• beduinka Pchnięcie nożem za pocałunek 29.03.05, 19:21
      Pchnięcie nożem za pocałunek
      IAR, 2005-03-29 18:05:43


      Egipcjanin ranił w Kairze nożem parę węgierskich turystów, którzy całowali się
      w miejscu publicznym. Do zdarzenia doszło na zatłoczonym targu Chan el-Chalil,
      jednej z turystycznych atrakcji stolicy Egiptu.

      Policja, która schwytała napastnika, opisała go jako niezrównoważonego
      psychicznie. Rany, jakie zadał Węgrom, nie były groźne.

      Egipskie społeczeństwo jest raczej konserwatywne i nie toleruje gestów w
      rodzaju publicznych pocałunków między mężczyzną a kobietą.

    • beduinka Sensacyjne odkrycie w muzealnym magazynie 30.03.05, 01:27
      PAP, jkl /2005-03-30

      Sensacyjne odkrycie w muzealnym magazynie



      Sensacyjnego odkrycia pracownicy muzeum regionalnego w Czeskiej Lipie dokonali
      w muzealnym magazynie. W jednej z zapomnianych skrzyń, w których przechowuje
      się gromadzone eksponaty, znaleźli sześć niezwykle cennych staroegipskich
      figurek ceramicznych.



      Skrzynia skrywająca cenne przedmioty leżała w magazynie przez ponad 30 lat.
      Opisana była niezwykle zwięźle: "figurki".

      Pracownicy muzeum w Czeskiej Lipie są zdania, że o tym, iż w magazynie leżał
      taki skarb poprzedni pracownicy muzeum nie mieli najmniejszego pojęcia, bowiem
      nie było wśród nich żadnego specjalisty, który mógłby - choć w przybliżeniu -
      określić wartość i pochodzenie eksponatów.

      Dwie z sześciu fajansowych staroegipskich rzeźb pogrzebowych trafiły do
      czeskolipskiego muzeum jeszcze przed II wojną światową jako dar rodziny
      miejscowego konserwatora zabytków, żyjącego na przełomie XIX i XX wieku Jana
      Dukata. Cztery pozostałe figurki jego rodzina przekazała w latach
      siedemdziesiątych.

      Według czeskich egiptologów figurki, które w starożytnym Egipcie były
      obowiązkowym akcesorium pogrzebowym, są autentyczne.

      "Ich struktura jest dokładnie taka sama jak w przypadków podobnych rzeźb z
      wykopalisk archeologicznych. Ponieważ nasze figurki nie zostały jednak
      znalezione bezpośrednio podczas wykopalisk, ich autentyczność będą musiały
      ostatecznie potwierdzić specjalistyczne badania" - powiedziała Hana Navratilova
      z Czeskiego Instytutu Egiptologii.

      Wiek staroegipskich figurek znalezionych w Czeskiej Lipie określa się na
      podstawie badań porównawczych na trzy tysiące lat. Naukowcy nie chcą natomiast
      wypowiadać się na temat ich wartości materialnej.
    • beduinka Odczytano papirus zawierający Ewangelię wg Judasza 30.03.05, 01:31
      PAP, MFi /2005-03-30 00:36:00

      Odczytano papirus zawierający Ewangelię wg Judasza



      Odczytano rzekomą apokryficzną Ewangelię wg Judasza Iskarioty. Jej
      tłumaczeniem na języki nowożytne zajmują się obecnie naukowcy w szwajcarskiej
      Bazylei - poinformowała Fondation Maecenas pour l'art ancien, do której należy
      papirus.

      Rękopis, datowany metodą radiowęglową na III-IV w., został napisany w języku
      koptyjskim, jednej z późnych odmian języka egipskiego, którą posługiwali się
      egipscy chrześcijanie.

      Istnienie Ewangelii wg Judasza poświadcza w piśmie "Przeciwko herezjom" biskup
      Lyonu, święty Ireneusz, żyjący w II w.

      Losy papirusu nie są dokładnie znane. Odnaleziono go w Egipcie w latach 50. XX
      w. Przez pewien czas znajdował się w Szwajcarii, potem przez 20 lat w USA.
      Dopiero w 2001 r. rozpoczęto jego odczytywanie.

      Przekład z języka koptyjskiego na niemiecki, angielski i francuski ma się
      ukazać za rok na Wielkanoc.

      W języku koptyjskim napisano też wiele innych tekstów apokryficznych, w tym
      kilka ewangelii, które nie weszły do kanonu tekstów Nowego Testamentu. Sobór
      Nicejski, zwołany w 325 r. przez cesarza Konstantyna w Nicei pod
      Konstantynopolem, postanowił, że do kanonu wejdą tylko cztery ewangelie - wg
      św. Mateusza, Łukasza, Marka i Jana
    • beduinka Tutenchamona mogła zabić infekcja 30.03.05, 11:06
      Gazeta Wyborcza, MFi /2005-03-10 00:44:00

      Tutenchamona mogła zabić infekcja



      Tutenchamon nie został zamordowany. Do śmierci mogła doprowadzić infekcja,
      która wywiązała się wskutek złamania nogi. Wskazują na to wyniki badań mumii.

      Wyniki badania metodą tomografii komputerowej ogłosił szef egipskich służb
      starożytności Zahi Hawass mniej więcej dwa miesiące od rozpoczęcia badań mumii.
      Pierwsze skanowanie królewskich szczątków odbyło się w styczniu.

      Szczątki Tutenchamona, który władał Egiptem około 3,3 tys. lat temu, nie noszą
      śladów morderstwa. Dotąd popularna była hipoteza że Tutenchamon, którego
      grobowiec odkrył w 1922 r. brytyjski archeolog Howard Carter, mógł zostać
      zamordowany. Przyczyną wysunięcia teorii o morderstwie było m.in. odkrycie w
      czaszce faraona odprysku kości.

      "Naukowcy nie znaleźli dowodów na uderzenie w tył głowy, ani innych śladów
      świadczących o jakichś zbrodniczych działaniach" - wynika z oświadczenia władz
      egipskich.

      Pęknięcie lewej kości udowej Tutenchamona niektórzy członkowie egipsko-włosko-
      szwajcarskiego zespołu badawczego interpretowali jako dowód, że król mógł
      złamać nogę tuż przed śmiercią.

      "Choć samo złamanie nie powinno zagrażać życiu, mogła się wdać groźna infekcja -
      poinformowano. - Część zespołu przypuszcza, że pęknięcie to jest sprawką
      balsamistów".

      Mumii Tutenchamona wykonano ponad 1,5 tys. zdjęć. Badanie metodą tomografii
      komputerowej miało pomóc odpowiedzieć na wiele pytań dotyczących życia i
      śmierci młodego króla (m.in. jego pokrewieństw, dokładnego wieku w chwili
      śmierci oraz przyczyny zgonu).

      Tutenchamon władał Egiptem w trudnym momencie historii tego kraju. Tron objął w
      wieku około ośmiu lat, krótko po śmierci swojego przyrodniego brata lub ojca,
      faraona Echnatona w 1362 r. p.n.e. Był 12. z kolei władcą XVIII dynastii. Z
      racji młodego wieku i krótkiego panowania nie odznaczył się niczym szczególnym,
      ale - jak na ironię - jest najbardziej znanym współcześnie egipskim faraonem.

      Umarł bardzo młodo. Jego grobowiec, jako jeden z nielicznych w Dolinie Królów,
      nie został obrabowany i doczekał naszych czasów wypełniony bezcennymi dziełami
      sztuki starożytnej. Dał pewne wyobrażenie o bogactwie i przepychu, jakie
      musiały panować na dworze faraonów.

    • beduinka Polscy archeolodzy natrafili na ślad pasterzy 30.03.05, 11:16
      PAP, JP /2005-03-24 00:43:00

      Polscy archeolodzy natrafili na ślad pasterzy sprzed 9 tys. lat



      Obozowiska najstarszej ludności pasterskiej sprzed 9-7 tys. lat odkryła na
      Pustyni Zachodniej w Egipcie międzynarodowa Zjednoczona Ekspedycja
      Prehistoryczna pod kierownictwem prof. Romualda Schilda z Instytutu Archeologii
      i Etnologii PAN.

      "Od końca lutego do połowy marca pracowaliśmy na nowym stanowisku Berget el
      Shaeb, gdzie znajdują się liczne ślady osadnictwa z wczesnego i środkowego
      neolitu. Są to pozostałości najstarszych kultur pasterskich - obozowiska
      hodowców bydła, które nieco wcześniej zostało udomowione w dolinie Nilu.
      Pasterze obozujący na wydmach pozostawili po sobie ślady ognisk, kości zwierząt
      liczne wyroby krzemienne, ceramikę. Znaleźliśmy też dawne studnie - doły 2-
      metrowej głębokości" - powiedział PAP prof. Schild.

      Około 9 tys. lat temu we wschodniej Saharze, której częścią jest dzisiejsza
      Pustynia Zachodnia w Egipcie, panował bardziej wilgotny klimat. Padały deszcze
      i tworzyły się okresowe rozlewiska, przy których skupiało się sezonowe
      osadnictwo. Było to środowisko półpustynne i sawannowe. Ówcześni pasterze
      trudnili się także myślistwem polując na zwierzęta przychodzące do wodopoju - o
      czym świadczy nagromadzenie kości.

      "Kontynuowaliśmy także badania w rejonie Gebel Nabta i Gebel Playa, gdzie
      wcześniejsze prace Ekspedycji przyniosły odkrycie najstarszych obiektów
      megalitycznych Afryki - kamiennych grobowców pod kurhanami, alei wytyczonych z
      wielkich głazów, kamiennych kręgów. W tym roku odkryliśmy kamieniołom z którego
      9 tys. lat temu wydobywano wapienne płyty na stele i inne obiekty megalityczne.
      Wiemy już, skąd budowniczowie megalitów brali materiał" - powiedział prof.
      Schild.

    • beduinka Bogowie, żyrafy i słoń - rysunki naskalne w oazie 03.04.05, 17:55
      PAP, MFi /2005-04-03

      Bogowie, żyrafy i słoń - rysunki naskalne w oazie Dakhla



      Kilkadziesiąt rysunków skalnych z VII tysiąclecia p.n.e. odkryła ekipa
      poznańskich archeologów w oazie Dakhla w Egipcie.

      Była to kontynuacja prac zmarłego w 2004 roku prof. Lecha Krzyżaniaka z Muzeum
      Archeologicznego w Poznaniu, wybitnego badacza naskalnej sztuki saharyjskiej -
      poinformował PAP kierujący obecnie badaniami prof. Michał Kobusiewicz z
      Instytutu Archeologii i Etnologii PAN.

      Oaza Dakhla - w południowo-zachodniej części Egiptu - jest największą galerią
      sztuki naskalnej we wschodniej Saharze. Są tu tysiące rysunków z okresu od VIII
      tysiąclecia p.n.e aż do czasów Starego Państwa egipskiego około 2600-2400 p.n.e.

      Przedstawiają one głównie dzikie zwierzęta, sceny pasterskie i myśliwskie,
      postaci bóstw.

      "Na stromych zboczach wadi - suchej doliny rzecznej w południowo- wschodniej
      części oazy - odkryliśmy zespół kilkudziesięciu rysunków z VII-VI tysiąclecia
      p.n.e., przedstawiających domowe bydło oraz dzikie zwierzęta. Były tam m.in.
      znane już z innych części oazy motywy - chwytanych na lasso lub prowadzonych na
      postronkach żyraf" - powiedział prof. Kobusiewicz.

      Znaleziono również kolejne wizerunki - znanych już z wcześniejszych badań -
      bogiń o wydatnych pośladkach, ubranych w krótkie spódniczki, z warkoczykami na
      głowie.

      "Szczególnie interesujący jest wizerunek słonia - drugi znaleziony dotychczas w
      całej oazie. Słonie nie występowały w tej półpustynnej części Afryki. Twórca
      rysunku musiał je widzieć gdzieś daleko na południu w strefie sawanny. Jest to
      dowód, że mieszkańcy oazy już przeszło 8 tysięcy lat temu odbywali dalekie
      wędrówki" - zaznaczył prof. Kobusiewicz.

    • beduinka Predynastyczna nekropolia na południu Egiptu 28.04.05, 01:30
      PAP, MFi /2005-04-25

      Predynastyczna nekropolia na południu Egiptu



      Cmentarzysko sprzed ponad 5,5 tys. lat odkryli archeolodzy w trakcie ostatnich
      prac w południowoegipskim rejonie Kom al-Ahmar.

      W grobach z okresu predynastycznego natrafiono na jedne z najwcześniejszych
      zabytków mumifikacji - informuje serwis internetowy "BBC News".

      Na pozostałości predynastycznego cmentarzyska w południowym Egipcie natrafiła
      wspólna misja archeologów amerykańskich i egipskich. W rejonie Kom al-Ahmar,
      ok. 150 km na południe od Luksoru, badacze odsłonili groby należące do dużej
      nekropoli z IV tysiąclecia p.n.e.

      Wstępne prace, w trakcie których archeolodzy otworzyli jeden z grobów,
      przyniosły odkrycie siedmiu zwłok. Ślady towarzyszące pochówkom świadczą -
      zdaniem badaczy - o tym, że cztery z siedmiu osób zostały pogrzebane żywcem,
      zapewne w formie ofiary dla bogów.

      Grób nosi ślady splądrowania jeszcze w odległej starożytności. Spośród
      zachowanych darów grobowych i wystroju miejsca pochówku uwagę archeologów
      przyciągnęła rzeźba z krzemienia przedstawiająca głowę krowy.

      Na nowoodkrytym cmentarzysku leżącym ok. 600 km na południe od Kairu badacze
      natknęli się również na jedne z najwcześniejszych przykładów mumifikacji zwłok
      ludzkich. Ok. 3600 r. p.n.e. w obrębie nekropoli prawdopodobnie chowano
      mieszkańców Hierakonopolis - największego ośrodka miejskiego Górnego Egiptu w
      okresie predynastycznym.

      Zdaniem Zahi Hawassa, szefa egipskiej Służby Starożytności, ostatnie odkrycie z
      rejonu Kom al- Ahmar może znacznie poszerzyć dotychczasową wiedzę na temat
      słabo poznanego okresu w dziejach cywilizacji egipskiej - początków
      zjednoczonego państwa w dolinie Nilu.

      Okres predynastyczny, poprzedzający powstanie pierwszego organizmu państwowego
      na przełomie IV i III tysiąclecia p.n.e., cechował dynamiczny rozwój rolnictwa
      z wykorzystaniem okresowych wylewów Nilu oraz rosnąca stratyfikacja społeczna.
      Zjednoczenie niezależnych państw w górnym i dolnym biegu Nilu miało miejsce w
      okresie panowania tzw. dynastii 0 oraz I dynastii. Za pierwszego władcę
      zjednoczonego Egiptu uważa się legendarnego Narmera (Menesa), założyciela
      Memfis - pierwszej stolicy państwa egipskiego.

      Prace na stanowisku, które kryje predynastyczne cmentarzysko, trwają od 2000 r.
      Amerykańscy i egipscy badacze biorący udział w pracach zapowiedzieli
      systematyczne odsłanianie kolejnych grobów w trakcie tegorocznego sezonu
      wykopaliskowego.
    • beduinka Polskie badania antycznej akademii w Aleksandrii 28.04.05, 01:33
      PAP, MFi /2005-04-27

      Polskie badania antycznej akademii w Aleksandrii



      Jak wynika z inskrypcji ściennych, nie tylko nauką zajmowali się podczas zajęć
      studenci aleksandryjskiej akademii.


      Odkrycie i badania przez Polaków pozostałości antycznej uczelni w Aleksandrii
      były tematem międzynarodowej konferencji naukowej.

      Polskie wykopaliska w Aleksandrii prowadzone od wielu lat przez Centrum
      Archeologii Śródziemnomorskiej UW przyniosły odkrycie fragmentu
      reprezentacyjnej dzielnicy miasta z czasów rzymskich i bizantyjskich. Ale
      prawdziwą rewelację przyniosły ostatnie lata - archeolodzy natknęli się na
      pozostałości akademii.

      "Powszechne zdumienie budził fakt zachowania w tak dobrym stanie dawnej
      akademii - kompleksu amfiteatralnych sal wykładowych z centralną aulą. Jest to
      pierwszy taki obiekt znaleziony w regionie śródziemnomorskim. Wcześniej bardzo
      nikłe ślady antycznych uczelni znane były tylko z Aten i Konstantynopola" -
      powiedziała PAP prof. Ewa Wipszycka z Zakładu Papirologii Uniwersytetu
      Warszawskiego, która uczestniczyła w konferencji w Aleksandrii.

      Spod gruzu i piasku wyłoniły się kolejno zarysy kilku półkolistych obiektów z
      ułożonymi amfiteatralnie rzędami kamiennych ław i kamiennym tronem pośrodku.
      Kierujący badaniami dr Grzegorz Majcherek stwierdził, że tworzą one jeden
      zespół architektoniczny, którego centrum stanowi odkryta wcześniej budowla
      uznana pierwotnie za teatr spełniająca rolę głównej auli. Amfiteatralne obiekty
      to sale wykładowe z kamiennymi ławami dla słuchaczy i podwyższeniem dla
      wykładowcy - przypomina historię prof. Wipszycka.

      Starożytna Aleksandria była jednym z najważniejszych centrów nauki i kultury w
      świecie śródziemnomorskim. Uczelnia skupiająca kilkuset słuchaczy
      przybywających z całego Bizancjum była - jak wynika ze źródeł pisanych - dumą
      miasta. Odkryte obiekty akademii pochodzą z V-VI wieku.

      "Słuchacze akademii myśleli nie tylko o nauce. Z napisów odkrytych wcześniej na
      kamiennych ławach głównej auli wynika, że pasjonowali się wyścigami kwadryg, w
      których rywalizowały zespoły Niebieskich, Zielonych, Czerwonych i Białych.
      Studenci - zapewne podczas nudniejszych wykładów - wyskrobywali typowe dla
      kibiców inskrypcje głoszące chwałę własnej drużyny i pogardę dla przeciwników.
      Ze źródeł pisanych wiemy też, że dochodziło często do bijatyk pomiędzy różnymi
      grupami słuchaczy akademii" - powiedziała prof. Wipszycka.
    • beduinka Zamach w centrum Kairu, zginął turysta 30.04.05, 15:02
      PAP, MFi /2005-04-30 14:51:00

      Zamach w centrum Kairu, zginął turysta


      Jeden turysta zginął, a kilku innych zostało rannych w zamachu bombowym, do
      jakiego doszło w sobotę w pobliżu Muzeum Egipskiego w centrum Kairu -
      poinformowały źródła policyjne.

    • beduinka z wizytą po 40 latach 02.05.05, 16:06
      wiadomość sprzed kilku dni :))

      PAP, JP /2005-04-26 20:31:00

      Władimir Putin w Kairze



      Prezydent Rosji Władimir Putin rozpoczął we wtorek wieczorem czterodniową
      podróż po Bliskim Wschodzie od wizyty w Kairze. Potem odwiedzi Izrael i
      Autonomię Palestyńską.

      Zaraz po przylocie rosyjski prezydent udał się na spotkanie z prezydentem
      Egiptu, Hosnim Mubarakiem.

      Jest to pierwsza w Egipcie od ponad 40 lat wizyta przywódcy z Moskwy. W 1964
      roku Nikita Chruszczow uczestniczył w uroczystości oddania do użytku Tamy
      Asuańskiej na Nilu, wybudowanej z pomocą ZSRR. W tym czasie Egipt pod rządami
      Gamala Abdela Nasera utrzymywał ścisłe stosunki gospodarcze i wojskowe z ZSRR.

      Następca Nasera, prezydent Anwar Sadat pozbył się w 1972 roku z kraju
      radzieckich doradców wojskowych i nawiązał bliższą współpracę z USA,
      argumentując, że jedynie Waszyngton jest w stanie doprowadzić do zakończenia
      konfliktu arabsko-izraelskiego.

      Po latach stagnacji stosunki handlowe pomiędzy Kairem a Moskwą zaczynają
      odżywać. W ubiegłym roku Egipt odwiedziło 700 tysięcy rosyjskich turystów, a
      Kair kupił od Rosji znaczne ilości pszenicy.

      Głównym celem bliskowschodniej podróży Putina jest odzyskanie chociażby części
      wpływów, jakie Moskwa miała w tym regionie w czasach ZSRR. Formalnie Rosja jest
      jednym z czterech (obok USA, Unii Europejskiej i ONZ) sponsorów
      bliskowschodniego procesu pokojowego. Faktycznie jej rola jest jednak
      marginalna.
    • beduinka MSZ zaleca ostrożność 02.05.05, 20:27
      MSZ zaleca ostrożność
      IAR, 2005-05-02

      MSZ zaapelowało do obywateli polskich wyjeżdżających do Egiptu o ostrożność.

      Chodzi o ostatnie zamachy terrorystyczne, których cel stanowili zagraniczni
      turyści.

      Ministerstwo zaleca obywatelom podróżującym do tego państwa zachowanie
      szczególnej ostrożności, zwłaszcza w miejscach publicznych, nie odłączanie się
      od zorganizowanych grup oraz ścisłe stosowanie się do zaleceń służb
      porządkowych i organizatorów pobytów turystycznych.


      --------

      ja osobiście nie wpadałabym od razu w przesadę. i jak pojadę ponownie do Egiptu
      to raczej nie zmienię swoich upodobań i dalej będę jeździła na własną rękę,
      chodziła swoimi własnymi ścieżkami i pokonywała mało uczęszczana szlaki. i
      wydaje mi się, że nawet w takich miejscach mniejsza szansa stania się ofiarą
      jakiegoś zamachu
    • beduinka W Egipcie odnaleziono najpiękniejszą mumię 06.05.05, 10:54
      PAP, mat /2005-05-06 00:21:00

      W Egipcie odnaleziono najpiękniejszą mumię



      Mumię z okresu panowania XXX dynastii egipskiej odnaleziono w miniony wtorek
      na terenie słynnego kompleksu piramid w Sakkarze. Drewniany sarkofag
      zawierający mumię przetrwał 2300 lat w doskonałym stanie.


      "Odkryliśmy zabytek, który prawdopodobnie jest najpiękniejszą ze wszystkich
      mumii, jakie zostały odnalezione dotychczas w Egipcie" - powiedział Zahi
      Hawass, szef egipskiej Służby Starożytności, który przybył na miejsce odkrycia
      i brał udział w wydobywaniu znaleziska z piasku.

      Dwa miesiące temu grupa egipskich archeologów, prowadzących prace na terenie
      nekropoli w Sakkarze, słynnego kompleksu piramid na południe od Egiptu,
      natknęła się na nieznany grób szybowy. W miniony wtorek badacze dotarli do
      sarkofagu zawierającego mumię zmarłego i wydobyli zabytek na powierzchnię.

      Grób znajduje się na terenie cmentarzyska faraona Teti z VI dynastii (ok. 2330-
      2175 r. p.n.e.), jednak powstał 2 tys. lat później - w trakcie panowania XXX
      dynastii (ok. 380-340 r. p.n.e.). Mumia spoczywała na dnie 6-metrowego szybu
      zamknięta w drewnianym sarkofagu.

      Jego powierzchnię pokrywają malowane przedstawienia bogów z panteonu egipskiego
      oraz sceny przedstawiające kolejne fazy procesu mumifikacji. Wraz z sarkofagiem
      zawierającym mumię odnaleziono również złotą maskę pośmiertną.

      Archeolodzy biorący udział w badaniach podkreślają doskonały stan zachowania
      sarkofagu i mumii oraz mistrzostwo wykonania malowanej dekoracji.

      "Artysta, który ponad 2 tys. lat temu wykonał dekorację wykazał się
      charakterystyczną dla starożytnych Egipcjan błyskotliwością w doborze kolorów i
      wyjątkowo wiernie oddał twarz zmarłego" - powiedział Zahi Hawass.

      W przyszłym tygodniu mumia zmarłego wydobyta z sarkofagu zostanie poddana
      analizom z wykorzystaniem tomografii komputerowej. Badania te pozwolą na
      uzyskanie dokładniejszych informacji, co do samego zmarłego - jego diety i
      przyczyn śmierci.

      Zahi Hawass zapowiedział, że odnaleziony sarkofag zostanie bezzwłocznie
      udostępniony zwiedzającym w ramach ekspozycji Muzeum Imhotepa w Sakkara.

      • chaladia Re: W Egipcie odnaleziono najpiękniejszą mumię 06.05.05, 21:15
        Dr. Zahi Hawass jak zwykle dba nie tylko o reklamę swojej ojczyzny i promocję
        turystyki, ale także skutecznie reklamuje SWOJE osiągnięcia.
        Ja jednak mam watpliwości, czy mumia zwykłego śmiertelnika, choćby i wysokiej
        rangi urzednika, z XXX Dynastii, czyli z okresu było-nie-było schyłkowego może
        być "piekniejsza" od pośmiertnego garnituru, w jaki opakowano Faraona
        Tutenchamona....

        Ale może ja się tylko czepiam - poza tym lubię Zahiego i jego programy o
        Egipcie w National Geographic Channel.
        • blackagnes Re: W Egipcie odnaleziono najpiękniejszą mumię 07.05.05, 21:59
          Rzeczywiście dr Zahi Hawass to szalenie medialna postać, chyba wszyscy
          zainteresowani kulturą egipską go znają. Zapewne masz rację chaladia, że
          jeszcze bardzo, bardzo długo garnituru Tutenchamona nic nie przebije. Miejmy
          nadzieję, że jeśli to się stanie jeszcze zdążymy ujrzeć te cuda. I jak tu nie
          kochać Egiptu...
          • chaladia Re: W Egipcie odnaleziono najpiękniejszą mumię 07.05.05, 22:45
            Jak sobie pomyślę, że King Tut to był młody chłopak, Który nie miał szans na
            to, by stworzyć sobie odpowiednią oprawę do życia po śmierci (no i państwo
            egipskie było w kiepskiej kondycji) i porównam to z blisko 100-letnim zywotem
            Ramzesa II, który miał czas stworzyć dla siebie odpowiedni grobowiec,
            zgromadzić skarby, a i Egipt osiągnął za jego panowania swoje ekonomiczne
            apogeum - to dopiero mgę sobie wyobrazić, jakie skarby leżały w tym grobie...
            Szkoda, że został on obrabowany.
            • beduinka Re: W Egipcie odnaleziono najpiękniejszą mumię 07.05.05, 23:07
              chaladia napisał:

              > Jak sobie pomyślę, że King Tut to był młody chłopak, Który nie miał szans na
              > to, by stworzyć sobie odpowiednią oprawę do życia po śmierci (no i państwo
              > egipskie było w kiepskiej kondycji) i porównam to z blisko 100-letnim zywotem
              > Ramzesa II, który miał czas stworzyć dla siebie odpowiedni grobowiec,
              > zgromadzić skarby, a i Egipt osiągnął za jego panowania swoje ekonomiczne
              > apogeum - to dopiero mgę sobie wyobrazić, jakie skarby leżały w tym grobie...

              a dla mnie właśnie z powodów wymienionych przez ciebie powyżej bogactwa grobów
              innych faraonów z Ramzesem są TRUDNE do wyobrażenia, bądź NIEWYOBRAŻALNE :)))

              > Szkoda, że został on obrabowany.
              >
        • beduinka Re: W Egipcie odnaleziono najpiękniejszą mumię 07.05.05, 23:01
          chaladia napisał:

          > Dr. Zahi Hawass jak zwykle dba nie tylko o reklamę swojej ojczyzny i promocję
          > turystyki, ale także skutecznie reklamuje SWOJE osiągnięcia.
          > Ja jednak mam watpliwości, czy mumia zwykłego śmiertelnika, choćby i wysokiej
          > rangi urzednika, z XXX Dynastii, czyli z okresu było-nie-było schyłkowego
          może
          > być "piekniejsza" od pośmiertnego garnituru, w jaki opakowano Faraona
          > Tutenchamona....
          >
          łatwiej nam się będzie wypowiedzieć, gdy zobaczymy jakieś zdjęcia

          a poza tym słowo "najpiękniejsza" jest bardzo subiektywne

          > Ale może ja się tylko czepiam - poza tym lubię Zahiego i jego programy o
          > Egipcie w National Geographic Channel.
          • chaladia Re: W Egipcie odnaleziono najpiękniejszą mumię 08.05.05, 10:14
            OK.
            Tu Ci przyznam rację. Najpiękniejsza rzecz, jaką dotychczas odnaleziono w
            Egipcie, to przecież głowa Nefretete (obecnie w Berlinie). Wcale nie ze złota.
            • beduinka Re: W Egipcie odnaleziono najpiękniejszą mumię 08.05.05, 13:38
              ja nie potrafię się zdecydować - chyba z powodu tego przytłaczającego ogromu
          • beduinka Re: W Egipcie odnaleziono najpiękniejszą mumię 13.05.05, 20:21
            beduinka napisała:

            > > Ja jednak mam watpliwości, czy mumia zwykłego śmiertelnika, choćby i wyso
            > kiej
            > > rangi urzednika, z XXX Dynastii, czyli z okresu było-nie-było schyłkowego
            >
            > może
            > > być "piekniejsza" od pośmiertnego garnituru, w jaki opakowano Faraona
            > > Tutenchamona....
            > >
            > łatwiej nam się będzie wypowiedzieć, gdy zobaczymy jakieś zdjęcia
            >
            a oto te zdjęcia: info.onet.pl/19312,0,0,1,galeria.html
    • beduinka Egipt"ziemią tortur"dla islamskich fundamentalistó 12.05.05, 21:41
      Egipt "ziemią tortur" dla islamskich fundamentalistów?
      IAR, 2005-05-11


      Amerykańska organizacja Human Rights Watch twierdzi, że Egipt jest miejscem
      brutalnych przesłuchań islamskich fundamentalistów z całego świata.

      Wśród krajów, które wysyłały więźniów do Egiptu są również Stany Zjednoczone.

      Z raportu opublikowanego przez Human Rights Watch wynika, że proceder wysyłania
      więźniów do Egiptu trwa od 10 lat. Uczestniczyły w nim miedzy innymi Stany
      Zjednoczone, Szwecja, Sudan, Arabia Saudyjska i Jemen. Według Human Rights
      Watch liczba przekazanych do Egiptu więźniów wyraźnie wzrosła po atakach
      terrorystycznych z 11 września. Od tego czasu wysłano tam około 200 osób,
      głównie islamskich fundamentalistów.

      Według raportu amerykańskiej organizacji w Egipcie stosowanie tortur wobec
      przesłuchiwanych jest powszechne. Od 1993 roku zanotowano tam 120 przypadków
      śmierci aresztowanych.

      Prezydent George Bush twierdzi, że Stany Zjednoczone nie wysyłają więźniów na
      tortury do innych krajów. CIA ma jednak prawo przekazywać zatrzymanych do
      krajów ich pochodzenia bez konieczności pytania o zgodę Białego Domu. Według
      niektórych komentatorów takie rozwiązanie pozwala amerykańskiemu prezydentowi
      utrzymywać, że o niczym nie wie.

      • beduinka Nie wydawać podejrzanych Egiptowi - apeluje HRW 16.05.05, 21:37
        Nie wydawać podejrzanych Egiptowi - apeluje HRW

        źródło: gazeta.pl, rps 11-05-2005,

        Egipcjanie torturują ludzi podejrzanych o terroryzm, których przekazują im inne
        kraje - alarmuje Human Rights Watch w ogłoszonym w środę raporcie

        Mahmud Habib, Australijczyk urodzony w Egipcie, został aresztowany w Pakistanie
        w październiku 2001 r. Przesłuchali go amerykańscy agenci, potem został
        odesłany do Egiptu, gdzie - jak twierdzi - przez sześć miesięcy był
        torturowany. Następne trzy lata spędził w amerykańskiej bazie Guantanamo na
        Kubie i w końcu został zwolniony.

        HRW udokumentowała 63 przypadki ekstradycji do Egiptu jego obywateli lub
        Egipcjan z pochodzenia w ciągu ostatnich dziesięciu lat. Rzeczywista liczba
        takich przypadków jest prawdopodobnie wyższa, bo władze egipskie często
        zaprzeczają, że więźniowie znajdują się w ich rękach.

        Ekstradycji do krajów, gdzie z podejrzanymi nikt się nie cacka (np. Egipt czy
        Arabia Saudyjska) i gdzie nikt nie patrzy na ręce przesłuchującym najczęściej
        dokonują państwa arabskie, południowej Azji i USA. Ale na liście jest także
        Szwecja.

        Zdaniem HRW odpowiedzialni za ten stan rzeczy są Amerykanie. Zwłaszcza od 11
        września, gdy wzięli się energicznie za zwalczanie terroryzmu, nakłaniają oni
        sojuszników do zatrzymywania podejrzanych bez nakazu sądowego i przekazywania
        ich pod kontrolę służb amerykańskich. Według doniesień mediów i przedstawicieli
        władz USA agenci CIA brali udział w 80 ekstradycjach przed 11 września oraz 100-
        150 po zamachach na Nowy Jork i Waszyngton. "Promując ekstradycje do miejsc
        takich jak Egipt, Waszyngton daje sygnał innym państwom: nie interesuje nas to,
        jakie stosujecie metody" - pisze HRW.

        Ta jedna z największych organizacji obrony praw człowieka domaga się, by
        zaprzestano wydawania podejrzanych Egiptowi, dopóki jego władze nie przekonają,
        że skończyły z maltretowaniem i torturami. - Osobę przekazaną do Egiptu z
        pewnością czekają tortury - mówi Joe Stork z HRW. Stork zacytował dane
        Egipskiej Organizacji Praw Człowieka, która doliczyła się blisko 300 przypadków
        tortur w egipskich więzieniach przez ostatnie 12 lat. W 120 przypadkach
        więźniowie zmarli.

        Waszyngton bagatelizuje problem. Gdy w kwietniu zapytano prezydenta Busha o
        praktykę przekazywania krajom trzecim podejrzanych o terroryzm,
        odparł: "Działamy w zgodzie z prawem. Odsyłamy ludzi do krajów, które
        zapewniają nas, że nie będą ich torturować. Mamy obowiązek chronić naród
        amerykański".

        • We wtorek miażdżącą przewagą głosów egipski parlament przegłosował rządowy
        projekt nowelizacji konstytucji. Dzięki tej poprawce po raz pierwszy wybory
        prezydenckie będą się odbywać z udziałem więcej niż jednego kandydata. Opozycja
        protestuje, bo uważa, że poprawka jest tak skonstruowana, iż de facto
        uniemożliwia start kandydatom niezależnym. Wybory według nowych zasad mają
        odbyć się we wrześniu.
    • beduinka Twarz Tutenchamona 12.05.05, 22:49
      ARCHEOLOGIA Zrekonstruowano głowę najsłynniejszego faraona

      Twarz Tutenchamona


      Zaokrąglona twarz i podbródek, pełne policzki - tak najprawdopodobniej wyglądał
      Tutenchamon. Młody król zmarł 3300 lat temu z powodu gangreny

      Trzy zespoły specjalistów podczas rekonstruowania twarzy faraona posługiwały
      się wynikami badania uzyskanymi z tomografu komputerowego. Francuzi i
      Egipcjanie wiedzieli, czyją twarz mają odtworzyć. Amerykanie działali "na
      ślepo". Zespół egipski miał dodatkową przewagę - dysponując oryginalnymi
      materiałami z prześwietlenia tomografem, mógł rozróżnić tkanki ciała o różnej
      gęstości.

      Mumię króla odnalazł archeolog Howard Carter w 1922 roku. Wszystkie
      trójwymiarowe modelesą uderzająco podobne do znanych nam podobizn młodego
      władcy. - Wizerunki uzyskane przez te trzy zespoły były identyczne lub bardzo
      podobne, jeśli chodzi o kształt twarzy, osadzenie i wielkość oczu oraz
      proporcje czaszki - powiedział Zahi Hawass, kierujący egipską Radą ds.
      Zabytków. - Najważniejsze różnice dotyczą kształtu nosa i uszu. Wszystkie są
      jednak zdumiewająco podobne do słynnego wizerunku Tutenchamona, na którym
      przedstawiony jest jako bóg słońca - dodał egipski specjalista.Wizerunki
      powstały przez nałożenie silikonowej masy na plastikowy model czaszki. Badania
      z użyciem tomografu komputerowego - urządzenia wykorzystywanego w diagnostyce
      medycznej - przeprowadzono w styczniu tego roku. Były to pierwsze podobne
      prześwietlenia mumii egipskiej.

      Na podstawie obrazów z tomografu naukowcy potwierdzili, że Tutenchamon miał w
      chwili śmierci 19 lat, był drobnej budowy i nie chorował w dzieciństwie.

      Specjaliści analizujący zdjęcia uznali, że młody król najprawdopodobniej zmarł
      w wyniku komplikacji po złamaniu nogi. Wcześniej podejrzewano, iż faraon został
      zamordowany uderzeniem w głowę. "Po konsultacjach z ekspertami włoskimi i
      szwajcarskimi doszliśmy do wniosku, że pęknięcie kości lewej nogi zostało
      zainfekowane i gangrena doprowadziła do śmierci Tutenchamona" - ogłosił Zahi
      Hawass. Egipscy specjaliści wykluczyli, iż złamanie mogło powstać w procesie
      mumifikacji ciała władcy lub później - w wyniku uszkodzenia mumii.

      peka, bbc, reuters, ap
      źródło: www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050512/nauka/nauka_a_1.html
      • beduinka galeria rekonstrukcji twarzy Tutenchamona 12.05.05, 22:55
        info.onet.pl/17870,0,0,1,galeria.html
    • beduinka Pierwszy oficjalny serwis o Egipcie w jęz. pol.! 13.05.05, 20:28
      Pierwszy oficjalny serwis o Egipcie!
      Ruszył pierwszy oficjalny serwis o Egipcie w języku polskim. Na stronie
      www.egipt.org.pl


      wielbiciele Egiptu i osoby chcące poznać bliżej ten kraj mogą odbyć wirtualną
      podróż po starożytnych świątyniach, podwodnym świecie Morza Czerwonego oraz po
      życiodajnym Nilu.

      Serwis ten jest pierwszym oficjalnym serwisem poświęcony Egiptowi w języku
      polskim, który został stworzony specjalnie po to, aby przybliżyć egzotyczny
      kraj faraonów.

      Wszyscy, którzy chcą wyrazić swoje opinie o tym kraju lub serwisie mogą uczynić
      to na znajdującym się na stronie forum. Można także przesyłać swoje zdjęcia i
      wspomnienia z podróży. Szczegóły na stronie www.egipt.org.pl.

      Źródło: Centrum Prasowe TUR-INFO.PL, 2005-05-13
    • beduinka Nowe połączenie kolejowe Luksor - Hurghada 13.05.05, 20:30
      Nowe połączenie kolejowe Luksor - Hurghada


      Już niedługo turyści będą mogli udać się z Hurghady do Luksoru pociągiem. Nowa
      linia kolejowa będzie miała długość 45 km.


      Jednocześnie przygotowywana jest 77 kilometrowa linia między Al-Ferdan i Rafah.
      Oba projekty są częścią 5-letniego planu rozwoju egipskich kolei, na który
      przeznaczonych zostanie 1.475 miliarda funtów egipskich.

      źródło: egipt.org.pl
      • chaladia Re: Nowe połączenie kolejowe Luksor - Hurghada 14.05.05, 00:22
        beduinka napisała:

        > Nowe połączenie kolejowe Luksor - Hurghada
        Już niedługo turyści będą mogli udać się z Hurghady do Luksoru pociągiem. Nowa
        linia kolejowa będzie miała długość 45 km.

        Beduinko Kochana, to chyba jakaś nieliniowa i pięciowymiarowa ta geometria
        jest. Nawet po loksodromie z Hurghady do Luxoru w geometrii euklidesowej jest
        ładnych parę razy więcej niż 45 km...

        > Jednocześnie przygotowywana jest 77 kilometrowa linia między Al-Ferdan i
        Rafah. Oba projekty są częścią 5-letniego planu rozwoju egipskich kolei, na
        który przeznaczonych zostanie 1.475 miliarda funtów egipskich.

        Bardzo by się przydała linia Hurghada - Kair. To jest zdecydowanie za duża
        odległość na wyprawy autobudsowe, a sleepingiem można by dojechać na poranne
        zwiedzanie piramid i wrócić też nocą...
        • beduinka Re: Nowe połączenie kolejowe Luksor - Hurghada 14.05.05, 16:35
          chaladia napisał:

          > beduinka napisała:
          >
          > > Nowe połączenie kolejowe Luksor - Hurghada
          > Już niedługo turyści będą mogli udać się z Hurghady do Luksoru pociągiem.
          Nowa
          > linia kolejowa będzie miała długość 45 km.
          >
          > Beduinko Kochana,

          co beduinko... ja tu tylko cytuję PIERWSZY OFICJALNY SERWIS EGIPSKI W JĘZYKU
          POLSKIM, źródło podaję :))) jeśli to serwis oficjalny - to uwierz im i już,
          mieszkałeś w Egipcie i nie wiesz, że w to co się ogłosi, to się wierzy, a nie
          dyskutuje, oj chaladia, chaladia, jednak pozostaniesz chaladią.

          > to chyba jakaś nieliniowa i pięciowymiarowa ta geometria
          > jest. Nawet po loksodromie z Hurghady do Luxoru w geometrii euklidesowej jest
          > ładnych parę razy więcej niż 45 km...
          >
          pewnie im chodzi tylko o kawałek do Qany (Giny) - bo stamąd kolej do Luxoru już
          jest poprowadzona... ale to też dalej... no cóż - w razie wątpliwości
          przeczytaj ponownie co ci powyżej napisałam... może, by turyści tak daleko się
          do tej Doliny Królów i Świątyni w Karnaku nie musieli telepać znad pięknych
          plaży Morza Czerwonego, Egipcjanie Hurghadę z Luksorem zbliżyli


          > > Jednocześnie przygotowywana jest 77 kilometrowa linia między Al-Ferdan i
          > Rafah. Oba projekty są częścią 5-letniego planu rozwoju egipskich kolei, na
          > który przeznaczonych zostanie 1.475 miliarda funtów egipskich.
          >
          > Bardzo by się przydała linia Hurghada - Kair. To jest zdecydowanie za duża
          > odległość na wyprawy autobudsowe, a sleepingiem można by dojechać na poranne
          > zwiedzanie piramid i wrócić też nocą...
          >
          • chaladia Re: Nowe połączenie kolejowe Luksor - Hurghada 14.05.05, 18:53
            No to sprawdziłem.
            Z Qeny do Safagi jest 161 km. Czyli z Qeny do Hurghady jest jakieś 210 km. Ale
            dokładne studniowanie mapy dało mi do myślenia. Otóż jest jakaś zapomniana
            bocznica kolejowa Qena - Port Safaga, choć nie wiadomo, czy to nie jest linia
            wąskotorowa (bo obsługuje jakieś kamieniołomy czy kopalnie).
            W takim razie projekt obejmowałby istotnie wykonanie 45 km nowej linii wzdłuż
            Morza Czerwonego i upgrade 161 km starej...
            czyli - może i (na swój sposób) Egipcjanie nawet nie skłamali...
    • beduinka Farouk Hosni: świątynia Fairuz przyjmie pierwszych 13.05.05, 20:32
      Farouk Hosni: świątynia Fairuz przyjmie pierwszych odwiedzających pod koniec
      bieżącego roku


      Egipski Minister Kultury Farouk Hosni dokona uroczystego otwarcia Świątyni
      Fairuz na Synaju, która będzie gotowa na przyjęcie pierwszych odwiedzających
      pod koniec bieżącego roku, po zakończeniu prac renowacyjnych, na które
      przeznaczono 10 milionów funtów egipskich.



      Świątynia zostanie umieszczona na liście światowego dziedzictwa UNESCO jako
      jedyny zabytek z czasów faraonów na Półwyspie Synaj.

      źródło: egipt.org.pl
    • beduinka Mubarak o wyborach i demonstracjach 14.05.05, 16:30
      Egipt-Mubarak o wyborach i demonstracjach

      źródło: IAR, 2005-05-14


      Prezydent Egiptu Hosni Mubarak powiedział, że nie ma przeszkód, by w
      zbliżających się wyborach prezydenckich wystartował jego syn Gamal. Wcześniej
      Mubarak zaprzeczał, że dąży do rządów dynastycznych w Egipcie.

      W wywiadzie dla gazety Al-Sijasa, egipski przywódca podkreślił, że jego syn ma
      takie same prawo do ubiegania się o prezydenturę, jak każdy inny obywatel
      Egiptu. Mubarak odwołał się jednocześnie do przyjętej w tym tygodniu przez
      parlament poprawki do konstytucji, która po raz pierwszy w historii Egiptu
      umożliwi start w wyborach prezydenckich kilku kandydatom. Przyjęty zapis
      zostanie poddany referendum, które wyznaczono na 25-ty maja. Opozycja podkreśla
      jednak, że poprawka ta niewiele zmieni, ponieważ niezależni kandydaci nie będą
      mieli szans na uzyskanie popacia parlamentu, w którym na 444 miejsc opozycja ma
      ich zaledwie 35.

      W innym wywiadzie, tym razem dla rządowej gazety al-Ahram, Hosni Mubarak
      skrytykował niedawne demonstracje opozycji, domagającej się reform
      politycznych. Jego zdaniem, takie akcje wprowadzają niepokój, zniechęcają
      inwestorów i tym samym szkodzą narodowej gospodarce. "Takie demonstracje nie
      mają usprawiedliwienia" - stwierdził egipski prezydent.


      ===============

      podsumowując:
      Egipcjanie będą mieli wybór między Hosnim a Gamalem Mubarakiem.
      • beduinka Kłótnia o wybory prezydenckie w Egipcie 16.05.05, 21:35
        Kłótnia o wybory prezydenckie w Egipcie

        źródło: gazeta.pl, rps 09-05-2005,

        Opozycja protestuje przeciw poprawce konstytucyjnej, pozwalającej, by w
        wyborach prezydenckich brał udział więcej niż jeden kandydat. - To
        zakamuflowane oszustwo rządu - uważają krytycy reżimu prezydenta Mubaraka

        Dotychczas parlament wybierał jednego kandydata na prezydenta, który następnie
        był zatwierdzany w ogólnonarodowym referendum. Ostatnie cztery kadencje
        należały do Hosni Mubaraka, na którego - według oficjalnych danych - w 1999 r.
        głosowało 93 proc. Egipcjan przy 80-proc. frekwencji.

        Kolejne głosowanie jest planowane na wrzesień. Wszyscy się spodziewają, że
        prezydent, choć jeszcze nie ogłosił zamiaru kandydowania, pozostanie na
        stanowisku przez kolejnych sześć lat. Ale w marcu panujący od 1981 r. Mubarak
        dość niespodziewanie wezwał parlament do uchwalenia ustawy, która pozwoli
        stanąć w wyborcze szranki jego rywalom. Był to efekt nacisku Zachodu, a głównie
        USA zabiegających o demokratyzację autorytarnych reżimów arabskich - w
        tegorocznym orędziu o stanie państwa prezydent Bush wezwał swoich sojuszników,
        Egipt i Arabię Saudyjską, by podążały drogą reform.

        Uchwalenie poprawki było formalnością, bo parlament jest zdominowany przez
        rządzącą Narodową Partię Demokratyczną. W niedzielę ustawę prawie jednomyślnie
        zatwierdziła izba wyższa Szura, a we wtorek w jej ślady ma pójść izba niższa. -
        To historyczny moment w dziejach naszego narodu - ogłosił marszałek Szury
        Safwat el Szerif, wieszcząc, iż "wkrótce zakwitną kwiaty demokracji".

        Jednak treść poprawki, którą ujawniono dopiero przed kilkoma dniami, nie
        satysfakcjonuje opozycji. Okazało się, że kandydat na prezydenta musi być
        członkiem legalnej partii albo, jeśli jest kandydatem niezależnym, uzyskać
        poparcie 65 posłów Zgromadzenia Ludowego, 25 deputowanych Szury oraz po
        dziesięciu członków lokalnych zgromadzeń z co najmniej 14 prowincji.

        - Te zasady są rozczarowujące i całkowicie niedemokratyczne - powiedział Hamdin
        Sabahi, poseł niezależny, który rozważał kandydowanie. - To nie będą wybory,
        tylko opera mydlana. Wyborcy i kandydaci powinni je zbojkotować!

        Z 454 posłów, tylko 37 jest niezależnych. Spośród nich 17 uważa się za
        sympatyków nielegalnego Bractwa Muzułmańskiego, najpoważniejszej siły
        opozycyjnej w Egipcie. I to właśnie islamska opozycja protestuje najgłośniej -
        w ubiegłym tygodniu tysiące zwolenników Bractwa demonstrowało w całym kraju na
        rzecz reform politycznych. 2 tys. uczestników manifestacji zostało
        aresztowanych.

        Choć poprawka praktycznie zamyka drogę do wyborów kandydatom niezależnym to nie
        oznacza, że w ogóle nie będzie poważnych kandydatów opozycyjnych. Kandydować
        będzie mógł np. Ajman Nur, popularny lider niedawno zarejestrowanej partii
        Jutro.

        Raczej nikt nie ma jednak złudzeń, że pojawi się kandydat, który wygra z
        Mubarakiem. A jeżeli prezydent nie zgłosi swej kandydatury, najpewniej wybory
        wygra wyznaczony przezeń następca.

        Po latach zamordyzmu i stanu wyjątkowego opozycja jest słaba, państwo
        kontroluje media i machinę wyborczą, a Kair odrzucił wyrażone w ostatni weekend
        przez prezydenta Busha życzenie, żeby wybory były nadzorowane przez
        międzynarodowych obserwatorów.
    • beduinka Egipski autobus stoczył się do Nilu 15.05.05, 01:23
      Egipski autobus stoczył się do Nilu
      źródło: IAR


      Jedna osoba nie żyje a 40 uważa się za zaginione.

      Według policji, autobus, jadący z Kairu do rejonu wschodniej Delty, zderzył się
      na moście z nadjezdżającą z naprzeciwka ciężarówką i wpadł do rzeki.

      Spośród 50 pasażerów, ratownikom udało się wydobyć z zatopionego pojazdu
      jedynie 9 żywych osób. Znaleziono też jedno ciało. Poszukiwania utrudniają
      ciemności. Mimo nocy nurkowie nadal przeszukują dno.

      • chaladia Shit... to już było przerabinane... 15.05.05, 16:47
        W 1987 roku przed samym Bożym Narodzeniem skończyliśmy kontrakt i wracaliśmy do
        domu. Ja wróciłem pociągiem z Asjut do Kairu i przez dni parę włóczyłem się po
        mieście, bo to lubię, a koledzy wzięli pick-upa oraz mikrobus i pojechali do
        Luxoru. Pick-up był nieco szybszy, więc wyprzedził mikrobus o parę minut jazdy.
        W pewnym momencie koledzy postanowili zaczekać na poboczu nad Nilem, a przy
        okazji popodziwiać piękny widok na rzekę. Na nieszczęście to było na zakręcie i
        tył od pick-upa minimalnie wystawał na jezdnię. Trzeba było trafu, że jakaś
        ogromna wywrotka z przyczepą lekko potrąciła stojący samochód. WEgipski
        kierowca zapewne nie poczuł nawet uderzenia, za to pick-up wystrzelił jak
        bilardowa bila prosto do rzeki. Spadł z wyskości paru metrów. Kierowca i
        pasażer od strony drzwi wyskoczyli zanim samochód wpasł do wody. Kolega, ktory
        siedział po środku miał mniej szczęścia - uderzenie go zabiło. Okazało się, że
        pick-up Toyota miał tylko dwa zagłówki i na środkowym miejscu za potylicą
        pasażera była szyba. Pomimo to dwóm przytomnym kolegom udało się go wyciągnąć z
        tonącego samochodu. Samochodu wogóle nie udało się odnaleźć - prąd go porwał...
        • gajasirocco Re: Shit... to już było przerabinane... 15.05.05, 17:31
          Smutne......
          • chaladia Re: Shit... to już było przerabinane... 15.05.05, 19:17
            Smutne.
            Już, już myślałem, że cały mój pobyt w Egipcie w latach 1986/7 będzie jednym
            przyjemnym wspomnieniem, a tu wracam na stancję na Maadi, żeby wziąć walizkę i
            jechać na Heliopolis, gdy zastaję taką wiadomość...

            90% expatriate'ów poległych overseas to nie ofiary wypadków przy pracy, ale
            wypadków drogowych. A na temat wypadków bez udziału Białych, jakie dane mi było
            oglądać, to też można by zapisać parę kartek A4.
            • beduinka Re: Shit... to już było przerabinane... 15.05.05, 20:53
              chaladia napisał:

              > 90% expatriate'ów poległych overseas to nie ofiary wypadków przy pracy, ale
              > wypadków drogowych.

              podobnie jest z polskimi żołnierzami na misjach UN, tak przynajmniej zapewniał
              mnie polski dowódca UNIFILu w Libanie
    • kreola Prezydenckie palace... 16.05.05, 01:08
      Tu mozna zobaczyc palace prezydenckie, dawniej oczywiscie krolewskie :)
      Ponoc jest jakas szansa, zeby je zobaczyc. Podejmuje probe i jesli sie uda,
      zdam obszerna relacje.
      Poki co zobaczcie:
      www.presidency.gov.eg/html/presidential_Palaces.htm
      • beduinka Re: Prezydenckie palace... 16.05.05, 11:20
        kreola napisała:

        > Tu mozna zobaczyc palace prezydenckie, dawniej oczywiscie krolewskie :)
        > Ponoc jest jakas szansa, zeby je zobaczyc. Podejmuje probe i jesli sie uda,
        > zdam obszerna relacje.
        > Poki co zobaczcie:
        > www.presidency.gov.eg/html/presidential_Palaces.htm

        część pałacu Abdeen na pewno jest przeznaczona do zwiedzania
    • beduinka Skarby Tutenchamona opuszczają Egipt 22.05.05, 01:02
      Skarby Tutenchamona opuszczają Egipt - ponad 130 najwspanialszych eksponatów z
      kolejcji faraona Tutenchamona opuszcza w czerwcu Egipt powróci tam dopiero w
      listopadzie.

      www.touregypt.net/featurestories/tutexhibit.htm
    • beduinka "Tak" dla reform prezydenta Mubaraka w Egipcie 12.06.05, 22:07
      "Tak" dla reform prezydenta Mubaraka w Egipcie


      afp, mz 26-05-2005



      Wstępne wyniki środowego referendum wskazują, że poprawkę konstytucji autorstwa
      prezydenta Hosni Mubaraka poparło 83 proc. głosujących. W efekcie we wrześniu
      odbędą się klasyczne wybory prezydenckie (z kilkoma kandydatami), a nie
      plebiscyt nad przedłużeniem rządów Mubaraka na kolejną, już piątą kadencję.
      Frekwencja w środowym referendum wyniosła 54 proc. Do bojkotu wzywała opozycja,
      wytykając, że reforma jest fasadowa i ma jedynie legitymizować dyktaturę. Każdy
      kandydat na prezydenta będzie bowiem musiał uzyskać poparcie 250 deputowanych
      do parlamentu i rad prowincji, które są opanowane przez ludzi Mubaraka.
    • beduinka Niedola z boskiej woli 14.06.05, 17:40
      Niedola z boskiej woli


      Rozmowa z Christine Gerber

      francuską pielęgniarką, wolontariuszką we wsi egipskiej pod Luksorem


      MAREK OSTROWSKI




      MAREK OSTROWSKI: – Eksperci ONZ od dawna twierdzą, że kluczem do postępu w
      regionach skrajnie biednych jest edukacja kobiet, bo one troszczą się o dzieci
      i mogą wszczepiać im wzorce kulturowe: chęć zdobywania wiedzy, higienę.

      CHRISTINE GERBER: – Trzy czwarte miejscowych kobiet to analfabetki, nie miały
      szansy, właściwie nie chodziły do szkoły. Szkoła nie jest darmowa, za mundurek,
      książki i przybory szkolne trzeba zapłacić 80 funtów egipskich (1 funt to ok.
      50 gr). Tutaj to bardzo dużo, bo ludzie zarabiają 200 funtów miesięcznie.
      Zresztą w Egipcie szkoła na wsi nie bywa wysoko ceniona. Klasa liczy po 40–50
      uczniów, nauczyciele zarabiają słabo, wielu dorabia posługiwaniem w
      restauracjach, są przemęczeni. Niewiele się w tej szkole dzieje, uczniowie
      recytują, właściwie wykrzykują sury Koranu. Trudno, by tutejsza kobieta
      poszerzyła horyzonty dzieciom. Całe jej życie biegnie rytmem niemal
      niewolniczym. Dwa dni w tygodniu zajmują zakupy na suku (targu). Jeden – wypiek
      chleba, a musi wypiec ze 25–30 bochenków. Jeszcze inny dzień to pranie dla
      całej rodziny.

      A dzieci?

      Pierwsze dziecko przychodzi na świat dwunastoletniej matce, nawet młodsze matki
      nie są rzadkością. O żadnej antykoncepcji nie ma mowy. One uważają, że dzieci
      to dar Allaha. Wiedza o organizmie człowieka jest szczątkowa, z rozmów z nimi
      widzę, że nie rozróżniają podstawowych organów, znanych laikowi w Europie:
      płuc, serca, żołądka. Mówią raczej: „Mam tu ogień, boli”. Nie mają
      najmniejszego pojęcia o podstawowej higienie. Nawet pielęgniarki na wsi nie
      dezynfekują skóry przed zastrzykiem.

      Czy pani nie przesadza? Jest przecież telewizja...

      Musiałby pan ją znać: Koran, „Mubarak jest najlepszy” oraz najgłupsze seriale,
      taki jest program. Rzeczywiście, w tutejszych domach nie mają lodówek, ale mają
      telewizję. Bardziej przydałaby się lodówka.

      Widzę, że ten świat wokół skrajnie panią złości.

      Fatalizm muzułmanów jest trudną próbą. Irytuje mnie to podejście, wyrażające
      się zwrotem: Inszallach, taka jest wola Boga. Wprost nie mogę tego znieść.
      Jeśli im pomagam, są wdzięczni za to, co robię, ale sami nie widzą związku
      między jakimikolwiek zabiegami, higieną, zmienianiem opatrunków a zdrowieniem.
      Na przykład nie można ich zmusić do częstego mycia rąk. Myłam rano – odpowiada
      kobieta. W 35 roku życia umierają na marskość wątroby z powodu złego alkoholu,
      nie wiem zresztą, może też bango, które często palą. To taka substancja, którą
      stosuje się dla uspokojenia wielbłądów. Tutejsi mężczyźni miewają po cztery
      żony, nawet jeśli są bez środków do życia. I również tacy, którzy nie mają
      pracy, niczego w domu nie naprawiają. Co jest zepsute, takie musi być. Są
      bierni i nieciekawi świata. Nigdy nie zadają nam pytań: jak inni ludzie żyją?
      Może jeszcze małe dzieci, które intryguje różnica koloru... Jednak ta ciekawość
      szybko wygasa. Rodzice nie zajmują się dziećmi, nigdy się z nimi nie bawią.

      Mimo to dzieci wydają się być centrum tutejszego świata.

      Dzieci są ubezpieczeniem na życie. Dwoje czy troje na dziesięcioro i tak nie
      przeżywa dzieciństwa. Żyją bez wody, umierają na gorączkę tyfusową. Pamiętam,
      jak czuwałam przy umierającej kobiecie, która mi powiedziała: urodziłam się w
      grobie, całe życie tu mieszkałam i w grobie umieram (w niektórych miejscach w
      Egipcie biedota wykorzystuje na mieszkania stare grobowce – przyp. red.). Ale
      też nigdy nie chcieli mieszkać ina­czej. Kiedyś rząd propagował projekt znanego
      architekta Hassana Fathiego, który chciał budować wioski, wykorzystując
      tradycyjne techniki i materiały znane z czasów faraonów (napisał też głośną
      książkę „Architektura biednego” – przyp. M.O.). Nikt nie chciał się tam
      przenieść. Trudno pojąć, dlaczego.

      Jak wielu turystów, nie wiedziałem, czy dawać pieniądze żebrzącym dzieciom.

      Żebranie jest także demoralizujące, dziecko w ciągu dnia może wyżebrać 150–200
      funtów – tyle, ile jego ojciec zarabia przez cały miesiąc. Tym bardziej więc
      rodzice żebrzących nie są zainteresowani posyłaniem dzieci do szkoły. Moim
      zdaniem, nie należy też dzieciom dawać słodyczy. Jeden z nielicznych darów Boga
      dla tutejszych dzieci to piękne i mocne zęby.

      Prowadzi pani też prywatną wojnę z klitoridektomią, to jest ze zwyczajem
      obrzezania dziewczynek (chodzi o całkowitą lub częściową resekcję łechtaczki i
      warg sromowych mniejszych).

      Ten barbarzyński, bolesny i krwawy zabieg przeprowadza się tu na trzyletnich
      dziewczynkach. Z tego, co wiadomo, bezpośrednie ryzyko zakażenia jest wielkie,
      skutki dalekosiężne: depresja, histeria. Potem, żeby tę histerię uśmierzyć,
      żeby – jak tu się mówi – dżin z ciała wyszedł, kobiety leczy się chłostą.
      Kiedyś miałam okazję uratować nogę małej dziewczynce, codziennie do niej
      przychodziłam zmieniać opatrunki. Wdzięczni rodzice pytali: co możemy dla
      ciebie zrobić? Powiedziałam matce: przysięgnij na Koran, że nigdy nie dasz jej
      zrobić klitoridektomii. Mąż zaraz zaprotestował: bez tego nigdy nikt jej nie
      weźmie za żonę. To bzdura. Przecież tu mężczyzna nawet nie wie, jak kobieta
      jest zbudowana. Nigdy jej nie widzi, nawet w połogu kobieta jest ubrana. W
      trakcie badań lekarz wkłada słuchawkę pod koszulę, a cztery kumy trzymają
      rozpostarte nad jej ciałem prześcieradła. „Wiecie, jak kobieta jest zrobiona?” –
      kilka razy wyjęłam książkę i położyłam mężczyznom przed oczy. Nie chcieli
      patrzeć. Nie ma zresztą czułości między kobietą i mężczyzną. On po prostu
      wsiada na nią.

      Klitoridektomia jest zakazana przez prawo, ale i tak stanowi praktykę
      codzienną. Mówi się, że po to, by nie dać kobiecie ochoty do szukania mężczyzn
      przed ślubem. Co gorsza, nie jest to tradycja, do której zmuszają mężczyźni.
      Tradycję tę przenoszą same kobiety, może na zasadzie: „Mnie to zrobiono, więc
      teraz ja...”.

      Co na to mułłowie, rozmawiała pani z nimi?

      Przyznają, że prawo koraniczne nie wymaga takiego zabiegu, ale sami nie
      angażują się w zwalczanie tej tradycji. Miejscowa szkoła milczy.

      A w ogóle jak mułłowie się do pani odnoszą?

      Nie wchodzą mi w drogę. Tolerują inną opinię.

      Czemu tu pani przyjeżdża?

      To marzenie z dzieciństwa. Pomieszkuję na najsłynniejszym cmentarzu świata. Ale
      można się też nauczyć rzeczy pięknych. Że trzeba się wyciszyć, uspokoić,
      porzucić pośpiech, pogodzić się z samotnością. Gorzej, że ci Egipcjanie, którzy
      mają świadomość sytuacji kraju, żyją naprawdę w wielkim przygnębieniu. To
      niejednokrotnie na swój sposób wykształceni, mądrzy ludzie. I ja nie widzę tu
      wielkich nadziei. Egipt dał mi wiele. Ale wziął wszystko.

      źródło: Polityka NUMER 23/2005 (2507)
      • beduinka Re: Niedola z boskiej woli 14.06.05, 17:46
        co prawda małe wioseczki gdzieś w głębi Egiptu bywają zacofane, ale uważam, że
        Christine Gerber znacznie przesadza, przeinacza fakty, nie rozumie i nie lubi
        świata i ludzi, wśród których żyje
        • blackagnes Re: Niedola z boskiej woli 14.06.05, 23:02
          Mam podobne odczucia do Twoich beduinko,
          byłam w wielu miejscach Egiptu i spotkałam wiele wykształconych kobiet i
          mężczyzn (nie na ich sposób!!!!!!!!!), dbających o higienę - czasami
          przesadnie, poruszałam tematy niewygodne, między innymi obrzezanie kobiet -
          tylko głęboka prowincja według moich rozmówców stosuje to okaleczenie względem
          kobiet. Myślę, że Christine Gerber ma bardzo wąskie spojrzenie na Egipt, pełne
          goryczy. Odniosłam wrażenie, że jest rozgoryczona faktem, że ona próbuje
          rozpowszechnić wiedzę na tematy w świecie zachodnim podstawowe ale skutki są
          niewielkie. Pewnie warto byłoby się zastanowić nad formą ich przekazu, jeśli
          robi to tak jak w wywiadzie, to nie dziwię się, że są marne.
    • beduinka Egipt chce odzyskać swoje zabytki 15.09.05, 13:50
      Egipt chce odzyskać swoje zabytki

      PAP, pi 13-07-2005

      Egipt poinformował w środę, że rozpoczął zabiegi o odzyskanie pięciu z
      najcenniejszych zabytków egipskiej starożytności, które znajdują się w muzeach
      zagranicznych

      Chodzi m.in. o znajdujący się w British Museum kamień z Rosetty z tekstami w
      trzech językach, które umożliwiły Jean-Francois Champollionowi odczytanie
      hieroglifów, piękną głowę królowej Nefertiti z Muzeum Egipskiego w Berlinie,
      malowany obraz zodiaku ze świątyni w Denderze w paryskim Luwrze, biust Anchhafa
      z epoki Starego Państwa w muzeum bostońskim.

      Szef egipskiej służby archeologicznej Zahi Hawass powiedział, że UNESCO
      (Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Edukacji, Nauki i Kultury) zgodziła się
      podjąć mediacje w tej sprawie z British Museum, paryskim Luwrem, dwoma muzeami
      niemieckimi i bostońskim Museum of Fine Arts.

      Tym samym Egipt przyłączył się do krajów, które od wielu lat zabiegają o
      odzyskanie z muzeów zachodnich zabytków, wywiezionych z ich terytoriów w
      większości w epoce kolonialnej.

      Najwytrwalej, choć bezskutecznie, zabiega o odzyskanie fragmentów dekoracji
      ateńskiego Partenonu, tzw. marmurów Elgina - Grecja. Zabytki te znajdują się w
      British Museum, które twierdzi, że stanowią one część dziedzictwa ludzkości i
      powinny pozostać w tym muzeum, dając ludziom możność oglądania arcydzieł z
      całego świata.

      Zdaniem Hawassa, z pięciu zabytków, o których zwrot występuje Egipt, tylko
      jeden opuścił ten kraj legalnie. Jest to biust Anchhafa, budowniczego piramidy
      faraona Chefrena, znajdujący się w Museum of Fine Arts w Bostonie. Dlatego
      Egipt zaproponował temu muzeum rekompensatę. Pozostałe zabytki
      zostały "zrabowane" i powinny powrócić do Egiptu.
    • beduinka Zakaz używania wersetów Koranu jako dzwonków w kom 15.09.05, 13:53
      Zakaz używania wersetów Koranu jako dzwonków w komórkach


      PAP 17-07-2005

      Wielki mufti Egiptu Ali Goma kategorycznie potępił używanie wersetów Koranu
      jako dzwonków w telefonach komórkowych - podała niedzielna prasa egipska.

      "Tego rodzaju wykorzystanie Koranu jest nie do zaakceptowania, bowiem
      deprecjonuje Świętą Księgę" - powiedział islamski duchowny, podkreślając, że
      surowo zakazuje podobnych praktyk w przyszłości.

      Prasa egipska jest pełna reklam zachęcających do płatnego instalowania wersetów
      Koranu jako sygnałów nadejścia połączenia albo SMS-a. Te same firmy oferują
      równocześnie szeroki wybór melodii popularnych przebojów albo niewybrednych
      dowcipów do instalowania w komórkach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka