Dodaj do ulubionych

Pytanie do UKE

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.11, 10:37
Witam.
W kwietniu 2011 mój tata odebrał telefon w sprawie nowej oferty na telefon stacjonarny. Jest klientem TPSA, więc zapytał czy ma do czynienia z tą instytucją, na co uzyskał potwierdzenie. W celu zawarcia umowy miał się zgłosić przedstawiciel. 22 kwietnia 2011 do domu taty zawitała owa przedstawicielka w celu zawarcia umowy. Tata zapytał dwukrotnie czy jest ona pracownikiem TPSA, a ona to potwierdziła. Tata podpisał umowę i tu jego błąd, bo nie przeczytał umowy. Kobieta wskazała mu tylko miejsca podpisu, nie poinformowała o prawie odstąpienia od umowy i co najgorsze nie zostawiła żadnych dokumentów potwierdzających zawarcie wspomnianej umowy. Stwierdziła, że umowa zostanie wysłana pocztą. Niestety nie doczekaliśmy się tej umowy.
W czerwcu zadzwoniła TPSA z nową ofertą, gdyż aktualna umowa w lipcu dobiegała końca. TPSA stwierdziła, że nie podpisywała z tatą żadnej umowy i nie mają takiego abonamentu w swojej ofercie. Wtedy też wiedzieliśmy już, że ktoś tatę oszukał, niestety nie mieliśmy bladego pojęcia kto. Tata zawarł nową umowę z TPSA i czekał na rozwój sytuacji.
W dniu 8.08.2011 zadzwoniła TPSA, iż wpłynęło do nich oświadczenie woli taty co do rozwiązania umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych. W taty imieniu wystąpiła firma GTS POLAND SP. Z O.O. Ponieważ tata nie chce rezygnować z usług TP został poinstruowany o złożeniu takiego oświadczenia co też uczynił. TPSA udostępniła nr telefonu do powyższej firmy. Po telefonie okazało się, że owa firma nazywa się MNI TELECOM. Pani nie była zaskoczona faktem, że nie posiadamy umowy i stwierdziła, że umowa zostanie wysłana pocztą. Dodatkowo na zarzuty wobec ich przedstawicielki odpowiedziała, iż oni nie odpowiadają za swoich przedstawicieli (co moim zdaniem jest zupełnie nieprawdopodobne i nie wiem czy śmiać się czy płakać). Poinformowała mnie ze jeśli chcę odstąpić od umowy to muszę to zrobić na piśmie i będę musiał ponieść karę w wysokości ok 180zł.
Moje pytanie co mogę zrobić w takiej sytuacji? Czy taką umowę można uznać za nieważną, skoro tata nie miał możliwości wypowiedzenia umowy, gdyż nie znał podmiotu i nie dysponował egzemplarzem umowy. Czy nie nastąpiło ograniczenie swobody zawierania umów? Proszę o odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • ekspert.uke Re: Pytanie do UKE 29.08.11, 11:04
      W odpowiedzi na post uprzejmie wyjaśniam.

      Niestety skargi abonentów, jakie wpływają do Urzędu Komunikacji Elektronicznej oraz Pana przypadek potwierdza, że praktyki przedstawicieli handlowych (nie wszystkich rzecz jasna) nie zmieniły się. Skargi abonentów w większości przypadków dotyczą właśnie niechcianej przez abonenta zmiany dostawcy usług tj. przejścia abonenta z numerem do sieci innego operatora np. z Telekomunikacji Polskiej S.A. do MNI Telecom na podstawie wprowadzenia przez przedstawiciela handlowego w błąd abonenta co do nazwy podmiotu (przedsiębiorcy) (konsultant podawał się za pracownika TP S.A.) z którym zawierana jest następnie umowa.
      Najczęstszą przyczyną takiej sytuacji jest niestety nadmierna ufność abonentów w sytuacji nawiązywania kontaktów handlowych z przedstawicielami operatora czy też chęć zakupu zupełnie niepotrzebnej rzeczy z racjonalnego punktu widzenia, wyłącznie po to, by nie stracić okazji zakupu danego towaru lub usługi po promocyjnej cenie jak również to, że abonent nie czyta umowy, którą podpisuje. Już sam wstęp umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych określa przedsiębiorcę z którym zawierana jest umowa.

      Przedstawienie przez przedstawiciela operatora danej oferty w bardzo korzystnym świetle połączone z faktem, iż często abonenci rezygnują z poszukiwania dodatkowych informacji na temat danej oferty, które mogłyby ich ustrzec przed nietrafnym wyborem, czy też wprost nie zapoznają się (nie czytają) regulaminu oferty, umowy powoduje, iż abonent kierując się wyłącznie promocyjną ceną, zapewnieniami przedstawiciela, iż jest z firmy, która obecnie świadczy mu usługi, decyduje się na podpisanie umowy, która po dokładnym jej przeanalizowaniu pod kątem ekonomicznym (miesięcznych opłat po okresie promocyjnym) nie jest tak korzysta, jak zapewniał o tym przedstawiciel lub poprostu powoduje zmianę operatora.

      Prezes UKE wzywa do daleko posuniętej ostrożności i ostrzega przed zawieraniem umów bez dokładnej analizy przedstawianych ofert i dokumentów.

      Zgodnie z przepisami ustawy z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny (Dz. U. Nr 22, poz. 271 z późn. zm.) w przypadku zawarcia przez abonenta umowy poza lokalem przedsiębiorstwa (w domu) lub na odległość, abonent ma prawo odstąpić od umowy w terminie 10 dni od dnia jej zawarcia. Do zachowania tego terminu wystarczy wysłanie oświadczenia przed jego upływem. Dziesięciodniowy termin na odstąpienie od zawartej umowy dotyczy zawieranych przez przedsiębiorców umów z konsumentem.

      Niestety w Państwa przypadku termin ten już dawno upłynął. W takim przypadku pozostaje skierowanie do MNI oficjalnej reklamacji wskazując na nieprawidłowości jakie zaistniały podczas przedstawiania oferty, kolejno podpisania umowy z żądaniem jej rozwiązania bez naliczania negatywnych konsekwencji finansowych dla abonenta.

      Jeżeli operator negatywnie rozpatrzy reklamację, abonent powinien skierować skargę w tej sprawie na operatora do Urzędu Komunikacji Elektronicznej na adres: ul. M. Kasprzaka 18/20, 01-211 Warszawa lub drogą elektroniczną na adres uke@uke.gov.pl ze wskazaniem pełnych danych adresowych, opisem sprawy (wraz z kserokopią (scanem) dokumentacji w tej sprawie pozostającej w jego posiadaniu). Urząd podejmie interwencję w tej sprawie i postaramy się pomóc Państwu.
      • Gość: gość Re: Pytanie do UKE IP: *.rzeszow.hypnet.pl 28.11.11, 23:30
        Panie Pawle,

        Firma MNI Telecom nagminnie oszukuje klientów. Tysiące ludzi w kraju oszukała i podrabia podpisy ludzi. Przedstawiciele tej firmy za każdym razem kłamią. Miałem sam przyjemność z tą firmą i jej kłamstwami. Złożyłem rezygnacje w ciągu 10 dni. Do dziś wysyłają mi rachunki i wysyłają pisma, że nie mogą odłączyć linii. Ktoś powinien się tym zająć bo tak być nie może. Proszę Panie Pawle spróbować dodzwonić się do nich na infolinie. Ponad 50 telefonów wykonałem i nie dodzwoniłem się albo się pracownicy wyciszali, albo mnie rozłączali albo przekierowywali na IVR! Nagrania na IVR też sa niezgodne i mylące. Piękna melodia i miły głos informuje, że wszystkie linie są zajęte nagle nagranie szumu i zakłóceń i cisza przez kilkanaście sekund.. połowa ludzi pewnie myśli że coś sie psuje i się rozłącza.. po jakimś czasie znowu melodia itd.. to kolejny absurd. Ludzie omijajcie szeroko MNI. Poczytajcie fora i opinie np. forumprawne.org/prawa-konsumenta/83576-rozwiazanie-umowy-telefonicznej-mni-telecom.html Nigdy więcej nic wspólnego nie chce mieć z MNI. Dziękuję bardzo i pozdrawiam
    • Gość: Iza Re: Pytanie do UKE IP: *.rudaslaska.vectranet.pl 15.09.11, 22:25
      sytuacja mojego ojca wyglada identycznie, wysmarowalam do nich pismo i czekam na odpowiedz. Mi na infolini powiedzieli ze widocznie kurier zapomnial zostawic umowy co jest nieprawda bo tata wybiegl za nim i mu powiedzial zeby mu dal egzemplarz umowy, a kurier na to ze przyjdzie poczta za 2 tygodnie. Tata nawet spisal numer rejestracyjny samochodu. Prosze napisac co Pani dalej dziala w tej sprawie.
      • Gość: william Re: Pytanie do UKE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.11, 22:47
        Przede wszystkim złożyłem skargę do UKE. Po kontakcie telefonicznym zostałem poinstruowany o wysłaniu skargi na adres e-mail. Adres uzależniony jest od zamieszkiwanego województwa więc odsyłam do strony UKE. Złożyłem więc skargę na MNI TELECOM z opisem całej sytuacji. UKE wysłał skargę do MNI i wyznaczył termin wyjaśnienia całej sytuacji. MNI w trosce o dobro klienta postanowiło przywrócić stan sprzed podpisania umowy bez wyciągania konsekwencji finansowych. Stwierdzili jednak, że po kontakcie z przedstawicielem nie mają sobie nic do zarzucenia i ich obsługa spełnia wszystkie wymagane światowe standardy. Co najlepsze to mieliśmy nareszcie możliwość zobaczenia umowy, którą tata podpisał w kwietniu i jak pisałem wcześniej w domu była kobieta, a na umowie widnieje imię i nazwisko mężczyzny. Teraz wiem dlaczego ta "przedstawicielka" nie zostawiła umowy... brak słów.
        Namawiam więc do składania skargi, gdyż takie nieuczciwe praktyki powinny być tępione i karane i oczywiście koronna zasada czytać wszystko co zamierza się podpisać. Pozdrawiam i życzę powodzenia w walce o swoje prawa.
        • Gość: gosc Re: Pytanie do UKE IP: *.adsl.inetia.pl 18.09.11, 09:32
          To że w domu była kobieta a na umowie jest podpis mężczyzny - to nie ma znaczenia. W całej tej sytuacji - pomimo że pozytywnie się zakończyła, jest też trochę winy ze strony abonenta. Trzeba czytać co się podpisuje - stara zasada od lat, a jak sie już podpisze to trzeba ponosić konsekwencje - niestety. A na często w takich sytuacjach uważamy ze wszyscy są winni tylko nie MY!
          • Gość: william Re: Pytanie do UKE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.11, 00:02
            Oczywiście, że gdyby mój tata przeczytał najpierw umowę to zorientowałby się, ze owa pani nie jest przedstawicielką TPSA i w swojej skardze również o tym wspomniałem. Nie twierdzę więc, że wina leży tylko po stronie operatora, bo mój ojciec jak najbrdziej przyczynił się do zaistnienia całej sytuacji. Jednak praktyki przedstawiciela/-lki w celu pozyskania nowego klienta są dalekie od ideału i dla mnie nie spełniają żadnych standardów. Celowe wprowadzanie potencjalnego klienta w błąd, by tylko podpisał umowę i nie dopełnienie wielu wymogów (jak chociażby zostawienie egzemplarza umowy) stanowi szkodliwe działanie i ciśnie mi się tu tylko jedno określenie - oszustwo.
            • gosc_4 Re: Pytanie do UKE 22.09.11, 10:21
              Mądre słowa. NIestety nie wszyscy to dostrzegają. Ograniczają się jedynie do krzyków: oszust! naciągacz itp. NIe widzą tego że też się przyczynili do zaistniałych problemów. Nie czytają umów, regulaminów, podpisują co im podłożą pod nos, a później płacz itd. itp..
        • Gość: Iza Re: Pytanie do UKE IP: *.opera-mini.net 19.09.11, 22:45
          Ja podobdnie jak Pan wysłałam skargę do UKE, przejeła ją delegatura odpoweidnia do mojego miejsca zamieszkania i czekam co bedzie dalej. Pocieszyło mnie to, że u Pana po takim działaniu udało się pozytywnie załatwić sprawę. Nam Mni telecom przysłał teraz po interwencji telefonicznej egzemplarz umowy - właściwie kserokopie, chociaż telefonicznie zapewniano mnie, że na egzemplarzu będzie oryginalny podpis ojca. Mam pytanie, czy Pana umowa składa się z jednej strony? i czy otrzymał Pan druk odstąpienia od umowy?
          • Gość: william Re: Pytanie do UKE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.11, 00:18
            Również dzwoniłem najpierw do MNI i poinformowano mnie, że prześlą mi umowę, ale jej nie otrzymałem. Dopiero interwencja UKE dała nam możliwość zobaczenia tej umowy. Sama umowa to jedna strona A4, resztę stanowią regulaminy i cenniki, ale również sygnowane podpisem ojca. Druku odstąpienia od umowy nie otrzymaliśmy. Gdy dzwoniłem do MNI kazano mi przesłać pismo o odstąpieniu od umowy z opisem zaistniałej sytuacji, ale wysłałem im wniosek o anulowanie tej umowy. Do tej pory nie dostałem potwierdzenia odbioru tego listu. UKE zadziałało szybciej.
            • natalia_sankowska1 Re: Pytanie do UKE 26.09.11, 09:01
              Niestety, p.Kucharczyk wprowadził forumowiczów w powazny błąd!
              10-dniowy okres odstąpienia od umowy (bez podania przyczyn), owszem, obowiązuje zawsze, ale jest pewien szczegół: jeżeli klient został poinformowany o takiej możliwości przy podpisywaniu umowy/otrzymaniu towaru, 10 dni liczy się od daty podpisania/otrzymania. Jeżeli nie został poinformowany, termin liczy się od daty powzięcia informacji o istnieniu podobnej możliwości - z tym, że w tym przypadku odstapienie od umowy ma nastąpić nie później, niż po 3 miesiącach od podpisania/otrzymania.

              Panie Pawle! Bardzo niedobrze, że dezinformacja, która wyszła spod Pańskiego pióra, skomplikowała sytuację. Przecież wystarczyłoby, by reklamujący sposób zawarcia umowy powołał się na fakt niepoinformowania o możliwości odstąpienia od niej i mógłby to zrobić później.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka