Dodaj do ulubionych

dziś zaczynam! start!

03.11.09, 11:54
Witam
mam do zrzucenia 10 kg - zostało mi po ciąży. MUSZĘ schudnąc
ponieważ po prostu nie moge na siebie patrzeć, a w styczniu idę do
nowej pracy... Wygram ze swoim apetytem. Robię to dla siebie. Będę
tu relacjonować każdy dzień, i , mam nadzieję że to mnie
zmobilizuje:) i nie poddam się. dziś 1 dzień jestem po kawce czuje
się świetnie. pozdrawiam wszystkich dietujących. miłego i owocnego
dnia:):):)
Obserwuj wątek
    • re.ne Re: dziś zaczynam! start! 03.11.09, 12:17
      witam
      Ja również dzisiaj zaczęłam.
      Mam do zrzucenia ok. 8 kg, głównie brzuch i uda, też nie moge na siebie patrzeć.
      Zleży mi na skórczeniu żołądka, bo ostatnio troszeczke sie rozjadłam.
      Ja już drugi raz stosuje tą diete, dla mnie najtrudniejsze są pierwsze trzy dni
      bo czuje głód, a potem to już z górki.
      Jutro też sie zamelduje
      Pozdrawiam
      • fermmina Re: dziś zaczynam! start! 03.11.09, 17:11
        Fajnie że będziemy odchudzały się razem:) ja też stosowałam już
        wcześniej tą dietę, znam mnóstwo osób które również przez nią
        przeszły i... no właśnie - jeśli robiły tą dietę a potem
        jadły "normalnie" (oczywiście bez ciast, naleśników bułek itp)
        wracały do wagi z nawiązką w ciągu 2-4 tygodni (ja w ciągu wakacji
        odzyskałam 9 kg które straciłam:().
        te dziewczyny które schudły na trwałe robiły tak - najpierw kop. po
        niej OD RAZU np kapuściana, potem NATYCHMIAST jakaś jeszcze.
        koleżanki z pracy schudły po ok. 10 kg każda w ten sposób i tak
        trzymają od 3 lat. co tydzień się ważą i jak widzą jakiś niepokojący
        przyrost - kika dni sokowych itp. ja też planuję kilka diet 1 po 2.
        na razie po 1 dniu czuję się niepokojąco syta, mam wrażenie że nie
        schudnę nic... tym befsztykiem tak się najadłam:)
        pa
    • re.ne Re: dziś zaczynam! start! 04.11.09, 09:40
      Witam
      Wczoraj było ciężko, cały czas byłam głodna, ale dzisiaj już lepiej na razie nie
      czuje głodu, pije kawke i jest ok.
      Ja po pierwszm odchudzaniu przeszłam na 1000kal i wage trzymałam super troche
      więcej ruchu i czułam się świetnie.
      Z koleżanką śmiałyśmy się, że jesteśmy "AA" to znaczy, że do końca życia
      rezygnujemy z tłustych i słodkich potraw, a w miejsce nich szukamy coś z nabiału
      i owoców równie pysznie, np. zamiast czekoladowego batonika zjadamy galaretke z
      owocami (pyszne i zdrowe)
      Przez ostatni miesiąc się zaniedbałam, urodziny dziecka -było dużo pyszności dla
      gości wszystko chciałam pokosztować, mąż lubi zamówić pizze z 2 sosami i ten
      majonezowy bardzo mi smakował -przez te grzeszki pare kg wróciło.
      Ale musiałam się wziąć za siebie -jak jestem szczuplejsza to i fizycznie i
      psychicznie czuje się lepiej.
      Pozdrawiam
      • madijka87 Re: dziś zaczynam! start! 04.11.09, 12:26
        Podziwiam was ...
        Dzisiaj jest 6 dzień diety i przeżywam mały kryzys.Ubyło mi już troszkę ponad
        2kg.Ale muszę się pilnować,żeby nie rzucić tego wszystkiego i po prostu zjeść
        coś normalnego.Zastanawiam się nad tymi dietami i tak na dobrą sprawę jak się
        nie będziemy pilnować równie bardzo jak przy tej diecie to i tak wrócą nam te
        stracone kilogramy.Ja obiecuję sobie,że jak tylko skończę tą dietę to będę
        ćwiczyć i po malutku wracać do normalnego,regularnego jedzenia.A mam na myśli 5
        posiłków dziennie,ale w tym codzienna dawka sportu.Jestem ciekawa jakie będą efekty
        • fermmina Re: dziś zaczynam! start! 05.11.09, 12:49
          hej:) To my Cię możemy podziwiać, bo już robisz 7 dzień:) U mnie
          początek 3-go. 2 kg w dół:) oby tak dalej:) jestem baaardzo
          zmotywowana. Mi na poskromienie apetytu pomaga - zielona herbata,
          guma do żucia, duuużo wody, umycie zębów... kąpiel... ZWAŻENIE SIĘ
          no i nagrody jakie sobie wymyślam - na bieżąco wieczorem włączam
          sobie ukochane "gotowe na wszystko", za 5 kg sobie coś kupię itp:) a
          i jeszcze dodam że codziennie po pół godziny jeżdżę na rowerku - już
          od dawna tak robię, szkoda mi przerywać. trzymajcie się
          • madijka87 Re: 05.11.09, 14:02
            To ładnie ci waga spadła.Mnie niestety tylko troszkę ponad 2 kg i ani rusz
            dalej,a dzisiaj jest 7 dzień... Hmm co do "gumy do żucia" to jest zabroniona w
            tej diecie.Niestety na początku nie ćwiczyłam,bo byłam osłabiona,wczoraj miałam
            kryzys,byłam bardzo słaba.Ale dzisiaj czuję już się bardzo dobrze i zaczynam
            ćwiczyć na steperze.Mam nadzieję,że waga pójdzie w dół.
            • fermmina Re: 06.11.09, 09:14
              Madijka... mój spadek chyab związany jest z tym, że gdy zaczęłam
              dietę miałam jeszcze okres - wiadomo, że wówczas trochę więcej się
              waży. A, wiesz, co do gumy... powiem Ci tak - z mojego doświadcznia
              wynika że najważniejsze to WYTRWAĆ. Od lat robię różne diety,
              programy zdrowego odżywiania itp. Przed ciążą ważyłam 55-58 kg (170
              cm) ale nie bez bólu, wciąż starałam się utrzymać wagę/ coś zrzucić.
              Teraz ważę 72 nie mogę pozbyć się nadwyżki a próbuję jak mogę. Do
              rzeczy - nie namawiam nikogo do grzeszków czy niedokładnego
              przestrzegania diety, jednak człowiek jest tylko człowiekiem i jeśli
              zdarzy się potknięcie NIE MÓWCIE SOBIE EEE TO KONIEC JESTEM
              DNEM,KONIEC DIETY, TO GDZIE SERNIK i pączki? Jesli komuś pomaga np
              żucie czy dodatkowy 1 owoc dziennie, szklanka soku czy zamiast 1
              plastra szynki 3 i się dał skusić - trudno, niech poćwiczy tego dnia
              więcej a mówię Wam że efekty też będą super. Nie jest to wówczas
              ściśle taka dieta jak jest napisane, ale zachęcam Was żeby mimo to
              nie rezygnować. Ja zawsze tak miałam - ugryzłam kawałek banana i
              koniec, rozpacz, dawajcie kanapkę! Zarzucałam dietę no i nic nie
              chudłam. Wszystko albo nic.. Teraz zmieniam to i mam nadzieję że
              efekty będą. pozdrawiam Was serdecznie i życzę wytrwałości. Czuję
              jak chudnę:):):)
              • madijka87 Re: 06.11.09, 10:18
                Ja jak na razie wytrwale walczę bez żadnych potknięć,ale nie powiem 6 dnia
                myślałam,że padnę.Mówili,że 7 dzień jest najgorszy ale muszę przyznać,że dla
                mnie 6 był ciężki natomiast 7 jakoś przeleciał.Dzisiaj 8 dzień a ja przy
                wzroście 161 (waga wyjściowa 61kg) mam dokładnie 2,6 kg mniej.Troszkę mało
                porównując innych.Ale chcę wytrwać do końca i być może wtedy efekty będą większe
                :).Poza tym bez sensu było by się poddawać jak już tak daleko jestem.
                • yogobella a BMI? 08.11.09, 17:06
                  madijka, sorki, ale musisz też wziąsć pod uwagę swoje BMI. Jeśli zaczynałaś z wagą 61 kg prz wzroście 161 to twoje BMI wynosi 23,5, a to miesci się w granicach prawidłowej wagi. Ja np. jestem budowy grubokoscistej i też mam spore BMI. Musiałabym wygladać jak szkieletor, żeby dojsć do okolic 20...Dlatego tak cięzko ci idzie.... Ubytek wagi zalezy od ilości zbędych kilogramow, a u ciebie jest ich niewiele, albo wcale...:)
                  • madijka87 Re: a BMI? 08.11.09, 18:22
                    Hmm zaczynając tą dietę wiedziałam,że wagę mam w granicach normy ,dlatego że mój
                    prawidłowy przedział wagi wynosi 52-62 kg.A zaczęłam dlatego,że trochę
                    tłuszczyku mi przybyło tym bardziej,że mam figurę jabłka więc zazwyczaj odkłada
                    mi się na brzuchu.Postanowiłam wrócić do dawnych nawyków czyli nie podjadaniu (a
                    w szczególności słodkości) i nie jedzeniu po 18.Ta dieta to początek,natomiast
                    po niej chcę przejść na dietę 1000 kalorii przez miesiąc i intensywne
                    ćwiczenia.Tak czy siak chce ważyć 50 kg bo 2 lata temu tyle miałam.I nie miałam
                    problemów z tłuszczykiem czy niestety cellulitem na brzuchu,świetnie się czułam
                    itd.Więc dążę do tego bez względu na to jaki będzie mój współczynnik,nawet gdy
                    będzie wskazywać lekką niedowagę,ale ja wtedy wyglądałam bardzo zdrowo, nie jak
                    patyczak bo nigdy do takich osób nie należałam :)
    • b_sole Re:Dzień Piąty 07.11.09, 12:43
      U mnie też dzień piąty ale dopiero dzisiaj sie ujawniam w obawie czy wytrwam
      9tego do końca nie jestem pewna)najgorsze są weckendy a przed nami jeszcze
      11.11. - dzień wolny od pracy. U mnie spadek wagi wynosi 2,8 kg ale od dwóch dni
      waga ani drgnie. Właśnie kończę jeść pieczoną rybę. Pozrawiam.
      • madijka87 Re: 08.11.09, 10:15
        Cześć Dziewczyny :) U mnie to idzie jak krew z nosa.Zresztą mój organizm jeśli
        chodzi o zrzucenie kg to zawsze był oporny,natomiast żeby przytyć nie było nigdy
        problemów.Tak więc dzisiaj jest 10 dzień i czuję się bardzo dobrze,niestety
        tylko 3 kg mniej.A trzymam się skrupulatnie diety.Powiem szczerze,że dla mnie
        tak naprawdę najgorsze były pierwsze 6 dni,z tym że 4 i 5 był nawet znośny.A
        dalej to leci już z górki.Posiłki są dla mnie wystarczające chociaż nie
        ukrywam,że brakuje mi różnorodności jeśli chodzi o potrawy.Więc zostały mi do
        końca niecałe 4 dni ,ale pewnie szału nie będzie jeśli chodzi o wagę,ale jeśli
        chodzi o pozostałe zalety tej diety to udało mi się :)
        • fermmina Re: 10.11.09, 10:30
          Witam WAs:) Niestety musiałam wyjechać i nie miałam możliwości
          kontynuować diety:( jadłam b. malutko, jednak.... waga wróciła:(.
          zaczynam dziś od początku. trzymajcie się, bo warto:) Ja mam brzuch
          jak w ciąży, już nie mogę tego znieść:(
          • fermmina Re: 10.11.09, 10:44
            Dodam jeszcze że teraz będę skrupulatnie wszystkiego przestrzegać,
            bo moja desperacja osiągnęła szczyt:)i pozdrawiam Was jeszcze raz:)
            • madijka87 Re: 12.11.09, 10:38
              W takim razie życzę powodzenia :) Ja właśnie skończyłam dietę :) Dzisiaj zjadłam
              już śniadanko,bo jestem w trakcie kolejnej diety 1000 kalorii.U mnie dieta
              kopenhaska nie dała dużo jeśli chodzi o wagę bo tylko 3 kg mniej.Ale pozbyłam
              się złych nawyków.I nie mam potrzeby rzucania się na jedzenie.Trzymam za was
              kciuki dziewczyny ;)
    • re.ne Re: dziś zaczynam! start! 16.11.09, 08:09
      Witam
      Mój sukces jest mały bo troszke sobie zmodyfikowałam diete (2,5kg) teraz staram
      się zjadać 1000kal, jak mam napady głodu to biore 2 tabletki błonnika z
      ananasem, dużo pije i szybko jestem syta.
      Chciałabym tak 1kg tygodniowo nadal chudnąć.
      Narazie mam dużą motywacje i zapał.
      Pozdrawiam dietowiczki
      Co u Was?
      • mh8 Re: dziś zaczynam! start! 19.11.09, 08:15
        hej, ja zaczynam dzisiaj, trochę nietypowo w środku tygodnia, ale w
        piątek ma urodziny mój synek i będa torty, ciasta, sałatki czipsy i
        inne takie - a własnie o to mi chodzi - ćwiczyć silną wolę!!! Poza
        tym nie chę, żeby dzień 7 wypadł mi w niedzielę, z tym pół
        kurczakiem i niczym więcej, wolę być jednak wtedy w pracy.
        Próbowałam już być na SB - super dieta i na pewno na niej wyląduję
        jak zmądrzeję na kopenhaskiej. Póki co potrzebny jest mi szybki
        efekt, żebym później odchudzała się z przyjemnością. Już kiedyś
        dieta kopenhaska wyleczyła mnie z miłości do słodyczy - mam
        nadzieję, że i tym razem tak będzie. Ja tą dietę traktuję jako
        motywator i wstęp do dalszego odchudzania tym razem lepszego,
        zdrowszego, bo nie czarujmy się kopenhaska nie należy do
        najrozsądniejszych diet.
        • zbyrro Re: dziś zaczynam! start! 19.11.09, 19:52
          Ja również zaczęłąm dziś. Na razie jest ok. Już kiedyś stosowałam tą
          dietę i było w miarę ok. Tym razem wyczytałam o stosowaniu witamin i
          właśnie kupiłam. Jestem maniaczką dobrej figury i ciągle jestm na
          diecie. Do tej pory polegało to na ograniczaniu woelkości posiłków.
          Tym razem chciałam zeszczupleć. Wystarczy mi 2 kg. Życzę Ci
          powodzenia!!!
          • mh8 Re: dziś zaczynam! start! 20.11.09, 09:14
            Drugi dzień - nie ma tragedii, bo ja nie traktuję wskazówek
            kopenhaskiej jak wyroczni i nie jestem ortodoksyjna. Zjadałam to co
            trzeba +jabłko +garść orzechów - czuję się lekko i przyjemnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka