Dodaj do ulubionych

Senator w sukience

11.12.09, 15:42
Krzysztof Piesiewicz w kolorowej sukience daje sobie malować usta, a
potem wciąga wysypany na stół biały proszek - takie filmiki z
udziałem senatora PO opublikował na swojej stronie
internetowej "Super Express". Piesiewicz nie zaprzecza, że to on
jest bohaterem nagrania. Twierdzi jednak, że wbrew zeznaniom
szantażujących go kobiet, nie zażywał kokainy, tylko przyjmował
sproszkowany lek.
www.tvn24.pl/-1,1633155,0,1,senator-w-sukience--wciaga-bialy-proszek,wiadomosc.html
Obserwuj wątek
    • dede43 Re: Senator w sukience 12.12.09, 08:10
      Łomatkopolko.
      • ewa9717 Re: Senator w sukience 12.12.09, 09:05
        To w ramach terapii zapewne. Musiał się bidulek ubrać w kwiecistą
        kieckę i dać dziwkom umalować, żeby lek wciągany przez nos zaczął
        działać. W sumie smutne...
    • skiela1 Re: Senator w sukience 15.12.09, 17:31
      "Tak, ale proszę mnie zrozumieć, w jakim środowisku się obracałem: artyści,
      filmowcy... Zdarzyło mi się zażywać kokainę w Holandii, czy we Włoszech... Ale
      to były śladowe ilości - wyjaśnia."

      Ja nie wiem dlaczego niektorym sie wydaje ,ze sa srodowiska,ktore maja jakby
      przyzwolenie na takie zachowania.Czyzby to bylo takie samousprawiedliwianie sie?
      Zalosny ten pan jest.
    • guglielmo Re: Senator w sukience 15.12.09, 18:54
      Przez chwilę przyzwoitszym dziennikarzom udało się zapanować nad informacjami:
      mówiono o karalnym posiadaniu narkotyków, przemilczano zabawy w przebieranki,
      które są jego sprawą i należą do sfery chronionej prywatności. Niestety krótko
      to trwało - wyścig hien ma swoje prawa. Wszyscy wyrównali do poziomu Super Expressu.
      • smutna_od_dawna Re: Senator w sukience 15.12.09, 18:56
        Prywatność prywatnością, ale dopóki pełni sie urząd senatora, to
        trzeba zachować pewien poziom...
        • guglielmo Re: Senator w sukience 15.12.09, 19:13
          smutna_od_dawna napisała:

          > Prywatność prywatnością, ale dopóki pełni sie urząd senatora, to
          > trzeba zachować pewien poziom...

          No właśnie w tym rzecz, że upodobania tego rodzaju nijak się nie mają do
          pełnionych funkcji i dlatego - mimo, że senator to osoba publiczna - ta część
          jego życia podlega ochronie.
          • ewa9717 Re: Senator w sukience 15.12.09, 19:21
            Nie zgodzę się z tym. Pan senator ma wpływ na to, co się dzieje w
            moim kraju, a jeśli pan senator daje powody do szantażu dziwkom i
            alfonsom, to znaczy, że te dziwki i alfonsy mogą wpływać na decyzje
            o znaczeniu państwowym. Poza tym (cokolwiek o tym różni ludzie
            sądzą) posiadanie i zażywanie narkotyków jest u nas zakazane i pan
            senator nie może łamać łamać prawa.
            • guglielmo Re: Senator w sukience 15.12.09, 21:59
              ewa9717 napisała:

              > Poza tym (cokolwiek o tym różni ludzie
              > sądzą) posiadanie i zażywanie narkotyków
              > jest u nas zakazane i pan
              > senator nie może łamać łamać prawa.

              Na ten temat pisałem wyraźnie: ewentualne popełnienie przestępstwa jak najbardziej nadaje się na informację prasową.

              > Nie zgodzę się z tym. Pan senator ma wpływ na to, co się dzieje w
              > moim kraju, a jeśli pan senator daje powody do szantażu dziwkom i
              > alfonsom, to znaczy, że te dziwki i alfonsy mogą wpływać na decyzje
              > o znaczeniu państwowym.

              A tu się nie zgodzimy. Zaczynasz od złego końca. Dlaczego możliwy jest szantaż? Po pierwsze dlatego, że prasa kupuje takie materiały i publikuje je. Po drugie dlatego, że my je czytamy i wyciągamy z tego bzdurne wnioski: większość ludzi uważa, że facet noszący w domu kabaretki nie może być posłem, ministrem, urzędnikiem. To samo myślą o homoseksualistach, masochistach i innych "innych".

              Z tych dwóch rzeczy rodzi się rzeczywiście możliwość szantażu. Ale to nie prywatne upodobania senatora są naganne, tylko bezczelne publiczne gadanie o tym i głupie myślenie, że takie rzeczy dyskwalifikują człowieka.

              Doskonałym przykładem są homoseksualiści. Zacofany, niechętny, często nienawistny stosunek społeczeństwa do nich powoduje lęk i ukrywanie się, a w ślad za tym - podatność na szantaż. W efekcie państwo współuczestniczy w dyskryminacji: ta podatność na szantaż jest powodem umieszczenia pytań o orientację seksualną w kwestionariuszu, który wypełnia się, żeby dostać certyfikat bezpieczeństwa (zgodę na dostęp do informacji tajnych). W ten sposób państwo oficjalnie uczestniczy w nagonce, a co najmniej przyjmuje ją do wiadomości.

              Nie tędy droga. Nie można mówić, że upodobania kulinarne lub erotyczne, skłonność do robienia bałaganu w domu, kłótnie z żoną, kolekcjonowanie znaczków pocztowych... - jeśli dotyczą osoby publicznej, to są publiczne. To są prywatne sprawy. Każda (każda!!!) może się stać materiałem na szantaż, o ile będziemy skłonni wtrącać się w takie rzeczy, kupować szmatławce z pseudo-sensacjami, oceniać ludzi wedle kryteriów, które kompletnie nie mają sensu.

              Te sprawy są dość dobrze znane prawu cywilnemu i jest w nich spore orzecznictwo. Osoba publiczna korzysta z nieco ograniczonej ochrony swojej prywatności i innych dóbr osobistych, ale nie jest prawa do ich ochrony całkowicie pozbawiona. Ujawnianie rzeczy nie związanych z pełnioną funkcją jest niedopuszczalne. Posługiwanie się wytrychem "szantaż" nie może być uzasadnieniem, bo prowadzi do błędnego koła.

              Osoby publiczne należy oceniać wedle kryteriów związanych ściśle ze sposobem wykonywania przez nie ich zadań. Reszta to życie prywatne, do którego te osoby też mają prawo.
              • ewa9717 Re: Senator w sukience 15.12.09, 22:13
                Nie. Szantaż jest możliwy przede wszystkim wówczas, kiedy ktoś
                popełnia czyny nieetyczne lub łamie prawo. Nic mnie nie obchodzą
                preferencje pana P., w domu niech sobie chodzi nawet z piórkiem w
                pupie, ale jeśli traci kontrolę nad sobą, dając dwóm przypadkowym
                panienkom manewrować sobą jak bezwolną kukłą, to niech po prostu
                zrezygnuje z mandatu i nic do niego nie mam.
                • guglielmo Re: Senator w sukience 15.12.09, 22:29
                  ewa9717 napisała:

                  > Nie. Szantaż jest możliwy przede wszystkim wówczas, kiedy ktoś
                  > popełnia czyny nieetyczne lub łamie prawo.

                  W tym przypadku materiał na szantaż był dwojaki - narkotyki i upodobania
                  erotyczne. Co do narkotyków - zgadzamy się, to jest karalne, więc należy o tym
                  mówić. Ale dlaczego "przy okazji" ujawnia się informacje o życiu prywatnym,
                  które - jak sama piszesz - nic Cię nie obchodzą? O to tylko mi chodzi: o całej
                  sprawie należało informować tak - senator zachowywał się w sposób stwarzający
                  poważne podejrzenie, że miał narkotyki, co jest karalne. Kropka. Żadne inne
                  informacje nie powinny były ukazać się w prasie. Publikowanie ich jest
                  włączaniem się prasy w mechanizm szantażu dotyczącego sfery prywatnej.
                  • ewa9717 Re: Senator w sukience 15.12.09, 22:37
                    Ale ja nie mówię o chuliganerii dziennikarskiej najróżniejszej maści.
                    Ja mówię o tym, że senator RP "dzięki" swoim poczynaniom staje się
                    marionetką w ręku ludzi, którzy nie omieszkają z tej zależności
                    skorzystać.
                    • guglielmo Re: Senator w sukience 15.12.09, 22:45
                      ewa9717 napisała:

                      > Ale ja nie mówię o chuliganerii dziennikarskiej najróżniejszej maści.
                      > Ja mówię o tym, że senator RP "dzięki" swoim poczynaniom staje się
                      > marionetką w ręku ludzi, którzy nie omieszkają z tej zależności
                      > skorzystać.

                      Zgadza się. Tylko że ta gałązka wątku nie o tym jest. Dlatego uparcie wracam do przedmiotu, którym jest postępowanie dziennikarzy. Postępowanie, które jest w swoich skutkach znacznie bardziej szkodliwe niż wciągnięcie nosem czegokolwiek, nawet kokainy.
                      • guglielmo Re: Senator w sukience 15.12.09, 22:47
                        A wszystko to przez tytuł "Senator w sukience..." - powinno być "Senator
                        podejrzany o posiadanie narkotyków".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka