Forum Sport Tenis
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Panowie Komentatorzy: p. K. Stopa, p. L. Sidor!

    09.09.09, 21:11
    Panowie Komentatorzy: Panie K. Stopa, Panie L. Sidor!
    Ogólnie rzecz biorąc, jest Pan, Panie Karolu znawcą tenisa i dobrym
    komentatorem, a Pan, Panie Lechu, bardzo dobrym tenisistą. I ja co do tego to
    nie mam wątpliwości. Ale, Panowie, podjęliście się zadania specyficznego,
    trudnego do którego, jak mówią, że trzeba się do niego, „urodzić”. I tu, wg
    mnie, jest problem. Ja słucham wielu komentatorów sportowych: piłkarskich,
    kolarskich etc. i nic mnie u nich nie drażni, a nawet powiem więcej, bardzo
    dobrze oddają klimat zawodów. A z Wami, Panowie, jest, coś nie tak.
    Szczególnie z Panem, Panie Lechu! Pan w ogóle nie wie na czym polega
    komentowanie tenisa. Pana analiza błędów zawodnika jest logiczna i może być
    przydatna, szczególnie do samego siebie, gdy jesteśmy tym zawodnikiem i chcemy
    takim analitycznym podejściem dążyć wzwyż. Ale już mam poważne wątpliwości,
    czy by to było zawsze dobre do trenowania innych. Bo nauczać, tłumaczyć można,
    jak drugi sobie tego życzy i coś rozumie z tego, co do niego mówimy. Punktem
    wyjścia jest tutaj wg. mnie to, czy drugi sobie tego życzy? Jeśli jest
    zapotrzebowanie na nasze mówienie, nauczanie to mówmy. Ale jeśli nas nie
    proszą, nie słuchają, nie mówiąc już o rozumieniu, to po co? Wracając na nasz
    grunt komentatorski, pytam: czy Pana, Panie Lechu, ci przed ekranami TV,
    proszą o tak szczegółową i krytyczną analizę błędów zawodnika? Czy
    komentowanie tenisa polega na szczegółowej i krytycznej analizie błędów
    zawodnika?
    Kolejna sprawa to „ton”, i tutaj to bym się zwrócił do obydwu Panów. Panie
    Karolu, Panie Lechu! Nieraz zachowujecie się jak byście byli zgorszeni grą,
    taka Wasza postawa w stylu: jak tak można grać, przecież to takie proste, skąd
    on/ona jest, przecież to obraza dla tenisa, ona wcale nie myśli, nabawi się
    kontuzji i marnie skończy – takie wybrzydzanie, jak byście byli niewiadomo
    kim! To jest arogancja. Kto Wam, Panowie, takie prawo nadał? Trochę
    skromności! Taki klimat Panowie często, swoją postawą, wytwarzacie. Tego nie
    idzie słuchać! Ja wyłączam fonię. Można to odbierać jako wymądrzanie się. I
    tak ja to odbieram. Zawodnicy mają swoje wzloty i upadki, lepsze dni i gorsze
    – taki jest sport. Temat rzeka. Zapytam więc: czy Panowie mają może jakieś
    kompleksy? Nie powinno być. Pan Lech utytułowany na korcie, Pan Karol
    wykształcony jako prawnik i dziennikarz i też na kortach Warszawianki, całkiem
    nieźle, odbijał. Reasumując, uważam, Panowie, że, na dzień dzisiejszy, Wy na
    komentatorów tenisa, w tych Pawich Piórach, to się wg. mnie, nie nadajecie.
    Gdyby jednak, Panie Karolu, co uważam, za możliwe, zrzucił swe Pawie Pióra i
    przyodział się w coś innego, mógłby być dalej dobrym komentatorem tenisa; w
    przeciwnym wypadku, to widział bym Pana bardziej, jako działacza sportowego
    czy szefa dobrej redakcji sportowej.
    Kończąc, powiem, że lubię słuchać, jak komentuje p. Witold Domański i p.
    Wojciech Fibak. A przeszłość, to Wielki Bogdan Tomaszewski – pełna kultura,
    subtelność, umiłowanie sportu i szacunek dla zawodnika.
    I tyle bym miał do Was Szanowni Panowie, Komentatorzy Tenisa.
    Obserwuj wątek
      • Gość: tenisista nie chodzi Ci o Stopę i Sidora tylko o to żeby IP: *.chello.pl 09.09.09, 23:11
        nie było komentarza. komentarz jest zawsze subiektywny, i jest gawędziarstwem i
        wielu ludziom się nie podoba. nie ma to innego znaczenia niż zwykła
        publicystyka. że mają taki styl, i poglądy jakie mają? to ok. podoba mi się
        poczucie humoru Sidora, nie podoba mi się nieco mam wrażenie że z przekąsem ale
        "wychowawcza" maniera Stopy, ale ich sprawa, co mnie to obchodzi? jeśli mam
        polemizować nie zgadzam się z nimi, ale co mam do tego czy się udzielają czy
        nie? chcą tak mówić - mówią. Tomaszewski jest ok, Domański jest
        subiektywnie-pouczający i w porządku ale jeśli się kogoś czepiać to jego obok
        Stopy, a Fibak dla różnych ludzi autorytet, wyczuwa dobrze tenis, ale gadanie o
        show, kolacjach itp to nie jest zbyt ciekawe, i maniera wychowawcza przecież
        czysta obłuda jest bez sensu. ja uważam w ogóle że tv powinno się podzielić "dla
        dorosłych" i dla dzieci, bo mam wrażenie że "na swobodzie" ci sami ludzie
        wypowiadają się zupełnie inaczej, wystarczy posłuchać rozluźnionych komentarzy
        Sidora i nawet Stopy jak sobie towarzysko gadają o północy, i tych o 2 pm, to
        zupełnie inny komentarz. niestety linia programowa i pewne "standardy" obcinają
        im języki przez co wydają się bardziej "poważni" niż są w istocie.

      • Gość: MACIEJ Re: Panowie Komentatorzy: p. K. Stopa, p. L. Sido IP: *.ny325.east.verizon.net 10.09.09, 00:02
        B.dobry text.
        • Gość: Jędrzej Re: Panowie Komentatorzy: p. K. Stopa, p. L. Sido IP: *.chello.pl 12.09.09, 20:15
          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

          > B.dobry text.

          Ciekawe, że masz jakieś zdanie na ten temat. Oglądasz polski Euosport w Nowym jorku?
      • Gość: krzysiek Re: Panowie Komentatorzy: p. K. Stopa, p. L. Sido IP: 80.48.251.* 10.09.09, 08:36
        ja komentarza Lecha bardzo lubie, rzeczywiście jest techniczny i
        rzeczowy ale dzięki temu zwraca uwagę na wiele szczegółow, istotnych
        w grze, które można z powodzeniem samemu zastosować grając w tenisa,
        rozumiem jednak że dla kogoś kto chce sobie po prostu pooglądać
        tenis ten komentarz może wydać się nieciekawy
      • Gość: az Re: Panowie Komentatorzy: p. K. Stopa, p. L. Sido IP: 157.158.10.* 10.09.09, 10:14
        "klimat" meczu, "czucie" tenisa, to przy całym swoim archaizmie, dygresjach do
        przeszłości (i pięknej polszczyźnie) ma Pan B. Tomaszewski. On nie "poucza
        nakazująco", jak Stopa, przy którym co chwile trzeba włączać "mute". Sidor w
        połączeniu z Chojnowskim drażni i tak mniej, często i bzdurki bywają zabawne.
        Ale co jest do wyboru ??? Stękające przepięęęęękne i inne stękające są jeszcze
        gorsze i szkoda, że tak często również pouczająca z Eurosportu nie stosowała w
        praktyce tego, co teraz nakazuje zawodniczkom tak przekonywająco i że tak często
        gorszy ją gra (tak nie można, tak się nie da itd) .
      • Gość: REE Re: Panowie Komentatorzy: p. K. Stopa, p. L. Sido IP: 157.158.10.* 10.09.09, 11:00
        w tych wszystkich zarzutach dot. komentatorów chodzi głównie chyba o to tych
        wypowiedzi, bo generalnie nie plotą bzdur.
        Wyrażonko "jak tak można" często brzmi oskarżycielsko (a nie powinno), można mu
        przecież również nadać ton żartobliwy (to często udaje się P. Domańskiemu,
        czasem Sidorowi), lub "tak nie można" np. z troską, że nie idzie, a nie ze
        zgorszeniem lub zgrozą tego czy owej, co komentują. Nie chodzi o to by wyłącznie
        chwalić, bo to bzdura, mogą i powinni wskazać błąd, ale nie tym tonem
        • Gość: Kosa Re: Panowie Komentatorzy: p. K. Stopa, p. L. Sido IP: *.centertel.pl 10.09.09, 11:26
          Pracę komentatorów Eurosportu oceniam podobnie jak autor
          wątka. Jeśli K.Stopa i L.Sidor występują razem dpoprowadzają
          mnie do szału a jestem w zasadzie spokojną osobą. Beznadziejnym
          pouczającym a nawet należałoby powiedzieć protekcjonalnym
          komentarzem przeszkadzają mi w odbiorze widowiska. Wtedy
          nie wytrzymuję i natychmiast wysyłam maile do redakcji, które
          nieraz doraźnie skutkują, często jednak nie a jeśli skutkują
          to tylko do końca transmisji. Nastepnym razem nakręcają się
          od nowa. To jest taki sąsiedzki komentarz przy butelce.
          To pouczanie światowej czołówki jest żenujące! I dziwi mnie
          to szalenie, gdyż reszta redakcji(z wyjątkiem K.Strączy)
          prezentuje i znastwo i kulturę. Bezkonkurencyjny jak na
          szefa przystało jest W.Domański lubię komentarz W.Fibaka bo
          ma najlepszą wiedzę a co za tym idzie antycypację zdarzeń.
          K.Stopa z Sidorem potrafią w ciągu gema kogoś zgnoić, by w
          kolejnym bo co innego mówi wynik z żalem zmienić kierunek
          komentarza. Stopa i Sidor szczególnie razem to problem,
          zachęcam do pisania maili do redakcji Eurosportu. Dodam,
          że Stopa jest chyba jedynym dziennikarzem komentującym
          tenis, który ma na oko 30kg nadwagi i nie może mieć
          czynnego kontaktu z tym sportem. Reszta gra. Dla mnie to
          ważne.
          • Gość: tenisista biedny Leszek. to on musi takie bzdury czytać i IP: *.chello.pl 10.09.09, 14:25
            dlatego czasami ma takie "smutne" i skwaśniałe komentarze, że ludzie nie łapią
            poczucia humoru. osobiście Stopa - Sidor to jedyny team jaki toleruję w wydaniu
            Stopy. Leszek go podpuszcza a Stopa się rozkręca i sobie żartują co służy
            rozładowaniu moralizatorskich treści pana Stopy. komentator jest od tego żeby
            żartować i komentować IRONICZNIE, CYNICZNIE, Z DYSTANSEM, HUMOREM, itp. niestety
            "poważni" widzowie psują wizerunek tenisa, i chcą żeby komentarz był jakiś
            specjalnie poważny a to jest bezsens.

            • Gość: Kosa Re: biedny Leszek? szczęściarz! IP: *.centertel.pl 10.09.09, 15:28
              Czy Ty odróżniasz sytuację, kiedy komentujesz mecz
              w domu pubie w małym gronie od komentarza przed
              milionowym audytorium. Widzę, że nie odróżniasz.
              To są zupełnie inne wymagania, nie ma miejsca na
              swobodę, to jest praca niełatwa i nie dla każdego.
              • Gość: tenisista nie uznaję "pracy" i "zawodowstwa" w komentowaniu IP: *.chello.pl 10.09.09, 15:40
                po prostu mają mówić co chcą i jak lubią i co myślą i jak im się podoba, być
                szczerzy i zabawiać publiczność. jaka praca? Ty chyba jesteś masochista.
                komentator jest niepotrzebny, znasz się na tenisie, i wiesz co to jest. ale jak
                już jest to niech robi show i rozrywkę, niech sobie pogada, pośmieje się, to
                jest dopiero komentarz, Sidor łączy merytoryczne opowieści, z opowieściami
                dziwnej treści ;) i jest ok. na szczęście wiele osób lubi duet Sidor-Choynowski
                i Sidora preferuje więc nie sądzę żeby Twoje apele mogły coś wskórać.
                komentowanie powinno być takie jakiego nie chcesz.

      • Gość: PIJANY KSIĄŻĘ Komentatorzy Eurosportu są jak najbardziej OK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.09, 16:52
        Nasłabiej z Eurosportu chyba wypada Strączy, bo ona nie ma jakiegoś
        szczególnego daru narracji, tylko takimi urywanymi odezwaniami
        komentuje, za mało od siebie, za ubogo, podgrzać nie umie, niezbyt
        pewna chyba jest, może się wyrobi, a może nie. Ale bardzo chętnie
        tak w ogóle usłyszałbym więcej komentatorek (byle ze Stopą nie
        komentowały, bo je zagada i strofował co chwila będzie), tylko
        pewnie nie ma kogoś takiego i nie ma z kogo wybrać, żeby się znała
        na tenisie, miała głos i znała się na robocie dziennikarskiej. Może
        jakieś konkursy powinni ogłaszać.
        W Polsacie jest była tenisistka Nowak, ale ona ma jak dla mnie
        nieznośną, męczącą manierę wymowy. Tomaszewski starszy jak dla mnie
        to już nie bardzo jest, nie lubię słuchać, za senne to jest, młodszy
        to z kolei nie lada bufon, inni jak cię mogę, jest tam typ, który
        kwieciście się wysławia, chyba ma przygotowane zawczasu te swoje
        odezwania na parę miesięcy naprzód, tak sypie.
        Zdecydowanie preferuję Eurosport. Śmiech mnie bierze, ile razy
        czytam te pretensje zwłaszcza do Sidora, za to że on właśnie
        komentuje grę i wyjaśnia co i jak, bo na tym polega komentowanie.
        Może i za często sie z każdym zagraniem babra, ale bez przesady. To
        co ma wynik tylko podawać, który i tak się wyświetla albo jakieś
        pierdółki z prasy kolorowej. Sidor jest bardzo kompetentny, jak
        można się o coś czepiać, to nie merytorycznie w treści, tylko
        ewentualnie że czasem niewyraźnie się odezwie, zamamrotnie, jakby
        akurat coś na antenie zajadał, a trzeba się akurat odezwać. Ziewnąć
        też mu się chyba zdarzało. A jego duet z Choynowskim jest
        pierwszorzędny, świetnie pasują, a Pan Adam prócz znajomości tematu
        ma do tego świetny głos. Komentujący nie powinien się przesadnie
        nadymać, a Panowie mają poczucie humoru i nie meczą się ze sobą.
        Stopa też jest jak najbardziej w porządku, z tenisem miał związek
        czynny, zwycięstwa wśród dziennikarzy miał, pretensje o brzuszek to
        już naprawdę śmiechu warta głupota, wiek swój ma, to i brzuszek ma.
        Stopa jest całkiem w porządku, chyba że akurat ma mecz kobiet (nie
        powinni mu tego dawać do komentowania) i mecz jest do niczego (czyli
        prawie zawsze), wtedy dopiero sobie dziko używa. Mizogińskie zapędy
        miewa i tyle. Czasem może za dużo gada, zagaduje wsólkomentujacego,
        albo jakieś osobliwe teorie wygłasza, ale bez przesady, to nie jakiś
        pierwszy lepszy lebiega. Każdy ma jakieś swoje osobliwości. Jak mecz
        porządny, to Stopa się zapala, rozgrzewa, skupia na grze i komentuje
        pierwszorzędnie. Domański głos ma wyraźny i wie co komentuje, kiedyś
        jego ulubionym powiedzonkiem było: "podziękować Federerowi za
        prezent", nie było prawie pojedynku Federera jak komentował, gdzie
        by tego nie powtarzał, ale potem jakoś mu przeszło. Tu też nie ma co
        się czepiać. Fibak okazjonalnie się pojawiał teraz, nie jest jako
        stały komentator, ale głupot na antenie nie gada, a w wywiadach się
        zdarzały. Jako uzuipełnienie jest Sikora jeszcze i Wolfke, nie
        słyszę jakichś makabr, negatywnie nic i nikt tu nie odstaje. Grunt
        to kompetencja, a ta jest, reszta to ucho odbiorcy, który marudzi,
        co gorsza nie wie o czym, bo czepia się akurat o to co jest zaleta,
        a nie wadą. Najważniejsze żeby komentator nie był mdły, a ci z
        Eurosportu nie są. Mnie pasują.
        • Gość: Kosa Re: Komentatorzy Eurosportu IP: *.chello.pl 10.09.09, 20:26
          Przydałby się link ze zwyciestwami Stopy w turniejach
          dziennikarskich, kiedy to było? Teraz może w brydża?
          Nigdy(teraz o Sidorze) nie będzie miał mojego szacunku
          komentator, który nie rozumie elementarnej zasady
          tenisowej(a sam grał), graj tak jak przeciwnik nie lubi.
          Stąd te złe ustawienie nóg, zły kąt, czy coś tam źle a
          już najzabawniejsza jest pretensja(gra czołówka ATP)
          spóźniony(a)! Jak w szkole. Wy ich lubicie, Wasze prawo.
          Dla mnie zachowanie Stopy, najczęściej w parze z Sidorem
          to skrajna arogancja, często prymitywny egocentryzm.
          W stylu "naszego tenisisty", oni sobie nie życzą, nie
          pozwalają(?) żeby ktoś tak grał. Na moje szczęście w
          skrajnych(wg. mnie) sytuacjach, kiedy piszę do redakcji
          zmieniają ton. Pewnie pod wpływem jakiegoś redaktora
          odpowiedzialnego. Tenis i narciarstwo to dla mnie nr 1
          absolutnie szef redakcji, reszta z tyłu, chociaż Wolfke,
          sędziwy Pan Adam, który jeszcze z ojcem szefa pracował
          w redakcji PS, gość od pływania(tenis lepiej mu idzie)
          są OK.
        • Gość: krzysiek Re: Komentatorzy Eurosportu są jak najbardziej OK IP: *.icpnet.pl 10.09.09, 20:38
          Mam podobne odczucia, z komentarzem Eurosportu całkiem fajnie się
          ogląda tenis. Chojnowski faktycznie jest miły w odbiorze ma chyba
          największy dystans i dowcip wyważony. Tworzy fajne duety z Sidorem i
          Domańskim. Karol Stopa chyba faktycznie jest największym megalomanem
          ale też potrafi być zabawnym jak go dziewczyny rozkręcą (kiedyś na
          turnieju w Kanadzie grały Pierce i Nagyova, oczywiście Karol cały
          czas wytykał a potem już wyśmiewał nawyki Mary przed serwisem ale
          kiedy w przerwie Nagyova zabrała się do lakierowania włsów to już
          zupełnie wymiękł, dostał ataku śmiechu i zakończył wypowiedź w
          stylu "no i kto zrozumie kobiety" <lol>)
          No a ten kwiatek z polsatu co się tak obficie wypowiada to pan
          Tomasz Lorek, niestety dostaję wysypki jak go słyszę, a jego
          tekst "himalaje niewymuszonych błędów" o mało nie wywołał u mnie
          kiedyś szoku anafilaktycznego ;)
      • Gość: czesiek Re: Panowie Komentatorzy: p. K. Stopa, p. L. Sido IP: *.akademiki.uni.torun.pl 11.09.09, 00:26
        Ha, to ciekawe, jak różne, skrajne czasem są tutaj opinie odnośnie komentatorów.
        Pozwolicie, że pójdę na łatwiznę i przekleję swoje zdanie w temacie sprzed roku
        z okładem (dlatego nikim tutaj się nie sugeruję) z innego forum. Język nieco
        "luźniejszy" - co forum to obyczaj. A w środku bardzo ciekawa opinia innego
        użytkownika - jeśli czytasz to teraz, to mam nadzieję, że nie będziesz miał mi
        za złe, że to tu zaprezentuję.

        Ja:
        "Stopa jest okej, choć czasami irytuje jego taki zrzędliwy ton, dziadkowie z
        Muppetów na balkonie przychodzą na myśl, ale przeżywa, jest "jakiś".

        Sidor imponuje mi technicznymi szczegółami, o których czasem nie mam pojęcia,
        konkretem komentarzu. na szczęście nie zalewa tym słuchacza, odpowiednio dozuje.

        razem tworzą najciekawszą chyba parę komentatorów, spoko się uzupełniają.

        rzadko jednak ostatnio oglądam tenis na Eurosporcie.

        jeszcze rzadziej na Polsat sport, Tomaszewskiego słyszałem kilka razy w życiu,
        niestety. można delektować się sposobem, w jaki formułuje zdania i je wypowiada,
        można wkurzać się pomyłkami, pominięciami, brakiem werwy, no ale, wiadomo..."

        Inny użytkownik:
        "Karol Stopa (E, PS) - generalnie wiekszosc meczow kobiet wg niego nie
        przekracza bariery 3.0, lubi utyskiwac, ale naprawde zna sie na rzeczy, zawsze
        jest przygotowany, wie kto jak uderza forhend i kto z kim sypia, prawdopodobnie
        na podstawie mug shotow rozpoznalby kazdego trenera od przygotowania fizycznego
        zawodnikow z pierwszej 100, jak pojawia sie jakis nowy zawodnik w szerokiej
        czolowce (jak Schwank i Bellucci w tym roku) to jest pewna pewnosc, ze bedzie
        juz cos o nim wiedzial. Dobry jest.

        Witold Domanski(E) - szycha w Eurosporcie, komentuje chyba w hawajskiej koszuli
        i z drinkiem z palemka w dloni, notorycznie zdarza mu sie przysypiac i mylic
        wynik w trakcie gema, wiedza mikra w porownaniu do Stopy, szczegolnie jesli
        chodzi o zarysowanie tla przed meczem, pomijam juz kwestie techniczne, jesli ma
        jakies przewidywania co do tego, jak mecz sie dalej potoczy, nalezy biec do buka
        (kto lubi) i stawiac dokladnie na odwrot, wygrana gwarantowana.

        Adam Choynowski(E) - he could go any minute, choc oczywiscie mu tego nie zycze,
        ale wiek juz nie ten, zasoby wiedzy tenisowej niewatpliwie sa, choc najczesciej
        uspione, najgorszy w parze z Domanskim, para mopsow na szezlongu. Lekki
        lubieznik i nielekki konserwatysta.

        Lech Sikor(E) - komentarz ekspercki, okraszony poczuciem humoru, najlepszy w
        parze ze Stopa, jego "ale popatrz, Karolu" zawsze zapowiada jakas ciekawa
        dyskusje, jak na bylego sportowca calkiem sprawny jezykowo (sorry byli
        sportowcy, aktualni sorry tez).

        Bohdan Tomaszewski(PS) - przepraszam, ze w ogole tu z Panstwem przebywam, ze
        przekazuje swoje impresje, Panstwo oczywiscie na pewno maja wlasne zdanie.
        Panstwa to chyba najbardziej irytuje, bo to uroczy i madry czlowiek jest, jak to
        się mowi, człowiek-instytucja, autorytet. Boje sie, ze najmlodsze pokolenie
        fanow ma go za nieszkodliwego staruszka.

        Tomasz Tomaszewski(PS)– syn Bohdana Tomaszewskiego, aktor („Czułość i kłamstwa”)

        Tomasz Lorek(PS) - gawędziarz, ktory przy stanie 4:4 w piatym secie zacietego
        pojedynku opowiada o urokach słowackich jaskin, o tym gdzie produkuje sie dobre
        serki plesniowe, gdy jest w dobrym humorze streszcza swoje poglady na temat
        powstania wszechswiata lub inne, niemniej ciekawe. Jego dygresje i dykteryjki
        produkuja u mnie w ch... zlych uczuc. Obiekt kultu wsrod fanow tenisa, nie tylko
        za wyzej wymienione zachowania, ale tez za dlugie opowiesci o tym, co robil
        Ljubo podczas wojny w Jugosławii, za czeste uzywanie ksyw tenisistow zamiast ich
        nazwisk, a takze wymawianie tychze nazwisk z nienagannym francuskim, wloskim,
        angielskim, rosyjskim akcentem, oczywiscie w zaleznosci od kraju pochodzenia
        zawodnika. Nie mozna mu odmowic duzej wiedzy na temat tenisa i nie tylko, ale
        czasem moglby NA CHWILE ZAMKNAC PYSK, bo troszke denerwuje ludzi. Zdecydowanie
        najbarwniejsza postac, ale nie jest dobrym komentatorem.

        Najlepsi - Stopa z Sidorem Najgorszy - jednak Domanski"

        Ja:
        "zgadzam się. fajnie scharakteryzowałeś. powołując się na pierwsze odczucie,
        które towarzyszy mi, kiedy zostaje zaprezentowany komentator przed meczem,
        najbardziej cieszę się, jak ma być Stopa i Sidor, w obojętnie jakiej
        konfiguracji, choć najlepiej razem.

        dokładnie, Stopa jest bardzo wymagający względem tego, co ogląda, stąd ten ton i
        teksty typu 'no co ona wyprawia!', 'nie, nie, no po prostu nie można na to
        patrzeć'. to przykłady bardzo zirytowanego Stopy.

        wydaje mi się, że Sidor ma większą wiedzę dotyczącą niuansów technicznych gry, a
        być może Stopa nie chce się nią popisywać. Stopa powie, że słaby forhend, że
        forhend Schwankuje w tym meczu, że statystyka forhendu tej zawodniczki w tym
        meczu wygląda tak i tak. i mniej więcej to widzę, tzn. zauważam, choć informacja
        jest potrzebna. a Sidor w tym czasie doda, że główka rakiety jest ułożona
        zbyt..., że noga wykroczna została, że balans ciała, że obszerny ruch lewej ręki
        tamto. tego czasami-często nie widzę i za to jestem wdzięczny. nie nudzi mnie to
        (wielu może), ale jak pisałem, Sidor umiejętnie dozuje te szczegóły. no i, jak
        rzekłeś, rozcieńcza sympatycznym poczuciem humoru.

        jak słyszę, że ma być Domański, jestem zawiedziony. ładna dykcja, ale sprawia
        wrażenie Absolutnie Pewnego Siebie (może Stopa też takie sprawia, ale inaczej mu
        to wychodzi), mam wrażenie, że to taki prymus ze średnią 6.0, zadowolony ze
        wszystkiego, co powie. ale to może ja mam problem. wiedzę ma, ale powyższa,
        narzucająca mi się postawa skutecznie mnie zniechęca. choć nie to, że rzucam
        czymś w tv albo wyłączam fonię...

        natomiast nie słyszałem chyba Lorka (może jakoś raz, nieświadomie) i czytam, że
        sporo tracę, ale prawie nie oglądam polsatu sport. oglądałem rok temu Wimbledon
        w jakiejś osiedlowej dziuplomelinie, ale pani wyłączała fonię i puszczała przeboje.

        zapomnieliśmy o kimś takim jak Wolfke (przepraszam, nie wiem ile 'f' mieści się
        w nazwisku) z Eurosportu, ale daję słowo - nic w tym momencie nie pamiętam, więc
        chyba neutralne mam podejście.

        mała dygresja: pamiętam jak gdzieś w l.90 pojawił się polski eurosport i jak
        cierpiałem, jak mi po kilku latach słuchania zdjęli komentarz angielski. tak się
        przyzwyczaiłem do Frew McMillana i tego drugiego. żadnego polskiego wtedy nie
        lubiłem, wszyscy beznadziejnie gadali. z perspektywy mogę powiedzieć, że 'czas
        leczy rany', oni się otrzaskali, a Sidor i Stopa są okej".


        Dodam tylko, że ostatnio prawie nie oglądam Eurosportu. Jak mam okazję, "włączam
        Johna McEnroe".

        Wniosek: jeśliby wymienieni komentatorzy chcieli szukać impulsu do zmian w
        zawartych tu opiniach (oraz w mejlach Kosy do redakcji - nie ironizuję, dobra
        inicjatywa), to nie wiedzieliby, w którym kierunku mają iść ich komentarze i
        pewnie zostaliby tacy sami. Wszystkim nie dogodzisz.

        • Gość: manDdia Adam Choynowski IP: *.chello.pl 11.09.09, 02:43
          Poczucie humoru Adama Choynowskiego:
          www.youtube.com/watch?v=UIeI7P_aQPQ&feature=topvideos
          6min. 34sek.
        • Gość: goralnizinny Re: Panowie Komentatorzy:ESPN IP: *.ed.shawcable.net 11.09.09, 04:25
          Nie znam zadnego z polskich komentatorow tenisa oczywiscie oprocz pana Bogdana
          Tomaszewskiego, on juz komentowal jak bylem dzieckiem, ma chyba z 90 lat.
          Podobne oceniamy anglojezycznych komentatorow CBS i ESPN.
          Jednych sie lubi bardziej, innych mniej.
          Wedlug mnie podstawowa cecha kazdego dobrego sprawozdawcy jest umiejetnosc
          milczenia w czasie gry, mowi sie w przerwach.
          Najlepszym jest Darren Cahill, analityczny komentator o duzej wiedzy, serwujacy
          mnostwo anegdot i szczegolow z zycia zawodnikow.
          Takze Luke Jensen i Cliff Drysdale, lubie Brada Gilberta jesli jest zapraszany.
          Z braci McEnroe wole Patryka chociaz za duzo mowi podobnie jak Mary Joe
          Fernandez. Patryka nie wszyscy cenia, mowia ze dostal te posade wylacznie
          dzieki Johnowi.
          Legendarny Dick Enberg to taki amerykanski Bogdan Tomaszewski, tez juz traci
          watki, trzymany za zaslugi. Nie cierpie Mary Carillo, to taka amerykanska
          faszystka, gdakaca w czasie akcji, czesto nie na temat.
          Wszystko sprawa gustu, niemozliwoscia jest wszystkim dogodzic.




          • Gość: MACIEJ Bill Macatee jest zdecydowanie najlepszy. IP: *.ny325.east.verizon.net 11.09.09, 05:23
            a juz nieznosze Martiny Navratilovej.
            Dobra atmosfere robi J.McEnroe
      • surfer777 Dziękuję Wam Mecenasi Tenisa za wypowiedzi ... 13.09.09, 09:54
        Dziękuję Wam Mecenasi Tenisa za wypowiedzi. Ja też się z Wami zgadzam, że
        otaczającej nas rzeczywistości nie ma co poprawiać, bo ma być jak jest. To jest
        wielka prawda.
        • Gość: czesiek Re: Dziękuję Wam Mecenasi Tenisa za wypowiedzi .. IP: *.akademiki.uni.torun.pl 13.09.09, 21:03
          Jeśli to do mnie m.in. pijesz, to ja pisałem w puencie o potencjalnych próbach
          wyciągania wniosków przez komentatora po przeczytaniu takiej dyskusji. Tak,
          widzę pewne rzeczy do poprawki, irytował mnie niegdyś w przeszłości (kiedy
          jeszcze oglądałem więcej Eurosport), o czym pisałem powyżej, np. momentami swoim
          zrzędliwym, zblazowanym, protekcjonalnym tonem - a mimo wszystko go względnie
          lubię. Chodzi mi tylko o to, że ten temat dobitnie pokazał, że lubimy różnych
          komentatorów za bardzo różne (często odmienne rzeczy). Pytasz w Swoim pierwszym
          wpisie: "czy Pana, Panie Lechu, ci przed ekranami TV, proszą o tak szczegółową i
          krytyczną analizę błędów zawodnika?". Więc wyobraź sobie, że ja proszę, bo
          często taka techniczna wiedza jest mi niedostępna. Co zrobiłbyś, jeślibyś, będą
          komentatorem, otrzymał 20 mailów o treści "Panie Surferze, za dużo krytycznej
          analizy błędów zawodników. Nudzi Pan" oraz 20 mailów treści "Pani Surferze,
          dziękuję Panu za wzbogacenie mojej wiedzy tenisowej. Pana krytyczna analiza
          błędów zawodników jest bardzo cenna. Tak trzymać!"? Jeśli miałbyś ochotę
          modelować Swoje wypowiedzi pod wpływem takich mejlów, w którą stronę poszłyby
          zmiany w komentowaniu? Nie wiem, czy jest to stosunek w mejlach 20 do 20, może
          po prostu stosować "prawo większości". Ja wskazuję tylko na często
          niejednoznaczną ocenę tych samych zjawisk w komentowaniu, co ten wątek dobitnie
          pokazał. Wiadomo jednak, że jeśli zostajesz zasypywany głosami "nudzisz, Pan",
          to może i coś jest na rzeczy. Zgadzam się też z Tobą, że osiadanie na laurach i
          brak autokrytycznej refleksji np. u komentatorów nie jest wskazany.
          • Gość: tenisista komentator ma mówić to co mu się podoba IP: *.chello.pl 13.09.09, 21:20
            bo to jego ocena. jeśli nie podoba się ludziom jego styl, poczucie humoru,
            ocena, meritum, głos czy inne cechy - to wtedy najwyżej zmienić. jeśli będzie
            się dostosowywał do potrzeb słuchaczy którzy mówią mu że im się nie podoba, to
            go przecież nie polubią bardziej, niż do tej pory, najwyżej będą mniej
            niechętni. dla mnie komentator musi tak mówić jak by mówił do swojej dziewczyny
            albo kumpla na piwie w pubie, albo przynajmniej gadał tak jak Tomaszewski do
            widza odnosząc się bezpośrednio, albo jak by do siebie gadał (Choynowski tam ma
            :). gadanie tego co ludzie chcą usłyszeć jest niezgodne z ideą mówienia po
            swojemu, fałszem i powinno być wywalane z pracy.
            • Gość: amator Re: komentator ma mówić to co mu się podoba IP: *.elartnet.pl 16.09.09, 23:14
              Bardzo zaciekawiły mnie opinie o telewizyjnych komentatorach tenisa. Jestem
              miłośnikiem tego sportu, choć nigdy w tenisa nie grałem. Jestem po prostu
              kibicem oglądającym w telewizji wszystkie transmisje tenisowe, a jak się nadarzy
              okazja oglądam na ciekawsze turnieje. W ogromnym stopniu zgadzam się z
              uczestnikami dyskusji, że zły komentator jest w stanie popsuć widowisko. Dlatego
              bardzo często mi się zdarza, że wyciszam głos komentatora (najczęściej K.Stopę,
              który zawsze wie najlepiej, a poza tym nie jest w stanie powstrzymać się
              wypowiadania wszystkiego, co mu tylko przyjdzie akurat do głowy). Dlatego uważam
              że podstawowym obowiązkiem komentatora TENISA (inaczej niż np. w siatkówce,
              hokeju lub gimnastyce itp) jest bezwzględne przerwanie zdania z chwilą, gdy
              zawodnik serwuje.
              Przecież w widowisku tenisowym bardzo istotnym elementem jest odgłos piłki. Czy
              można sobie wyobrazić, żeby sąsiad na widowni stadionu tenisowego cokolwiek
              mówił? Więc dlaczego w transmisjach tenisa ma być inaczej? Dajcie mi wybór: albo
              W PRZERWACH będę słuchał komentarza, albo sobie go wyłączę. A już zupełnie
              niedopuszczalnym jest, żeby tenisa komentowały dwie osoby, co powoduje zupełne
              zagadanie widowiska.
              • Gość: goralnizinny bezwzględne przerwanie zdania z chwilą, gdy IP: *.ed.shawcable.net 17.09.09, 05:26
                W czasie finalu US Open mezczyzn komentatorka ESPN Mary Joe Fernandez
                zagadnela na trybunach jednego z widzow ( jeszcze nie tak dawno temu grajacego )
                amerykanskiego tenisiste Todda Martina.
                Tak wiec gadu, gadu, zaczal sie nastepny gem, a Todd zamilkl.
                Fernandez ponaglala go do wywiadu, Todd szepnal...przeciez teraz oni graja. To
                jest facet z klasa...
                • Gość: lech Re: bezwzględne przerwanie zdania z chwilą, gdy IP: 77.255.13.* 27.09.09, 12:16
                  I to jest kwintesencja całej dyskusji. Jak już mówią to niech mówią między piłkami. /poponuję porównać angielską wesję transmisji/
                  • Gość: MACIEJ Ciekawe, że masz jakieś zdanie na ten temat. IP: *.nycmny.east.verizon.net 27.09.09, 19:29
                    > Ciekawe, że masz jakieś zdanie na ten temat. Oglądasz polski >Euosport w Nowym
                    jorku?

                    Mnie sie nic nie podoba w polskiej telewizji.
                    Jedyny program,ktory moglem ogladac to "Jaka to piosenka".
                    Z europejska telewizja wcale nie jest lepiej.
      • Gość: Zenek Re: Panowie Komentatorzy: p. K. Stopa, p. L. Sido IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.09, 21:47
        Obaj panowie są moimi absolutnie ulubionymi komentatorami, słucham ich z
        przyjemnością, nawet oglądam nudne mecze, gdy oni komentują. Idealnie wpasowują
        się w moje "potrzeby". Fakt że są mało poprawni politycznie i czasem pojadą
        grubo. Fakt, że można się z ich tezami nie zgadzać. Ale np. w porównaniu do
        pozostałych komentatorów Eurosportu, czy też Polsatu, są klasą samą dla siebie.
        Oglądałem też finał wimbledonu 2008 transmitowany przez BBC i komentowany przez
        ludzi z tejże stacji i oni również wypadli blado.

        Panowie Stopa i Sidor mogą się nie podobać, ale to chyba dobrze, że są różni
        komentatorzy? Każdy może wybrać coś dla siebie.
        Pozdr. :-)
        • Gość: tenisista Pana Komentatora Stopę dyskwalifikuje ostatecznie IP: *.chello.pl 01.10.09, 22:22
          jako człowieka i jako komentatora mówienie pozytywnego komentarza o Radwańskiej.

          nie dość że on jej nie nazywa po imieniu, to jeszcze do tego wszystkiego,
          próbuje zachwalać jej styl uznając że ciułanie i przebijanie jest równoprawne do
          grania innego, np artystycznego, albo dokładniejszego, czy ryzykowniejszego.
          Stopa próbuje udowodnić że grając jak Murray, Simon, Hingis, Hewitt, czy Monfils
          czy Radwańska, Woźniacka czy Cibulkova, gra się niejako tak samo dobry tenis,
          jak grając tenis lepszy - np Gasqueta, Gonzaleza, Blakea, Suarez Navarro,
          Martinez Sanchez czy chociażby takiej Vesniny czy Szvedovej czy Karoliny Sprem.

          można przecież powiedzieć że NIESTETY GORSZY TENIS czasami jest
          skuteczniejszy, że jest mniej ryzykowny i bardziej przewidywalny i opłacalny co
          do wyniku, albo że w danym sezonie NIESTETY pośród tenisistów i tenisistek jest
          kilka czarnych owiec, które mają dobrą formę i umieją regularną ciułaniną
          uzbierać ileś tych średnich wyników i dojść do jakiejś tam pozycji.

          ale nie ma prawa nikt podać znaku równości między np

          Gasquet = Simon
          Tsonga = Monfils
          Verdasco = Ferrer

          po prostu nie można, oni się nie równają. choćby Gasquet miał fatalny dzień, i
          przegrał z Simonem do 0, jest zawsze LEPSZY od Simona który nie potrafi grać jak
          Gasquet. a wynik się nie liczy i jest prawą wtórną.

          tak jak nie można np podać znaku równości między Lopezem a powiedzmy Murrayem.
          jeśli będziemy analizować wszystkie za i przeciw to Murray ma jakieś cechy
          pozytywne, ale co z tego, skoro nie gra tak jak Lopez? Lopez to stylista i
          artysta, zawsze chce zagrać piłkę elegancko i to powinno się cenić tym bardziej,
          jeśli to nie jest opłacalne bo ryzykuje wynik dla stylu. a podejście Stopy każe
          nam przypuszczać że pewnie Lopez jest głupi chyba, bo by poprzebijał jak Murray
          i wynik by może zrobił. nie jest nawet istotne czy tenisista ma potencjał do gry
          takiej czy innej, ważne co wybiera.

          wybór stylu gry powinien decydować o wartości tenisisty.

          każdy tenisista wybierający styl gry Hewitta, Simona, Murraya, itp tak jak
          tenisistka Cibulkovej, Radwańskiej, Woźniackiej, powinni zawsze być przez
          komentatora bezlitośnie atakowani i krytykowani na każdym możliwym kroku, za to
          na jaką łatwiznę idą. nie ma dla fachowca na taki tenis w zawodowstwie miejsca.

          Stopa po prosu tego nie rozumie.

          • Gość: john Re: Pana Komentatora Stopę dyskwalifikuje ostatec IP: *.chello.pl 05.10.09, 07:28


            minimum ksywa maksimum, wariat, nazista ksywa tenisista, najglupszy
            wiec robi
            za guru, z gruba ciosany ksywa MACIEJ, oszolom szowinista ksywa
            Arthur, glupi poitrus( umnie ulozyc tylko jedno glupie zdanie, dwa
            glupie zdania przekraczaja jego mozliwosci) ksywa Piotr, to sa
            zwykle ludzkie scierwa, sorry ale tak jest przeciez oczywista
            prawda, to sa ludzkie odchody, a przeciez g.. nawet kijem sie nie
            tyka, oni zyja nienawiscia od rana do wieczora, zycza zle innym i
            caly czas, wszystkie dni poswiecaja, aby wchodzic im w szkody, co
            ich obchodzi to czy ktos spada czy awansuje skoro mu nie kibicuja, w
            ogole nie powinno, gdyby byli normalni, to ich to interesowac.

            czy czlowiek normalny zyje nienawisca? jasne ze nie, jest tyle
            pieknych rzeczy ktore mozna robic, za kims a nie przeciw, za cos a
            nie przeciwko, po prostu to sa zli i glupi ludzie i inni juz nie
            beda, po co z nimi dyskutoac, jaki to ma sens?

            jesli ktos nie gustuje w brunetkach i woli blondynki, to przeciez z
            tego jeszcze nie wynika by mial przesladowac brunetki, chocby
            dlatego ze inni wola brunetki a nie gustuja w blondynkach,
            to samo dotyczy np. ofensorek i defensorek w sporcie, jedni
            zdobywaja punkty w sposob bardziej inteligentny inni w mniej, i
            bardzo dobrze ze sa rozni, ofensywa i defensywa wynika z natury, oba
            style maja plusy i minusy, a za bledy jednych nikt normalny nie
            obwinia drugich, defensorki beda grac defensywnie nawet gdy
            ofensorki nie beda popelniac bledow, ich bledy ich spawa, a zwalanie
            za nie winny na innych to zwyczajne sku...synstwo jest i basta,

            a jesli ktos ma slabsze warunki fizyczne i ma trudniej to jego
            osiagniecia sa tym bardziej cenne i , tylko ludzie podli i
            doszczetnie glupi, moga miec pretensje ze ogrywa te z lepszymi
            warunkami,

            a oni do tego zyja nienawiscia glownie z powodu czyjes narodowosci ,
            bo gdyby ten ktos mial obce nazwisko, to albo by go chwalili ( gdyz
            nie patrzyliby na niego przez ciemne i brudne okulary) albo
            zostawiliby go w spokoju, po prostu sa to ludzkie scierwa, ktore
            ludzmi zwyczajnie byc nie potrafia i nigdy nie beda, bo to widac nie
            lezy w ich naturze, a czy to wynika z glupoty czy ze zlych
            sklonnosci to kogo to obchodzi, zlo to zlo

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka