tojamonika13
15.01.07, 18:01
Dziewczyny wytrwałam!!! Wytrzymałam te straszne 13 dni!!! i... ubyło mi 7kg:)
Najgorszy jest pierwszy tydzień, drugiego już się nawet nie myśli o jedzeniu.
A moje rady to przede wszystkim picie gorącej wody z plasterkiem cytryny (to
dla tych wszystkich, którym jest zimno w czasie diety. Ponadto robiłam sobie
sałatki (jeśli tak to można nazwać) żeby jakoś urozmaicić to menu. Np.
trzeciego dnia podarłam liście sałaty, skroiłam do tego w grubą kostkę jajka
gotowane i szynkę, polałam sokiem z cytryny, wymieszałam i gotowa pyszna
sałatka:) Podobnie postąpiłam 8 dnia, z tą tyko różnicą, że sałatę i wędlinę
zgodnie z menu zastąpił gotowany brokół i pomidor. Nie ukrywam, że miałam
małe kryzysy. Najgorszy był 7 dzień. Dołożyłam sobie trzeci posiłek ale był
nim grejfrut, który miał być zjedzony z mięsem w czasie obiadu (różnie
przepisy to podają, w jednych znalazłam, że na obiad jest tylko mięso, w
innych, że je się jeszcze do tego owoc). Jak na razie czuję się
fantastycznie... moje spodnie już nie są ciasne i jestem szczęśliwa, że
wytrwałam! Mam tylko nadzieję, że nie nastąpi efekt jo-jo. Na razie przez
kilka najbliższych dni będę starała sie nie przekraczać 1000 kalorii żeby nie
zaniechać tych efektów, a później zacznę stopniowo zwiększać ilość
sporzywanych kalorii.
Trzymam za Was kciuki i życze powodzenia!!! Na prawdę warto!!