Gość: Marta
IP: *.ip.jarsat.pl
21.04.11, 15:32
Niedawno przedłużyłam umowę z siecią Orange. Wybrałam nowy telefon i tu zaczęły się problemy... pierwszy rachunek jaki otrzymałam opiewał na kwotę 755zł - okazało się, że wysokość rachunku wynika z naliczenia opłat za korzystanie z internetu. Telefon ma system operacyjny Android i sam automatycznie wykonywał połączenia z internetem, do tego przy korzystaniu z funkcji Android Market telefon łączył się z siecią 3G a nie z domowym wi-fi. Wi-fi jest poprawnie skonfigurowane, bez problemu obsługuje internet w telefonie iPhone (również w sieci Orange - nie nabija rachunku abonenta na kolosalne sumy). Problem dotyczy łączenia się telefonu z Internetem przez sieć 3G zamiast wi-fi. Pracownicy działu technicznego nie potrafili w 100% rozwiązać problemu z połączeniami. Na koniec usłyszałam, że ten telefon tak po prostu ma.
Składałam dwie reklamacje. Pierwszą telefonicznie 8 marca, drugą na piśmie 10 marca - opisując dokładnie problem. Reklamacja z dnia 10 marca nie została w ogóle rozpatrzona. Orange udzieliło negatywnej odpowiedzi na reklamację z 8 marca. Złożyłam odwołanie ponawiając wyjaśnienie problemu - również otrzymałam odpowiedź negatywną. Obie odpowiedzi nie dotyczyły zgłaszanego problemu, były nie na temat. Orange umywa ręce, zrzucając winę na źle działające wi-fi. Zamierzam złożyć kolejne odwołanie, ponieważ nadal nie zgadzam się z ich argumentami i oczekuję w końcu odpowiedzi na temat. Nie wiem co jeszcze mogę zrobić. Czuje się zlekceważona i oszukana.
Rachunek za pierwszy miesiąc użytkowania telefonu wynosi tyle ile mój roczny rachunek za telefon! Nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie użytkował Internetu w telefonie jeśli ma dostęp do komputera z wi-fi.
Niestety nie mogę zerwać z nimi umowy, ponieważ wcześniejsze rozwiązanie umowy przez klienta zagrożone jest karą pieniężna 2,700zł.
W jaki sposób jeszcze dochodzić swoich praw?