Dodaj do ulubionych

2 lutego & & #35 8211; Dzień Życia Konsekrowanego

02.02.04, 16:57
Każde wyjście „do świata” jest dla nich szokiem. Kiedy po kilku latach życia
w klauzurze idą na wybory albo do lekarza, dziwią się, że świat tak wygląda.
I boją się pędzących po ulicy samochodów, nawet ludzi spieszących nie wiadomo
dokąd.
kiosk.onet.pl/art.asp?DB=162&ITEM=1148851&KAT=240
/czasami zadaję sobie pytanie - po co?, a z drugiej strony każdy ma inny
sposób na życie, poza tym zazdroszę wytrwałości i charyzmy/
Obserwuj wątek
    • anexxa Re: 2 lutego & & & #35 35 8211; Dzień Życia Kons 02.02.04, 22:53
      ostatnio tez sie nad tym zastanawialam - nie ukrywam, ze ogladajac ktorys tam
      odcinek "na dobre i na zle". historyjka ciut serceszczypatielna - mloda
      dziewczyna, jedyne dziecko samotnego ojca, perfekcyjnie skonczone prawo,
      zabiegaja o nia znane firmy i kancelarie, a ona idzie do zakonu kontemplacyjnego
      (zdaje sie, nie zapamietalam nazwy). wyjasnienie padlo takie - jednego dnia
      obudzila sie i wiedziala, ze to wlasnie ma zrobic. no, ja tam nie wiem. jako
      ateistce trudno mi to objac umyslem, a poza tym mam takie wrazenie, ze to troche
      naiwne udawac sie do klasztoru celem osmiogodzinnych modlow, zostawiajac swoja
      rodzine, rodzicow, ktorymi byc moze ktos powinien sie opiekowac (lub kiedys moze
      to byc potrzebne). co prawda kosciol z pewnoscia ma na to jakas sprytna
      odpowiedz, pewnie nawet stosowny cytat z biblii, ale nie bardzo rozumiem, w czym
      modlitwa zakonnicy lepsza jest od modlitwy nie-zakonnicy.

      xx. rozgadana, bo jutro moze nie ruszyc reka:>
      • sloggi Re: 2 lutego Dzień 02.02.04, 22:58
        Coś w tym jest, jakaś siła, która daje ludziom siłę i odwagę do takiej decyzji -
        bo przecież to wymaga odwagi.
        • anexxa Re: 2 lutego Dzień 02.02.04, 23:10
          no, z pewnoscia. widzilam dzis w metrze trzech zakonnikow - jeden ok. 40 lat,
          dwoch lekko po 20, zdaje sie. ubrani w habity, plaszcze... "imie rozy" sie
          przypomnialo.

          xx.
          • marta.zet habity i płaszcze 03.02.04, 01:59
            Habity i płaszcze zobaczyć można też na turniejach rycerskich. Stroje szyjemy
            sobie sami i odwagą się wykazawszy odtworzamy czasy dawne. Mimo, że robimy to
            dla zabawy staramy się przez chwilę w inny świat zagłębić. Niektórzy z nas robią
            to z powodu zasad, których teraz uświadczyć trudno. Może inni w modłach widzą
            swą "misję". Może to pozwala im się odnaleźć w świecie "konsumpcji", jakiś
            kręgosłup wypracować. Wiem, naiwna jestem. Niestety. O tempora, o mores...! A
            może jednak to nie odwaga tylko tchórzostwo albo słabość ? Może nie radzą sobie
            z życiem i wolą schować się w murach, odizolować ? Hmm... zastanówmy się na tym
            ......... Za chwilę dalszy ciąg programu.....
            • marta.zet habity i płaszcze part 2 03.02.04, 02:05
              Zaraz, zaraz, skoro (właściwie) nie kontaktują się ze światem i w celach mają
              tylko książki to skąd nagle e-maile w sprawie modlitwy ? Ha, jednak mają dostęp
              do świata, ale tego do którego same chcą wyjść czyli sieci. Czyż w takim razie
              nie jest uzasadniona teza o nieradzeniu sobie w społeczeństwie ?
              • geograf Re: habity i płaszcze part 2 03.02.04, 02:10
                zauważ,że ten internet może też mieć ograniczoną formę...może ograniczać się
                tylko do wyznaczonych "odgórnie" stron (rowniez np. maili) albo do wybvranych
                tylko rpzez Ciebie,wybranych wsrod tych,ktore niekoniecznie Ciebie
                interesuja...czyli izoluja sie i zostaja w bezpiecznym miejscu..za murami, do
                tego wiedza tylko to,co chca wiedziec...
                tak mysle.
                • marta.zet Re: habity i płaszcze part 2 03.02.04, 02:45
                  > wiedza tylko to,co chca wiedziec...
                  Bardzo wygodne :[
                  Ja np.nie mam ochoty wiedzieć co sąsiad robi za ścianą, ale muszę znosić jego
                  zapędy stolarsko - remontowe o dziwnych porach przez co wyspać się nie mogę. Ale
                  mimo to wolę to wolę takiego sąsiada za niż bezpieczeństwo w izolacji.
                  Przynajmniej nawiązują się na korytarzach więzi międzyludzkie, społeczeństwo ma
                  okazję się spotkać wink
            • sloggi Re: habity i płaszcze 03.02.04, 20:56
              I za tą ucieczkę też je podziwiam, ja nie umiałbym zostawić wszystkiego dla
              w sumie dla mnie tak abstrakcyjnej rzeczy jak rozmodlenie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka