Dodaj do ulubionych

kopenhaska ponownie start 30.06.

29.06.08, 22:15
Hejka:) zgodnie z tym co pisałam wcześniej od jutra zaczynam kolejną turę
kopenhaskiej, pięciodniówka nie podziałała specjalnie na mnie niestety:((, a
już weekend to była jedna wielka porażka, okazuje się że moja silna wola w
dalszym ciągu nie jest taka silna:( więc nieco hihihi zniesmaczona swoim
weekendowym zachowaniem od jutra zaczynam po raz kolejny 13 dniówke:), kto
chętny zapraszam:)
Obserwuj wątek
    • aune14 start 30.06. - ZACZYNAMY 30.06.08, 06:29
      gotowe?? ja wczoraj zrobiłam sobie "pożegnanie z jedzeniem" i boję sie wejsc na wage:) no ale za 13 dni lachony bedziemy:) miecho i sałate biore do pracki, bo jajca nie za bardzo w taki upał...waliłoby nimi jak nie iwem co hehe pozdrawiam i odezwe sie wieczorkiem paaaa
      • la_pink Re: start 30.06. - ZACZYNAMY 30.06.08, 07:32
        ja mam dzisiaj 3 dzień,ale jestem z Wami dziewczyny :) DAMY RADĘ :D
        • aniulka8503 Re: start 30.06. - ZACZYNAMY 30.06.08, 11:12
          atka widzę że z ciebie weteranka :)
          ALe po tym wszystkim co tu czytam, to kto wie czy ze mnie niedługo
          też nie będzie weteranka...Mam tyle energii (wczoraj było trochę
          słabo, ale przespałam popołudnie i wytrzymałam)
          Serio, teraz te dni tak szybko mi lecą, że się nie obejrzę a już
          jest wieczór...i kolejny dzień :) I coraz mniej do końca :) I są
          efekty - a to dodaje jeszcze więcej sił :)
          • atka_7 Re: start 30.06. - ZACZYNAMY 30.06.08, 20:08
            a tam zaraz weteranka:) fakt, że się uparłam na te 55kg:))) i zamierzam
            doprowadzić do końca to co sobie założyłam, trochę mnie ten ostatni tydzień
            podłamał, bo niestety na mnie 5 dniówka nie podziałała:( ale to nic od dzisiaj
            znowu na kopenhaskiej i mam nadzieje, że będzie ok:), więc melduję, że pierwszy
            dzień u mnie został zakończony, co prawda dopiero teraz jadłam pierwszy posiłek,
            ale miałam taki młyn w pracy, że nie miałam czasu pomyśleć o jedzeniu:( a teraz
            w sumie tez zjadłam na siłe:(.
            Widzisz Aniulka, miałam rację mówiąc, że jak minie 7 dni to potem jest dużo
            łatwiej:), trzymam kciuki żeby nam się udało:)
            • aune14 Re: start 30.06. - ZACZYNAMY 30.06.08, 20:32
              ja też niedawno zjadłam jajca i w sumie narazie luz...oby tak cała dieta szła łatwo jak dziś:) Atka ja tez uparłam sie na 55 kg (waga sprzed 3 lat:() tylko mi jeszcze 10 kilo do tej wagi , ale mam nadzieje, ze wytrwam i chociaż 5 spadnie:) a potem jeszcze jedna tura kopenhadzkiej i luz hehe pozdrawiam
              • atka_7 Re: start 30.06. - ZACZYNAMY 30.06.08, 21:07
                hehehe 55 kg to moja waga z przed dwóch lat:) widzę, że u mnie szybciej wróciło
                niż u Ciebie:))) ale też się zaparłam, u mnie pozostało jakieś 5-6kg:), niby
                mniej, ale ciężej zrzucić, bo mój organizm tak się ju.ż przyzwyczaił do różnych
                eksperymentów, że teraz trudno go zmusić do czegokolwiek:) ale jak mówi Bob
                Budowniczy damy radę??? tak damy radę hihihihi:) pozdrówki:)
                • aniulka8503 Re: start 30.06. - ZACZYNAMY 30.06.08, 21:45
                  Wy to macie dobrze, 5-6 kilo...ja bym chciała zgubić jeszcze
                  16kilo...ale dam radę :)
                  Tak atka, teraz dieta to już jest pikuś...wcale nie myślę o
                  dodatkowym jedzeniu :) Nawet już te porcje są dla mnie za duże...a
                  kiedyś to dwa kebaby na jeden posiłek :) Dobrze, że już minęło...oby
                  jak najdłużej :)
                  • atka_7 dzień 2 01.07.08, 20:17
                    hejka:) dzień drugi minął zostało hihihi "tylko" 11:D:D:D czy jeszcze ktoś
                    wytrzymał? Aniulka a Ty jak się trzymasz? pozdr:)
                    • aune14 Re: dzień 2 01.07.08, 21:00
                      dzionek minął!! wytrzymałam i nie tknęłam torta urodzinowego mamy:) ciągnę dietke dalej:) dzis rano był juz 1kg mniej:)ale to tylko woda:( jutro trzeci dzien (podobno pierwsze trzy dni najgorsze) i potem jeszcze tylko 10!! obysmy w tym składzie dokończyły diete! trzymam za nas kciuki, pozdrawiam
                      • aniulka8503 Re: dzień 2 01.07.08, 21:51
                        Atka trzymam się nieźle, ja nawet nie walczę już...to jedzenie jest
                        dla mnie normalne, nie czuję głodu ani nic...jutro już środa...10
                        dzień, a dopiero co zaczynałam...ten tydzień leci jak szalony :) Bez
                        kryzysu!!! Następną kopenhadzką zrobię z mniejszymi porcjami, bo te
                        są chyba za duże...
                        A można robić tak, że np. część obiadu zjeść np. o 12.00, a drugą
                        część o 14.00??? Bo jak na raz to te porcje są ogromne!!! Ja wręcz
                        się teraz tym obżeram...a w pierwszym tygodniu to samo i było
                        mało...:)
                        Nie weszłam na wagę dzisiaj, a ostatnio było 78, czyli 4 kilo
                        mniej :)
                        No to 9 dzień mam z głowy :) Zostały jeszcze 4 dni :) Także już
                        raczej nie przerwę tej diety, bo ona już dla mnie nie jest trudna :)
                        • atka_7 Re: dzień 2 01.07.08, 22:46
                          Aniulka cieszę, że jest ok:) ja poprzednim razem to miałam tyle energii, że nie
                          wiedziałam co z nią zrobić, można było na ćwiczenia w sumie wykorzystać, ale
                          tego to mi się już nie chciało robić:), jeśli chodzi o obiad to chyba nie można,
                          gdzieś wyczytałam, że nie można posiłków dzielić, wiesz co jeśli te posiłki są
                          za duże dla Ciebie to je zmniejsz, chociaż z drugiej strony to tez nie wiem czy
                          to jest dobry pomysł, bo po zakończeniu diety jeśli odrobinę zwiększysz posiłek
                          to organizm może zareagować odkładaniem tych powiększonych ilości na później i
                          efekt jo-jo jak znalazł, więc sama nie wiem, co zrobić, ale ja bym chyba nie
                          zmniejszała. Powiem Ci, że ja też już nie traktuje tej diety jak dietę, tylko
                          jak coś normalnego, fakt odliczam dni ile mi pozostało do zakończenia ale to
                          chyba bardziej dlatego, żeby zobaczyć efekt końcowy:) kopenhaska moim zdaniem na
                          pewno nie sposobem na stałe odżywianie, ale w sumie można ją odrobinę
                          zmodyfikować (dorzucić np więcej warzyw) i uważam, że można spoko dalej sobie w
                          tym klimacie jadać:)
                      • natka.30 Re: dzień 2 01.07.08, 22:25
                        Wprawdzie zaczęłam dzień wcześniej i dzisiaj był mój 3 dzień ,ale
                        mam nadzieję ,że mogę się dołaczyć.Mam za soba ok.2 kg ( początkowa
                        moja waga to 65 kg dziś miałam 62,800. Ja robię te dietę 3 raz
                        zawsze gubię conajmniej 5 kg ,mój mąż za pierwszym razem zgubił 10
                        kg.To tak dla otuchy.Zauważyłam ,że czym więcej wody wypijam tym
                        więcej gubię kilo.Zastanawiam sie jak to jest u Was?
                        Gorąco pozdrawiam i do jutra ( mam nadzieję )Jak pozwolicie to
                        napewno jutro też popiszę.Dziś to juz dobranoc.
                        • atka_7 Re: dzień 2 01.07.08, 22:33
                          Natka pewnie, że dołącz w grupie raźniej:) ja kopenhaska robie po raz drugi,
                          wcześniej miałam kilka podejść ale po kilku dniach się odpuszczałam, przy
                          poprzednim podejściu schudłam ok 4-5 kg, teraz mam nadzieję powtórzyć ten
                          wynik:) więc tymczasem do juterka:)
                          • natka.30 Re: dzień 2 02.07.08, 22:18
                            Pozdrawiam ponownie i dziękuję za przyjęcie .Musicie się trzymać
                            dziewczyny .Mi osobiście dzisiaj w tym upale nic się nie chciało
                            jeść.Nawet to co było w menu diety było mi za dużo.jeśli chodzi o
                            przerwy to bywało różnie zazwyczaj kilka miesięcy.Efekt u mnie
                            zawsze był ładnie widoczny.Było mi czasami ciężko ,bo ludzie nawet
                            ci z najbliższej rodziny zazdrościli mi utraty wagi nie zdając sobie
                            sprawy z tego ,że to właśnie oni wkurzając mnie najbardziej mnie
                            motywują.Nie rozumieli ile poświęcenia mnie to kosztowało .Bo
                            przecież kosztuje .Prawda???
                      • atka_7 Re: dzień 2 01.07.08, 22:34
                        aune to dzielna dziewczynka jesteś:) podejrzewam, że mnie tort by pokonał:)))
                        • aniulka8503 Re: dzień 2 01.07.08, 23:11
                          tort to mnie na bank by pokonał :) chyba że by mnie związali :)
                          natka jaką przerwę miałaś między dwiema kopenhadzkimi?
                          atka, a może na mnie 5-dniówka też nie podziała...kurde tak się
                          zastanawiam, czy nie lepiej zacząć jeszcze raz kopenhadzką? jak
                          myślicie? ja już sama nie wiem...
                          Pozdrawiam :)
                          Idę się napić...wody :)
                          Czyli woda nie zaszkodzi w nadmiarze? im więcej tym lepiej? to od
                          jutra piję po 6 litrów :) Chyba bym pękła :)
                          No to jutro 10 dzień...kurde zleciało jak nie wiem co!!!
    • agamadrid Re: kopenhaska ponownie start 30.06. 02.07.08, 00:05

      • atka_7 3 dzień 02.07.08, 21:53
        no to jestem, a co tu tak pusto dzisiaj??? Aniulka gdzie Ty? a Monte to co obija
        się, bo coś dziwnie się nie odzywa???? a gdzie reszta dietowiczek??? alo co jest
        z Wami koleżanki???:))) ja niniejszym melduję, że trzeci dzień się wziął i
        skończył:) a ja dietkuję dalej:), Agamadrid dzięki za wsparcie:))) pozdrówki
        • aniulka8503 Re: 3 dzień 02.07.08, 21:58
          jestem jestem...cały dzień poza domem :)
          10 dzień mam zaliczony...tylko martwi mnie jedna rzecz...nic nie
          schudłam...a przytyłam pół kilo...może dlatego, że zważyłam się
          teraz wieczorem, ale to już kilka dni i waga stoi...już zaczyna mnie
          wkurzać ta dieta!!! Zostały 3 dni...już chyba nic się nie zmieni :(((
          • natka.30 Re: 3 dzień 02.07.08, 22:21
            Niekonecznie waga może spaść w ciągu tych ostatnich
            dni.Wytrzymaj ,bo warto.Może pijesz za mało wody ,spróbuj trochę
            więcej dołacz do tego zielona herbatę .Napawdę nie zaszkodzi a
            pomoze ,a zamiast sie ważyć mież się centymetrem on jest bardziej
            sprawdzony.Zobaczysz ja się o tym tez niejednokrotnie
            przeonałam.Spróbuj i daj znać .Pozdrawiam.
            • aniulka8503 Re: 3 dzień 02.07.08, 22:29
              dobra, następna kopenhadzka (od 14 lipca) będzie ważona i
              mierzona...dzisiaj wypiłam ponad 3 litry wody...a może właśnie za
              dużo wody piję?????? ja już sama nie wiem...niby wszystko robię jak
              trzeba a tu takie psikusy...dzisiaj nawet grzanki nie zjadłam, bo mi
              się nie chciało...no ale przerywać nie ma sensu, bo to i tak już
              końcówka więc i tak dietkuję dalej :)
              Jutro 11 dzień :) Sama nie wierzę, że tak szybko to
              zleciało...myślałam, że będzie się ciągnęło a tu już prawie koniec :)
              W niedzielę jestem zaproszona na kebaba - pychota, ale nie dam sobie
              tak łatwo dodać nawet tych 4 kilo :) ja zjem tylko surówkę :)
              • natka.30 Re: 3 dzień 02.07.08, 22:49
                TAK TRZYMAĆ,CO DO WODY TO NAPEWNO CI NIE ZASZKODZI.PA
                • aniulka8503 Re: 3 dzień 02.07.08, 22:59
                  Czemu centymetr jest bardziej sprawdzony? Centymetry znikają a waga
                  stoi w miejscu? Dla mnie to dziwne, wręcz nierealne...no ale
                  spróbuję następnym razem...gdzie najlepiej się mierzyć? Wszędzie?
                  centymetra nie stosowałam
                  • natka.30 Re: 3 dzień 04.07.08, 19:38
                    To sprawdzona metoda ja mieżę się standardowo
                    pas
                    biodra
                    biust
                    udo
                    Spróbujcie!!!
              • monteblack Witajcie:) 02.07.08, 22:57
                Czesc dziewczynki!!!
                Witajcie moje drogie kompanki!
                Jestem,jestem i czytam Was codziennie,tylko 2 dni przychodze tak
                zrypana z roboty,ze nie mam sily stukac w klawierke.Cos tam chyba
                tylko ktorejs nocypostrykalam pod watkiem o 5 dniowce.
                Sluchajcie czytam o Waszych-Naszych doswiadczeniach z pieciodnowa po
                kopenhaskiej i musze sie z wami zgodzic-ta dietka po kopenhaskiej to
                porazka...Nie zwazylam sie,bo 5 dnia przerwalam pieciodniowe,na
                wyjezdzie oczywiscie,ale na pewno nie zlecialo mi za duzo!A
                normalnie jak ja robilam to z reka na sercu spadalo mi i 4 kg przez
                te 5 dni!!!
                Ja juz tez nabandyczam sie na kolejna kopenhaska.Odkad ja skonczylam
                (tj 22 czerwca+4 dni pieciodniowki) jem calkiem spoko,ale tak jak
                pewnie pisze z 50-ty raz wyjazd nad morze zbliza sie nieublagalnie i
                chcilabym zrzucic jeszcze z piataka conajmniej.Takze jak bede
                zaczynac kopenhska to na pewno dam znac,a poki co to kibicuje
                anulce,bo zapowiadalo sie ze dziewczyna podda sie na samym
                poczatku,a tu trwa i aktywnie uczestniczy w zyciu forum:)
                Pozdrowionka i do uslyszonka!
                • aniulka8503 Re: Witajcie:) 02.07.08, 23:09
                  tak trwam...i dalej będę trwać...jak nie tym razem to następnym
                  zejdą kolejne kilogramy...wyobrażałam sobie to inaczej, ale jest jak
                  jest i na to nic już nie poradzę...
                  Uczestniczę, bo jak się człowiek wygada to odrazu lepiej i tak jakoś
                  więcej siły...
                  Szczerze - w domu nikt nie wierzył, że wytrzymam dwa dni, a co
                  dopiero dwa tygodnie, nawet ja w to nie wierzyłam...ale jestem
                  upartym baranem i im pokazałam :) A przede wszystkim sobie :)
                  Chociaż mnie 4 kilo nie zadowalają do końca, to ojciec mówi, że to i
                  tak dobrze jak na tak krótki czas...
                  Już teraz nie ma siły żebym przerwała...ja wręcz boję się zakończyć
                  tą dietę...boję się, że w niedzielę zjem normalne śniadanie, obiad z
                  ziemniakami...słodycze...naprawdę to mnie przeraża, że zjem coś
                  innego i zaraz kilogramy wrócą...no ale przecież do końca życia nie
                  będę na tej diecie bez przerwy...
    • atka_7 Re: kopenhaska ponownie start 30.06. 04.07.08, 13:22
      widzę, że coś opustoszał ten wątek:) no nic, ja dalej z uporem maniaka dietkuję
      z mniejszym lub większym powodzeniem:) ale minął wczoraj 4 dzień, dzisiaj mam
      wolne, więc nie wiem gdzie wzrok schować, żeby nie leciał do lodówki:D:D:D, ale
      jutro jestem w pracy więc będzie łatwiej, co prawda potem idę na grila i nie
      będę oszukiwać, że tam nic a nic nie zgrzeszę:):):) ale postaram się, żeby było
      to jak najmniejszy grzeszek:))), póki co pozdrawiam:)
      • aniulka8503 Re: kopenhaska ponownie start 30.06. 04.07.08, 13:55
        no ja szłam na grilla z kurczaczkiem...i chociaż kiełbaska kusiła to
        powiedziałam sobie, że zjem ją innym razem (czyli jak dojdę do
        wymarzonej wagi - wtedy można będzie sobie co nieco pozwolić)
        Zresztą teraz mam wrażenie, że naprawdę skurczył mi się żołądek i to
        sporo, bo teraz po szklance wody czuję się pełna, a nigdy tak nie
        było)
    • atka_7 5 i 6 dzień 05.07.08, 14:56
      hej
      wczoraj minął 5 dzień DK dzisiaj mija 6 i już od jutra to powinno być z górki,
      ponieważ widzę za oknem słoneczko więc spadam się dotleniać, pozdrawiam ,
      ciężkie dwa dni przed nami:)))
      • aniulka8503 Re: 5 i 6 dzień 05.07.08, 23:30
        koniec!!!
        Przetrwałam :) 6 kilo mniej :)
        Dzięki wszystkim za wsparcie zwłaszcza w pierwszych dniach...
        Do zobaczenia w poniedziałek na drugiej serii kopenhadzkiej :)))
        • monia7904 Re: 5 i 6 dzień 06.07.08, 12:17
          Aniulko, gratuluję!! :) ja mam dziś dzień 7 no i 3 kg za mną ... Ciekawe ile się
          w sumie pozbędę. Życzę Ci udanego wypoczynku nad morzem no i pięknej pogody
          Dziewczyny, piszcie coś bo jakoś mi dzisiaj smutno i cicho tu... Rano byłam na
          basenie no i czekam już z wytęsknieniem na jakieś mięsko ;) Co tam u was i jak
          dietowanie?? pozdrawiam serdecznie :)
          • atka_7 7 dzień 06.07.08, 13:58
            hej Monia ja też mam 7 dzień dzisiaj właśnie pożarłam mięsko i owocka (w jednym
            przepisie go mam a w drugim nie) ale stwierdziłam, że dzisiaj wypróbuję
            bogatszą wersję DK:), Monia w niedzielę rano na basen??? podziwiam:),
            zazdroszczę ludziom, którzy po pierwsze potrafią pływać (ja mam tyłek z ołowiu),
            a po drugie, że maja tyle zaparcia w sobie, żeby rano lecieć na basen:))),
            zawsze tak miałaś czy tylko teraz?
            • monia7904 Re: 7 dzień 06.07.08, 15:40
              no ja w sumie lubiłam zawsze sport tylko we mnie to głęboko drzemie i trzeba to
              jakoś pobudzić ;) no i dieta mi w tym pomaga. Ja już też pożarłam mięsko no i
              przymierzam się do owocu <mniam>. Oby do jutra skoro kolacji brak ... :( Trzymaj
              się atka :)
              • monia7904 Re: 7 dzień 06.07.08, 15:51
                a co do basenu, to tam gdzie mieszkam zbudowali nowy basen i aż przyjemnie się
                chodzi, ale im wcześniej, tym lepiej, bo mniej ludzi mnie widzi :(( dlatego tak
                wczesna pora ...
                • atka_7 Re: 7 dzień 06.07.08, 18:33
                  przez to, że kolacji brak, a chyba bardziej przez to, że mam dużo czasu i nic
                  specjalnie do zrobienia:) i żeby nie łazić do kuchni i nie myszkować po
                  szafkach:) to wychlałam już chyba ze dwa litry herbatki zielono-czerwonej:),
                  Monia i tak Ci zazdroszczę mobilizacji:)) pozdrówki
                  • aniulka8503 Re: 7 dzień 07.07.08, 12:37
                    no ja na basen to pójdę jak będzie 90,60,90...hehe
                    A nad morzem było fajnie, kilogram walki poszedł w plecy, ale już to
                    nadrabiam :)
                    • monia7904 Re: 7 dzień 07.07.08, 13:31
                      No Aniulka, to jakbym ja na takie wymiary czekała to nie zawitałabym na basen
                      nigdy ;p no ale ja chodzę na pływalnię i mam swoje godziny kiedy nie ma prawie
                      nikogo ;), a skoro mam teraz trochę wolnego to mogę chodzić kiedy pasuje.
                      A ten kg szybko Ci znowu zejdzie, z Twoją silną wolą to pewnie juz jutro będzie
                      po nim- w każdym razie tego Ci życzę
    • kasalerka Re: kopenhaska ponownie start 30.06. 07.07.08, 13:22
      hej, ja zaczynam dietę jutro, mam pare pytan do was: jak
      przyrzadzacie stek?? czy szpinak mozna doprawic sobie czyms?? a
      grillowane mięso to jakie najlepiej??
      • aniulka8503 Re: kopenhaska ponownie start 30.06. 07.07.08, 13:28
        odpowiedziałam ci w twoim temacie :)
        Nie pisz wszędzie tego samego :)
        Mięso najlepiej w piekarniku na kratce - bez tłuszczu :)
        Sporo osób tak robi :)
      • monia7904 Re: kopenhaska ponownie start 30.06. 07.07.08, 13:34
        hej Kasalerka, no co do steku to rozbijam, troszkę solę i pieprzę i na patelni
        bez tłuszczu no i podlewam wodą a potem żuję hehe. Z grilla to ja robię drób, no
        i podobnie troszkę przyprawiam i żuję ale trochę też wącham, bo pachnie ładniej
        ;p no a szpinak to Ci nie doradzę bo ja to łykam i zapijam wodą <masakra> miłego
        dzionka :)
        • kasalerka Re: kopenhaska ponownie start 30.06. 07.07.08, 13:43
          dzieki za pomoc, a korzystajac z tego ze od jutra zaczynam sie
          katowac, to ide zjesc cos dobrego, pozdrawiam, napisze jutro jak mi
          idzie:)
          • atka_7 kolejny dzień 07.07.08, 21:09
            za mną:) zostało ich 5, niewiele:), ale jeśli będzie potrzeba to od poniedziałku
            zacznę znowu:), kurcze chyba się uzależniłam:), a poważnie to dzisiaj niestety
            bardzo późna kolacja była i troszkę sobie zamieniłam ze szpinaku na kalafiorka:)
            a co mi tam, trudno nie jest to typowa kopenhaska, ale brokułek już mi się
            znudził, a szpinaku jakoś nie miałam natchnienia próbować:)
            • kasalerka Re: kolejny dzień 08.07.08, 10:50
              witam, jestem po śniadaniu:) i psychicznie przygotowuję się do
              szpinaku:) mam duuuuużo silnej woli i mam nadzieję że jakoś
              wytrzymam:)
              • monia7904 Re: kolejny dzień 08.07.08, 10:54
                witajcie :) szpinaku to Ci nie zazdroszczę ;) ale popojany wodą spłynie,
                powodzenia:)
                • aniulka8503 Re: kolejny dzień 08.07.08, 12:55
                  A mi tam szpinak smakował...no nie był taki jak np. frytki, ale nie
                  był też taki najgorszy :)
                  Właśnie piję kawkę...wiem, trochę późno, ale niedawno wstałam...nie
                  wiem coś ostatnio długo śpię :)
                  Drugi dzień mija...jeszcze na wagę nie wchodzę...dziwne, ostatnio
                  nie mogłam dnia wytrzymać, żeby nie wejść, a teraz drugi dzień i
                  jakoś mi się do wagi nie spieszy...
                  • kasalerka po szpinaku 08.07.08, 13:18
                    Dziewczyny!!! zjadłam szpinak!!! i jeszcze zyje:) dzieki niemu
                    doceniam walory smakowe innego jedzenia:) pomidor jest wspanialy,
                    zwlaszcza po szpinaku:):):) a teraz do kolacji:)
                    • aniulka8503 Re: po szpinaku 08.07.08, 13:39
                      Do wszystkiego idzie się przyzwyczaić :)
                      Ja zrezygnowałam z obiadów, teraz jem obiado kolację tak około 16...
                      • atka_7 Re: po szpinaku 08.07.08, 19:49
                        ja tam ze szpinaku zrezygnowałam:) ale może przy którymś odejściu spróbuję:)
                        póki co 9 dzień za mną, trochę sobie poswawoliłam z owockami dzisiaj, bo zamiast
                        1 było ich dużo więcej, więcej grzechów nie pamiętam:):D
                        • atka_7 10 dzień 09.07.08, 22:52
                          i kolejny dzień za mną:))) zostało ich 3 tylko, hm i już sie zastanawiam co
                          dalej, Monte pisała gdzieś, ze od piątku zaczyna kolejne podejście do
                          kopenhaskiej, ja zacznę chyba od poniedziałku, może już nie koniecznie ścisłą,
                          ale coś w tym samym temacie:), pieczywa mi się nie chce, za ziemniakami nie
                          przepadam, warzywek jest pod dostatkiem:) cycki kurze i o dziwo jajca i sałata
                          jeszcze mi się nie znudziły:) więc czemu by nie:) a może tym razem na szpinak
                          się skuszę:)))
                          • aniulka8503 Re: 10 dzień 09.07.08, 23:40
                            no ja mam 3 dzień za sobą :)
                            • atka_7 Re: 10 dzień 10.07.08, 20:46
                              hello:) 11 dzień za mną:) nie wiem czy po tych 11 schudłam jeszcze, zważę się
                              jutro, ale z całą pewnością wiem, że nie przytyłam:) czuję sie świetnie, energia
                              mnie normalnie roznosi:), więc od poniedziałku zaczynam, nawet nie zaczynam,
                              trwam sobie w dietce dalej:)
                              • kasalerka Re: 10 dzień 11.07.08, 10:35
                                witam, jestem dzis przy czwartym dniu, trwam niezlomnie i wierze ze
                                tak bedzie do konca. Mam pytanie co do twarożku, to ma byc zwykly
                                bialy serek czy moze byc taki wiejski serek (skład: twarog
                                ziarnisty, śmietanka, sól). bardzo rygorystycznie przestrzegam diety
                                wiec prosze o odpowiedz do 13:) bo to moja pora obiadowa:):):)
                                • aniulka8503 Re: 10 dzień 11.07.08, 11:56
                                  ja jadłam taki "grani"...
                                  no mi leci 5 dzień :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka