janis Joplin? Huann: -W końcu jej prochy rozsypano nad Pacyfikiem, więc powinna być spokojna. Huann: -Majkele poszły. Aard (z żalem): -Widziałem. Puknął mnie w ramię zamiast pocałować. Huann (z jeszcze większym żalem): -Mnie nawet nie puknął. Odpowiedz Link
szprota SZPROTOKÓŁ Z DN.3.09.2005 W JAMBORZE I ZELOWIE 04.09.05, 22:47 Obecni: SzproHuan, MaggiAard, LoliKermit, Zamek, Zusman, Majkel, Micin i Srootootoo powered by JEEEEEEEEEEEŚĆ! (pstringi we młynie i najlepsza pizza in entire world w Zelowie) oraz proszę ja kogo meczyk Polaczków z Austriaczkami motto: Jednemu się Doda, drugiemu się Brodka, a Chińczyków przepraszamy za Mandarynę! (Huann&kąpana koprodukcja) Huann: -Ja się urodziłem w sobotę. Mag.gie: -Ale wtedy były soboty pracujące. A czy... -Biedronka pływa żabką? -Napastowanie butów to fetyszyzm? -Kojec to namowa do wspólnego spożycia? -Kominiarz jest przesadzony? -Mandaryna jest w Orange? -Na magistrali systemowej się trą bity? -Ksiądz Robak zalewał? [autorzy cyklu nieustająco głodny Huann i nie mniej tfurczy Aard] Aard: -Rybka zwanda ferajną. Aard: -Interes rośnie w oczach, a nie w dłoni, bo faceci to wzrokowcy. Aard: -Piłkarze grają w czterech rodzajach trykotów. Huann: -A teraz dzieci z zupełnie innej beczki. Szprota: -Olisadebe jest Polakiem, bo przeprosił za Jedwabne. Huann: -Chińczycy! Przeproście za Jedwabne! Szprota: -Moja wina. Kermit: -Moja martina. Aard (powered by Szaranowicz): -Już pukał do bram raju, ale nie trafił w okienko. Aard (pożerając jeszcze tylko wzrokiem gorącą pizzę): -Ja chcę taki kawałek, gdzie jest dużo salami. Ale tu nie ma w ogóle salami! Aard (paRUjąc się czynnością jak wyżej): -Jest gorąca jak chuj. Nie da się jej w ręce utrzymać! Huann: -I roz spuszcza się w ustach? Huann: -Czy żółwie mogą wybrać wolność? Kermit: -One są na nią skazane... Zamek: -Bo wolność nie mierzy się w procentach, tylko w km/h. Zamek (usatysfastykowany wynikiem): -Myślę, że trzeba dać Austriakom szansę i wpuścić tam paru skoczków narciarskich. Aard: -Wtedy byłaby dobra gra w powietrzu. Kermit: -Która to kartka?! Aard (z niesmakiem): -Chyba szósta. Szprota (zaledwie nikłą część swojej uwagi poświęcając temu meczu): -Z wakacji? Zamek: -Chyba w Tworkach! Huann (poświęcając więcej niż nikłą część swojej uwagi temu meczu): -Nie chcesz popatrzeć, jak strzelają karnego?! Szprota (beznamiętnie): -Wypalę. Zdążę. Beze mnie nie zaczną. [faktycznie wypaliłam] [faktycznie nie zaczęli ;p] Huann: -Mmm. Zamek: -Mmm? Huann (zachęcająco): -Mmm. Chodź, wyginiemy. Odpowiedz Link
szprota suplemęt 13.09.05, 00:09 Huann (czytając tabliczkę na furtce): -Uwaga, pies rasy ostrej. Kermit: -Czyli szpic. Odpowiedz Link
latajacy_rosomak SZPROTOKÓŁ Z WRZEŚNIA 11.09.05, 18:31 Obecni: nikogo nie zabrakło Szymon: Poprzekładajcie już te kiełbasy na drugą stronę. Kuba T.: Ja oponuję. Szymon: Znaczy co? Pracujesz w wulkanizacji? Kuba W.: Jeść, pić i popuszczać pawia. Kuba W.: I rzygali długo i szczęśliwie. Rosomak: Kuba, opowiedz jakąś śmieszną historyjkę. Kuba T.: Teraz jakoś nie mogę. Ale czasami wychodzi mi samo z siebie. Kuba W.: Musisz iść do proktologa. Wyjazd urozmaiciło spotkanie przedwyborcze Anity Błochowiak, na które nikt nie przyszedł, a że większość z obecnych miała czarne skarpetki, więc szerokim kółkiem graniastym ominęlim. Odpowiedz Link
szprota SZPROTOKÓŁ Z DN.16.09. NA JEŻACH W STEREO 18.09.05, 01:57 Obecni: SzproHuann, MaggiAard, KotRed, Kitana, Aric, Moostank, Wiedźmun, Paweł-Strzałka, siostra Mag.gie, Agnieszka, b00g13, Latający Rosomak, Marcin powered by smsowanie do siebie przy jednym stole siedząc (c)b00g13 & Huann oraz spotkanie imienników (c) H8red & Marcin Huann: -A czy radosny ptaszek to wesele w remizie? b00g13: -Jimmy Hendrix też niby taki wirtuoz, a skąd się wzięły te wszystkie tabulatury? Szprota: -To spisek! b00g13: -Owszem, miał to wszystko spisane. Aric (do Marcina): -Ty jesteś podobny do Rojka, tylko ładniejszy, bo nie śpiewasz. Odpowiedz Link
aard Zaraz zaraz... 26.09.05, 12:26 czy ja byłem aż tak nawalony, że nie zauważyłem, że BYŁ MOOSTANK????!!!! Odpowiedz Link
szprota trzeźwy nie byłeś, fakt 26.09.05, 12:33 ale bliższa prawdy jest konstatacja, że Luc zwinął się, zanim przyszliście z Wiedźmunem :) Odpowiedz Link
szprota SZPROTOKOLIK NA TARYFCE PRACOWNICZUTKIEJ 18.09.05, 02:01 Klient: -Mam mały dylemacik. Konsultant: -Nie mogę sprawdzić pana stanu zużycia. Klient: -Znalazłem aparacik z dobrym akumulatorkiem. Klient: -Ja w ogóle nie maczałem w tym ręki! Klient: -Próbuję załadować teściowej i nie wchodzi mi... Konsultantka (po włączeniu roamingu): -Miłego odjazdu życzę. Odpowiedz Link
szprota kapryśnie stwierdzam 18.09.05, 02:11 że nawet szprotokoły nie są tak kultowe jak kiedyś... Odpowiedz Link
uerbe Re: kapryśnie stwierdzam 18.09.05, 02:40 szprota napisała: > że nawet szprotokoły nie są tak kultowe jak kiedyś... Ale ludowość z nich przebija Odpowiedz Link
szprota A SZPROHUAN WCZORAJ POWIEDZIAŁ 28.09.05, 09:42 Szprota: -Carefur, czyli dbają o futra. Huan (tonem, jakby to rozumiało się samo przez się): -No tak, bo to z francuskiego. Huan: -Tłusty czwartek rozmnaża się przez pączkowanie, a piątek z Pankracym. Odpowiedz Link
szprota SZPROTOKÓŁ Z DN.28.09.2005 W ZAPIECU 29.09.05, 23:40 Obecni: SzprotkozapiszodrazużebyłMajkel, SzproHuann, MaggiAard, Katastrofa_UV, Moostank, Efka powered by happening polegający na wyjęciu wszystkich akcesoriów elektronicznych i zasłaniem nimi całego stolika oraz JEEEEEEEEEEŚĆ w świńksiku karkóweczki, shoaremki i pieczywka czosnkowiutkiego z sereczkiem Huann (do Aarda słuchającego dzwonków w jednym z bohaterów happeningu): -Dlaczego ty słuchasz muzyki przez telefon, przecież tutaj dobrze słychać. Aard: -Bo nie umiem czytać uchem. Szprota (z kąsóltancką wyższością): -Można się tego nauczyć. Huann: -Zaocznie? Huann: -Czy w palarni wiszą zasłony dymne? Huann: -Duralex, durex. Z gumami trzeba uważać, bo później trzeba uciekać przez sto mil. Sad but srootootoo. Huann&Aard: -Czy w Wyższej Szkole Morskiej płaci się słono za studia? Huann: -Czy dziekanat zajmuje poczesne miejsce? Huann&Aard: -Czy gerontofilia to Stara Miłosna? Huann: -Czy można położyć kamień węgielny pod pomnikiem ofiar wydarzeń w kopalni Wujek? Huann (żałośnie): -Odgryzłbym się, ale jestem zbyt głodny. Aard: -Każdy zegarek ma swoje pięć minut. Odpowiedz Link
aard Gwoli ścisłości 30.09.05, 09:20 to o kopalni Wujek to moje - zwróc uwagę, że Huann się nie śmiał. Odpowiedz Link
szprota SZPROTOKÓŁ Z REZERWATU 29.09.05, 23:44 Obecni: SzproHuann, Zamek okoliczności: wyciskanie RAMu do szpiku kości (teraz mam 192 ;p) Zamek: -Dlaczego lampa świeci i jak się rozmnaża recepcjonistka? Huann: -Ogórek. Zamek: -O wzgórek? Huann (wspominając plakatowanie w okolicach Zamka, które m.in stanowi kilka cmentarzy): -Szedłem aleją Róż. Szprota (odruchowo): -Chryzantem. Huann: -Popierdoliłem kwiatki. Oba pasują na cmentarze. Zamek: -Baśka mała biały biust.. Huann: -Czy można się zabzykać w miesiąc miodowy? Odpowiedz Link
zamek lekkie KOREKTY i UZUPEŁNIENIA 30.09.05, 00:46 Zamek: - Dlaczego lampa śmieci... (...) Huann: - O dołek? Odpowiedz Link
aard MIKROSZPROTOKÓŁ ZE SKAŁ PODKRAKOWSKICH Z WRZEŚNIA 05.10.05, 10:03 Obecni: Wiedźmun, aard Okoliczności przyrody: piękne, podkrakowskie, końkretnie Dolina Bolechowicka, ostatni dzien wakacji i wspinania. Wiedźmun trawersuje sobie po skałce, aard się wyleguje na trawie. Wreszcie aard: -Jednak bym się powspinał, chodźmy na tę drogę. Wiedźmun (nie przestając trawersować): -Teraz czy zaraz? aard: -A powiedz mi, ile wynosi różnica między teraz a zaraz? Wiedźmun: -Chwilę. Odpowiedz Link
huhar Re: HUHAROKOL 05.10.05, 22:45 to brzmi jak jakas gorzki plyn do plukania gardla. Odpowiedz Link
aard MIKROSZPROTOKÓŁ PSUEDOWYBORCZY z 9.10.2005 10.10.05, 11:15 Wyciąg z wczorajszych rozmów Mag.giaarda: - Ja pówie do Pagdy "Pyszko", bo nie wypawiap "ep", a ona mówi do mmie "Słomko", bo mie wymawia "em". Odpowiedz Link
aard MECZOKÓŁ Z DN.12.10.2005 W ODHUANNI 12.10.05, 23:54 Obecni: Kotredy, Mag.giaardy, Huann, Latający_Rosomak i (zaocznie) zapewne_Szprota H8red: -Czemu Janas wystawia Milę przeciw Anglikom? Przecież on jest cienki! aard: -Ale za to długi! Huann: -Ale funta Kłaków nie wart. aard: -Czy na olimpiadę w Barcelonie nie od łazu Kłaków powołano? aard (tonem napomnienia do Mag.gie): -Misiu, nie nudź się, tylko emocjonuj. aard (odpowiadając sam sobie głosem Mag.gie): -Ojej panie, taki mecz to ja przed wojna widziałam! Rosomak: -Wojna będzie. Przed wojną też był mecz. Rosomak: -Czołowy zawodnik Arkadiusz Głowacki. aard: -Ciekawe czy cywilizacja Majów nastała po cywilizacji Kwietniów... A steków tam mieli mnóstwo. Jasiu? Huann: -I popijali kawami Inkami. Odpowiedz Link
szprohuann SZPROTOKÓŁ Z PIASKA SYPANY Z DN.1-9.10.2548 13.10.05, 13:36 USTOKÓŁ SZPARY ROWÓW KIEŁBIE NA ŁEBIE NA TURY! GDYNIMA KONICK. Co ma Zawisza, to nie polegnie Nie ma Brzezin bez Koluszek Do niektórych Zadań jestem uPrzedzona Najbardziej boli jak wystaje księżniczka wJerzy co walczył ze smokiem W amerykańskich filmach mówią tylko żywi, nawet jeśli umarli wstają z grobów i nawet jeśli nie wszystko kończy się dobrze, to każdy podchodzi do każdego i tłumaczy, dlaczego mimo to jest happy end Czy można kogoś wziąć w dwa ognie i w dwa miecze? Huan z przestrachem na widok szarańczy dziecięcej: -Ale to nie są dzieci Kaczyńskich bo wszystkie takie same? Wędrowali szewy przez zielony las, rybum pybum. Aleksander Macedoński to miał supeł, ale to był z cicha pęk. Ciekawe, czy są zapasowe koła gospodyń wiejskich? i Czy pociąg byle Jaki jedzie do Tybetu? Czy Keri to MissÓłri? Czy to jest miś, czy to jest colargol? Ramionka zimne, nóżki też, boczek wędzony, żeberka w ziołach, a móżdżek w kokilce. Czy nabreadzić to pochlebić? Lepiej zdławić rolnika w zarodku niż później zbierać płody. Czy owoce morza to plony, eee, glony? From azbest to eternity. Hipoterapia to kasztan bezpieczeństwa. Czy z jakiejś sytuacji moszna wyjść z tarczycą? To kwestia woli. Jeszcze są macice, to taki gruczoł pokrewny. Gdybym miał łasicę, nazwał bym ją grasica. Zjajadłbym szyszynki. A kunę nazwałbym Kuncjusz Kiłat. Dla wszystkich starczy uwiąd pod dachem kabrioletu. -- baba w busie: -Przejechaliśmy już Leppera? - No jak tak robią, żeby nie robić, to co zrobić. - kiedyś to można było kupić wszystko na przykład pralkę i te inne rzeczy. Odpowiedz Link
aard NOTATKI SŁUŻBOWE SPAMIĘDZY 18.10.05, 14:38 Obecni: ktobądź, np. Pani w sklepie (do ekspedientki): -Czy moszna te jajeczka? -- Chłopiec w tramwaju 1 (studiując trasę linii 11, w zamyśleniu): -"Mały skręt"... gdzie jest Mały skręt? Chłopiec w tramwaju 2: -W kieszeni u małego rastamana. A duży skręt jest w mojej kieszeni. -- Pan za oknem (chrapliwie donośnym basem): -Rambo! RAMBO!! aard: -Strach pomyśleć, co będzie, jak się Rambo odezwie... Odpowiedz Link
h8red From Łork 19.10.05, 11:59 Najgłówniejszy_Dyrektor opowiadając o badaniach: I trzeba potem kupkę zanieść do laryngologa. Odpowiedz Link
szprota SZPROTOKÓŁ DE JURE DN.15.10.2005 19.10.05, 16:59 Obecni: SzproHuann, Pinio powered by szambowóz fekaltrans "przypada nam smutny los posiadaczy kamieni nerkowych, a jechaliśmy po złoto i przyprawy" [pani w radiu tok fm] A HUANN POWIEDZIAŁ: -dur brzuszny i mol szafny -wojna o przyprawy za pomocą moździerzy - wystrzelono z nich zamiast przywieźć goździki -czy znachor uprawia siołolecznictwo? Odpowiedz Link
szprota SZPROTOKÓŁ Z DN.16.10.2005 W AKWARIUM 19.10.05, 17:20 Obecni: SzproHuann, MaggiAard, Keltoi, Katastrofa Nadfioletu, Majkel00, Latający Rosomak Keltoi: -Moje koty wysiadują gości. Aard: -Ale jaja! Aard: -Czy obsesyjny uśmiech występuje u studentów? Huann: -Czy można oponować w stumilowym lesie? Huann: -M jak miłość, A jak azbest. HuanAard: -Na ulicach truposza, na chodnikach truposza, nie ma Kieślowskiego i nie ma Jarmusha. Szprota: -Zróbmy wybory miss łódzkiego pogotowia! Rosomak: -I kinderbal w beczkach. Rosomak: -Kot w woreczku żółciowym. Huann: -Czy Wanda wyKrakaua Niemca? Rosomak: -Nad Niemcem. Huann: -Prus. Huann: -Ken Kessey napisał Lalkę Barbie. Aard: -A Giaura Rushdi. Huann: -Nad Niemnem napisał Czesław Miłosz i wszystko wypaczył. Natomiast Słowacki pisał scenariusze do czeskich filmów pod specjalnym nadzorem i napisał jeden Liszt. Rosomak: -Panie proszą tarpanów. Huann: -Lazania z Zielonego Wzgórza. Huann: -Był ze zmarłą siostrą za pan brat. Huann: -Kurator gęsi i indykator. A jak przeleci, to jest to indyk masy upadłościowej. Aard: -...podejrzany. Huann: -Od początku podejrzany był Judasz! HuanAard: -Frycz żyje, a Modrzejewska umarła, a to Peszek! Zasępiłem się przy tym Szarzyńsko i zbielał od mąki Wrocławski. Huan: -Do Hell się trafia za sinki! [parafraza pytania Aard w wykonaniu Huann]: -O której mam buty? Szprotkanie urozmaiciły: --dezorientacja kotów, deprymacja psów i konfuzja żyraf --wtranżalanie dwóch picc --kolektywne oględziny Materiału Reklamowego otrzymanego przez Szprotę który przedstawia się następująco: SZPROTKA (14-10-2005 0:28) Asia: -Pójść na przerwę teraz czy za 10 minut? Konsultant, kończąc rozmowę z klientem: -Maksymalnie za 5 dni roboczych. a mnie dziś przyslali Materiał Reklamowy huann (14-10-2005 0:29) a co za materiał klamowy? SZPROTKA (14-10-2005 0:30) już ci mówię bo on jest Skomplikowany SZPROTKA (14-10-2005 0:31) pudełko kartonowe czarne z czerwonym podwójnym pagajem w poprzek. w pudełku. albumik z takim samym pagajem i palenie poważnie uszkadza marlboro sąd rejs albumik ma takie sztywne karty. i każda jest dłuższa od poprzedniej mają zaorkoglone brzega. na każdym jakieś moc muzyka mordobicie w przedostatnim koperta z płytunią malusieńką z jakimiś djami dj ros mc wiosna dj prorok dj wroobel. huann (14-10-2005 0:35) jeden wróbel wiosny nie prorokuje! chyba, ze juz urosl SZPROTKA (14-10-2005 0:35) jakis formularz do wypełnienia na ostatniej karcie albumiku i to jeszcze nie koniec, bo. huann (14-10-2005 0:35) cudenka!cudenka! SZPROTKA (14-10-2005 0:36) na dnie pudełka czarna opaska śmierdząca taśmą klejącą! huann (14-10-2005 0:36) wow. prawdziwy zkarp SZPROTKA (14-10-2005 0:37) opaska uprawnia na imprezę z ważnym dokumentem tożsamości do jednorazowego użytku zapnij paskę na ręku dzięki prawidłowo założonej opasce możesz skorzystać z wejścia vip SZPROTKA (14-10-2005 0:38) 21 paźdzernika w hali expo. huann (14-10-2005 0:38) ico ico ico? SZPROTKA (14-10-2005 0:38) już. huann (14-10-2005 0:39) aco aco wtedy w hali? SZPROTKA (14-10-2005 0:40) dj wroobel pewnie. huann (14-10-2005 0:40) skubany! huann (14-10-2005 0:40) no, no... SZPROTKA (14-10-2005 0:41) międzynarodowe tarki ludzkie się doczytałam SZPROTKA (14-10-2005 0:41) wejście od stefana. huann (14-10-2005 0:41) podobno od stefana najmilej? SZPROTKA (14-10-2005 0:41) a jest jeszcze dj rawski, ale on od czilałtu SZPROTKA (14-10-2005 0:41) nie wiem huann (14-10-2005 0:42) jeden czilałt od stefana nie czyni! SZPROTKA (14-10-2005 0:42) ty ale jaka sprytna opaska ze zatrzaskami normalnie jest [...] SZPROTKA (14-10-2005 0:47) jeśli masz wątpliwości jak prawidłowo założyć opaskę... a jak kurwa zdjąć? [...] SZPROTKA (14-10-2005 0:55) prześpię się z tym i może nawet wykąpię --tudzież z braku innych tematów rozmowa o kocie Yaviniaków :PPP Odpowiedz Link
uerbe Notatka serwisowa 20.10.05, 20:52 O nowych technologiach - ebooki w telefonie komórkowym: Rafał ma na telefonie Biblię św. Wojciecha i Fronczewski czyta! [praca zbiorowa] O kulturze: uer - Gwiezdne Wojny to dobry film sci-fi... to dobry film obyczajowy sci-fi... życiowy Tomek - ... prawie jak Na Wspólnej Odpowiedz Link
szprota SZPROTOKÓŁ Z KAWARIUM 21.10.2005 21.10.05, 23:41 [zostawię tę litrówkę, bo ładna] Obecni: SzproHuann, Zamek Huann [o szkiełku ładnie podświetlanym przez świeczkę]: -To jest szkło zbrojone znalezione na poligonie. Zamek: -A nasze oczy też są uzbrojone! Huann: -W szkiełko to oko. Zamek: -A jak w szkło zbrojone, to uzbrojone do kwadratu. Ale tylko wtedy, gdy oprawki są kwadratowe. Huann: -Ale to się na okół nie zdarza. Huann: -Ciasto to kopiec konkreta! Zamek [tajemniczo]: -Coś się zmieniło. Nie wiadomo, co, ale jest jakoś inaczej. Szprota [po rzetelnym rotflu]: -Właściwie można to powiedzieć o każdej rewolucji. Zamek: -Bo ja się przygotowuję do ciszy przedwyborczej. Huann: -I mówisz półtuskami żując donalda. Odpowiedz Link
szprota NOTATKA SŁUŻBOWA Z REZERWATA 26.10.05, 12:29 Obecni: Szprota, Zamek, Kota i Kotangens Zamek (zabierając się do montażu twardego dysku): -A teraz wykonamy następujące wyższe czynności nerwowe... Zamek (komentując z difoltowym rozgoryczeniem krajobraz po 23.10, 20:25): -W Polsce mamy staTusk kwa. Odpowiedz Link
szprota Z ROZMÓW SZPROHUANNA WCZORAJ 26.10.05, 12:37 Szprota: -Masz epizod maniakalny. Huann (z lekkim oburzeniem): -E tam epizod. To jest bardzo poważna sprawa. Szprota (po krótkiej, pełnej szacunku ciszy): -...czekam na jakieś rozwinięcie. Huann (po rzetelnym namyśle, z powagą): -Ihaha! Szprota (z niesmakiem): -Niewygodny jesteś. Huann (g(ł)odnie): -Bo ja nie służę do wygody. W ogóle nie służę. Nawet łapy nie daję. A czy po łacinie leżeć to warum? Huann: -Czy praca dla Syzyfa to pięta Achillesa? Huann: -Czy można być dziewicą na nowo orleanską przedmuchaną przez huragan? Huann: -Do dupeńki można trafić po śladkach! Huann: -Jakie to szczęście, że mam wysokie PH w ustach! Szprohuann: -Ninissan mimikra na czterech kukółkach. Odpowiedz Link
szprota SZPROTOKÓŁ Z DN.28.10.2005 W KAWARIUM (+jebonus) 01.11.05, 18:23 Obecni: SzproHuann, MaggiAard Szprota: -Coś się działo na RU? Huann: -Był Zeus, ale nie było go od groma. Z OMAL JUŻ ZAPADŁEGO W NIEPAMIĘT CYKLU A HUANN POWIEDZIAU -Za czerwonych ser żółty był tani jak biały barszcz. -Woda jurajska, papier kredowy. -Ćwiczycie, misiu, jogę? -Wypaw z baru! -Daj im ognia, niech się zajmą. [z wątku dla fepleniąfych] -Łajka nie wyje! -Nie od razu karków wygolono! -Prosimy nie trącać myszką. HuannAard: -Kot padania równa się kotowi odbicia. Szprota: -Obraziłam się dzisiaj na radio plus, bo przy jedzeniu mówili o księdzu Sondce. Huann: -Ale co się żołądkujesz, w końcu to tylko sondka! Aard: -Ja mam cipę na głowie. Maggie: -Chodzi ci o ten kaczy kuper? Huann: -Aleś mu przysrała! Aard: -Kategoria: broń biała. Huann: -Śnieżki! Szprotkanie urozmaiciły: -wtranżalanie dwóch picc -wykręcanie kotów ogonami w koszyku -bujanie kotów fotelem -przegląd archiwalnych konspektów do "niezręcznej ciszy" i tym samym podróż smętymętalna po WueSie +bonus z Huann w Kawarium dzień później: -Pejzaż choryząbalny u stomatologa. -Odrazki z wystawy. Odpowiedz Link