24.06.04, 00:53
bez podtekstów, bez skojarzeń, bez powiązań z innymi wątkami czy osobami.

mam na biurku owada (nie wiem co to, wygląda, jak na owada sympatycznie).
rozwalił sie brzuchem do góry bzycząc skrzydłami. przewróciłam go brzuch. ale
tkwi tak juz od godziny jakiejś i nic. mam dobić? bo zyje - czasem bzyknie
cos pod skrzydłem, ale jakiś znieruchomiały jest. co robić?
pytanie całkiem serio - mam do owadów słabość

a na marginesie, ktos zna takie sliczne, zielone, z przezroczystymi
skrzydłami, oczy wyłupiaste? piekne są po prostu, do swiatła przylatują...?
Obserwuj wątek
    • wgfc Re: owady 24.06.04, 00:57
      Bojka2 napisała:

      > co robić?

      Hmm. Nie wiem. Może przytulić?
      • bojka2 Re: owady 24.06.04, 00:59
        wgfc napisał:

        > Bojka2 napisała:
        >
        > > co robić?
        >
        > Hmm. Nie wiem. Może przytulić?

        toz to malenkie, zgnieść bym mogła...
        • czarna33 Re: owady 24.06.04, 01:01
          Kopsnij na parapet,może poleci do rodziny?
        • thomasch Re: owady 24.06.04, 01:02
          Weź go na papier/gazetę i wyrzuć przez okno.
          • ashek Re: owady 24.06.04, 01:06
            Przekłuj szpilką - będziesz miała na zime wspomnienie czerwcowych nocy.
            BTW, a może to czerw???
            • bojka2 Re: owady 24.06.04, 01:09
              za późno na szpile...
              jak czerwa poznać?
          • bojka2 Re: owady 24.06.04, 01:08
            thomasch napisał:

            > Weź go na papier/gazetę i wyrzuć przez okno.

            dzieki za rady, mój nowy przyjaciel odbił się właśnie od betonu.
            chyba wypuszczenie go na wolność było lekkomyślną i zbyt pochopnie podjetą
            decyzjąsad
            • ashek Re: owady 24.06.04, 01:19
              Czerw, beznoga larwa robakowatego kształtu, występująca u owadów z rodziny
              gzowatych, zaliczanych do podrzędu muchówek krótkoczułkich (Brachycera), a
              także u niektórych muchówek i błonkówek. Zwyczajowo jako czerwy określane są
              przez pszczelarzy wszystkie stadia rozwojowe pszczoły miodnej (zapłodnione
              jaja, larwy i poczwarki).
              • bojka2 Re: owady 24.06.04, 01:25
                ashek napisał:

                > Czerw, beznoga larwa robakowatego kształtu, występująca u owadów z rodziny
                > gzowatych, zaliczanych do podrzędu muchówek krótkoczułkich (Brachycera), a
                > także u niektórych muchówek i błonkówek. Zwyczajowo jako czerwy określane są
                > przez pszczelarzy wszystkie stadia rozwojowe pszczoły miodnej (zapłodnione
                > jaja, larwy i poczwarki).
                >

                to nie był czerw, ale to nie zmienia faktu, że mam biedne stworzenie na
                sumieniu.
                wyglądało raczej jak dłuższy rodzaj muchy, skrzydełka węższe, jedna para, o ile
                pamietam, chyba trzy pary łapek, te sprawy... ktoś wie, co zabiłam?
                >
                • thomasch Re: owady 24.06.04, 01:27
                  bojka2 napisała:

                  > ktoś wie, co zabiłam?

                  Robala, który by Ci bzyczał całą noc, a kto wie - może i pokąsał. wink
                  • bojka2 Re: owady 24.06.04, 01:32
                    zero wrazliwości, mozna się było tego spodziewaćsmile
                    • thomasch Re: owady 24.06.04, 01:35
                      bojka2 napisała:

                      > zero wrazliwości, mozna się było tego spodziewaćsmile

                      Typowa wizja laika smile
                      • bojka2 Re: owady 24.06.04, 01:40
                        thomasch napisał:

                        > Typowa wizja laika smile

                        coś mi imputujesz? czy to że nie wiem co usmierciłam, daje Ci prawo do
                        nazywania mnie laikiem? (jaka jest wersja dla kobiet - laiczka?)smile
                        • thomasch Re: owady 24.06.04, 01:42
                          Nie dręcz mnie, proszę wink Czy ja się zajmuję wyszukiwaniem tendencji w Twoich
                          wypowiedziach? wink
                          • bojka2 ucinam sobie komara 24.06.04, 01:50
                            tak to się mówi?
                            idę spać mając na sumieniu owada niewiadomego gatunkusmile
                            jako ze podobno wkrótce udajesz sie w dalekie wojaże, życzę słońca i pysznej
                            baraninki, ja spróbuję ozorków, choc w tym celu będę musiała udac sie do
                            restauracji. sama nie obedrę tego czegos ze skórysad
                            więc smacznego, dużo słońca i dobrej nocysmile
                            • thomasch Re: ucinam sobie komara 24.06.04, 09:59
                              bojka2 napisała:

                              > tak to się mówi?
                              > idę spać mając na sumieniu owada niewiadomego gatunkusmile

                              Bywa i tak. Jest dużo wilgoci (często pada) a to sprzyja wylegowi owadów.

                              > jako ze podobno wkrótce udajesz sie w dalekie wojaże, życzę słońca i pysznej
                              > baraninki, ja spróbuję ozorków, choc w tym celu będę musiała udac sie do
                              > restauracji. sama nie obedrę tego czegos ze skórysad
                              > więc smacznego, dużo słońca i dobrej nocysmile

                              Nie wiem, czy dostanę akurat baraninkę, w naszych sklepach to rzadkość. Ozorki
                              jednak są dosyć powszechnie dostępne i naprawdę warto spróbować. Trzeba je
                              obrać ze skórki, ugotować, zalać galaretą (można przyozdobić wedle gustu
                              marchewką/groszkiem, ja zwykle ozdabiam papryką, cząstką cytryy i natką smile
                              Dziękuję za życzenia smile Mam nadzieję, że pogoda się poprawi, bo póki co dziś
                              jest bardzo pochmurno. Jako że wybieram się na dłużej, mam nadzieję, ze lato w
                              końcu zawita smile Noc minęła - u mnie była burza, obudziły mnie grzmoty, więc za
                              bardzo udana niestety nie była, ale cóż - na to się nic nie poradzi. Bez
                              względu na to, czy wyjeżdżasz, czy nie, również życzę udanego urlopu smile
        • zzrobert No to ćwicz delikatność 24.06.04, 09:18
          po trzecim owadzie będziesz już wiedziała na ile możesz sobie pozwolić wink
          • kolczatka Re: No to ćwicz delikatność 24.06.04, 09:40
            zzrobert napisał:

            > po trzecim owadzie będziesz już wiedziała na ile możesz sobie pozwolić wink

            Dopiero po trzecim?
            • kris01 Re: No to ćwicz delikatność 24.06.04, 10:14
              Czyżbyś była seryjną morderczynią? Wszystko należy robić z wyczuciem misiu.
              • thomasch Re: No to ćwicz delikatność 24.06.04, 10:17
                kris01 napisał:

                > Wszystko należy robić z wyczuciem

                Zależy w jakiej sytuacji. Co zrobić np. z chmarą komarów - seryjne morderstwo
                jest jedynym wyjściem.
                • kris01 Re: No to ćwicz delikatność 24.06.04, 10:20
                  Komary można tępić seryjnie, podobnie jak większość innych wstrętnych owadów.
                  Ja tylko zatrwożyłem się losem tych zwierzaczków (dobrych zwierzaczków), które
                  są delikatnie przez Kolczusię traktowane smile
              • kolczatka Re: No to ćwicz delikatność 24.06.04, 10:21
                kris01 napisał:

                > Czyżbyś była seryjną morderczynią? Wszystko należy robić z wyczuciem misiu.

                Kochanie Ty moje najdroższe, ale to już nie Twoja sprawa, prawda?
                • kris01 Re: No to ćwicz delikatność 24.06.04, 10:28
                  Jako mieszkaniec tej planety martwię się losem żyjątek. Straty w ludziach są do
                  zniesienia, ale te biedactwa nie zasłużyły na taki los. Ty moje imadełko w
                  paluszkach.
    • kolczatka Re: owady 24.06.04, 08:05
      bojka2 napisała:

      > a na marginesie, ktos zna takie sliczne, zielone, z przezroczystymi
      > skrzydłami, oczy wyłupiaste? piekne są po prostu, do swiatła przylatują...?


      Masz na myśli złotooka? Też je lubię wink

      www.stopa.cso.pl/galeria/index.html
      • kris01 Re: owady 24.06.04, 08:22
        Misiu, rozczuliłaś mnie tym wyznaniem. Pewnie wszyscy, którzy lubią zwierzątka
        muszą być tak wrażliwi jak ty.
      • sloggi Re: owady 24.06.04, 08:26
        U Mamęcji to te złotooki są, tu na Zaciszu są takie śmieszne żuczki - strasznie
        hałaśliwe smile
        • kris01 Re: owady 24.06.04, 09:16
          Myślę, że powinniście umówić się z Kolczusią na wspólne oglądanie zwierzaczków.
          • sloggi Re: owady 24.06.04, 09:31
            kris01 napisał:

            >Myślę, że powinniście umówić się z Kolczusią na wspólne oglądanie zwierzaczków.

            Dobra myśl nie jest zła, zwierzaczku.
    • virgin_black Re: owady 24.06.04, 11:44
      wczoraj w nocy tropilam chrabąszcza w pokoju. moglby sobie nieboraczek pozyc
      jeszcze, ale glosne bzyczenie i cos chlodnego, ruchliwego i dosc nieprzyjemnego
      smyrajacego mnie w ciemnosci po twarzy wywolywalo u mnie mordercze odruchy. i
      marnie skonczyl biedaczyna...
      • bettyy Re: owady 24.06.04, 12:14
        ja biegałam za wielką ćmą... nie wiem jak cholera dostała się do pokoju.... no
        i niestety... trafiłam ją.... a chciałam ją tylko wygonić z sypialni.... mam
        nadzieję, że dziś nic mi do pokoiku nie wpadnie....
        ;o))))
        • bojka2 Re: owady 24.06.04, 14:01
          wychodzi na to, że w nocy z większości nas wychodzi zwierzesmile
          • bettyy Re: owady 24.06.04, 15:28
            bojka2 napisała:

            > wychodzi na to, że w nocy z większości nas wychodzi zwierzesmile

            tak.... zapewne to prawda.... i chyba nie tylko w samotne noce przed
            komputerem.... ehhhhh ;o))
    • adhamah Re: owady 01.07.04, 11:47
      Jakieś zwierzę siedzi na suficie dokładnie nad komputerem. Znam go, widzielismy
      się przez chwilę wczoraj wieczorem i się gdzieś ukrył. Teraz wylazł i siedzi mi
      nad głową. Ma długie nogi przypominające pajęcze, skrzydła i "ważkowaty"
      odwłok. Ciekawe czy gryzie? smile))
      • squelette_de_serpent Re: owady 01.07.04, 13:11
        adhamah napisał:

        > Jakieś zwierzę siedzi na suficie dokładnie nad komputerem. Znam go,
        widzielismy
        >
        > się przez chwilę wczoraj wieczorem i się gdzieś ukrył. Teraz wylazł i siedzi
        mi
        >
        > nad głową. Ma długie nogi przypominające pajęcze, skrzydła i "ważkowaty"
        > odwłok. Ciekawe czy gryzie? smile))

        duże? może to pan komar? jesli tak, to nie gryziewink
        • adhamah Re: owady 01.07.04, 14:28
          Za duże na komara smile Zresztą cokolwiek to było już nie mam tego nad głową, a to
          najważniejsze smile
          • bettyy Re: owady 01.07.04, 14:33
            jeśli to było czarne, to był pan komar... oni są duzi... ;o))))
            • adhamah Re: owady 01.07.04, 14:35
              Było brązowo-beżowe. Dość popularne tzn. kilka razy w miesiącu odwiedza mnie smile
              • bettyy Re: owady 08.07.04, 00:03
                kurcze no to mnie zabiłeś
                nie mam pojęcia co to......
    • adhamah Re: owady 07.07.04, 23:10
      Przed chwilą na oknem zauważyłem ogromną ćmę. Niczego tak się nie brzydzę jak
      tych stworzeń, a najgorsze jest to, że nie wiem czy ją wygnałem czy
      spowodowałem jej przemieszczenie w okolice łózka. Chyba dziś nie zasnę... smile
      • wgfc Re: owady 07.07.04, 23:56
        Adhamah napisał:

        > Przed chwilą na oknem zauważyłem ogromną ćmę.
        > Niczego tak się nie brzydzę jak tych stworzeń

        Ble. Nie cierpię jak stukają skrzydłami o sufit lub lampę.

        > nie wiem czy ją wygnałem czy spowodowałem jej przemieszczenie w okolice
        > łózka. Chyba dziś nie zasnę... smile

        Nie bój się i śpij śniąc o czymś przyjemnym smile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka