Gość: ja
IP: *.mmpnet216.tnp.pl
10.10.09, 18:29
komentarz napisałem ale oczywiście został wycięty kilka minut
później. meczu nie widziałem, bo rzadko oglądam mecze z udziałem
A.R. chyba że liczę na porażkę, robię coś przy okazji ciekawszego, i
lubię jej przeciwniczkę. ogólnie powtarzam. dno. dno że mamy taką
tenisistkę, a jeszcze większe dno, że taki tenis dziś jak
Woźniackiej czy Radwańskiej plasuje się w top 20, dno dna po prostu.
wielkie dno. dno jakich mało. zupełne dno. nigdy nie przypominam
sobie tak beznadziejnej sytuacji żeby taki tenis mógł zachodzić
wysoko, więc tenis pań powinno się zakończyć oglądać, i przerzucić
na transmisje z turniejów pokazowych albo amatorskich.
turnieje 'profesjonalne' pań to jest kupa śmiechu, zwłaszcza jak się
spojrzy na zwyciężczynie i liderki. dno dna dnem jest i będzie na
zawsze. koniec tenisa jak Radwańska czy Woźniacka dochodzi do
finału, to właśnie mam do powiedzenia na ten temat. niedługo stanie
po prostu tenisista za końcową linią i będzie grał balonika na
środek kortu o 2 m od każdej linii i to będzie przyszły numer 1. nic
nie potrafi ale nie psuje. jedno uderzenie z każdej strony i
regularny przerzut. taki tenis właśnie dzisiaj wygrywa coraz
częściej. tylko idioci taki tenis oglądają a ja jestem zdrowy na
umyśle i dlatego meczu z Bartoli na szczęście nie widziałem :).
musiała zagrać słabo, ale oczywiście kibole zadowoleni.