Forum Sport Tenis
ZMIEŃ

      Curiosum Radwanskiej

    IP: *.dclient.hispeed.ch 27.06.09, 20:10
    czy aby przypadkiem ta Radwanska nie jest madrzejsza od nas
    wszystkich razem nie wylaczajac Fibaka, "Tenisisty", Macieja,
    Arthura, Chogolisy i jeszcze paru innych niebywalych znawcöw tenisa..
    Oto zapowiedziane Curiosum:
    Odpisane z Match Summary:

    Radwanska (POL) Li (CHN)
    Unforced Errors 13 48
    Winners (Including Service) 6 35
    Total Points Won 80 66
    Z powyzszych liczb wynika czarno na bialym, ze w tenisie wcale nie
    chodzi o to zeby miec winneröw wiecej od przeciwniczki, mozna ich
    miec nawet prawie 6 razy mniej! Aby wygrac, wystarczy zmusic
    przeciwniczke do popelnienia prawie 4 razy wiecej niewymuszonych
    bledöw i po zabawie!!!
    Bravo Agnieszka, gratuluje wynalezienia nowej technologii wygrywania
    w tenisie...














      • Gość: tenisista no widzisz, ale to nie jest nowa technologia IP: *.chello.pl 27.06.09, 20:37
        tylko stara jak świat, i najprostsza z możliwych. po co masz się starać, jak
        możesz grać jak najbezpieczniej, to co jest pewne, i czego nie zepsujesz i
        czekać na prezenty? czemu tak się dzieje że Radwańska może tak wygrywać? już
        mówię. dziś gramy w czasach tenisa winnerowego (kiedyś takich czasów nie było,
        bo to z 10 ostatnich lat). tenisistki grają bardzo dużym tempem gry, i sprzęt
        ułatwia kontrowanie i atakowanie "winnerami" jednocześnie. jeśli atakujesz
        "nie-winnerem" to sprzęt ułatwiający kontrowanie - ułatwia zadanie rywalce,
        która Cię skontruje. więc zawodniczka która musi wygrać punkt grą ofensywną musi
        być w tym bardzo regularna i skuteczna, i być na najwyższej klasy poziomie gry
        ofensywnej, albo grać jak najmocniej - sprzęt utrudnia dziś grę ofensywną
        "techniczną" precyzyjną i dokładną, a i też piłki, promuje grę "winnerową" i
        siłową. jeśli nie jesteś mistrzem killer tenisa, tenisa bum bum, i tej
        technicznej ofensywy (np Mauresmo, albo Henin, czy kiedyś Kurnikowej), to
        narażasz się na kontrę, jeśli kontra jest wystarczająco częsta, to popełniasz
        błędy. chcąc nie nadziać się na kontrę, bardziej ryzykujesz, i popełniasz błędów
        więcej. problem nie jest czy tenis defensywny wygrywa. wygrywa z ofensorkami
        "rozstrzelanymi" czyli takimi co są nieregularne, chimerycznymi, słabymi
        psychicznie, czy po prostu słabszymi - tak ogólnie i ostatecznie. z takimi które
        mają dobry dzień, czy są najlepsze, czy tymi wszechstronnymi, czy nawet bardziej
        urozmaiconymi defensorkami - nie wygra. problem nie jest czy wygrywa, problem
        jest czy to jest ambitny tenis, czy tenisistka która czeka na błędy rywalek,
        jest na prawdę lepsza, skoro ona nie podejmuje ryzyka skończyć w dzisiejszych
        czasach trudną metodą punkt, tylko po prostu czeka na błąd rywalki. jak mówiono
        w komentarzu Nowak i Tomaszewskiego dziś tenis jest w złej kondycji, tenis
        damski, i dlatego taką metodą można dojść - tzn mało jest zawodniczek z
        kompletnym tenisem, i regularnych zarazem. te co mają kompletny tenis - np
        Mauresmo czy Schnyder są super chimeryczne, czy Suarez-Navarro, te co mają nie
        mają też najczęściej są chimeryczne. najczęściej obserwujemy zmagania z samą
        sobą, na korcie, a nie wcale z świetną grą rywalki. w tych czasach gdy tenisistka
        Williams gra 1 mecz świetny, potem 1 bardzo dobry, dwa dobre, 4 super
        przeciętne, 6 kiepskich, i 1 beznadziejny
        a reszta ofensorek z proporcjami coraz gorzej
        opłaca się grać jak gra Radwańska, tylko co jest w tym odkrywczego, co jest w
        tym wielkiego, i fascynującego. no i wpada taka Radwańska na mecz z formą A.
        Mauresmo, i nie ma jej na korcie, wpada na mecz z formą innych tenisistek i
        przegrywa, może tylko liczyć na błędy rywalek. akurat Na Li jest specyficzną
        tenisistką - ona zawsze gra tenis w którym albo popełnia błędy albo przegrywa za
        darmo punkty, jest pytanie o proporcję jednych do drugich. jej siłą na tle
        innych jest to że akurat najwięcej psuje w mało ważnych momentach, a najlepiej
        gra w ważnych więc jak bilans winnerów do niewymuszonych jest na plus czy na
        równo to może wygrać prawie z każdą, a jak jest na minus to przegrywa. większość
        w przeciwieństwo do Li, gra najgorzej w ważnych momentach i wtedy się rozsypują
        jak Domachowska i dlatego Li mimo takiej samej gry jest średnio w 30, a
        Domachowska w drugiej 50 średnio, czyli 3 razy dalej. problem tylko jest taki,
        że zagrać winnera jest wyczynem, a czekać na błąd geniuszem nie jest. co z tego
        że w tej formie Radwańska wygrała z Li, jak Li wyjdzie następnym razem na
        betonie w 20% lepszej formie i popełni 20% mniej niewymuszonych błędów, i 20%
        więcej winnerów i wygra? czemu? z tego samego powodu, dlatego że czekała na
        błędy rywalki.

        • Gość: aRad ranking IP: *.phlapa.east.verizon.net 28.06.09, 09:15
          Tenisisto, mozesz isc sie upic, szansa na to, ze Agnieszka wypadnie
          z 20 jest bliska zera...
          • Gość: Jędrzej Re: ranking IP: *.chello.pl 28.06.09, 09:55
            Gość portalu: aRad napisał(a):

            > Tenisisto, mozesz isc sie upic, szansa na to, ze Agnieszka wypadnie
            > z 20 jest bliska zera...

            Szansa na to, że Aga wypadnie z Top 20 bezpośrednio po tym Wimbledonie jest już równa zeru. Nawet teoretycznie.
      • Gość: hellraiser Re: Curiosum Radwanskiej IP: *.icpnet.pl 28.06.09, 00:46
        Chyba nie oglądałeś spotkania. Ale taktykę Agi zdefiniowałeś prawidłowo. Właśnie
        o to chodziło, aby przebijać na drugą stronę na tyle trudne piłki, aby po
        odbiciu przez Chinkę lądowały w siatce. Rotacja.
        • phi.ona Re: Curiosum Radwanskiej 29.06.09, 11:43
          > o to chodziło, aby przebijać na drugą stronę na tyle trudne piłki, aby po
          > odbiciu przez Chinkę lądowały w siatce. Rotacja.


          dokladnie.
          sens statystyk winnerow- niewymuszonych bledow jest co najmniej watpliwy.
          jesli aga przebije trudna pilke, do ktorej przeciwniczka dobiegnie ale wladuje
          ja w siatke - liczy sie to jako niewymuszony blad przeciwniczki. jezeli aga
          wrzuci nieudanego dropszota przeciwniczka zyskuje winnera.
          z punktu widzenia punktow- nie ma to znaczenia, tu aga zyskuje tam traci,
          natomiast roznej masci (pseudo)tenisisci sledza na statysktyki i glosza prawdy o
          psutych pilkach przez przeciwniczki (w ramach nieodwzajemnionej milosci do
          agnieszki radwnskiej, bo inaczej tego milosierdzia jej rzdwalek wytlumaczc soie
          nie mozna).



    Pełna wersja