sloggi
02.02.04, 16:57
Każde wyjście „do świata” jest dla nich szokiem. Kiedy po kilku latach życia
w klauzurze idą na wybory albo do lekarza, dziwią się, że świat tak wygląda.
I boją się pędzących po ulicy samochodów, nawet ludzi spieszących nie wiadomo
dokąd.
kiosk.onet.pl/art.asp?DB=162&ITEM=1148851&KAT=240
/czasami zadaję sobie pytanie - po co?, a z drugiej strony każdy ma inny
sposób na życie, poza tym zazdroszę wytrwałości i charyzmy/