Dodaj do ulubionych

czas i na mnie!

04.09.07, 10:58
no moje Panie i ja postanowilam zawalczyc o swoja wage.. zaczynam od
nastepnego poniedzialku.. trzymajcie kciuki!
Obserwuj wątek
    • kama1907 Re: czas i na mnie! 04.09.07, 11:44
      A dlaczego nie od dzisiaj?!życze powodzeniai wytrwałości.Podaj swoją
      wage,te teraz,jaką masz i swoją wymarzoną i pamietaj nie jestes
      sama,bedziemy Cie wspierac w chwilach załamania,trzymaj sie!!!
      • mgd20 Re: czas i na mnie! 04.09.07, 15:44
        ano nie teraz poniewaz w ta sobote swietujemy narodziny dzidziusia
        znajomych i z tej okazji sie do nich wybieramy niestety mieszkaja
        szmat drogi od nas wiec jedziemy na caly weekend a przeciez
        gospodyni domu na dwa garnki jedzenia robic nie bedzie.. no i lamke
        wina tez wypadaloby wypic... tak za dzidziusia oczywiscie ;-)
        dzieki dziolchy za wsparcie bede zdawac relacje!
        • mgd20 Re: czas i na mnie! 04.09.07, 15:47
          aaa! zapomnialam o wadze teraz posiadam cale 64 kilo a wymarzone...
          coz..tak jakos 58 jak myslicie realne to jest?? musze przyznac ze
          sie troche obawiam co bedzie po tej diecie.. jak szybko kilogramy
          powroca.. nie jestem typem obzartucha ale od jakiegos czasu mieszkam
          w holandii a tu jedzenie nie sprzyja utrzymaniu lini oj nie..
          • kama1907 Re: czas i na mnie! 04.09.07, 18:09
            Oczywiscie,że jast to możliwe,jeżeli tego bardzo chcesz.Masz pare
            dni,aby sie do tego przygotowac psychicznie.Wiec korzystaj jeszcze z
            życia i smacznego jedzonka...Bo potem...życze Ci milej imprezki i
            wypij za nas za zdrowie maluszka.Odzezwj sie do nas potem i pisz o
            swoich efektach.Za mnam już jeden dzien,czuje sie b,dobrze,nie jest
            tak żle,tym bardzej,że cały dzien jestem w biegu i nie ma czasu
            myslec o jedzeniu,najgorzej jest rano,bo bez śniadania,a potem,to
            już z górki,PA.
          • kama1907 Re: czas i na mnie! 04.09.07, 18:12
            Acha,zapomniałam napisac,że ja mieszkamw Niemczech,a tutaj to już
            tragedia...Dużo tłustego żarcia!!!
            • dinka1506 Re: czas i na mnie! 04.09.07, 18:22
              Zgadzam si.ę z tobą. Najgorzej jest rano a potem to się jeść nawet niechce :P
              • kama1907 Re: czas i na mnie! 04.09.07, 19:31
                Niedawno zjadłam miesko i sałate,wiem,ze to troche pożno,no ale
                jakoś nie miałam czasu po południu,czekam,aż mi sie w żąłądku
                poukłada,a potem zabieram sie do cwiczen,moja córuś nie może sie juś
                doczekac,ma swój strój do cwiczen i bedzemy razem śmigac przez 1
                godz.CDobrze,że nikt pod nami nie mieszka...Pozdrawiam
    • kama1907 Re: czas i na mnie! 10.09.07, 09:01
      mgd20 napisała:

      > no moje Panie i ja postanowilam zawalczyc o swoja wage.. zaczynam
      od
      > nastepnego poniedzialku.. trzymajcie kciuki!
      Ijak,robisz dietke?jak ci idzie pierwszy dzien?Ile ciałka chcesz sie
      pozbyc?Zycze powodzenia!!!To tylko 13 dni!!!
      • mgd20 Re: czas i na mnie! 10.09.07, 09:12
        dzieki za pamiec.. no coz dieta.. wlasnie pije kawusie ;-))
        zobaczymy jak bedzie obiad smakowal... a poki co to na dodatek
        grypowa sie czuje... mozna przy tej diecie leki brac??
        pozdrawiam z deszczolandii...
        • mgd20 Re: czas i na mnie! 10.09.07, 09:14
          a zapomnialam o cialku.. wiec chcialabym sie pozbyc tak z 6
          ogromnych kilo ktore mi sen z oczu spedzaja...
          • kama1907 Re: czas i na mnie! 10.09.07, 09:41
            Czesc,myslałam,że zapomniałaś o dietce...6 kilo to niewiele,na pewno
            je zgubisz w ciągu 13 dniu.Ja brałam lekarstwa,jak mnie bolała
            głowa.Pomogło,no ale to coś innego niż grypa.Może poczekaj z pare
            dni,wylecz sie,a potem startuj z 13-ską.Ta dieta jakby nie była,to
            jednak duże obciażenie dla oranizmu.Zycze predkiego powrotu do
            zdrowia!KAMA
          • goldfish2 Re: czas i na mnie! 10.09.07, 09:41
            Cześć, pozwolisz, że się przyłączę, też od dziś zaczęłam tą dietkę.
            Jestem troszkę przerażona, bo jest ona bardzo rygorystyczna a ja
            jestem strasznym łasuchem, no, ale chcę wytrwać do końca, zobaczę ja
            będzie. Ciekawi mnie jak zniosę jedzenie szpinaku ( nigdy tego nie
            jadłam), kawę z cukrem jakoś przełknęłam a dodam, że nigdy nie
            słodziłam kawy.
            Nie wiem czy można, ale ja łykam witaminy i Maglek, chyba to nie
            będzie przeszkadzało w diecie. Moja waga to 62 kilo i 156cm wzrostu,
            więc mam kila zbędnych kilogramów. Trzymam za Ciecie i za siebie
            kciuki. Napiszę wieczorkiem jak mi smakował szpinak i czy dałam
            radę.
            Powodzenia Monika
            • mgd20 Re: czas i na mnie! 10.09.07, 10:40
              witaj! super ze nie jestem sama.. z tym szpinakiem to coz.. moze byc
              ciezko.. uraz z dziecinstwa ale wyczytalam ze mozna go zastapic
              kalafiorem! wiec smacznego! odezwe sie wieczorem. powodzenia

              dzieki kama za zyczonka zdrowia bede walczyc nie dam choc nie powiem
              pogoda sprzyja grypowym stanom leje jak cholera juz tydzien.. ale
              bede dzielna a jak twoja dieta?? trwasz?? ;-)
    • ivvvo witajcie i szpinak ;) 11.09.07, 08:08

      robie diete 2 raz (poprzednio jakies 3 lata temu, schudlam ponad 6 kg) teraz
      minelo 7 m-cy od urodzenia mojej 2 coreczki i przeszlam na karmienie butla wiec
      zaczelam diete w niedziele (09.09);
      a w zasadzie zaczelismy bo robimy ja z mezem :)

      poprzednim razem szpinak rosl mi w buzi, bylo okropnie i myslalam ze zwymiotuje,
      ale teraz juz wiem dlaczego, nie kupujcie szpinaku w papce - czy jak to nazwac,
      on jest paskudny!!! Za to jest swietny mrozony szpinak w lisciach (ja mam
      Bonduelle), co prawda kiedy jest zamrozony wyglada tak samo jak te papki, ale w
      czasie gotowania liscie pieknie sie rozkladaja i naprawde, NAPRAWDE jest smaczny
      :) jesli jeszcze nie zaczelyscie diety, sprobujcie sobie zrobic taki szpinak
      teraz, jako dodatek do obiadu, gwarantuje, ze milo sie rozczarujecie i polubicie
      szpinak :)

      pozdrawiam i zycze silnej woli :)
      • kama1907 Re: witajcie i szpinak ;) 11.09.07, 08:36
        CZESC,dzieki za pozdrowienia,masz fajnie,że nie robisz tej diety
        sama...Bedziecie sie nawzajem wspierac i pilnowac,mój nie chciał ze
        mną robic diety,a szkoda,bo on ma ponad 20 kilo nadwagi,przadałoby
        mu sie,a tak tylko jeczy,że jest za gruby...Nienawidze tego!Ja sie
        przanajmniej staram,aby schudnąc.No,coż nie zmusze go do tego,sam
        musi zadecydowac,o tym czy ma schudnąc,czy nie.Mi osobiście to nie
        przeszkadza,ale chodzi mi,o jego zdrowie,wiadomo z otyłości wynikają
        różne choroby.Szkoda,ale faceci są jak małe dzieci.Kobiety mają
        silniejszą wole,tak jak my na tym forum,przynajmniej próbujemy!
        Trzymam za was kciuki!!!
        • ivvvo Re: witajcie i szpinak ;) 11.09.07, 08:52
          Dzieki za wsparcie :)
          Z ta silniejsza wola u kobiet to sie nie zgodze, bo u nas to akurat moj maz jest
          pod tym wzgledem lepszy ode mnie ;) nie chodzi o jedzenie, ale ogolnie.
          Dla mnie ta dieta nie jest problemem - nie czuje sie glodna, od dluzszego czasu
          nie jadlam juz chleba i ziemniakow, dodatkowo od niedzieli (odkad zaczelismy
          diete) jestem mocno przeziebiona, a wiadomo, ze kiedy czlowiek choruje nie ma
          ochoty na jedzenie ;)
          Poprzednim razem diete robilam sama, ale masz racje we 2 jest latwiej, nie
          trzeba tego wszystkiego przygotowywac tylko dla siebie, a wlasnie to bylo dla
          mnie najgorsze;
          Trzymam kciuki i pozdrawiam :)
    • goldfish2 Re: czas i na mnie! 11.09.07, 08:45
      Cześć. Pierwszy dzień za mną. Było trochę ciężko, bardzo byłam
      głodna, ale byłam też twarda i na nic się nie skusiłam, piłam wodę i
      herbatki ziołowe. Teraz jestem już po kawusi, ale jestem strasznie
      głodna i aż kręci mi się w głowie. Co do szpinaku to muszę przyznać,
      że smakował mi, przypomina mi smakiem szczaw a ten akurat bardzo
      lubię, nie będę więc miała problemów z jedzeniem.
      A u Was jak, dajecie radę???
      Odezwę się po południu, trzymam kciuki.
      Monika.
      • ivvvo Re: czas i na mnie! 11.09.07, 08:55

        Staraj sie nie myslec o jedzeniu, zajmij sie czyms :) Poza tym tak naprawde nikt
        Cie do tego nie zmusza, robisz ta diete dla siebie, masz w niej jakis cel i
        postaraj sie myslec o tym jak fajnie bedzie stanac za 2 tygodnie na wadze :)
        Nie szukaj przeszkod, nie mysl ciagle ze Ci slabo, ze jedzenie ma ten sam smak
        itd itd, mysl raczej o tym ze spodnie jakby luzniejsze :) a za te 12 dni beda
        spadaly :)

        powodzenia i trzymaj sie dzielnie :)
        Iwona
        • mgd20 Re: czas i na mnie! 11.09.07, 12:39
          no witajcie kobietki u mnie niestety fiasko.. grypa sie wczoraj rozszalala na
          calego i musialam zjesc cos tresciwego azeby tabletki wziac ale dzisiaj juz jest
          prawie oka tak wiec zaczynam od jutra.. trzymam kciuki!
          • ivvvo Re: czas i na mnie! 11.09.07, 14:23
            szybkiego powrotu do zdrowia zycze :)

            rowniez chora
            Iwona
            • mgd20 Re: czas i na mnie! 11.09.07, 19:08
              dzieki ivvvo popijam ochydny ferweks i jest juz lepiej ;-)) ty tez sie kuruj
              szkoda czasu na chorobe:-)
    • kaja_3 Re: czas i na mnie! 11.09.07, 21:48
      ja zaczynam od jutra czyli srody kto ze mna? czemu nie zaczynasz
      jutro?
    • kaja_3 Re: czas i na mnie! 11.09.07, 21:49
      sorry juz wiem dlaczego nie przeczytalam wczesniejszych wypowiedzi...
      • kasi3k1 Re: czas i na mnie! 11.09.07, 22:27
        ja zaczynam jutro :)
    • ivvvo 4 dzien 12.09.07, 07:48

      i jest dobrze :) nie czuje glodu ani pokus, zal mi jedynie ze nie moge jesc
      owocow (chociaz dzis nadrobie salatka owocowa ;)) nie wazylam sie jeszcze, ale
      czuje ze jest mnie mniej, zwaze sie w sobote i wtedy zobaczymy czy sie zalamie
      czy warto bylo ;)

      pozdrawiam wszystkie na diecie i te zaczynajace - powodzenia
      • mgd20 drugi dzien... 13.09.07, 08:42
        witajcie laseczki :-)
        jak tam idzie?? moj drugi dzien a juz wczoraj wieczorem mialam
        kryzys.. moj problem polega na tym ze uwielbiam podjadac.. a tu figa
        z makiem! woda woda woda... teskno juz mi za owocami i sokami bo ze
        mnie taka jak to moje mezo mowi - "muszka owocowka" ..
        no ale trzymam sie dzielnie! a powiedzcie mi jeszcze jedno- macie
        jakis magiczny sposob aby salata lepiej smakowala?? bo mi ciezko ja
        przelykac...
        pozdrawiam chuderlaki ;-)
        • mgd20 Re: drugi dzien... 13.09.07, 08:50
          aaaa! mam jeszcze jedno pytanie- otoz jaka diete taka juz mniej
          drastyczna mozna stosowac po dk.. albo moze nie diete ale jakies
          zasady reguly dotyczace jedzenia.. poradzcie doswiadczone..
          pozdrawiam i zycze milego dnia.. ja jestem dzisiaj nastrojona
          pozytywna energia bo... w koncu pan sloneczko zawital do holandii i
          tak jakos pozytywniej sie zrobilo..no moze nie do konca bo musze w
          pracy siedziec....
          jeszcze raz pozdrowienia
          mgd
          • ivvvo odpowiedzi :) 13.09.07, 09:20
            Czesc :)

            jesli chodzi o salate - wymieszaj sobie lyzke/1,5 oleju/oliwy z sokiem z cytryny
            - tyle ile lubisz, powstanie cos pseudo vinegret ;) porwij salate na kawalki,
            zalej sosem i wymieszaj, trzeba jesc odrazu inaczej salata sie zmaceruje (takie
            flakowate fluchy powstana z lisci ;))

            a po diecie, no coz, ja juz przed dieta w zasadzie nie jadlam pieczywa ani
            ziemniakow i teraz bede dalej to utrzymywala, duzo owocow, wody, jesli soki to
            rozcienczone z woda (z herbaty nie zrezygnuje bo ja baaaaardzo lubie) mieso i
            tak jem chude - piersi z indyka/kurczaka, ZERO slodyczy, nie jesc po 18 i tyle :)

            mysle, ze taka dieta na codzien pozwoli utrzymac efekty tej tortury, ktora
            przeprowadzamy, a z czasem powoli i systematycznie waga bedzie spadala :)
            poza tym cwiczenia - ciezko mi znalezc czas, 2 dzieci, praca, dom ( w zasadzie
            jednoczesne zajmowanie sie 7 miesieczna coreczka, praca przy kompie i dom), ale
            jakies brzuszki staram sie robic w miare systematycznie i chyba tyle, powinno
            starczyc

            czytalam o planie wyplukiwania tluszczu (
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=31072 ), ale jak dla mnie jest ona zbyt
            restrykcyjna. Mi chodzi o cos innego, o jedzenie tego co sie lubi (na szczescie
            nie lubie golonek itp ;) ) ale z glowa :)

            pozdrawiam, mam nadzieje, ze choc troche pomoglam :)
            Iwona
            • mgd20 Re: odpowiedzi :) 13.09.07, 11:56
              dziekowac za podpowiedzi, i jeszcze jedno pytanie czy jest jakis
              zamiennik jogurtu naturalnego i kefiru?? oj wybredna jestem z tym
              jedzeniem...
              • mgd20 Re: odpowiedzi :) 14.09.07, 13:40
                i jak tam samopoczucie?? jestem na 3 dniu i musze sie przyznac ze nie czuje sie
                rewelacyjnie.. taka jakas oslabiona jestem i w ogole mi nie dobrze... zobaczymy
                ile wytrwam...
                • kaja_3 Re: odpowiedzi :) 16.09.07, 14:49
                  jak Wam idzie? bo ja zrezygnowalam po 3-ch dniach i zdecydowalam ze
                  od jutra zaczynam glodowke....Mam nadzieje ze Wam sie chociaz uda
                  wytrwac....
                  • mgd20 Re: odpowiedzi :) 16.09.07, 16:00
                    no ja na razie trwam juz 5 dzien ale nie jest latwo... ale kaja_3 co ty??
                    glodowka?? toz to gorsze od kopenhadzkiej... lo matko nie wytrzymalabym...
                    pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka